czwartek, 27 lutego 2014

"Potomstwo" - pierwotny instynkt

Co wyróżnia nas od zwierząt? Gdzie przebiega granica? I czy łatwo ją przekroczyć? Na te pytania odpowiada książka Jacka Ketchuma - "Potomstwo".

Jakiś czas temu zapanowała moda na twórczość Jacka Ketchuma. Nie jest to jednak odkrycie sezonu czy roku. Pisarz zadebiutował w latach 80., jednak w Polsce jego książki pojawiły się stosunkowo późno. Dlaczego? Być może uznano je za zbyt makabryczne. Wszak znakami charakterystycznymi Ketchuma są groza, brutalność i okrucieństwo. Dopiero od kilku lat w naszym kraju zaczęto promować ekstremalny horror, opierający się na zasadzie im więcej przemocy i makabry, tym lepiej. Zachęcona pozytywnymi opiniami, postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z tym pisarzem i sięgnęłam po "Potomstwo", w którym przemocy i makabry nie brakuje.

Głównym bohaterem jest George Peters, były szeryf miasteczka Dead River w stanie Maine. Przez laty zetknął się z niewyobrażalnym złem - prymitywnymi i drapieżnymi dzikusami, którzy żywiły się ludzkim mięsem. To traumatyczne przeżycie odcisnęło się na jego psychice, zaczął sięgać do kieliszka. W alkoholu topi smutki i próbuje zatrzeć wspomnienia. Nie spodziewa się nawet, że klan kanibali przetrwał i znów wyruszył na żer. Kto będzie ich kolejną ofiarą? Czy Petersowi uda się powstrzymać te żądne krwi istoty?

"Potomstwo" jest drugą książką z cyklu o kanibalach. Pozostałe części to "Poza sezonem" oraz "Kobieta". Jednak nieznajomość poprzedniej części w niczym nie przeszkadza. Autor nawiązuje wprawdzie do wydarzeń sprzed 10 lat, jednak robi to w taki sposób, żeby za dużo nie zdradzić.

Edward Lee rekomendując tę książkę, napisał: Jeśli ta książka nie dostarczy wam sennych koszmarów, to... chyba jesteście martwi. Nie miałam wprawdzie koszmarów sennych, ale powieść rzeczywiście jest mocna. Nie wprawiła mnie w mocniejsze bicie serca. Znacznie bardziej pod tym względem podobał mi się "Golem" Edwarda Lee.

Książkę czyta się szybko, dzięki lekkiemu językowi i wciągającej historii. Autor nie żałuje brutalnych i makabrycznych scen, które mogą być nie do przejścia przez wrażliwych czytelników. Niestety miejscami opisywanie zdarzenia są wręcz nierealne, bohaterowie otrzymują mnóstwo ciosów, krew leje się strumieniami, a jednak żyją i walczą z wrogiem do upadłego. W tej historii zabrakło mi jakiegoś elementu zaskoczenia oraz chwili oddechu od makabry. Niektóre wątki są trochę zbyt przewidywalne.

Ogólnie historia przedstawiona w "Potomstwie" mi się podobała, mimo kilku wad. Kibicowałam bohaterom, by wyszli cało z opresji i zastanawiałam się, skąd wzięło się to pierwotne zło (pewnie zostało to napisane w "Poza sezonem"). Zakończenie wywołało u mnie mieszane uczucia - były elementy pozytywne i negatywne, o których nie mogę wspomnieć, by nie zepsuć lektury. Powieść skłoniła mnie do refleksji, na tema tego, co wyróżnia nas od zwierzą, gdzie przebiega granica i czy łatwo ją przekroczyć. Polecam tę książkę miłośnikom ekstremalnych horrorów oraz Jacka Ketchuma. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Chciałabym przeczytać pozostałe powieści z cyklu o kanibalach.

Warto wspomnieć, że powieść w 2009 roku doczekała się ekranizacji w reżyserii Andrew van den Houtena. Mam w planach jego obejrzenie i porównanie go z książką.

