niedziela, 23 lutego 2014

"Dom tajemnic" - mroczne sekrety rodzinne

"Brendan Walker od początku wiedział, że dom okaże się straszny". Skąd takie myśli u 12-latka? To podszepty dziecięcej wyobraźni czy może trafne przeczucie? Odpowiedzi należy szukać w "Domu tajemnic" Chrisa Columbusa i Neda Vizziniego.

Bardzo rzadko sięgam po powieści dla młodzieży. A gdy już je czytam, to muszę mieć po temu dobry powód. W przypadku "Domu tajemnic" były aż dwa. Po pierwsze byłam ciekawa, jak Chris Columbus twórca filmów o Harry'm Potterze radzi sobie w pisaniu książek. Po drugie J.R. Rowling napisała o tej powieści, że to "nieuniknione starcie z potężnymi mrocznymi siłami". Postanowiłam więc zaryzykować.

Rodzina Walkerów - Bellamy, Jack oraz ich 3 dzieci (15-letnia Kordelia, 12-leni Brendan i 8-letnia Eleanor), postanawia przeprowadzić się do starego, wiktoriańskiego domu, który niegdyś należał do pisarza Denvera Kristoffa. Dom od pierwszej chwili robi na nich ogromne wrażenie. Już sama biblioteka to marzenie każdego mola książkowego. Biblioteka była niesamowita. Miała łukowate sklepienie, a wszystkie ściany od podłogi do sufitu wypełniały mahoniowe półki. Przystawione do nich były dwie mosiężne drabinki na kółkach, dzięki którym można było sięgnąć do najwyżej leżących tomów. Na środku stał potężny dębowy stół, a na nim złocone lampy z abażurami z zielonego szkła.

Jednak długo nie cieszą się z mieszkania w tym tajemniczym domostwie. Sielankę przerywa niezapowiedziana wizyta Dalii, córki Denvera Kristoffa. Rodzeństwo zostaje oddzielone od rodziców i musi samo walczyć o przetrwanie w świecie, w którym napotkają olbrzymy, piratów, Wichrową Wiedźmę oraz Króla Burz. Nie napawa to optymizmem. Czy uda im się wrócić do domu? Na pewno nie będzie do łatwe.

Wichrowa Wiedźma.
Fot. Weronika Trzeciak

"Dom tajemnic" jest wspólnym dziełem Chrisa Columbusa oraz Neda Vizziniego. Z tej niecodziennej współpracy wyszło całkiem zgrabne połączenie powieści fantasy z powieścią przygodową. Książkę czyta się błyskawicznie (choć ma ponad 500 stron). Historia jest wciągająca, trudno odłożyć książkę, traci się przy niej poczucie czasu. Dlatego lepiej nie zaczynać jej wieczorem. Autorzy umiejętnie budują napięcie poprzez dozowanie informacji. Co więcej na koniec każdego rozdziału pojawiają się nagłe zwroty akcji, które całkowicie zmieniają sytuację.

Czytelnik zastanawia się, co przydarzy się dalej tej sympatycznej trójce. I jest to w pełni uzasadnione, gdyż rodzeństwo co krok napotyka na jakieś niebezpieczeństwo. Dopiero co uchodzi z życiem, a za chwilę popada w nowe, często poważniejsze, tarapaty. Mniej więcej co 2-3 rozdziały poznają nowe postacie, które stają się ich przyjaciółmi lub wrogami. Wśród nich są m.in. angielski żołnierz, Wichrowa Wiedźma, kolos czy piraci. Moim zdaniem, trochę ich za dużo, co sprawia, że czytelnik czuje się jak w wesołym miasteczku na roller costerze. Przed oczami z zawrotną prędkością migają mu obrazy i czasem trudno jest je zapamiętać i uporządkować w głowie. W dodatku dzieci są nazbyt rezolutne jak na swój wiek, nadspodziewanie dobrze radzą sobie w każdej nietypowej sytuacji. Na szczęście to jedyne mankamenty tej lektury.

Kolos, zwany Mickiem Tłuściochem.
Fot. Weronika Trzeciak

Warto wspomnieć o wspaniałych ilustracjach Grega Calla, które wzbogacają tę historię i wytwarzają mroczną atmosferę. Walorem jest także twarda oprawa z obwolutą oraz duże litery, które ułatwiają czytanie.

Choć klimat powieści nie dorównuje temu ze świata Harry'ego Pottera, to ma ona swój urok. Jest mrocznie, tajemniczo i przede wszystkim ciekawie. Zakończenie jest niezwykłe, jak resztą cała książka. Polecam ją miłośnikom powieści dla młodzieży, powieści przygodowych oraz fantastyki. Podobno na jesieni tego roku miała się ukazać druga część przygód rodzeństwa Walkerów, ale czy to nastąpi, skoro jeden z autorów nie żyje?

Chris Columbus (ur. 1958) jest amerykańskim reżyserem i scenarzystą, twórcą m.in. filmów o Harry’m Potterze, "Pani Doubtfire" oraz "Gremliny".

Ned Vizzini [właściwie Edison Price Vizzini] (1981-2013) był amerykańskim pisarzem, specjalizującym się w powieściach dla młodzieży. Na swoim koncie ma m.in. powieść "Całkiem zabawna historia", która została zekranizowana. W grudniu 2013 roku popełnił samobójstwo.














Autor: Chris Columbus, Ned Vizzini
Tytuł: "Dom tajemnic"
Ilość stron: 512
Oprawa: twarda





Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Book Trotter (amerykańska)
Czytam fantastykę II
Czytam opasłe tomiska (512 stron)
Czytamy literaturę amerykańską
Czytamy polecane książki (przez Książkówkę)
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (512 stron)
Książkowe podróże (San Francisco)
Pod hasłem (skaczą, fruwają, pływają, biegają)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3,7 cm)
Rekord 2014 (24)
Serie na starcie
Trójka e-pik (Literackie Zaduszki)
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)



16 komentarzy:

  1. Jezu...jak ja chcę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duża szansa, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Boję się, że za stara jestem ;) Nie na literaturę młodzieżową w ogóle, ale na te w takim klimacie. Ale długo miałam na nią ochotę i jeszcze mi całkiem nie przeszło, więc może poszukam jej w bibliotece przy okazji.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ja tym bardziej jestem za stara. A mimo to mi się ta książka podobała. Poszukaj, może przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Owszem, książka ma swój urok, ale dla mnie była tylko dobra. Jak dla mnie jest przeładowana postaciami, zdarzeniami - za dużo tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie mówię, że książka jest rewelacyjna. Ma kilka wad, o których wspominasz. Nie zmienia to faktu, że przyjemnie mi się ją czytało :)

      Usuń
  4. Ach, była za 9,90 zł na wyprzedaży, wahałem się nad zakupem, ale ostatecznie nie wziąłem. Trochę szkoda, w takiej cenie chyba było warto :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie takie promocje? ;) W takiej cenie warto :)

      Usuń
    2. Ojej szkoda, że w moim mieście nie ma po 9,90zł, wzięłabym na bank :)

      Usuń
    3. Może będzie w bibliotece ;)

      Usuń
  5. już Ewcia mnie do niej przekonała, a Ty upewniłaś mnie, że warto zajrzeć i samemu się przekonać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto się przekonać :)

      Usuń
  6. O książce już tyle słyszałam, że mam coraz większą ochotę ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, bo czyta się ją bardzo przyjemnie :)

      Usuń
  7. Ale świetne zdjęcia, treść też mi się podobać.Nic, tylko ją brać ;).

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)