Jeśli chcesz zobaczyć kosmiczne "robale", inżyniera z ryjem albo atak krwiożerczych sikorek, ewentualnie wyłudzić 100 mln od bobra, koniecznie przeczytaj książkę "To zwierzę mnie bierze" Adama Wajraka.
"To zwierzę mnie bierze" jest zbiorem felietonów o florze i faunie. Warto wspomnieć, że felietony te początkowo ukazały się na stronach naukowych "Gazety Wyborczej" w ramach cyklów "Poczta Teremiski" i "To Zwierzę Mnie Bierze" oraz w "Dużym Formacie". Następnie książka wzbogacona została pięknymi fotografiami zwierząt i roślin, wykonanymi przez Adama Wajraka. I w tym aspekcie książka ta przypomina atlas zwierząt i roślin.
Felietony podzielone zostały na miesiące od maja do kwietnia. Jak tłumaczy autor Niebieskie żaby widuję w kwietniu, małe liski wychodzą przed nory w czerwcu, kozice najbardziej są zestresowane w środku lata, a wielkie drzewa najlepiej wyszukać w listopadzie, gdy już nie ma liści i widać, jak są potężne. Tak powstał swoisty kalendarz moich spotkań ze zwierzętami i nie tylko.
"To zwierzę mnie bierze" jest zbiorem felietonów o florze i faunie. Warto wspomnieć, że felietony te początkowo ukazały się na stronach naukowych "Gazety Wyborczej" w ramach cyklów "Poczta Teremiski" i "To Zwierzę Mnie Bierze" oraz w "Dużym Formacie". Następnie książka wzbogacona została pięknymi fotografiami zwierząt i roślin, wykonanymi przez Adama Wajraka. I w tym aspekcie książka ta przypomina atlas zwierząt i roślin. Felietony podzielone zostały na miesiące od maja do kwietnia. Jak tłumaczy autor Niebieskie żaby widuję w kwietniu, małe liski wychodzą przed nory w czerwcu, kozice najbardziej są zestresowane w środku lata, a wielkie drzewa najlepiej wyszukać w listopadzie, gdy już nie ma liści i widać, jak są potężne. Tak powstał swoisty kalendarz moich spotkań ze zwierzętami i nie tylko.