sobota, 15 marca 2014

"Kosogłos", czyli wojna z Kapitolem

"Kosogłos" to ostatnia część trylogii Suzanne Collins, w której opisana jest otwarta walka rebeliantów państwa Panem z Kapitolem.

Tworzenie recenzji ostatniej części cyklu jest arcytrudne, uniknięcie spoilerów nie jest możliwe. Z racji tego, osoby, które nie czytały poprzednich części "Igrzysk śmierci" (a mają zamiar), powinny najpierw się z nimi zapoznać, a dopiero potem z moją recenzją.

Akcja powieści rozgrywa się w państwie Panem, okrutnym i nieprzyjaznym miejscu, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Do niedawna odbywały się tam Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat stawali do walki na śmierć i życie. Mogła wygrać tylko jedna osoba, reszta ginęła z rąk uczestników. Wszystko transmitowane było przez telewizję, ku uciesze Kapitolu. Jednak mieszkańcy Panem mieli dość takiego życia i postanowili powstać przeciwko władzy...

czwartek, 13 marca 2014

Czym są "Zasady śmiesznego zachowania"?

"Ci co mówią, że mają wszystko gdzieś, właśnie nie mają wszystkiego gdzieś... bo ci, co mają wszystko gdzieś, tego nie mówią" - takim mottem opatruje swoją książkę Emil Hakl. Czy oznacza to, że jego bohater ma wszystko gdzieś?

Jak zdefiniować określenie śmieszne zachowanie? Sposób bycia/postępowanie, które bawi, jest tematem drwin. Tymczasem zachowanie bohatera Emila Hakla jest żenujące i niepoważne. Raczej nie ma w nim nic zabawnego.

Tytuł powieści - "Zasady śmiesznego zachowania", jest trochę złudny, gdyż przywodzi na myśl poradnik. Jednak książce tej daleko do poradnika. To raczej intymna spowiedź bohatera - 50-letniego Honzy, który przechodzi kryzys wieku średniego. Powieść podzielona jest na 3 części, będące 3 obrazkami z życia bohatera: "Dawaj wyżej!", "Zasady śmiesznego zachowania" oraz "Cmentarz na plaży".

środa, 12 marca 2014

"Marzyciele i pokutnicy" - przestroga dla marzycieli

Jaka jest cena naszych marzeń? Czy nie jest ona zbyt wygórowana? Na te pytania odpowiada zbiór "Marzyciele i pokutnicy" Krzysztofa Spadły.

Na pewno każdy zna powiedzenie: uważaj, o czym marzysz, bo może się spełnić. Marzenie mogą obrócić się przeciwko nam. Przeistoczyć się w coś, czego tak naprawdę nie chcieliśmy. Pewien człowiek marzył o nowym samochodzie, jednak nie miał 60 tysięcy złotych. Pragnął tego tak usilnie, że los mu postanowił pomóc. Pewnego dnia, jego żona zginęła w wypadku. Okazało się, że miała polisę na życie właśnie na kwotę, która była potrzebna na zakup samochodu. Jak można się spodziewać, nie tego chciał ten mężczyzna. Jak widać, zdarza się, że musimy słono zapłacić za nasze marzenia. Jak jest ich cena, dowiedzieli się bohaterowie antologii Krzysztofa Spadły.

"Marzyciele i pokutnicy" to zbiór 10 opowiadań z kilku gatunków fantastyki (horror, fantasy, science-fiction), obyczajówki oraz thrillera. Tematyka jest różnorodna, ale jeden motyw przewodni - marzenia, za które trzeba odpokutować. Choć opowiadania te dzieją się we współczesnej Polsce, to skrywają w sobie mroczne oblicze świata.

poniedziałek, 10 marca 2014

"W pierścieniu ognia", czyli Katniss kontra Snow

"W pierścieniu ognia" to druga część trylogii Suzanne Collins, w której opisane są zmagania  mieszkańców futurystycznego państwa Panem z dyktaturą.

Tworzenie recenzji kontynuacji nie jest proste. Nie sposób uniknąć spoilerów, gdyż już sam początek wprowadzenia zdradza zakończenie poprzedniej części. Dlatego, jeśli ktoś nie czytał "Igrzysk śmierci" (a ma zamiar) powinien najpierw się z nimi zapoznać, do czego gorąco zachęcam.

Dla przypomnienia akcja powieści dzieje się w państwie Panem, okrutnym i nieprzyjaznym miejscu, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Co roku odbywają się Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat staje do walki na śmierć i życie. Może wygrać tylko jedna osoba, reszta zostaje zabita przez uczestników. Wszystko transmitowane jest przez telewizję, ku uciesze Kapitolu.

niedziela, 9 marca 2014

"Historie, w których nic się nie dzieje" - czy rzeczywiście nic?

"Historie, w których nic się nie dzieje" Igora Kulikowskiego to niezwykle klimatyczne opowiadania. Wyłania się z nich świat niespełnionych oczekiwań, lęków oraz małych rzeczy, które tylko z pozoru nic nie znaczą.

Nie przepadam za opowiadaniami, a gdy już po nie sięgam, to są to zazwyczaj opowiadania kryminalne. Przyczyną mojej niechęci jest to, że jeszcze nie zdążą się zacząć, a już się kończą. Zawsze pozostaje pewien niedosyt, że można było przedłużyć tę opowieść. Dla mnie to próbki czyjegoś talentu. Prawdziwy popis kunsztu możliwy jest jedynie w powieści. Czy rzeczywiście tak jest?

"Historie, w których nic się nie dzieje" to zbiór 15 opowiadań Igora Kulikowskiego w klimacie vintage. Tytuł książki jest dość mylący, gdyż sugeruje, że w utworach tych nic się nie dzieje. Tak naprawdę dzieje się i to dużo, jednak w głowach opisywanych postaci. Utwory te noszą dziwne tytuły, takie zwyczajne - np. "Muchomor ze szkła", "Zwyczajny śnieżny dzień", "Polowanie na obłoki", "Obrazki z wydmami", "Śnieg na ulicy Cynamonowej".

piątek, 7 marca 2014

"Bo śmierć to dopiero początek" - niebezpieczne marzenie

"Czy zrealizowane marzenia zawsze okazują się czymś pięknym? Czy urok niektórych pragnień nie tkwi właśnie w tym, że są wyłącznie pragnieniami?" - takie dylematy ma bohaterka powieści Sylwii Błach "Bo śmierć to dopiero początek".

Jak wiele osób uważa, że ma talent pisarki i marzy, by ich prace ukazały się drukiem. A ilu takim osobom się udaje zaistnieć? Wysyłają swoje teksty do wydawnictw, czekają w napięciu na werdykt, który zwykle jest wyrokiem - nie nadajesz się, nie tego oczekujemy, rynek jest przesycony takimi książkami. Pozostaje wydać książkę własnym sumptem. Jest to jednak ryzykowne, gdyż mogą się nie zwrócić zainwestowane pieniądze. Właśnie z taką patową sytuacją mamy do czynienia w powieści Sylwii Błach "Bo śmierć to dopiero początek".

Główną bohaterką jest Malwina, która postanawia wydać swoją pierwszą książkę - o wampirach. Wspiera ją w tym mama Jadwiga, która po śmierci męża wymaga ciągłej opieki. Niestety młoda pisarka spotyka się z odmownymi odpowiedziami ze strony wydawnictw. Jedynym wyjściem jest self-publishing, ostatnio bardzo modna forma wydawnicza. Kobiety nie są zamożne, ledwo wiążą koniec z końcem. Mimo to decydują się na desperacki krok. Książka trafia do księgarń, jednak nie odnosi zamierzonego sukcesu. Widać ta tematyka się już przejadły czytelnikom. Malwina pomału traci nadzieję, że coś się zmieni. Upór obu kobiet powoli przeradza się w obsesję. Ich celem staje się wypromowanie książki za wszelką cenę...

