Dziś chciałabym zaprezentować Wam zbiór opowiadań Poego, w którym znalazły się znane i mniej znane utwory tego słynnego romantyka.
Z racji tego, że w zaprezentowanym przeze mnie kilka dni temu 2-tomowym zbiorze opowiadań nie znalazły się wszystkie utwory Poego, które lubię, poszukałam innej książki, stanowiącej uzupełnienie poprzedniej.
"Wybór opowiadań", o którym mowa zawiera kilka unikalnych utworów - wśród nich są m.in. "Serce-oskarżycielem", "Prawdziwy opis przypadku M. Waldemara", "Berenika", "Morella". Niestety niektóre opowiadania się powtarzają, m.in. "Czarny kot" oraz "Maska Czerwonego Moru", jednak różnią się tłumaczeniem. W tym przypadku przekładem zajął się Sławomir Studniarz, a nie Stanisław Wyrzykowski.
Dużym walorem tego zbioru jest posłowie Sławomira Studniarza - "Edgar Allan Poe mroczny romantyk". Możemy dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy o tym XIX-wiecznym autorze. Twórczość Poego można podzielić na 4 nurty:
Jednak to właśnie gotyckie opowiadania zajmują najważniejsze miejsce w twórczości Poego. Jak zauważa Studniarz: ukazują (one) granice ludzkiego doświadczenia i poznania, granice strefy dającej objąć się rozumem, poza którą rozciąga się Tajemnica, Nieznane, Nienazywalne. Co więcej, ich istotnym walorem jest uniwersalny, tragiczny wydźwięk, złożona psychologia postaci i bogata warstwa językowa. Często Poe osadzał w roli narratora złoczyńcę lub zbrodniarza, który z dumą chwalił się swoimi wykroczeniami. Moralny osąd jego poczynań schodził na dalszy plan - ustępował bowiem podziwowi dla przenikliwego oglądu kondycji ludzkiej oraz narracyjnej błyskotliwości.
Moimi ulubionymi opowiadaniami z tego zbioru (oprócz tych, które opisałam w poprzednim wpisie) są:
"Serce - oskarżycielem" - opowiadanie opublikowane w 1843 roku. Bohater jest zarazem narratorem. Twierdzi on, że jest zdrowy psychicznie. Co przeczą jego słowa: Myślicie, żem szalony. Szaleńcy nie znają się na rzeczy. Trzeba wam było widzieć m n i e. Trzeba było widzieć, jak mądrze to rozegrałem - jak przezornie postępowałem - jak przewidziałem wszystko z góry - jak świetnie się przy tym maskowałem. (...) Jeśli nadal mniemacie, żem człowiek szalony, zmienicie zdanie, kiedy usłyszcie, jak chytrze pozbyłem się ciała. Kogo się pozbył nasz bohater i jak to rozegrał, nie zdradzę. Zakończenie jest nieprzewidywalne.
"Prawdziwy opis przypadku M. Waldemara" - opowiadanie opublikowane w 1845 roku, który opisuje przypadek pana Waldemara. Człowiek ten został poddany hipnozie... w momencie swojej śmierci. Utwór zwiera elementy grozy i suspensu, a także dozę żartu. Co ciekawe Poe nie napisał, że fabuła jest tak naprawdę fikcją, przez co wiele osób traktowało tę historię jako prawdziwą relację. Szczególnie, że wprowadzono pierwszoosobową narrację, która pozwalała domniemywać, że osoba ta była świadkiem tych wydarzeń. Zakończenie jest niezwykłe.
"Maska Czerwonego Moru" - opowiadanie opublikowane w 1842 roku. Opisuje losy księcia Prospero, który chciał uniknąć szerzącej się zarazy, zwanej czerwoną śmiercią. Wywołuje ona mocne bóle, nagłe zawroty głowy i obfite krwawienia z porów. Książę znajduje schronienie wśród murów opactwa, ale czy jest tam bezpieczny? Zakończenie jest nieprzewidywalne. Warto wspomnieć, że tytułowa zaraza jest fikcyjna.
Książkę czyta się w miarę szybko, gdyż opowiadania są krótkie i intrygujące. W zbiorze zamieszono opowiadania kryminalne oraz z pogranicza fantastyki i horroru. Zadziwiające jest jednak to, że nie zostały w nim ujęta cała trylogia o C. Auguste Dupinie, pierwszym detektywie w historii literatury, a jedynie dwa pierwsze opowiadania. A zamiast tego opublikowano mniej znane utwory, jak np. "Schadzka" czy "Wyspa wróżki Fay". Nie wiadomo, według jakiego klucza były wybierane. Jednak trzeba przyznać, że różnorodność tematyki sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Po raz kolejny dałam się oczarować stylem Poego i nieraz wywieść w pole.
Publikację tę polecam miłośnikom kryminałów, opowiadań kryminalnych oraz opowiadań grozy, a także Edgara Allana Poego.
Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: "Wybór opowiadań"
Ilość stron: 368
Oprawa: twarda
Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Czytamy książki historyczne
Czytamy literaturę amerykańską
E.A Poe
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (368 stron)
Klasyka horroru
Kryminalne wyzwanie
Od A do Z (tytuł na M)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5 cm)
Rekord 2014 (7)
Trójka e-pik (klasyczny kryminał ze "starej szkoły")
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)
Wyzwanie Biblioteczne
Z racji tego, że w zaprezentowanym przeze mnie kilka dni temu 2-tomowym zbiorze opowiadań nie znalazły się wszystkie utwory Poego, które lubię, poszukałam innej książki, stanowiącej uzupełnienie poprzedniej.
"Wybór opowiadań", o którym mowa zawiera kilka unikalnych utworów - wśród nich są m.in. "Serce-oskarżycielem", "Prawdziwy opis przypadku M. Waldemara", "Berenika", "Morella". Niestety niektóre opowiadania się powtarzają, m.in. "Czarny kot" oraz "Maska Czerwonego Moru", jednak różnią się tłumaczeniem. W tym przypadku przekładem zajął się Sławomir Studniarz, a nie Stanisław Wyrzykowski.
Dużym walorem tego zbioru jest posłowie Sławomira Studniarza - "Edgar Allan Poe mroczny romantyk". Możemy dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy o tym XIX-wiecznym autorze. Twórczość Poego można podzielić na 4 nurty:
- opowiadania satyryczne i groteskowe
- opowiadania analityczne (m.in. "Morderstwo przy rue Morgue", "Skradziony list")
- opowiadania mistyczne w postaci wizji pośmiertnej lub dialogu angelicznego (m.in. "Dialog Eirosa i Charmiona", "Rozmowa Monosa i Uny")
- opowiadania grozy, nawiązujące do konwencji gotyckiej (m.in. "Zagłada Domu Usherów").
Jednak to właśnie gotyckie opowiadania zajmują najważniejsze miejsce w twórczości Poego. Jak zauważa Studniarz: ukazują (one) granice ludzkiego doświadczenia i poznania, granice strefy dającej objąć się rozumem, poza którą rozciąga się Tajemnica, Nieznane, Nienazywalne. Co więcej, ich istotnym walorem jest uniwersalny, tragiczny wydźwięk, złożona psychologia postaci i bogata warstwa językowa. Często Poe osadzał w roli narratora złoczyńcę lub zbrodniarza, który z dumą chwalił się swoimi wykroczeniami. Moralny osąd jego poczynań schodził na dalszy plan - ustępował bowiem podziwowi dla przenikliwego oglądu kondycji ludzkiej oraz narracyjnej błyskotliwości.
Moimi ulubionymi opowiadaniami z tego zbioru (oprócz tych, które opisałam w poprzednim wpisie) są:
"Serce - oskarżycielem" - opowiadanie opublikowane w 1843 roku. Bohater jest zarazem narratorem. Twierdzi on, że jest zdrowy psychicznie. Co przeczą jego słowa: Myślicie, żem szalony. Szaleńcy nie znają się na rzeczy. Trzeba wam było widzieć m n i e. Trzeba było widzieć, jak mądrze to rozegrałem - jak przezornie postępowałem - jak przewidziałem wszystko z góry - jak świetnie się przy tym maskowałem. (...) Jeśli nadal mniemacie, żem człowiek szalony, zmienicie zdanie, kiedy usłyszcie, jak chytrze pozbyłem się ciała. Kogo się pozbył nasz bohater i jak to rozegrał, nie zdradzę. Zakończenie jest nieprzewidywalne.
"Prawdziwy opis przypadku M. Waldemara" - opowiadanie opublikowane w 1845 roku, który opisuje przypadek pana Waldemara. Człowiek ten został poddany hipnozie... w momencie swojej śmierci. Utwór zwiera elementy grozy i suspensu, a także dozę żartu. Co ciekawe Poe nie napisał, że fabuła jest tak naprawdę fikcją, przez co wiele osób traktowało tę historię jako prawdziwą relację. Szczególnie, że wprowadzono pierwszoosobową narrację, która pozwalała domniemywać, że osoba ta była świadkiem tych wydarzeń. Zakończenie jest niezwykłe.
"Maska Czerwonego Moru" - opowiadanie opublikowane w 1842 roku. Opisuje losy księcia Prospero, który chciał uniknąć szerzącej się zarazy, zwanej czerwoną śmiercią. Wywołuje ona mocne bóle, nagłe zawroty głowy i obfite krwawienia z porów. Książę znajduje schronienie wśród murów opactwa, ale czy jest tam bezpieczny? Zakończenie jest nieprzewidywalne. Warto wspomnieć, że tytułowa zaraza jest fikcyjna.
