środa, 15 stycznia 2014

"Opowiadania" Poego - prekursora kryminału i horroru

Z okazji zbliżającej się 205. rocznicy urodzin Edgara Allana Poego, postanowiłam wrócić do opowiadań jednego z moich ulubionych pisarzy.

Twórczość Edgara Allana Poego poznałam dość późno, gdyż dopiero na studiach. Zaczęło się od "Złotego żuka" i "Skradzionego listu", które musiałam przeczytać na zajęcia z Poetyki. Styl tego amerykańskiego przedstawiciela romantyzmu tak bardzo mnie zaintrygował, że przeczytałam wtedy wszystkie utwory z antologii "Opowieści niesamowite".

Dziś chciałabym zaprezentować Wam zbiór opowiadań, który gromadzi większość twórczości Poego. Podzielony jest na 2 tomy, w których można znaleźć interesujące tytuły. Pierwsze wydanie pochodzi z 1956 roku, a wznowienie z 1986 roku. Mam nadzieję, że nie przestraszą Was te daty. Nie stan książek czy piękna okładka powinny przekonywać do czytania danej publikacji, lecz znajdująca się w nich treść. Na studiach przekonałam się, że właśnie te starsze wydania mają większą wartość, bo są opatrzone wstępem wybitnych literatów. Szczególnie dotyczy to książek z serii Biblioteki Narodowej oraz wydawnictwa Czytelnik.

Pierwszy tom zawiera 27 opowiadań, w tym m.in. trylogię z Auguste'm Dupinem, "Czarny kot", "Złoty żuk" czy "Zagłada domu Usherów" oraz "Metzengerstein". W tomie pierwszym znalazły się najbardziej znane opowiadania Poego. Przełożył je na polski Stanisław Wyrzykowski. Być może tłumaczenia są trochę przestarzałe (za każdym razem bawiło mnie słowo "snadź", w znaczeniu: zapewne, prawdopodobnie, widocznie), ale jest bardzo dobre.

Najbardziej lubię trylogię kryminalną o pierwszym detektywie w historii literatury - C. Auguste Dupinie. Poe był bowiem twórcą pierwszego opowiadania kryminalnego. Co ciekawe, postać ta pojawia się "Studium w szkarłacie" Arthura Conana Doyle'a - w rozmowie między Sherlockiem a Watsonem. Ten pierwszy twierdzi: (...) myślę, że był on dość miernym typem. Ten jego trick, gdy po kwadransie milczenia wdziera się trafną uwagą w myśl przyjaciela, jest bardzo efektowny, ale i powierzchowny. Niewątpliwie miał on genialne zdolności analityczne, ale nie był takim fenomenem, jak Poe sobie wyobrażał.

Cykl składa się z następujących opowiadań:

1. "Zabójstwo przy Rue Morgue" (1841) - C. Auguste Dupin, detektyw z Paryża, otrzymuje do rozwiązania zagadkę morderstwa dwóch kobiet. Podejrzany został już wprawdzie aresztowany, ale są pewne niejasności. Dupin podejmuje się tej sprawy dla rozrywki i nie chce wynagrodzenia. Trzeba przyznać, że zakończenie jest niezwykłe i nigdy bym na nie nie wpadła. Warto wspomnieć, że nowela doczekała się aż 5 ekranizacji.

2. "Tajemnica Marii Roget" (1843) - C. Auguste Dupin rozwiązuje zagadkę śmierci tytułowej bohaterki w Paryżu. Detektyw czyta artykuły i próbuje wejść w umysł mordercy. Używa także analitycznego myślenia. Co ciekawe, opowieść opiera się na prawdziwym zabójstwie Marii Cecilii Rogers, która zmarła w 1838 roku i stała się znana jako "Beautiful Cigar Girl". Warto wspomnieć, że nowela doczekała się aż 5 ekranizacji.