środa, 5 marca 2014

Ulubieni autorzy:
Agatha Christie

Kolejną bohaterką mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Agatha Christie - nazywana Królową kryminału.

Agatha Christie (1890-1976) była angielską pisarką, specjalizującą się głównie w powieściach kryminalnych. Choć pisała także powieści obyczajowe jako Mary Westmacott, które cieszyły się dużą popularnością.

Napisała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych. Stała się najlepiej sprzedającą się pisarką wszech czasów. Wydano ponad miliard egzemplarzy jej książek w języku angielskim oraz miliard egzemplarzy przetłumaczonych na 45 języków.

wtorek, 4 marca 2014

"Igrzyska śmierci", czyli walka na śmierć i życie

Powieść Suzanne Coliins zmusza do refleksji na temat granic człowieczeństwa oraz tego, ile jesteśmy w stanie zrobić, by przeżyć.

Do tej pory omijałam science-fiction szerokim łukiem. Jakoś nie przekonują mnie wizje przyszłości, w których prym wiodą wymyślne maszyny itd. Wolę, gdy w powieści opisywana jest nasza rzeczywistość, może być z domieszką fantastyki. Jednak gdy zobaczyłam ekranizację "Igrzysk śmierci" w reżyserii Gary'ego Rossa, zmieniłam zdanie (recenzja). Tak mi się spodobała, że oglądałam ją aż 3 razy. I pod jej wpływem postanowiłam przeczytać książkę Suzanne Collins.

Państwo Panem jest okrutnym i nieprzyjaznym miejscem, które powstało na ruinach Ameryki Północnej. Na samym środku znajduje się Kapitol, który otacza 12 dystryktów. Ich mieszkańcy są zmuszani do krwawej daniny. Co roku odbywają się Głodowe Igrzyska, podczas których 12 chłopców i 12 dziewczyn w wieku 12-18 lat staje do walki na śmierć i życie. Może wygrać tylko jedna osoba, reszta zostaje zabita przez uczestników. Wszystko transmitowane jest przez telewizję, ku uciesze Kapitolu.

niedziela, 2 marca 2014

"Podróż zimowa", czyli granice zemsty

Do czego może posunąć się człowiek z powodu nieszczęśliwej miłości? Na to pytanie odpowiada "Podróż zimowa" Amélie Nothomb.

"Podróż zimowa" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Amélie Nothomb. Do niedawna nawet nie wiedziałam o jej istnieniu. Jej dzieło można spokojnie nazwać nowelą, ma bowiem raptem 96 stron. Mimo małej objętości, postanowiłam dać jej szansę. Czy było warto?

Głównym bohaterem jest Zoil, pracownik socjalny paryskiej elektrowni. W swojej pracy spotyka różnych ludzi, którym stara się pomóc. Pewnego dnia poznaje dwie kokiety - Astrolab oraz Alénior, które mieszkają na poddaszu jednej z kamienic w jego rewirze. Jedna z nich robi na nim duże wrażenie, wprost nie może przestać o niej myśleć. Jest jednak pewien problem, którego nie sposób rozwiązać. Załamany Zoil planuje straszliwą zemstę, w której realizacji potrzebny jest samolot z pasażerami na pokładzie...

piątek, 28 lutego 2014

"Niedziela, która zdarzyła się w środę" - zbiór reportaży

"Miałem szczęście być świadkiem, kiedy pewnym ludziom w środę przydarzyła się niedziela. To moja pierwsza książka reporterska" - wspomina Mariusz Szczygieł.

Reportaż nie jest łatwą formą przekazu. Można zatracić obiektywizm albo za bardzo "się napuszyć" przy jego tworzeniu. A przecież taki tekst powinien być przeznaczony dla każdego. Powinien być napisany językiem prostym i bliskim zwykłym ludziom. Na szczęście reportaż w Polsce ma się całkiem dobrze, o czym świadczy "Niedziela, która wydarzyła się w środę" Mariusza Szczygła.

Autor opisuje w nim polskie realia w latach 90. Mnie okres ten kojarzy się głównie z zabawą na trzepaku, graniem w gumę czy wymienianiem się kolorowymi karteczkami z koleżankami z podwórka. Pamiętam jeszcze, że płaciło się wtedy tysiącami, a zarabiało miliony. Co z tego, jak pieniądz miał małą wartość. Autor przybliża tamte czasy. Książka podzielona jest na 16 rozdziałów, a każdy z nich pokazuje inną historię.

czwartek, 27 lutego 2014

"Potomstwo" - pierwotny instynkt

Co wyróżnia nas od zwierząt? Gdzie przebiega granica? I czy łatwo ją przekroczyć? Na te pytania odpowiada książka Jacka Ketchuma - "Potomstwo".

Jakiś czas temu zapanowała moda na twórczość Jacka Ketchuma. Nie jest to jednak odkrycie sezonu czy roku. Pisarz zadebiutował w latach 80., jednak w Polsce jego książki pojawiły się stosunkowo późno. Dlaczego? Być może uznano je za zbyt makabryczne. Wszak znakami charakterystycznymi Ketchuma są groza, brutalność i okrucieństwo. Dopiero od kilku lat w naszym kraju zaczęto promować ekstremalny horror, opierający się na zasadzie im więcej przemocy i makabry, tym lepiej. Zachęcona pozytywnymi opiniami, postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z tym pisarzem i sięgnęłam po "Potomstwo", w którym przemocy i makabry nie brakuje.

Głównym bohaterem jest George Peters, były szeryf miasteczka Dead River w stanie Maine. Przez laty zetknął się z niewyobrażalnym złem - prymitywnymi i drapieżnymi dzikusami, którzy żywiły się ludzkim mięsem. To traumatyczne przeżycie odcisnęło się na jego psychice, zaczął sięgać do kieliszka. W alkoholu topi smutki i próbuje zatrzeć wspomnienia. Nie spodziewa się nawet, że klan kanibali przetrwał i znów wyruszył na żer. Kto będzie ich kolejną ofiarą? Czy Petersowi uda się powstrzymać te żądne krwi istoty?

wtorek, 25 lutego 2014

"Siostra Faustyna" - ciekawa biografia świętej

Siostra Faustyna była posądzana o histerie i fantazjowanie. Przez długi czas nikt nie wierzył, że tę prostą i niewykształconą dziewczynę Jezus wybrał na apostołkę Bożego Miłosierdzia. Jej niezwykłą biografię spisała Ewa K. Czaczkowska.

"Siostra Faustyna. Biografia świętej" to niezwykła pozycja czytelnicza, napisana z pasją. Ewa K. Czaczkowska przedstawia nieznane fakty z życia tej zakonnicy. Ujawnia także tajemnice szerzenia się kultu Miłosierdzia Bożego. Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza opisuje kolejne okresy Jej życia - od chwili narodzin, poprzez wstąpienie do zakonu, wizje, aż do śmierci. Ta część składa się z rozdziałów zatytułowanych nazwami miast lub miejscowości, których będą dotyczyć oraz opatrzonych cytatami. Druga część dotyczy realizacji misji siostry Faustyny po Jej śmierci. A także jej procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

Siostra Faustyna, a właściwie Helena Kowalska urodziła się 25 kwietnia 1905 roku w Głogowcu. W 1922 roku postanowiła wstąpić do klasztoru, jednak rodzice się nie zgodzili. Udało jej się to dopiero 3 lata później. Została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie (ul. Żytnia). Od tamtej pory podróżowała z miejsca na miejsce - m.in. do Aleksandrowa, Łodzi, Krakowa, Skolimowa, Częstochowy, a nawet Wilna.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Zabawne kwiatki z wyszukiwarki [2]

Kolejny raz postanowiłam sprawdzić, jak czytelnicy trafiają na mojego bloga. Wydawałoby się, że wystarczy wpisać jego nazwę do wyszukiwarki. Ale nie zawsze to takie oczywiste. Czasem można trafić przez przypadek, gdyż Google potrafi płatać figle. Jakie wyniki pokazał tym razem?


niedziela, 23 lutego 2014

"Dom tajemnic" - mroczne sekrety rodzinne

"Brendan Walker od początku wiedział, że dom okaże się straszny". Skąd takie myśli u 12-latka? To podszepty dziecięcej wyobraźni czy może trafne przeczucie? Odpowiedzi należy szukać w "Domu tajemnic" Chrisa Columbusa i Neda Vizziniego.

