Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Szwaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Szwaja. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 listopada 2015
wtorek, 1 kwietnia 2014
Ulubieni autorzy:
Monika Szwaja
Kolejną bohaterką mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Monika Szwaja, której styl pisania bardzo mi odpowiada.
Monika Szwaja (ur. 1949) jest polską pisarką, specjalizującą się w powieściach obyczajowych. Na początku kariery pracowała w telewizji, która stała się miłością jej życia. W stanie wojennym, przez 8 lat, była nauczycielką języka polskiego i historii. Potem wróciła do swojej miłości i pracowała tam przez 13 lat.
Zadebiutowała w 2003 roku powieścią "Jestem nudziarą", w której opisała swoje doświadczenia z pracy jako nauczycielka. Jej kolejne książki osadzone są w większości w telewizyjnym świecie - m.in. "Zapiski stanu poważnego", "Romans na receptę" czy "Powtórka z morderstwa" - kryminał z dużą dozą humoru.
Monika Szwaja (ur. 1949) jest polską pisarką, specjalizującą się w powieściach obyczajowych. Na początku kariery pracowała w telewizji, która stała się miłością jej życia. W stanie wojennym, przez 8 lat, była nauczycielką języka polskiego i historii. Potem wróciła do swojej miłości i pracowała tam przez 13 lat.
Zadebiutowała w 2003 roku powieścią "Jestem nudziarą", w której opisała swoje doświadczenia z pracy jako nauczycielka. Jej kolejne książki osadzone są w większości w telewizyjnym świecie - m.in. "Zapiski stanu poważnego", "Romans na receptę" czy "Powtórka z morderstwa" - kryminał z dużą dozą humoru.
sobota, 2 listopada 2013
"Jestem nudziarą", czyli perypetie młodej nauczycielki
"Studenci zawsze mnie trochę przerażali. A studenci to ludzkość w miarę już ucywilizowana. Licealistów boję się potwornie" - przyznaje Agata przed pierwszym dniem szkoły. Jak sobie w takim razie poradzi jako nauczycielka?
Główną bohaterką jest 30-letnia Agata, absolwentka Polonistyki, która nie jest zadowolona ze swojego życia. Uważa, że jest ono nieciekawe. Jestem nudziarą i mam przerąbane! W wieku lat trzydziestu: nie miałam jeszcze ani jednego męża; spałam tylko z czterema facetami, przy czym z dwoma z nich po razie, a od dwóch lat nie mam w ogóle nikogo!; byłam zaledwie na trzech balach (w tym jeden maturalny, jeden absolutoryjny i jeden nieudany sylwestrowy, kiedy to zerwałam ze swoim jedynym narzeczonym, bo się strąbił jak świnia i powiedział, że mam za mały biust jak na jego wyuzdane potrzeby); nie zmieniłam pracy ani razu, odkąd ją podjęłam.
Pewnego dnia policzkuje nachalnego szefa, przez co musi zrezygnować z pracy na uczelni. Z braku lepszej perspektywy (radia, gazety, telewizje, biznesy odpadają), zaczyna uczyć w liceum. Na domiar złego, trafia jej się klasa bystrzaków. I jak tu się nie skompromitować, gdy na każdym kroku popełnia się gafy? Czy Agata poradzi sobie w nowej sytuacji i czy znajdzie czas na życie uczuciowe? Najlepiej, jak opowie Wam sama. Jedno jest pewne, komicznych sytuacji nie zabraknie. Wszak dzień bez kłopotów jest dniem straconym.
Główną bohaterką jest 30-letnia Agata, absolwentka Polonistyki, która nie jest zadowolona ze swojego życia. Uważa, że jest ono nieciekawe. Jestem nudziarą i mam przerąbane! W wieku lat trzydziestu: nie miałam jeszcze ani jednego męża; spałam tylko z czterema facetami, przy czym z dwoma z nich po razie, a od dwóch lat nie mam w ogóle nikogo!; byłam zaledwie na trzech balach (w tym jeden maturalny, jeden absolutoryjny i jeden nieudany sylwestrowy, kiedy to zerwałam ze swoim jedynym narzeczonym, bo się strąbił jak świnia i powiedział, że mam za mały biust jak na jego wyuzdane potrzeby); nie zmieniłam pracy ani razu, odkąd ją podjęłam.
