poniedziałek, 27 stycznia 2014

Do czego może doprowadzić "Panika"?

Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w horrorze Grahama Mastertona. "Panika" stanowi połączenie greckiego mitu z polską historią.

Panika jest doświadczeniem ekstremalnej trwogi o swoje życie. Według słownika języka polskiego to nagły, niepohamowany, często nieuzasadniony strach, ogarniający zwykle większą liczbę ludzi. Uczucie lęku zaczyna się nagle i narasta, aż osiągnie swój szczyt (zwykle w ciągu kilkunastu minut). Najważniejszymi symptomami panicznego lęku są m.in.: mocne bicie serca, przyspieszenie tętna; trudności oddechowe, uczucie duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, uczucie osłabienia, drżenie, nudności, drętwienia kończyn oraz bladość. Doświadczyli jej bohaterowie "Paniki" Grahama Mastertona i nie wszyscy wyszli z tego cało.

Jack Wallace, Polak z pochodzenia, prowadzi w Chicago polską restaurację. Odkąd zmarła jego żona samotnie wychowuje syna Sparky'ego. Choć chłopiec cierpi na zespół Aspergera, jest niezwykle inteligentny i ma dar czytania z gwiazd. Pewnego dnia dociera do nich smutna wiadomość o zbiorowym samobójstwie grupy skautów wraz z opiekunami na obozie w Owasippe. Na polanie leżały zwłoki przynajmniej piętnastu chłopaków i siedmiu dorosłych mężczyzn. (...) Część miała poderżnięte gardła, podobnie jak rudy chłopiec z lesie. Inni mieli porozcinane nadgarstki, jednak nie w poprzek lecz aż po barki wzdłuż żył i tętnic, które były dosłownie porozrywane w ten sposób, żeby ofiary wykrwawiły się jak najszybciej, by uratować ich było niemożliwe, nawet gdyby jakimś cudem pomoc dotarła do nich, gdy jeszcze żyli.

Okazuje się, że wśród ofiar był przyjaciel Sparky'ego - Malcolm. Ojciec z synem postanawiają odkryć przyczynę tej tragedii. Nie przypuszczają nawet, na jakie niebezpieczeństwo się narażają i z jaką siłą przyjdzie im się zmierzyć - nie tylko w Stanach, lecz także w Polsce, którą odwiedzą po raz pierwszy w życiu. To, co tam odkryją odmieni ich na zawsze...

Jak już wspominałam wcześniej, powieści Grahama Mastertona są bardzo nierówne. Raz trafia się na słabe (np. "Kły i pazury"), innym razem na prawdziwe perełki (np. "Walhalla"). I właśnie tę drugą grupę reprezentuje "Panika". Muszę przyznać, że autor bardzo mile mnie zaskoczył. Połączył mit o Panie (greckim bogu opiekuńczym lasów i pól) z polską historią. A konkretnie okresem 1939-1941, w których to latach Niemcy zamordowali około 2 tysiące Polaków - więźniów politycznych przywiezionych z Warszawy. Ich groby znajdują się w Palmirach, na terenie Puszczy Kampinoskiej.

Nie pierwszy raz Materton wplata polskie wątki do swoich książek, jednak tym razem okazało się to dobrym zabiegiem (w przeciwieństwie do "Bazyliszka", który rozgrywał się w Krakowie). Autor ma przy tym ciekawe porównania - niedaleko hotelu, po drugiej stronie ulicy, stał ciężki szary budynek w kształcie tortu weselnego z iglicą, wysoki na dwieście metrów. Chodzi oczywiście o Pałac Kultury i Nauki. Jest przy tym niezwykle przekonujący, tak jakby rzeczywiście odwiedził te miejsc - Warszawę, Puszczę Kampinowską, wieś Truskaw i Palmiry. Widać, że się przygotował, zebrał materiały przed napisaniem tej powieści.

Książkę czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Historia jest tak niezwykła, że wciąga czytelnika od samego początku. Do tego stopnia, że czuje się dreszczyk emocji i współczuje bohaterom w chwilach zagrożenia. Niestety nic nie można zrobić, by im pomóc. Co najwyżej trzymać za nich kciuki, by wyszli cało z opresji. Masterton umiejętnie buduje napięcie, poprzez dozowanie informacji oraz nagłe zwroty akcji, które całkowicie zmieniają punkt widzenia. Należy nastawić się także na makabryczne opisy, które towarzyszą czytelnikowi przez całą książkę. Jak na dobry horror przystało zakończenie jest zaskakujące. Polecam tę książkę miłośnikom horrorów oraz Grahama Mastertona, a także osobom, które dopiero planują rozpoczęcie przygody z jego twórczością.