Bardzo rzadko sięgam po powieści dla młodzieży. A gdy już je czytam, to muszę mieć po temu dobry powód. W przypadku "Domu tajemnic" były aż dwa. Po pierwsze byłam ciekawa, jak Chris Columbus twórca filmów o Harry'm Potterze radzi sobie w pisaniu książek. Po drugie J.R. Rowling napisała o tej powieści, że to "nieuniknione starcie z potężnymi mrocznymi siłami". Postanowiłam więc zaryzykować.

Rodzina Walkerów - Bellamy, Jack oraz ich 3 dzieci (15-letnia Kordelia, 12-leni Brendan i 8-letnia Eleanor), postanawia przeprowadzić się do starego, wiktoriańskiego domu, który niegdyś należał do pisarza Denvera Kristoffa. Dom od pierwszej chwili robi na nich ogromne wrażenie. Już sama biblioteka to marzenie każdego mola książkowego. Biblioteka była niesamowita. Miała łukowate sklepienie, a wszystkie ściany od podłogi do sufitu wypełniały mahoniowe półki. Przystawione do nich były dwie mosiężne drabinki na kółkach, dzięki którym można było sięgnąć do najwyżej leżących tomów. Na środku stał potężny dębowy stół, a na nim złocone lampy z abażurami z zielonego szkła.

piątek, 21 lutego 2014

"Pies Baskerville'ów", czyli rodzinna klątwa

"Był to pies – pies czarny jak węgiel, olbrzymi – taki, jakiego dotąd nie widziały oczy żadnego śmiertelnika" – wspomina doktor Waston, bohater powieści Arthura Conana Doyle'a.

Głównymi bohaterami jednej z najsłynniejszych powieści Doyle'a jest Sherlock Holmes i jego wierny przyjaciel doktor Watson. Gentlemanów odwiedza doktor Jakub Mortimer i opowiada im o tajemniczej śmierci sir Charlesa Baskerville'a. Według miejscowa ludności ma to związek z legendą o piekielnym czarnym psie, który zabija po kolei mężczyzn z rodu Baskerville'ów od ponad 200 lat. Sherlock zajęty sprawami w Londynie, wysyła do Baskerville Hall doktora Watsona, by uchronił sir Henry'ego, ostatniego członka rodu, przed niebezpieczeństwem...

Na miejscu okazuje się, że to nie tylko legenda, a pies rzeczywiście istnieje: Był to pies – pies czarny jak węgiel, olbrzymi – taki, jakiego dotąd nie widziały oczy żadnego śmiertelnika. Z jego otwartej paszczy buchał ogień, ślepia żarzyły się jak węgle, a po całym jego ciele pełzały migotliwe płomyki. Nigdy nawet w majaczeniach chorego umysłu nie mogło powstać nic równie dzikiego, przerażającego, szatańskiego, jak ten czarny potwór, który padł na nas z tumanów mgły.

czwartek, 20 lutego 2014

Niestety "Pani komisarz nie czuje się w klubie jak w raju"

Powieść Georgesa Flipo to druga część kryminalnego cyklu z przymrużeniem oka. Czego tym razem dowiemy się o pani komisarz?

Komisarz Viviane Lancier z III Wydziału Kryminalnego Policji w Paryżu zostaje przydzielone nowe śledztwo. Tym razem musi polecieć na Rodos, by w wakacyjnym Rajskim Klubie rozwikłać zagadkę śmierci szefa wioski, zwanego Kingiem. Problem w tym, że prezesem tego przybytku jest wysoko postawionym obywatelem Francji. Z tego powodu śledztwo musi być prowadzone w tajemnicy przez grecką policją, by uniknąć skandalu.

Pani komisarz musi więc przybyć tam incognito, nie jako policjantka, tylko scenarzystka gromadząca materiały do filmu. A towarzyszyć ma jej porucznik Augustine Monot, z którym mają udawać parę. Jednak, nic nie idzie po jej myśli, a na miejscu okazuje się, że to dopiero początek jej zmartwień. Wkrótce zaczynają ginąć kolejne osoby... Czy mimo trudności uda jej się rozwiązać zagadkę?

środa, 19 lutego 2014

"Mistrz i Małgorzata" - klasyka światowa

"Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa to klasyka, która wymyka się jednoznacznemu opisowi i prowadzi do licznych interpretacji.

Niektóre powieści zapadają w pamięć na długo. Tak bardzo się podobają, że aż chce się do nich wracać. Właśnie tak mam z "Mistrzem i Małgorzatą" Michaiła Bułhakowa, powieści, która zachwyca mnie za każdym razem.

Powieść zaczyna się dość niewinnie. Oto Michał Aleksandrowicz Berlioz, redaktor naczelny miesięcznika literackiego oraz poeta Iwan Nikołajewicz Ponyriow o pseudonimie Bezdomny spotykają się na Patriarszych Prudach. Poznają tam niezwykłego cudzoziemca, z którym zaczynają rozmawiać o Bogu. Nie wiedzą nawet, jak to spotkanie odmieni ich życie i z kim mają do czynienia. Od tego czasu w Moskwie zaczynają się dziać dziwne rzeczy...

poniedziałek, 17 lutego 2014

Ulubieni autorzy:
Stephen King

Kolejnym bohaterem mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Stephen King - nazywany Mistrzem Horroru.

Stephen King (ur. 1947) jest amerykańskim pisarzem, specjalizującym się głównie w literaturze grozy. Choć na swoim koncie ma także fantastykę, jak choćby cykl "Mroczna wieża". Jest jednym z najpoczytniejszych autorów na świecie, gdyż jego książki rozeszły się w ponad 350 milionach egzemplarzy.

Zadebiutował w 1974 roku powieścią "Carrie", która doczekała się dwóch ekranizacji. Pierwsza - w reżyserii Briana De Palmy z 1976 roku, druga - w reżyserii Kimberly Peirce z 2013 roku. W obu filmach nie podobało mi się kilka aspektów. Gdybym musiała wybierać, to wolę wersję De Palmy. Nowsze, nie zawsze znaczy lepsze. Moją recenzję "Carrie" (2013) możecie przeczytać tutaj.

niedziela, 16 lutego 2014

"Studnia" pełna emocji i skrywanego żalu

"Studnia" Grzegorza Filipa to powieść obyczajowa, która zmusza do refleksji na temat potrzeby bliskości, rodzinnych relacji oraz dylematów porozumienia na linii ojciec-córka.

Relacje ojca i córki nie należą do łatwych. Wprawdzie mówi się, że córeczka tatusia, ale to właśnie z matką tworzy ona silniejszą więź. Ojciec i córka to układ równań z dwiema niewiadomymi. Najpierw trzeba wyliczyć jedną, potem podstawić, żeby znaleźć drugą. Chyba, że taki układ nie ma rozwiązania, tak bywa, to wtedy (...) dwie proste równoległe bez punktów wspólnych. Właśnie z tym drugim przypadkiem mamy do czynienia w "Studni" Grzegorza Filipa.