3. "Skradziony list" (1844) - C. Auguste Dupin zostaje poproszony przez prefekta paryskiej policji Monsieur G. o przeanalizowanie sprawy zaginięcia pewnego ważnego listu. Wiadomo, że kradzieży dokonał minister D. Jednak nie sposób odzyskać zguby. Co ciekawe, tym razem detektyw przejmuje tę sprawę w zamian za wynagrodzenie.

Najbardziej zaskoczyło mnie pierwsze opowiadanie. Natomiast najmniej podobało mi się drugie. Szkoda tylko, że nie zostały umieszczona obok siebie - ułatwiałoby to czytanie.

Kolejną perełką jest "Czarny kot" - nowela opublikowana po raz pierwszy w 1843 roku. Narratorem jest główny bohater, który niedługo ma umrzeć. Opisuje nam swoje losy, które splotły się z pewnym czarnym kotem o imieniu Pluto. Zwierzę to doprowadziło go do zguby. Bardzo lubię ten utwór z pogranicza kryminału i literatury grozy. Zakończenie jest wprost genialne. Warto wspomnieć, że nowela doczekała się aż 5 ekranizacji.

Bardzo lubię także opowiadanie "Złoty żuk", które zostało opublikowane w 1843 roku. Poe opisał w nim historię poszukiwania ukrytego skarbu na podstawie zaszyfrowanej wiadomości. Głównym bohaterem jest William Legrand, który po ukąszeniu przez złotego żuka, popada w obsesję na punkcie poszukiwań skarbów. Angażuje w to swojego przyjaciela, który jest zarazem narratorem i prosi go o przybycie do jego domu na Sullivan's Island w Karolinie Południowej. Pomaga mu także czarnoskóry niewolnik o imieniu Jupiter. Co z tego wyniknie? Czy uda im się odszyfrować kryptogram? A może odkryją coś więcej? Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące.

Najbardziej klimatyczne, pełne grozy i tajemniczości, jest opowiadanie "Zagłada domu Usherów", opublikowane w 1839 roku. Główny bohater i zarazem narrator zostaje zaproszony do domu Roderyka Ushera. Cierpi on on dziwną chorobę - dziś odkreślilibyśmy ją jako przeczulicę, hipochondrię oraz ostre lęki. W dodatku jego siostra ma podobne symptomy i jest bliska śmierci. Z każdą stroną atmosfera zaczyna się zagęszczać. Utwór ten przepełnia od samego początku uczucie strachu, zguby i winy. Trzeba przyznać, że Poe potrafił budować napięcie. A zakończenie jest niczym z filmu grozy. Warto wspomnieć, że nowela doczekała się 3 ekranizacji.

Drugi tom zawiera 14 opowiadań, w tym m.in. "Opowieść Artura Gordona Pyma z Nantucket", "Anioł dziwnych przypadków" oraz "Sfinks". Co ciekawe, mimo że utworów jest mniej, jest aż 6 tłumaczy: Wiesław Furmańczyk, Anna Staniewska, Marian Stemar, Aldona Szpakowska, Krystyna Tarnowska i Bronisław Zieliński. W drugim tomie znalazły się natomiast same nieznane lub mało znane opowiadania, o żadnym z nich nie słyszałam. Wspomnę jedynie o jednym.

"Sfinks" to jedna z mniej znanych nowel, która została opublikowana w 1850 roku. To historia z pogranicza fantastyki i horroru. Poe przedstawia w niej dziwnego stwora, który ukazuje się głównemu bohaterowi i narratorowi zarazem. Porównując rozmiary monstrum z grubością pni drzew, obok których przechodziło (owych nielicznych olbrzymów puszczy, które podczas obsunięcia się ziemi uniknęły zagłady), doszedłem do wniosku, że jest znacznie większe od największych okrętów liniowych. (...) Pysk zwierzęcia mieścił się na końcu trąby długości sześćdziesięciu lub siedemdziesięciu stóp, o obwodzie jednak dorównującym cielsku przeciętnego słonia. U nasady trąby wyrastała kępa czarnych zmierzwionych kłaków - więcej tego było, niżby dostarczyć mogła sierść dwudziestu bawołów; spośród tych kłaków sterczały ukośnie w dół lśniące kły podobne do szabli odyńca, niepomiernie jednak większe. Równolegle z trąbą, po obu jej bokach, biegły dwa gigantyczne pręty z czystego kryształu, długości trzydziestu lub czterdziestu stóp, uformowane na wzór doskonałego graniastosłupa. Brzmi niepokojąco prawda? Jak się zachowa bohater? Trzeba przyznać, że zakończenie jest nieprzewidywalne.