Pewnego dnia policzkuje nachalnego szefa, przez co musi zrezygnować z pracy na uczelni. Z braku lepszej perspektywy (radia, gazety, telewizje, biznesy odpadają), zaczyna uczyć w liceum. Na domiar złego, trafia jej się klasa bystrzaków. I jak tu się nie skompromitować, gdy na każdym kroku popełnia się gafy? Czy Agata poradzi sobie w nowej sytuacji i czy znajdzie czas na życie uczuciowe? Najlepiej, jak opowie Wam sama. Jedno jest pewne, komicznych sytuacji nie zabraknie. Wszak dzień bez kłopotów jest dniem straconym.
wtorek, 30 kwietnia 2013
Powtórka z morderstwa? Recenzja kryminału Moniki Szwai
"Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy zobaczyła swojego telewizyjnego kolegę taszczącego na przełaj przez studio wielkie pudło z reflektorami i zaczęła się zastanawiać, co by było, gdyby kolega zamiast świateł znalazł w pudle nieboszczyka..." – tak powstał pomysł na "Powtórkę z morderstwa", pierwszy kryminał Moniki Szwai.
Na początku muszę przyznać, że nie za bardzo lubię polskie powieści kryminalne. Uważam, że czegoś im brakuje. Dużo przyjemniej czyta mi się kryminały, których akcja dzieje się zagranicą, w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Skandynawii czy Niemczech. Nie mogę tego racjonalnie wytłumaczyć, po prostu tak mam. Ale musiałam zrobić wyjątek dla jednej z moich ulubionych pisarek. Choć przyznaję, że powieść przeczytałam bardziej z ciekawości, jak poradzi sobie na obcym gruncie (Monika Szwaja słynie z literatury kobiecej) niż dla samego gatunku.
Ewelina Proszkowska, dyrektorka ośrodka telewizji w Szczecinie jest osobą nieznoszącą sprzeciwu i lubiącą narzucać innym własne zdanie. Problem w tym, że się na niczym nie zna. Jej zdaniem reportaże wymagają końcowego komentarza, a u prezenterki liczy się bardziej wygląd i wiek niż rozum. Dlatego dzień przed emisją nowego talk-showu postanawia zmienić prowadzące Wiktorynę Wojtyńską i Eulalię Manowską na swoją protegowaną – niezbyt rozgarniętą Karolinę Pućko. Nie trzeba chyba dodawać, że wzbudza to ogólny protest, szczególnie że Wika i Lalka wymyśliły go od podstaw. Niestety nie mają nic do powiedzenia, klamka zapadła. Następnego dnia tuż przed wejściem na antenę ciesząca się złą sławą pani dyrektor zostaje znaleziona martwa w pudle z reflektorami...
Na początku muszę przyznać, że nie za bardzo lubię polskie powieści kryminalne. Uważam, że czegoś im brakuje. Dużo przyjemniej czyta mi się kryminały, których akcja dzieje się zagranicą, w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Skandynawii czy Niemczech. Nie mogę tego racjonalnie wytłumaczyć, po prostu tak mam. Ale musiałam zrobić wyjątek dla jednej z moich ulubionych pisarek. Choć przyznaję, że powieść przeczytałam bardziej z ciekawości, jak poradzi sobie na obcym gruncie (Monika Szwaja słynie z literatury kobiecej) niż dla samego gatunku. Ewelina Proszkowska, dyrektorka ośrodka telewizji w Szczecinie jest osobą nieznoszącą sprzeciwu i lubiącą narzucać innym własne zdanie. Problem w tym, że się na niczym nie zna. Jej zdaniem reportaże wymagają końcowego komentarza, a u prezenterki liczy się bardziej wygląd i wiek niż rozum. Dlatego dzień przed emisją nowego talk-showu postanawia zmienić prowadzące Wiktorynę Wojtyńską i Eulalię Manowską na swoją protegowaną – niezbyt rozgarniętą Karolinę Pućko. Nie trzeba chyba dodawać, że wzbudza to ogólny protest, szczególnie że Wika i Lalka wymyśliły go od podstaw. Niestety nie mają nic do powiedzenia, klamka zapadła. Następnego dnia tuż przed wejściem na antenę ciesząca się złą sławą pani dyrektor zostaje znaleziona martwa w pudle z reflektorami...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