Janusz przed 10 laty stracił żonę Annę, a zaraz potem córkę Grażynę. Pierwsza umarła, druga wyjechała na stałe do Anglii. Tam osiągnęła zawodowy sukces, założyła własną firmę. Niestety jej życie osobiste nie jest już takie kolorowe. Mąż odszedł, a ona została z dwójką dzieci. Przez ten czas ani razu nie odwiedziła ojca, ani on nie pojechał do niej.

sobota, 15 lutego 2014

"Jedenaście pazurów" - historie o kotach

"Koty... mam wrażenie, że obcuję z czymś świętym i przedwiecznym" - wyznaje Łukasz Orbitowski, jeden z autorów kociej antologii "Jedenaście pazurów".

Fot. Weronika Trzeciak
Wprawdzie Międzynarodowy Dzień Kota dopiero w poniedziałek, jednak już dziś chciałabym poświęcić mu trochę uwagi. To miłe futrzaste stworzonko, niezwykle tajemnicze i chodzące własnymi drogami, jest często obecne w literaturze (zainteresowanych odsyłam do mojego artykułu). Przykładem może być: "Kot w butach", "Chory kotek" Stanisława Jachowicza czy "Kot w pustym mieszkaniu" Wisławy Szymborskiej. Kilka lat temu koty doczekały się drugiego zbioru opowiadań na swój temat (pierwszym było "Trzynaście kotów").


"Jedenaście pazurów" to zbiór 11 opowiadań z gatunku fantastyki, których tematem przewodnim są właśnie koty - w mniejszym lub większym stopniu. Autorami tekstów są: Jaga Rydzewska, Łukasz Orbitowski, Mirosława Sędzikowska, Piotr Patykiewicz, Paweł Ciećwierz, Marcin Wełnicki, Witold Jabłoński, Artur Baniewicz, Donat Szyller, Marcin Przybyłek i Paweł Kempczyński. Wyboru opowiadań dokonali Danuta Górska i Mirosław Kowalski.

czwartek, 13 lutego 2014

"RockMann" - książka o największej pasji Manna

"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" to niezwykłe wspomnienia słynnego dziennikarza muzycznego i legendy polskiego radia - Wojciecha Manna.

Wojciecha Manna lubię od dawna. Moją sympatię zaskarbił sobie niezwykłym poczuciem humoru, które bardzo cenię u ludzi. Ilekroć oglądałam "Szansę na sukces" śmiałam się z jego żarcików. Żałuję, że już zdjęli ten ją z anteny, bo była to jednym z nielicznych programów muzycznych na poziomie. Dlaczego o tym wspominam? Z uwagi na to, że kilka lat temu Wojciech Mann napisał książkę związaną właśnie z jego największą pasją.

"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" nie jest autobiografią - to raczej książka zawierająca niezwykłe wspomnienia Wojciecha Manna na temat muzyki. Autor spisał przygody i anegdoty z nią związane. Swoją opowieść rozpoczyna od swojego pierwszego radia, gramofonu oraz pierwszej płyty. Jakie były pierwsze kontakty z muzyką Wojciecha Manna? Rozpoczęły się w latach 50. Jak wspomina autor: zawdzięczam je odbiornikowi AGA, który otwierał przede mną magiczny świat eteru. Sąsiadka z piętra, niejaka Marysia, próbowała mnie przekonać, że w skrzynce radiowej siedzą małe ludziki i mówią oraz grają na instrumentach. Twierdziła, że wystarczy rozgrzebać palcem tkaninę umieszczoną z przodu odbiornika, aby dostać się do ludzików. Nie wierzyłem jej, ale ziarenko wątpliwości zostało zasiane.

wtorek, 11 lutego 2014

Czy "Jestem" gotowa do walki o lepsze życie?

Czy kobieta po przejściach jest w stanie rozpocząć wszystko na nowo i przede wszystkim zaufać? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w powieści "Jestem" Anny Sępińskiej-Radeckiej.

Historię o Kopciuszku zna chyba każdy. Nielubiana przez przyrodnie siostry oraz macochę dziewczyna poszła na bal, na którym poznała przystojnego księcia. Ten majętny kawaler zakochał się w tajemniczej pannie od pierwszego wejrzenia. Jednak zanim zdołał poznać jej imię, musiała prędko wracać do domu i po drodze zgubiła pantofelek, po którym potem książę ją odnalazł. Wspominam o tym dlatego, że historia Barbary, bohaterki powieści Anny Sępińskiej-Radeckiej, to pod pewnymi względami losy współczesnego Kopciuszka.

Wspomniana przeze mnie Barbara jest 39-letnią rozwódką z trójką dzieci - 18-letnim Kubą, 15-letnią Edytą i 5-letnim Piotrusiem. To kobieta po przejściach, która miała męża alkoholika. Nie trzeba chyba wspominać, przez jaką przeszła gehennę, znęcanie się psychiczne i fizyczne, wyzwiska i przemoc seksualna były na porządku dziennym. Prawie każdego dnia Basi towarzyszył paraliżujący strach - nie tylko o siebie, ale także o dzieci. Na szczęście to już zamknięty rozdział jej życia. Jednak perspektywy nadal nie są za wesołe - praca w mleczarni zaspakaja jedynie podstawowe potrzeby rodziny. Pewnego dnia koleżanka zaprasza ją na przyjęcie, które diametralnie odmieni jej życie. Czy Basia da sobie szansę i podejmie walkę o lepsze jutro dla siebie i swoich najbliższych?

poniedziałek, 10 lutego 2014

Kim są "Niedoparki"?

"Niedoparki" Pavla Šruta to ciepła i zabawna opowieść o przyjaźni, lojalności, odwadze, a także o tym, że każdy chce mieć kogoś "do pary".

Czy Wam też giną bezpowrotnie skarpetki i zawsze zostaje tylko jedna sztuka od danej pary? Czy zastanawialiście się, co się z nimi dzieje? Ta odwieczna tajemnica wreszcie została odkryta. Zdaniem Pavla Šruta, stoją za tym niedoparki, domowe stworzonka, które żywią się naszymi skarpetkami. Ich nazwa wywodzi się stąd, że kradną tylko po jednej sztuce, zostawiając drugą - nie do pary.

Jak tłumaczy jeden z bohaterów powieści, profesor Kędziorek w swoim dziele "Życia niedoparków": przez wieki stworzenie to - ani człowiek ani zwierzę - towarzyszy ludzkości i dręczy ją, mimo to nie było nigdy przez nikogo widziane, a cóż dopiero opisane. (...) Imię to otrzymał ode mnie i daję mu pierwszeństwo przed wyrazem SKARPETKOŻERCA, który proponuje koleżanka badaczka, magister Miklikova. Nazwa niedoparek dokładniej bowiem określa fakt, iż w tajemniczy sposób zawsze ginie nam tylko jedna skarpetka. Nigdy cała para! Niedoparki z pary skarpet robią tak zwane skarpety nie do pary.

sobota, 8 lutego 2014

Detektywi wszech czasów - podobieństwa i różnice

Dziś chciałabym przybliżyć postaci 3 detektywów, bez których literatura kryminalna byłaby znacznie uboższa.


czwartek, 6 lutego 2014

"Easylog", czyli (nie)łatwe wyjście

Podobno, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A gdy gra toczy się o dużą stawkę, to wszystkie chwyty są dozwolone. Przekonali się o tym bohaterowie thrillera Mariusza Zielke "Easylog".

Znacie Bena Stillera? Tak, to ten amerykański aktor, który występuje głównie w filmach komediowych. Jednak oprócz zbieżności nazwisk, nie ma on nic wspólnego z książką Mariusza Zielke "Easylog", której do komedii bardzo daleko.