Książkę czyta się w miarę szybko, Poe potrafił czarować słowem i niejednokrotnie wyprowadza czytelnika w pole. Wszystko to sprawia, że chce się poznać jego utworów więcej i więcej. Nie brakuje nagłych zwrotów akcji i zaskakujących rozwiązań. Czasem czytelnik zaczyna śmiać się ze swojej naiwności. I myśli: Poe tym razem mnie nie oszukasz. Jednak za każdym razem scenariusz się powtarza i nic na to nie da się poradzić.

Wyboru opowiadań dokonał Władysław Kopaliński. Zastanawia mnie, według jakiego klucza zostały one ułożone (na pewno nie według roku powstania ani tematyki, gdyż opowiadania kryminalne przeplatają się z opowiadaniami grozy i mają różne daty). A może zostały one specjalnie przetasowane? Co więcej, ten wybitny leksykograf wydawca i tłumacz stworzył także wstęp, w którym opisuje życie i twórczość tego pisarza doby romantyzmu. Można dowiedzieć się wiele ciekawostek.

Moim zdaniem tom pierwszy jest lepszy od drugiego. Można było inaczej podzielić opowiadania, kilka mocniejszych przenieść do drugiego tomu. Niemniej jednak warto poznać obie części. Być może dzięki temu odkryje się ciekawe utwory, których do tej pory się nie znało.

Atutem zbioru jest bardzo różnorodna tematyka. Zamieszono w nim opowiadania kryminalne oraz z pogranicza fantastyki i horroru - miłośnicy kryminału i grozy znajdą w nim coś dla siebie. Książkę polecam miłośnikom kryminałów, opowiadań kryminalnych i grozy oraz Edgara Allana Poego.


Edgar Allan Poe (1809-1849) był amerykańskim pisarzem i nowelistą. Ten przedstawiciel amerykańskiego romantyzmu znany jest głównie z opowiadań kryminalnych. Stworzył postać C. Auguste'a Dupina - pierwszego detektywa, który stosował metodę dedukcji. A także z opowiadań zawierających wątki fantastyki i horroru, zaliczane do literatury gotyckiej.







Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: "Opowiadania" (tom I i II)
Ilość stron: 495 + 343 = 798
Oprawa: twarda






Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam opasłe tomiska
Czytamy kryminały (seria)
Czytamy książki historyczne
Czytamy literaturę amerykańską
E.A Poe
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (798 stron)
Klasyka horroru
Kryminalne wyzwanie
Od A do Z (tytuł na M)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (4,5 cm + 3 cm = 7,5 cm)
Rekord 2014 (4, 5)
Trójka e-pik (klasyczny kryminał ze "starej szkoły")
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)
W prezencie (O, NIĄ - a joker za ą)
Wyzwanie Biblioteczne




34 komentarze:

  1. Uwielbiam opowiadania Poego! Moje ulubione to "Maska czerwonego moru", "Zagłada domu Usherów" i "Niezwykły przypadek pana Waldemara" - te przerażają mnie najbardziej, ale też mam do nich wielki sentyment. Poza tym magiczne są ich ekranizacje, te stare, z lat 60-tych, widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam. O "Masce czerwonego moru" oraz "Niezwykłym przypadku pana Waldemara" jeszcze napisze, gdyż nie było ich w tym zbiorach. A także o "Serce - oskarżycielem" :) Jeszcze nie widziałam, ale na pewno to nadrobię ;)