Jack Ketchum [właściwie Dallas William Mayr] (ur. 1946) jest amerykańskim pisarzem, specjalizującym się w powieściach grozy. Zanim zaczął pisać, był aktorem, piosenkarzem, sprzedawcą, agentem literackim i nauczycielem. Zadebiutował w 1980 roku powieścią "Poza sezonem", która należy do cyklu o kanibalach. Na swoim koncie ma także m.in. "Jedyne dziecko" oraz zbiór opowiadań "Prawo do życia". Kilka jego powieści zostało zekranizowanych, w tym: "Dziewczyna z sąsiedztwa", "Straceni", "Rudy" oraz "Potomstwo".









Autor: Jack Ketchum
Tytuł: "Potomstwo"
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Book Trotter (amerykańska)
Czytam fantastykę II
Czytam opasłe tomiska (288 stron)
Czytamy literaturę amerykańską
Czytamy polecane książki (przez Książkówkę)
Fantastyczna Dwunastka (horror)
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (288 stron)
Klasyka horroru
Książkowe podróże (Stany Zjednoczone)
Motyw zdrady w literaturze
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,3 cm)
Rekord 2014 (26)
Trójka e-pik (książka, która została zekranizowana)
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)




38 komentarzy:

  1. Totalnie nie miałam pojęcia o ekranizacji! Brzmi zachęcająco. Uwielbiam Ketchuma - to taka moja chora fascynacja. Mam ją na półce i na stówę kiedyś przeczytam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam o tym na stronie wydawnictwa Papierowy Księżyc - oni też wydają Ketchuma. E tam, od razu chora. Cieszę się i mam nadzieję, że wkrótce przeczytam Twoją recenzję :)

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą, w książce jest sporo makabry i brutalnych scen, ale trochę wiało przewidywalnością i mi również zabrakło zaskoczenia. Ale tak czy inaczej na pewno warto sięgnąć po prozę Ketchuma, jest dość charakterystyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteśmy zgodne. Teraz chciałabym poznać inne książki, nie tylko z tego cyklu :)

      Usuń
  3. Cóż, Ketchum ma w swoim dorobku zdecydowanie lepsze pozycje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale w to nie wątpię i mam nadzieję, że się nie długo o tym przekonam :)

      Usuń
  4. Książkę czytałam i mam bardzo podobne odczucia do Twoich, nie jest to idealna powieść, ale całkiem dobra. I też nie znam pozostałych historii Ketchuma o kanibalach, ale mam nadzieję, że niedługo nadrobię zaległości. Nie wiedziałam natomiast, że jest ekranizacja, może też się skuszę, chociaż mam przeczucie, że będzie kiepska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest jedynie dobra, ale i tak chcę przeczytać inne książki Ketchuma. Z plakatu filmowego widać, że raczej kiepska będzie kiepska. Książka na pewno lepsza :)

      Usuń
    2. Mam podobnie, też planuję poznać inne książki Ketchuma :)

      Usuń
  5. Ha! Akurat dla mnie jest to najsłabsza powieść Ketchuma - ale może dlatego, że niespecjalnie do mnie przemawiają bohaterowie - kanibale :D Zdecydowanie bardziej wolę, kiedy Ketchum porusza się w klimatach typowo psychologicznych, jak na przykład w "Dziewczynie z sąsiedztwa" czy "Jedynym dziecku" albo horroru - "Królestwo spokoju" i - mam nadzieję - "Czas zamykania".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza książka Ketchuma, więc nie mam porównania. Dla mnie była jedynie dobra. Ja też jakoś nie przepadam za wątkiem kanibali ;) Klimaty psychologiczne oraz horrory uwielbiam i już nie mogę się doczekać książek, o których piszesz. "Czas zamykania" może niedługo poznam :)

      Usuń
  6. Jakoś mnie nie ciągnie, więc sobie odpuszczę... ale film może obejrzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i nie namawiam. Film też chcę zobaczyć :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Ketchuma. Może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto poznać twórczość Ketchuma :)

      Usuń
  8. Wydawało mi sie, że Jack Ketchum może stać się jednym z moich ulubionych autorów, niestety, muszę z żalem przyznać, że nie udało mi się przebrnąć przez "Straconych", kolejne próby zarzuciłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Straceni" dopiero przede mną. Książka była zbyt drastyczna czy słaba?