Głównym bohaterem jest Ben Stiller, jednak w przeciwieństwie do słynnego komika, jego życie wcale nie jest zabawne. Przed 10 laty spotkała go straszna tragedia, która zaważyła na całej jego przyszłości. Jego dziewczyna Sally z(a)ginęła, a on stracił świetną pracę w amerykańskiej korporacji SkyComp, która jest najpotężniejszą firmą na świecie. Ben pracował tam jako główny technolog, który przyczynił się do powstania Willy'ego, urządzenia ze sztuczną inteligencją, które jest połączeniem telefonu, komunikatora oraz sieci społecznościowej z ruchomym awatarem.

wtorek, 4 lutego 2014

"Sherlock Holmes" - biografia nieautoryzowana

Biografia Sherlocka Holmesa stworzona przez Nicka Rennisona to kompendium wiedzy na temat jednego z najsłynniejszych detektywów. Czy ten chudy i wysoki człowiek, z orlim nosem i wysokim czołem istniał naprawdę?

Napisanie rzetelnej, obiektywnej i przede wszystkim ciekawej biografii jest nie lada sztuką. Trzeba nie tylko zebrać materiały, lecz także przedstawić je w taki sposób, by nie zanudzić czytelnika suchymi faktami. Tym trudniejsze to zadanie, gdy biografia ma przedstawić postać literacką, w dodatku znaną każdemu przynajmniej ze słyszenia. Może się to zakończyć ogromnym sukcesem lub totalną porażką.

Publikacja Nicka Rennisona stanowi nieautoryzowaną biografię detektywa wszech czasów - Sherlocka Holmesa. Autor zebrał wszelkie wzmianki, niedomówienia oraz komentarze Arthura Conana Doyle'a o swoim bohaterze i połączył je w spójną biografię. Jest to niezwykłe kompendium wiedzy na temat detektywa wszech czasów. Z książki można dowiedzieć się wiele interesujących rzeczy - m.in. jak upłynęło dzieciństwo Sherlocka, czy zajmował się innymi dziedzinami poza działalnością detektywistyczną oraz co tak naprawdę łączyło go z Ireną Adler. I jak naprawdę było z tym opium.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Ulubieni autorzy:
sir Arthur Conan Doyle

Drugim bohaterem mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest sir Arthur Conan Doyle - twórca Sherlocka Holmesa.

Arthur Conan Doyle (1859-1930) był szkockim pisarzem, wolnomularzem i spirytystą. Należał do przedstawicieli nurtu powieści detektywistycznej. Stworzył postać jednego z najsłynniejszych detektywów w historii literatury - Sherlocka Holmesa. Na swoim koncie ma 15 powieści oraz 5 zbiorów opowiadań. W Polsce zostało wydanych więcej zbiorów opowiadań, w konsekwencji czego to samo opowiadanie można znaleźć w kilku książkach.

Zadebiutował w 1887 roku powieścią "Studium w szkarłacie", pierwszej książce z cyklu o Sherlocku Holmesie. Pozostałe części to: "Znak czterech", "Pies Baskerville'ów" oraz "Dolina trwogi".

sobota, 1 lutego 2014

Dlaczego "Pani komisarz nie znosi poezji"?

Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w książce Georgesa Flipo, który stworzył nowy cykl kryminałów z przymrużeniem oka i misterną intrygą. Autor udowodnił, że można to połączyć w zgrabną całość.

Tytułową bohaterką jest 37-letnia komisarz Viviane Lancier z III Wydziału Kryminalnego Policji w Paryżu. Pani komisarz nie przepada za wieloma rzeczami, nie tylko za poezją. Jak sama wspomina lubi powieści kryminalne, ale nie literaturę. A teraz wciągano ją w aferę, w której pojawiała się ona na każdym kroku. Musi bowiem przeprowadzić śledztwo, w którym niebagatelną rolę odgrywa tajemniczy sonet przypisywany Charlesowi Baudelaire'owi. Ten kto ma styczność z tym wierszem, ginie w dość krótkim czasie. Pierwszą ofiarą pada Pascal Mesneux, kloszard, który tak się zakochał w twórczości Wiktora Hugo, że się do niego upodobnił. Kto będzie kolejny?

W tym nietypowym śledztwie pomaga jej niedoświadczony asystent - Augustin Monot, który studiował literaturę. Z pozoru fajtłapowaty i nieobyty w procedurze policyjnej, zna się na poezji jak mało kto i jest niezwykle medialny... Czy pani komisarz uda się powstrzymać zabójcę?

piątek, 31 stycznia 2014

Co robi "Baba na safari"?

Co się stanie, gdy na safari wybierze się baba? Powinniśmy się bać? A jeśli tak, to o kogo - o babę czy o zwierzęta? Aby się dowiedzieć przeczytajcie "Babę na safari" Bożeny Mazalik.

Safari to wyprawa myśliwska w Afryce Wschodniej. Może to być też dłuższa podróż, zwłaszcza karawaną. Opis ten raczej nie kojarzy się z rozrywkami dla kobiet. Ale dla baby nie ma rzeczy niemożliwych. Baba jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu.

"Baba na safari" Bożeny Mazalik to ciekawa i pełna życia reporterska relacja z afrykańskich polowań na antylopy, guźce, lwy i lamparty. Książka podzielona jest na 4 części - "RPA. Antylopy", "Namibia", "RPA. Pustynia Kalahari" oraz "Zimbabwe". Autorka nie tylko opisuje tropienie zwierzyny i polowania, lecz także jest świetnym obserwatorem przyrody i ludzi.

czwartek, 30 stycznia 2014

Wyniki konkursu imieninowego

Przyszedł czas na rozwiązanie mojego imieninowego konkursu książkowego, w którym do wygrania była książka "Śledztwo i płeć. O bohaterkach powieści kryminalnych" Bernadetty Darskiej. Do kogo powędruje nagroda?


Do konkursu zgłosiło się 11 osób, niby niewiele, ale miałam nie lada problem z wybraniem zwycięzcy. Zaprezentowaliście tak różne panie detektyw z zawodu lub pasji. Większości z nich nie znałam, ale na pewno to narobię. Choć wszystkie odpowiedzi bardzo mi się spodobały, musiałam dokonać wyboru.

środa, 29 stycznia 2014

"Dziedzictwo Sinobrodego" - od Bartóka do Hitchcocka

Historia Sinobrodego od wieków fascynowała pisarzy, kompozytorów i filmowców (m.in. Alfreda Hitchcocka, Jane Campion). Nic dziwnego, skoro to bardziej horror niż baśń, która pokazuje, że instytucja małżeństwa to nie tylko "żyli długo i szczęśliwie".

Niedawno byłam na spektaklu w reżyserii Mariusza Trelińskiego "Jolanta|Zamek Sinobrodego", który mnie oczarował. Reżyser umiejętnie połączył losy niewidomej Jolanty z opery Piotra Czajkowskiego, która postrzega świat za pomocą innych zmysłów z zaślepioną Judytą z opery Beli Batóka, która dobrowolnie idzie do zamku Sinobrodego. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie druga opera dotycząca brodatego Księcia cieszącego się złą sławą. Dlatego, gdy zobaczyłam książkę "Dziedzictwo Sinobrodego", wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

"Dziedzictwo Sinobrodego. Śmierć i tajemnice od Bartóka do Hitchcocka" to zbiór tekstów znakomitych badaczy na temat motywu Sinobrodego w literaturze, teatrze i filmie. Jej współtwórcami są: Griselda Pollock, Victoria Anderson (redaktorzy) oraz Maria Tatar, Mererid Puw Dawies, Dawid Cooper, Michael Hiltbrunner, Elisabeth Bronfen oraz Jan Christie. Celem tej publikacji jest pokazanie, co dzieję się z kluczowymi elementami baśni o Sinobrodym, kiedy zostają przetworzone w różnych formach kulturowo-estetycznych - w obrębie teatru, muzyki, literatury, sztuk wizualnych i kina.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Do czego może doprowadzić "Panika"?

Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w horrorze Grahama Mastertona. "Panika" stanowi połączenie greckiego mitu z polską historią.

Panika jest doświadczeniem ekstremalnej trwogi o swoje życie. Według słownika języka polskiego to nagły, niepohamowany, często nieuzasadniony strach, ogarniający zwykle większą liczbę ludzi. Uczucie lęku zaczyna się nagle i narasta, aż osiągnie swój szczyt (zwykle w ciągu kilkunastu minut). Najważniejszymi symptomami panicznego lęku są m.in.: mocne bicie serca, przyspieszenie tętna; trudności oddechowe, uczucie duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, uczucie osłabienia, drżenie, nudności, drętwienia kończyn oraz bladość. Doświadczyli jej bohaterowie "Paniki" Grahama Mastertona i nie wszyscy wyszli z tego cało.

Jack Wallace, Polak z pochodzenia, prowadzi w Chicago polską restaurację. Odkąd zmarła jego żona samotnie wychowuje syna Sparky'ego. Choć chłopiec cierpi na zespół Aspergera, jest niezwykle inteligentny i ma dar czytania z gwiazd. Pewnego dnia dociera do nich smutna wiadomość o zbiorowym samobójstwie grupy skautów wraz z opiekunami na obozie w Owasippe. Na polanie leżały zwłoki przynajmniej piętnastu chłopaków i siedmiu dorosłych mężczyzn. (...) Część miała poderżnięte gardła, podobnie jak rudy chłopiec z lesie. Inni mieli porozcinane nadgarstki, jednak nie w poprzek lecz aż po barki wzdłuż żył i tętnic, które były dosłownie porozrywane w ten sposób, żeby ofiary wykrwawiły się jak najszybciej, by uratować ich było niemożliwe, nawet gdyby jakimś cudem pomoc dotarła do nich, gdy jeszcze żyli.

sobota, 25 stycznia 2014

Kim jest "Król zamczyska"?

Zamczysko odrzykońskie znane jest głównie z "Zemsty" Aleksandra Fredry, który na jego tle umieścił akcję swojej powieści. Mało kto wie, że opisał je także Seweryn Goszczyński w "Królu zamczyska".

Ruiny zamków są częstym motywem literackim, szczególnie w powieści gotyckiej. Wszystko zaczęło się w 1765 roku, kiedy to Horace Walpole napisał "Zamek w Otranto" - pierwszą powieść gotycką. W tym gatunku tworzyli także m.in. Klara Reeve ("The Old English Baron. A Gothic Story"), Anne Radcliffe ("Zamek Udolpo"), Mary Shelley ("Frankenstein"). Z polskich pisarzy wymienić można: Annę Mostowską ("Strach w zameczku", "Zamek Koniecpolskich"), Zygmunta Krasińskiego (m.in. "Zamek Wilczki", "Agaj-Han"), Józefa Ignacego Kraszewskiego (m.in. "Czercza mogiła"). Powieść gotycką napisał także Seweryn Goszczyński.

Główny bohater powieści Goszczyńskiego przebywając w Galicji, trafia w okolice Krosna, gdzie odkrywa ruiny gotyckiego zamku.  Nie każdemu zapewne z moich braci wiadomo, że Podgórze galicyjskie ukrywa miejsca najpiękniejsze w Polsce. (...) Obwód jasielski, a mianowicie brzegi Wisłoka od jego źródła aż do Pilzna, odznaczają się już fizjognomią tej krainy. Najwydatniejszym jednak rysem okolic Krosna, najmocniej pociągającym ku sobie moje oczy i serce, były zwaliska zamku odrzykońskiego. Jest bardzo ciekawy, co w sobie kryją i szuka sposobności, by je odwiedzić. Wkrótce poznaje Machnickiego, którego wszyscy uważają za wariata, gdyż nazywa siebie królem odrzykońskim, władcą zamczyska. Kim jest ów człowiek i jakie skrywa tajemnice?

piątek, 24 stycznia 2014

"Naśladowca" seryjnego mordercy?

Kto stoi za zabójstwami niewinnych dziewczynek? Aby się przekonać, należy przeczytać "Naśladowcę" Eriki Spindler.

Seryjny morderca pozbawiający życia niewinne dzieci - brzmi przerażająco? Niestety istnieje znacznie gorszy typ człowieka - jego naśladowca, który udoskonala "dzieło" swojego idola. Przekonali się o tym bohaterowie książki "Naśladowca" Eriki Spindler.

W miasteczku Rockford w stanie Illinois w krótkim odstępie czasu zostały zamordowane trzy 10-letnie dziewczynki. Modus operandi był ten sam - ktoś dusił je we śnie, a następnie pomalował ich usta szminką. Sprawą zajmowała się detektyw Kitt Lundgren, która bardzo zaangażowała się śledztwo, do tego stopnia, że stało się jej obsesją. Niestety Sprawca Śpiących Aniołków (jak nazwała go prasa) nie został schwytany, a Kitt przypłaciła to zdrowiem, złamaniem kariery zawodowej oraz życia osobistego.

środa, 22 stycznia 2014

"Dracula" - podstępny wampir

"Dracula" Brama Stokera zapoczątkowała modę na wampiry. Twórcy literaccy i filmowi wzorowali się na modelu stworzonym przez irlandzkiego pisarza.

Motyw wampira wywodzi się z mitów i legend. Nowoczesny wampir narodził się w XIX wieku, a konkretnie w 1819 roku - za sprawą Johna Polidoriego, lekarza i przyjaciela lorda Byrona. Jednak dziś mało kto pamięta o jego książce, gdyż przyćmił go wampir stworzony przez Brama Stokera. Przez długi czas pisarze wzorowali się właśnie na takim ujęciu wampirów. Moim zdaniem tradycyjny wampir, stworzony przez Brama Stokera, jest najlepszy.

Historię hrabiego Draculi zna chyba każdy. Ten demoniczny transylwański książę żywił się ponoć ludzką krwią, by zachować wieczne życie. Pewnego dnia poprosił młodego prawnika Jonathana Harkera, by ten pomógł mu sfinalizować zakup zamku w Londynie. Haker wyruszył więc w podróż do Transylwanii, nie wiedząc, że to pułapka. Na miejscu okazało się, że hrabia ma wobec niego zupełnie inne plany...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Ulubieni autorzy:
Robin Cook

Postanowiłam stworzyć cykl "Ulubieni autorzy", w którym będę prezentowała sylwetki pisarzy i pisarek, których najbardziej lubię. Jako pierwszy zagości w nim Robin Cook - mistrz thrillera medycznego.

Robin Cook (ur. 1940) jest amerykańskim pisarzem, uważanym za mistrza thrillera medycznego. Na swoim koncie ma ponad 30 powieści, z których każda porusza inny problem medyczny. Znany jest z tego, że porusza kwestie etyki lekarskiej, zarówno praktykujących lekarzy, jak i naukowców oraz zagrożeń wynikający z posługiwania się zdobyczami medycyny w złych celach. Odsłania mechanizmy rządzące światem medycznym. Światem, w którym nie zawsze liczy się dobro pacjenta, a raczej wprost przeciwnie – zysk albo przyszłość nauki.