      Usuń
    2. Ja się zakochałam w tych starych ekranizacjach! Ten klimat i nieodłączny Vincent Price :)

      Usuń
    3. Ja widziałam jedynie "Czarnego kota" :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Poego, mam kilka wydań, w tym nawet komiksowe :) Zawsze będę do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sobie dopiero kupić jakiś zbiorek jego opowiadań. Bo do tej pory pożyczałam w bibliotece ;)

      Usuń
  3. Ah! Poe!
    Mam to samo wydanie w domu, które odziedziczyłam (myślę, że mogę użyć tego właśnie słowa) po moim dziadku :)
    Ale muszę się przyznać, że nie oglądałam ŻADNEJ ekranizacji jego dzieł, dosłownie żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem ten zachwyt :)

      Ja pożyczyłam z biblioteki wydanie z 1956 roku, ale to lepiej się prezentuje na zdjęciu. Niestety nie mam w domu żadnego zbioru Poego. Muszę dopiero kupić ;)

      Ja też nie widziałam jeszcze żadnej ekranizacji jego dzieł. Ale mam "Czarnego kota", więc pewnie wkrótce to nastąpi.

      Usuń
  4. Ja też dawno temu przeczytałam kilka opowiadań Poego. Makabryczne. Apropo zapraszam do więcia udziału w wyzwaniu czytelniczym - http://hugekultura.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-historia-z-trupem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wezmę udział :) I przy okazji zapraszam na mój konkurs: http://literaturomania.blogspot.com/2014/01/imieninowy-konkurs-ksiazkowy.html

      Usuń
  5. Ale piękny wpis, jaki rzetelny, zachwycający. I jejuniu - ile wyzwań skosiłaś na raz, kobito;)!!!
    "Czarnego kota" muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pisałam go dwa dni i przypominałam sobie na bieżąco. Zawsze dopasowuje książki do kilku wyzwań, ale to mój rekord ;) '

      Koniecznie przeczytaj, jestem ciekawa, jak Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Jak na razie przeczytałem tylko dwa opowiadania, ale z pewnością sięgnę po więcej. Bardzo solidna literatura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, myślę, że każdy miłośnik kryminałów i literatury grozy powinien je znać :)

      Usuń
  7. zdecydowanie mam w planach - nawet część mam w domu w innych wydania i już trochę czytałam...ma specyficzny styl, ale mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykle ciekawe! Bardzo mnie zachęciłaś. Warto byłoby wreszcie przeczytać coś Poego, zważywszy na to, że miałam jego wiersz jakiś we fragmentach na literaturze.

    P.S. Obie recenzje dodane do wyzwania, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, że Cię zachęciłam. Dla miłośników kryminałów twórczość Poego to lektura obowiązkowa. Może przerabialiście "Kruka" (to jeden z najsłynniejszych jego wierszy)?

      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Świetny tekst! Bardzo lubię czytać o czyichś ulubionych pisarzach czy książkach :) Wobec Poego mam plany od stycznia zeszłego roku, z których oczywiście nic nie wyszło. Jestem bardzo opóźniona, ale na pewno przeczytam! Dzięki Tobie nawet zastanawiam się czy nie wepchnąć go jakoś szybciej w kolejkę, ale zawsze i tak wychodzi inaczej niż zaplanuję ;)
    PS wow, w ilu Ty wyzwaniach bierzesz udział! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poddałaś mi myśl, może zrobię cykl - moi ulubieni pisarze :P Wiem, jak to jest, plany planami a i tak wychodzi inaczej. Ale może w tym roku Ci się uda poznać się z Poem :)

      To tylko część z nich, bo tylko do tych wyzwań pasował ten zbiór. Więcej mam w zakładce Wyzwania :P

      Usuń
    2. Jestem za takim cyklem :P I nawet, żeby się przyczynić do jego powstania, zrzeknę się tantiemów od poddania pomysłu :P szczerzę na to liczę :) "Opowieści niesamowite" nawet mam w domu :)

      Nie wiem czy mam odwagę ją odwiedzić - poczują się taka bez ambicji :P

      Usuń
    3. Dzięki, że zrezygnowałaś z tantiemów, bo mogłabym zbankrutować :P W takim razie postanowione, już zaczynam pisać notkę o pierwszym pisarzu na poniedziałek :) Ja nie mam niestety "Opowieści niesamowitych", muszę sobie dopiero kupić.

