Co tarot ma wspólnego z morderstwem wróżki? Komu mogła się narazić, że posunął się do zabójstwa? A może był to nieszczęśliwy wypadek? Tego dowiecie się za sprawą powieści "Ostatnią kartą jest Śmierć" Anny Klejzerowicz.
Główną bohaterką jest Weronika Daglewska, dziennikarka pisząca w rubryce kryminalnej. Kobieta skończyła 30 lat i jest na życiowym zakręcie. Jak wspomina: całe pasmo nieszczęść spadło na mnie jak biblijne plagi! Porzucił mnie facet - niewielka strata, był strasznym palantem, lecz zawsze to jakaś przykrość - a poprzedniego dnia szef wręczył mi wymówienie. Straciłam więc za jednym zamachem pracę, zalążek stałego związku (a raczej jego iluzję), poczucie złudnej stabilizacji, no i wreszcie, cholera pierwszą młodość.
Co w takiej sytuacji robi bohaterka? Idzie do... wróżki, by ta ją dowartościowała i przedstawiła jej świetlaną przyszłość. Jednak oczekiwania Weroniki nie zostają spełnione, postanowiony tarot nie dodaje jej skrzydeł, nie przynosi nadziei na lepsze jutro, wprost przeciwnie - tylko ją dołuje. Na domiar złego, wróżka ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Kilka miesięcy później Weronika dowiaduje się z radia o tragicznej śmierci Semiramidy, która wydaje się jej podejrzana. Mąż ofiary prosi ją o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Nie wierzy bowiem, podobnie jak Weronika, że był to nieszczęśliwy wypadek ani samobójstwo. Dziennikarka rozpoczyna swoje pierwsze prawdziwe śledztwo, - do czego ją to doprowadzi?
Główną bohaterką jest Weronika Daglewska, dziennikarka pisząca w rubryce kryminalnej. Kobieta skończyła 30 lat i jest na życiowym zakręcie. Jak wspomina: całe pasmo nieszczęść spadło na mnie jak biblijne plagi! Porzucił mnie facet - niewielka strata, był strasznym palantem, lecz zawsze to jakaś przykrość - a poprzedniego dnia szef wręczył mi wymówienie. Straciłam więc za jednym zamachem pracę, zalążek stałego związku (a raczej jego iluzję), poczucie złudnej stabilizacji, no i wreszcie, cholera pierwszą młodość.Co w takiej sytuacji robi bohaterka? Idzie do... wróżki, by ta ją dowartościowała i przedstawiła jej świetlaną przyszłość. Jednak oczekiwania Weroniki nie zostają spełnione, postanowiony tarot nie dodaje jej skrzydeł, nie przynosi nadziei na lepsze jutro, wprost przeciwnie - tylko ją dołuje. Na domiar złego, wróżka ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Kilka miesięcy później Weronika dowiaduje się z radia o tragicznej śmierci Semiramidy, która wydaje się jej podejrzana. Mąż ofiary prosi ją o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Nie wierzy bowiem, podobnie jak Weronika, że był to nieszczęśliwy wypadek ani samobójstwo. Dziennikarka rozpoczyna swoje pierwsze prawdziwe śledztwo, - do czego ją to doprowadzi?