Zadebiutował w 1972 roku powieścią "Rok interny", w której autor napisał o wyzwaniach stawianych młodemu człowiekowi, nim stanie się lekarzem. Zasłynął dzięki powieści "Coma", która niesłusznie uznawana jest za jego debiut. Inne głośne tytuły to m.in. "Epidemia","Toksyna" "Dopuszczalne ryzyko" oraz "Mutant". Co więcej, wiele jego powieści zostało zekranizowanych.

sobota, 18 stycznia 2014

"Wybór opowiadań" Poego

Dziś chciałabym zaprezentować Wam zbiór opowiadań Poego, w którym znalazły się znane i mniej znane utwory tego słynnego romantyka.

Z racji tego, że w zaprezentowanym przeze mnie kilka dni temu 2-tomowym zbiorze opowiadań nie znalazły się wszystkie utwory Poego, które lubię, poszukałam innej książki, stanowiącej uzupełnienie poprzedniej.

"Wybór opowiadań", o którym mowa zawiera kilka unikalnych utworów - wśród nich są m.in. "Serce-oskarżycielem", "Prawdziwy opis przypadku M. Waldemara", "Berenika", "Morella". Niestety niektóre opowiadania się powtarzają, m.in. "Czarny kot" oraz "Maska Czerwonego Moru", jednak różnią się tłumaczeniem. W tym przypadku przekładem zajął się Sławomir Studniarz, a nie Stanisław Wyrzykowski.

piątek, 17 stycznia 2014

Teledysk "Achaja" grupy El Voltage

Dziś chciałabym Was zachęcić do obejrzenia teledysku "Achaja" grupy El Voltage.

Achaja, postać wykreowana przez Andrzeja Ziemiańskiego, jest córką Archentara, jednego z siedmiu Wielkich Książąt królestwa Troy. Bohaterka ta wystąpiła w 2 książkowych cyklach - "Achaja" t. 1-3 oraz "Pomnik Cesarzowej Achai" t. 1-3. Autor nie przypuszczał nawet, że stworzy najważniejszą postać kobiecą w rodzimej fantastyce. Cykl "Achaja" zna już pół miliona czytelników.

Nic dziwnego, że Achaja doczekała się hymnu na swoją cześć. Teledysk grupy El Voltage wzbogacają grafiki Dominika Brońka, który jest autorem ilustracji (w tym także okładkowych) do około 80 publikacji wydawnictwa Fabryka Słów.








Zapraszam do obejrzenia teledysku!

czwartek, 16 stycznia 2014

Czy znasz "Legendy poznańskie"?

"Uważa się, że nie ma legend o Poznaniu. To nieprawda. Trzeba ich tylko poszukać" - możemy przeczytać we wstępie do "Legend poznańskich" Krzysztofa Kwaśniewskiego.

O większości polskich miast i miejscowości krążą jakieś legendy. Najbardziej znane są legendy związane z Warszawą (o Warsie i Sawie, o bazyliszku, o Złotej Kaczce czy o Syrence) oraz z Krakowem (o smoku wawelskim, o Wandzie, co nie chciała Niemca czy o hejnale mariackim). A czy są jakieś legendy o Poznaniu? Mnie przychodzi do głowy tylko jedna - o koziołkach z wieży ratuszowej. Na pewno poznaniacy znają ich więcej, ale co z mieszkańcami innych miast? We wzbogaceniu wiedzy na temat poznańskich legend niezwykle pomocna może okazać się publikacja Krzysztofa Kwaśniewskiego.

"Legendy poznańskie" to najbogatszy zbiór podań i legend oraz anegdot i facecji o grodzie Przemysła. Zostały one zebrane i opracowane przez Krzysztofa Kwaśniewskiego. Książka składa się z 92 rozdziałów, jednak nie oznacza to, że zawiera 92 legendy, gdyż niektóre podane są w kilku wersjach (więc może być ich ponad 100).

środa, 15 stycznia 2014

"Opowiadania" Poego - prekursora kryminału i horroru

Z okazji zbliżającej się 205. rocznicy urodzin Edgara Allana Poego, postanowiłam wrócić do opowiadań jednego z moich ulubionych pisarzy.

Twórczość Edgara Allana Poego poznałam dość późno, gdyż dopiero na studiach. Zaczęło się od "Złotego żuka" i "Skradzionego listu", które musiałam przeczytać na zajęcia z Poetyki. Styl tego amerykańskiego przedstawiciela romantyzmu tak bardzo mnie zaintrygował, że przeczytałam wtedy wszystkie utwory z antologii "Opowieści niesamowite".

Dziś chciałabym zaprezentować Wam zbiór opowiadań, który gromadzi większość twórczości Poego. Podzielony jest na 2 tomy, w których można znaleźć interesujące tytuły. Pierwsze wydanie pochodzi z 1956 roku, a wznowienie z 1986 roku. Mam nadzieję, że nie przestraszą Was te daty. Nie stan książek czy piękna okładka powinny przekonywać do czytania danej publikacji, lecz znajdująca się w nich treść. Na studiach przekonałam się, że właśnie te starsze wydania mają większą wartość, bo są opatrzone wstępem wybitnych literatów. Szczególnie dotyczy to książek z serii Biblioteki Narodowej oraz wydawnictwa Czytelnik.

wtorek, 14 stycznia 2014

Jaki był "Wybór Marty" - dobry czy zły?

Podobno najlepsze scenariusze, najbardziej zaskakujące, pisze życie. "Wybór Marty" Lidii Witek jest tego najlepszym przykładem.

Lidia Witek podczas pisana tej książki inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami. Historia tytułowej Marty oparta jest na faktach. Możemy nawet wysnuć przypuszczenie, że znała swoją bohaterkę osobiście. Dzięki temu książka nabiera większej wartości.
 
Główną bohaterką jest 31-letnia Marta Karwowska, zdolna i ambitna pani architekt. Dziewczyna ma dobra pracę i można powiedzieć, że jest szczęśliwa. Kręci się wokół niej Robert, kierownik z jej zakładu. Tak naprawdę ślub to tylko kwestia czasu. Wydaje się, że Marta ma zaplanowaną przyszłość. Nieoczekiwanie, w ciągu jednego dnia, wszystko się zmienia za sprawą jej lekkomyślnej decyzji. Marta postanawia pomóc córce swojego dalekiego kuzyna i adoptować jej niechciane dziecko. Tym samym przewraca swój uporządkowany świat do góry nogami. Czy ta decyzja zaważy na dalszym jej życiu? A może sprawi, że bohaterka spojrzy na świat innymi oczami?

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Imieninowy konkurs książkowy!!!

Podobno każdy powód jest dobry do zorganizowania konkursu.  Dziś są nim moje imieniny ;)

Z tej okazji wraz z wydawnictwem Oficynka zapraszam Was do wzięcia udziału w moim konkursie. Do wygrania jest nowiutka książka "Śledztwo i płeć. O bohaterkach powieści kryminalnych" Bernadetty Darskiej (moja recenzja). Oto nagroda:


Co trzeba zrobić, by ją zdobyć?

sobota, 11 stycznia 2014

"Wściekły pies", czyli policjant w opałach

"Wściekły pies" Roberta Ziółkowskiego to świetna powieść kryminalna ukazująca różne oblicza policjantów, którzy dla dobra sprawy potrafią nagiąć regulamin.

Głównym bohaterem jest Sebastian Zimny zwany Kosą, nadkomisarz z wielkopolskiego Zespołu Poszukiwań Celowych. Jest ceniony w środowisku, ma nawet kilka orderów i odznaczeń za akcje, w których uczestniczył. Praca jest dla niego najważniejsza, przez co jego małżeństwo się rozpada. Wkrótce jego zawodowa passa również się kończy. Zimny znajduje się w złym miejscu i czasie, przez co zostaje posądzony o zabójstwo. Staje się zwierzyną, wściekłym psem, którego najlepiej uśpić. Akt oskarżenia i medialny proces to tylko kwestia czasu. Jest kozioł ofiarny, więc po co szukać dalej?