Graham Masterton (ur. 1946) jest szkockim pisarzem, specjalizującym się w horrorach i thrillerach. Pracował w "Mayfair" oraz "Penhouse". Zadebiutował w 1976 roku powieścią "Manitou". Od tamtej pory napisał ponad 100 książek. W swoim dorobku ma m.in. kilka cykli - Manitou, Rook oraz Wojownicy Nocy.













Autor: Graham Masterton
Tytuł: "Panika"
Ilość stron: 316
Oprawa: miękka










Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam fantastykę II
Czytamy serie wydawnicze (Horror - wydawnictwo Rebis)
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (316 stron)
Klasyka horroru
Książkowe podróże (Chicago, Owasippe)
Mitologia w literaturze (grecka)
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (brak)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,3 cm)
Rekord 2014 (11)
Trójka e-pik (horror)
W 200 książek dookoła świata (Wielka Brytania - Szkocja)


25 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś jakąś książkę Mastertona, ale nie pamiętam którą. Pewnie była to jedna z tych mniej ciekawych. Ta pozycja wędruje na moją listę "must read".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpisałaś ten tytuł na listę. Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak jak mnie. Polecam także "Walhallę" :)

      Usuń
  2. Będę miała tę powieść na uwadze, cieszę się, że to jedna z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  3. Mastertona czytam namiętnie, mimo że sama uważam, że jego książki są nierówne. Z ta pozycja jeszcze się nie spotkałam, ale skoro polecasz, to nadrobię braki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam książki Mastertona od czasu do czasu. Jak na razie przeczytałam 3 książki słabe i 3 dobre. "Panikę" warto przeczytać :)

      Usuń
  4. Czytałam jakiś czas temu. Faktycznie ta książka należy do tych bardziej udanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się zgadzamy :)

      Usuń
  5. Zainteresował mnie wspomniany polski wątek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest intrygujący, widać, że autor się postarał :)

      Usuń
  6. Ale czad. I nawet Polska jest. Aż mi ciarki przeszły ze strachu po całym ciele. Brr...
    Chętnie bym przeczytała. Myślałam, że Masterson to Amerykanin, a tu proszę Szkot! Ale się zdziwiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem Masterton pisze o Polsce. Choć nie zawsze mu to wychodzi tak dobrze, jak w tej książce. Skoro moja recenzja wywołała ciarki, to aż się boje pomyśleć, jak zareagujesz na książkę ;))

      Też kiedyś myślałam, że to Amerykanin, potem że Anglik, a to Szkot :P

      Usuń
  7. Jak to u Mastertona - zaskakujące zakończenie i klimat grozy. Jestem na tak, jak zawsze z książkami tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Masterton ma wierną wielbicielkę. Myślę, że będziesz zadowolona z tej książki :)

      Usuń
  8. Masterton - nie trzeba mnie specjalnie namawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, z pewnością Ci się spodoba :)

      Usuń
  9. Żona Mastertona miała polskie korzenie. Jej ojciec był Polakiem. Być może dlatego książki Mastertona mają tak dużo wspólnego z Polską? Mastertona lubię, czytam go najchętniej w podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś czytałam coś na ten temat. Pewnie tak, choć nie zawsze polski wątek jest u niego dobry. W "Bazyliszku" to była porażka. Jeśli wybierasz się gdzieś w najbliższym czasie, to zabierz ze sobą "Panikę" albo "Walhallę" :)

      Usuń
  10. Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki Grahama Mastertona, muszę to koniecznie zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na początek polecam "Panikę" albo "Walhallę" :)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź, rozejrzę się za tymi książkami :)

      Usuń
    3. Polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  11. świetna recka Wiki;)) aż chce się czytać...mam już dłuższy czas na półce, więc na pewno przeczytam jak tylko minie mi szał na kryminały;DD poza tym zawiera motywy, które lubię u tego autora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mnie raczej nigdy nie minie ten szał, ale lubię też przeczytać horror albo inny gatunek ;) Chodzi o motywy polskie czy mitologiczne?

      Usuń
  12. Recenzja :) mmmhhh już ponad 10 lat minęło jak nie sięgam po książki pana Mastertona. A teraz narobiłaś mi ochoty :) Jego żona jest Polką stąd tyle Polski na stronach jego powieści.
    Osobiście polecam "Dziecko ciemności" zachęcam do spaceru po i pod ulicami Warszawy.

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)