      E tam, od razu bez ambicji - przecież to tylko zabawa. Ja czytam dużo i mam czas, to się bawię w wyzwania. Im więcej, tym lepiej, wtedy każda lektura do czegoś pasuje. A jakby było mniej, to bym musiała dopasowywać lekturę do wyzwania ;)

      Usuń
    4. Jako studentka wiem, że z kasą bywa różnie :P ciekawa jestem kto to będzie, czy ktoś o kim już pisałaś czy nie ;) Ja mam jakieś stare wydanie. W sumie to mojego brata, ale to rodzina, więc :P

      Słuszna uwaga ;) Myślę, że to czasami może być również pożyteczna zabawa, bo na serio można sobie horyzonty poszerzyć ;) Mi się podoba "Polacy, nie gęsi" mimo tego, że jeszcze żadnej książki w ramach jego nie przeczytałam ;d

      Usuń
    5. Otóż to ;) Chyba raczej ktoś o kim już pisałam, ale bez tej osoby ten cykl nie będzie miał sensu, bo to mój numer 1 :P Jak brata, to prawie jak Twoje. Swoją drogą nie wiedziałam, że masz brata, myślałam, że jesteś jedynaczką :)

      "Polacy nie gęsi" to akurat jedno z najprostszych wyzwań ;)

      Usuń
  10. Czytałam na zajęcia "Zabójstwo przy Rue Morgue", ale niestety nie przypadło mi szczególnie do gustu. Cała zagadka wydała mi się absurdalna, a postać mordercy po prostu niemożliwa. Ale dam Poemu jeszcze szansę, bo mam jeden zbiór jego opowiadań, więc grzech nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego niemożliwa? Ja myślę, że mógłby być taki morderca - zabić w szale. Koniecznie daj szansę. Skoro nie za bardzo przypadł Ci do gustu detektyw Dupin, to polecam "Czarnego kota", "Serce - oskarżycielem" :)

      Usuń
    2. Jakoś nie przekonała mnie ta postać, ale całej twórczości Poego nie przekreślam :) Rozejrzę się za poleconymi utworami :)

      Usuń
    3. Rozumiem, ale trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że to jego pierwsze opowiadanie kryminalne ;) Jakby co, są dostępne w Internecie, na stronie Wolne Lektury.

      Usuń
  11. Akurat do opowiadań Poego nie trzeba mnie namawiać. Mam w domu i czasem sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że czytałam kiedyś jakiś zbiór tego autora (z pewnością nie ten) i trochę się zniechęciłam, bo każdy kolejny tekst opowiadał o mężczyźnie cierpiącym po stracie ukochanej :( Będę musiała się zmobilizować i poszukać w bibliotece wydania, które zawiera "Zabójstwo przy Rue Morgue" i "Tajemnicę Marii Roget".

      Usuń
    2. Szczerze, nie przypominam sobie takich opowiadań. Poszukaj koniecznie takiego zbioru, może polubisz Poego :)

      Usuń
  12. Uwielbiam "Czarnego kota" i "Zagładę...". Coś pięknego! Bardzo dziękuję za recenzję, już dodałam ją do wyzwania. :) Bardzo się cieszę, że publikujesz te analizy na swoim blogu, na pewno niejeden - jeśli nie do 18 (jak w moim wyzwaniu) to później na pewno sięgnie po Edgara. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo je lubię :) Myślę, że cel zostanie osiągnięty ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)