"Przejażdżka" Jacka Ketchuma to thriller oparty na kilku autentycznych wydarzeniach, które zostały ze sobą połączone niczym elementy układanki w jedną mroczną historię.
Wyobraźmy sobie, że ktoś nas dręczy psychicznie i fizycznie, że policja, ani sąd nie mogą nic w tej sprawie zrobić, bo oprawca ma w nosie nakazy. Jedynym wyjściem jest zabicie dręczyciela, który inaczej nie da nam spokoju. Właśnie przed takim problemem stanęła Carol i jej ukochany Lee, bohaterowie "Przejażdżki". Niestety nie przewidzieli jednego - że ktoś zobaczy ich czyn i wykorzysta to do swoich celów.
Głównym bohaterem jest Wayne, barman, który nie jest mistrzem w swoim fachu - nalewał za mało i kiepsko, i dodawał o wiele za dużo lodu, i nigdy nie stawiał kolejki na koszt firmy, obojętnie jak długo się tam siedziało. Jest raczej przeciętnym człowiekiem, którego przeoczyłoby się na ulicy. Skrywa jednak pewien mroczny sekret - marzy o popełnieniu morderstwa, jednak zawsze tchórzy w ostatniej chwili.
Wyobraźmy sobie, że ktoś nas dręczy psychicznie i fizycznie, że policja, ani sąd nie mogą nic w tej sprawie zrobić, bo oprawca ma w nosie nakazy. Jedynym wyjściem jest zabicie dręczyciela, który inaczej nie da nam spokoju. Właśnie przed takim problemem stanęła Carol i jej ukochany Lee, bohaterowie "Przejażdżki". Niestety nie przewidzieli jednego - że ktoś zobaczy ich czyn i wykorzysta to do swoich celów.
Głównym bohaterem jest Wayne, barman, który nie jest mistrzem w swoim fachu - nalewał za mało i kiepsko, i dodawał o wiele za dużo lodu, i nigdy nie stawiał kolejki na koszt firmy, obojętnie jak długo się tam siedziało. Jest raczej przeciętnym człowiekiem, którego przeoczyłoby się na ulicy. Skrywa jednak pewien mroczny sekret - marzy o popełnieniu morderstwa, jednak zawsze tchórzy w ostatniej chwili.