      Usuń
    2. Za boga chińskiego nie mogłem wejść w jej klimat, porzuciłem ja po kilkudziesięciu stronach.

      Usuń
    3. Moja przyjaciółka przeczytała do końca, ale szału nie było. Było za to wulgarne i paskudne. Klimat był specyficzny i nieprzytulny. Ale stwierdziła, że to ciekawe studium degeneracji ;)

      Usuń
  9. To tak trochę w stylu kinowym - walka zakrwawionego człowieka o przetrwanie.
    A ja nie mogę wytrzymać jak się stuknę palcem o biurko :/ Ehhh....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne porównanie. I właśnie tego nie lubię w filmowych horrorach. Scenarzyści myślą, że jak są hektolitry krwi i walka o przetrwanie to już horror. Ja potrzebuję czegoś więcej, elementu zaskoczenia, oddziaływania na psychikę ;)

      No właśnie o tym piszę, w realnym życiu bohaterowie padliby od razu, a nie jeszcze walczyli z bestiami. Nie szkodzi, że to fikcja, powinna mieć trochę prawdopodobieństwa :)

      Usuń
  10. Od dawna mam w pkanach twórczość Ketchuma, słyszałam o tej prozie wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też słyszałam, dlatego skusiłam się na "Potomstwo". Jak na pierwszy raz nie było źle :)

      Usuń
  11. mam w planach i już mam zakupioną;) wiem, ze Ketchum ma podobno lepsze książki, ale i tak chcę się przekonać;) a okładka poraża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie zaszkodzi ją przeczytać, choć podobno są lepsze jego książki ;) Tak, okładka robi wrażenie :)

      Usuń
  12. Zainteresowałaś mnie :D Książka wzięła udział w wielu wyzwaniach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Tak, lubię wybierać książkę do kilku wyzwań ;)

      Usuń
  13. Ta książka leży i czeka na swój czas. Ketchuma lubię, choć nie bezkrytycznie, czasami może za bardzo pojechać w swoich chorych fantazjach, ale w sumie czasem dobrze mi robi taka makabra ;) Przeczytam na pewno, a Tobie radzę czytać inne jego powieści - zwłaszcza "Dziewczynę z sąsiedztwa", to dopiero hardkor... i to prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ketchuma dopiero poznaję. Tutaj rzeczywiście za bardzo pojechał, są pewne granice, bynajmniej nie makabry, ale prawdopodobieństwa ;) Skoro polecasz "Dziewczynę z sąsiedztwa", to na pewno przeczytam. Jeszcze ani razu się nie zawiodłam na książkach, które przeczytałam z Twojego polecenia :)

      Usuń
    2. Uh, to dobrze, nie chciałabym mieć na sumieniu wkurzonej Wiki :)

      Usuń
    3. Nie wkurzam się z powodu książek ;)

      Usuń
  14. Wow, świetna fabuła, gatunek, okładka... to książka w moim guście. Jestem po lekturze "Chemii śmierci" Becketta, która może nie była makabryczna, ale dość zatrważająca. Dodaję "Potomstwo" do poszukiwanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro w Twoim guście, to powinnaś przeczytać :) Mam "Chemię śmierci", ale czasu brak ;)

      Usuń
  15. Ketchum jest w moich planach już od dawna, ale na razie chcę zacząć od "Dziewczyny z sąsiedztwa", ale i na "Potomstwo" kiedyś przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcę przeczytać "Dziewczynę z sąsiedztwa" :)

      Usuń
  16. muszę wreszcie przeczytać coś Jacka Ketchuma ;)

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)