Książkę czyta się w miarę szybko, gdyż opowiadania są krótkie i intrygujące. W zbiorze zamieszono opowiadania kryminalne oraz z pogranicza fantastyki i horroru. Zadziwiające jest jednak to, że nie zostały w nim ujęta cała trylogia o C. Auguste Dupinie, pierwszym detektywie w historii literatury, a jedynie dwa pierwsze opowiadania. A zamiast tego opublikowano mniej znane utwory, jak np. "Schadzka" czy "Wyspa wróżki Fay". Nie wiadomo, według jakiego klucza były wybierane. Jednak trzeba przyznać, że różnorodność tematyki sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Po raz kolejny dałam się oczarować stylem Poego i nieraz wywieść w pole.
Publikację tę polecam miłośnikom kryminałów, opowiadań kryminalnych oraz opowiadań grozy, a także Edgara Allana Poego.

Tytuł: "Wybór opowiadań"
Ilość stron: 368
Oprawa: twarda
Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Czytamy książki historyczne
Czytamy literaturę amerykańską
E.A Poe
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (368 stron)
Klasyka horroru
Kryminalne wyzwanie
Od A do Z (tytuł na M)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5 cm)
Rekord 2014 (7)
Trójka e-pik (klasyczny kryminał ze "starej szkoły")
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)
Wyzwanie Biblioteczne
Kocham opowiadania, lubię Poe'go i ta okładka... Jest niesamowita!
OdpowiedzUsuńTeż mi się podoba ta okładka :)
UsuńKurka, jakiś czas temu można było dorwać ten zbiór za dziesięć złotych, ale akurat nie miałem kasy. Teraz już nie można. A szkoda, bo od dawna chcę poznać twórczość Poe. Głównie ze względu na Lovecrafta, który go ubóstwiał ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że już nie ma tego zbioru. Lovecrafta z kolei ja nie znam ;)
UsuńMiłośnicy kryminałów, czyli ja!! :D
OdpowiedzUsuńW takim razie musisz przeczytać :)
Usuńzdecydowanie i na pewno przeczytam...uwielbiam po prostu tego autora...a jego opowiadania dla mnie są zawsze wielowarstwowe i łącza wiele gatunków;)
OdpowiedzUsuńJa też go uwielbiam - głównie za mroczny, tajemniczy styl :)
UsuńA więc Poe po raz kolejny :P I coraz mocniej zachęcasz - jeśli zamieścisz jeszcze jeden post o Poe, to przez Ciebie rzucę w kąt to, co aktualnie czytam i się na niego rzucę :P
OdpowiedzUsuńNa razie z Poem koniec - do czasu aż nie zdobędę swojego egzemplarza jego opowiadań. Dlatego nie musisz rzucać książek w kąt, bo się pobrudzą :P
UsuńKamień z serca :P
UsuńZa to postaram się zarazić Cię innym autorem :P
UsuńNie znam twórczości tego autora, ale jestem jak najbardziej na tak, więc muszę zobaczyć, czy uda mi się jakoś zdobyć którąś z jego książek. Bardzo zaciekawiła mnie fabuła opowiadania "Prawdziwy opis..." i to niesamowite zakończenie...:)
OdpowiedzUsuńW bibliotece będą na pewno. Zakończenie tego opowiadania jest mroczne i ponure :)
UsuńAkurat do Poego nie trzeba mnie specjalnie namawiać. Posiadam opowiadania i raz kiedyś sięgam żeby przeczytać :)
OdpowiedzUsuńTo świetnie :)
UsuńMam w domu zbiór opowiadań Poego. Jeszcze do niego nie zaglądałam.
OdpowiedzUsuńTo może warto zajrzeć? :)
UsuńWiki zapraszam Cię do mojego ostatniego wpisu z podsumowaniem wyzwania! :) Pisz na formularz kontaktowy. :D
OdpowiedzUsuńZaraz do Ciebie wpadnę :)
UsuńBez dwóch zdań ten Poe to był mroczy gość :D Świetna recenzja, narobiłaś mi smaka na jego opwowiadania :)
OdpowiedzUsuńP.S. Recenzja dodana do wyzwania, dziękuję!
To prawda, był mroczny. Dzięki, o to mi chodziło :)
UsuńNigdy nie czytałam opowiadań Poego, ale mam na to ogromną ochotę. Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńTo się cieszę, że po części się do tego przyczyniłam :)
UsuńWidzę, że Cię mocno wzięło na Poego :) Kawał dobrej lektury :)
OdpowiedzUsuńZaispirowało mnie jedno z wyzwań. A Poego znam od dawna, teraz sobie tylko przypomniałam :)
UsuńPoe - super! :>
OdpowiedzUsuńWidzę, że też lubisz Poego ;)
UsuńMnie zawsze oczarowuje język, jakim posługuje się Poe. Jest bardzo istotnym elementem budowania napięcie i atmosfery grozy.
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię jego styl pisania :)
Usuń