Kosa jednak nie zamierza się poddać i chce walczyć o swoje dobre imię. I choć jest policjantem z zasadami, będzie je musiał nagiąć niejeden raz. Na szczęście może liczyć na przyjaciół oraz byłych żołnierzy GROM-u, którzy znają się na swoim fachu...

czwartek, 9 stycznia 2014

"Maska" - gdzie czai się zło?

"Palec mnie świerzbi, co dowodzi, że jakiś potwór tu nadchodzi. Odsłońcie otwór, niech wnijdzie potwór!" - taki cytat z Makbeta wybrał sobie Dean Koontz na motto do horroru "Maska".

Na Deana Koontza trafiłam kilka lat temu. Do tamtej pory nawet o nim nie słyszałam (z horrorów czytałam jedynie dzieła Stephena Kinga, które towarzyszą mi do dziś). "Maska" była pierwszą i, jak na razie, jedyną książką, którą przeczytałam tego autora. Natknęłam się na nią w bibliotece i zabrałam na próbę. A nuż mi się spodoba - pomyślałam, choć bez przekonania. Miłośnicy Kinga wiedzą dlaczego. I muszę przyznać, że miło się zaskoczyłam...

Głównymi bohaterami są Carol i Paul Tracy - małżeństwo z krótkim stażem. Ona jest psychiatrą dziecięcym, on - wykładowcą na uczelni i pisze książkę. I choć odnoszą sukcesy, w ich życiu brakuje czegoś istotnego - dziecka. Niestety nie mogą go mieć z powodu bezpłodności Carol. Dlatego decydują się na adopcję, nie wiedzą nawet, jak ta decyzja wpłynie na ich życie. Zamieni się ono w pasmo katastrof, których uwieńczeniem będzie potrącenie przez Carol nastolatki o imieniu Jane. Kim w rzeczywistości jest ta urocza blond dziewczynka?

wtorek, 7 stycznia 2014

"Kruk" - różne przekłady

Dziś miała być recenzja "Złotego żuka", mojej ulubionej noweli Edgara Allana Poego. Jednak zmieniłam zdanie i postanowiłam wprowadzić do swojego bloga trochę poezji.
Nie martwcie się jednak, nie będę interpretować wierszy, gdyż nigdy tego nie lubiłam. Pamiętam, jaką katorgę przeżywałam na zajęciach z Poetyki (szczególnie, że trzeba było napisać pracę roczną z interpretacji wiersza). Musiałam się nieźle nagimnastykować, by stworzyć 10 stron o tym, co poeta miał na myśli. Poszukałam więc najdłuższego wiersza, jaki mi przyszedł do głowy i wybrałam "Dziewczynę" - moją ukochaną balladę Bolesława Leśmiana. Ale do rzeczy...

Dzisiejszy wpis dotyczy Edgara Allana Poego (1809-1849) amerykańskiego pisarza i nowelisty. Ten przedstawiciel amerykańskiego romantyzmu znany jest głównie z opowiadań kryminalnych oraz zawierających wątki fantastyki i horroru. Stworzył postać C. Auguste'a Dupina - pierwszego detektywa, który stosował metodę dedukcji. Co ciekawe, pisał on także... wiersze. I dziś chciałabym przybliżyć Wam "Kruka" - poemat Poego opublikowany po raz pierwszy w 1845 roku.


Ilustracja Édouarda Maneta do francuskiego wydania z 1875 roku

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozpoczął się "Rok wilkołaka"

Wilkołaki to jeden z najpopularniejszych motywów horrorów (obok wampirów). Nie dziwi więc, że Stephen King sięgnął po niego już w latach 80. i stworzył "Rok wilkołaka".

Małe miasteczko Tarker Mills zalewa fala grozy. Coś nieludzkiego przybyło do Tarker's Mills. Niewidocznego niczym księżyc w pełni płonący wysoko an nocnym niebie, pod warstwą chmur. To Wilkołak, i nie ma żadnej przyczyny, dla której zjawił się tu i teraz - równie bez powodu jak rak, psychopata o morderczych skłonnościach czy zabójcza trąba powietrzna. Bestia wyrusza na żer zawsze przy pełni księżyca. W styczniu ginie kolejarz, który został uwięziony w zaspie. Miesiąc później zostaje zamordowana kobieta w swojej sypialni. Jak widać, nikt nie jest bezpieczny i nie może przewidzieć kolejnego ataku. Jedno jest pewne, gdy na niebie zaświeci okrągła tarcza księżyca, wilkołak wybierze kolejną ofiarę...

"Rok wilkołaka" to lekki horror, składający się z 12 części, zatytułowanych nazwami miesięcy. W założeniu Stephen King stworzył ten utwór na potrzeby kalendarza. W każdym miesiącu miał być zamieszczona kolejna część historii. Jednak wydawca odrzucił ten pomysł. Autor postanowił więc rozbudować ten tekst i wydać jako powieść.

niedziela, 5 stycznia 2014

Moja kryminalna biblioteczka

Ostatniego dnia grudnia zrobiłam Podsumowanie kryminalnego roku 2013. Dziś przyszedł czas na zaprezentowanie mojej kryminalnej biblioteczki.

(Wpis bierze udział w konkursie dla Syndykalistów)

Stworzenie tej galerii kosztowało mnie trochę pracy. Regał na książki w moim pokoju ma zaledwie 7 półek, z czego dla mnie jest 5 (niestety pokój jest za wąski, by ładnie objąć regał).



piątek, 3 stycznia 2014

Zabawne kwiatki z wyszukiwarki [1]

W nowym roku postanowiłam sprawdzić, jak czytelnicy trafiają na mojego bloga. Wydawałoby się, że wystarczy wpisać jego nazwę do wyszukiwarki. Ale nie zawsze to takie oczywiste. Czasem można trafić przez przypadek, gdyż Google potrafi płatać figle. Jakie wyniki pokazał tym razem?


czwartek, 2 stycznia 2014

"Alex" - historia kata i ofiary

Kim jest tytułowa Alex i dlaczego zostaje porwana? Podczas czytania thrillera Pierre'a Lemaitre'a należy przygotować się na wiele niespodzianek oraz mocne, brutalne opisy.

Motyw porwań w literaturze i filmie jest stary jak świat. W samym zeszłym roku recenzowałam aż 3 takie książki - "Kolekcjoner"Johna Fowlesa, "Kobieta w klatce" Jussiego Adlera-Olsena oraz "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta. A mimo to Pierrowi Lemaitre'owi udało się wymyślić oryginalną historię, która zaskakuje czytelnika na każdym kroku.

Główną bohaterką jest 30-letnia, atrakcyjna i intrygująca Alex, która zostaje porwana w centrum Paryża i skatowana przez nieznanego sprawcę. Psychopata zamyka ją w opuszczonym magazynie w ciasnej klatce (nazywanej dziewicą - tortura wymyślona za Ludwika XI, chyba dla biskupa Verdun. Spędził w niej ponad dziesięć lat. To bierna, bardzo skuteczna forma tortury. Stawy sztywnieją, mięśnie zanikają). Następnie  przywiesza klatę do sufitu, dwa metry nad ziemią. I doprowadza kobietę na skraj człowieczeństwa. Naga i bezbronna, pozbawiona łazienki i środków czystości, musi walczyć nie tylko z bólem, lękiem i upokorzeniem, ale także z żądnymi krwi szczurami. Oprawca liczy na jej śmierć. Jednak nie wie jednego, Alex jest bardzo inteligentna i przebiegła...