Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść detektywistyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść detektywistyczna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

Kot, ekscentryczna hrabina i Święty Graal, czyli recepta na powieść noir

"Kot Syjonu" Jerzego Wlazło, to powieść detektywistyczna w stylu noir na wysokim poziomie. Z pewnością spodoba się miłośnikom tego gatunku.

Bialas to prywatny detektyw z podłej dzielnicy, a zarazem dawny policjant, który został zwolniony ze służby w dość niejasnych okolicznościach. Jego znakiem szczególnym jest miłość do cygar i mocnych trunków. Do tego jego złośliwy uśmieszek i czarnowidztwo. Gdy zapoznajemy się z jego przeszłością, wszystko staje się logiczne. Mnie skojarzył się z telewizyjnym detektywem Columbo.

Od początku powieści ma on poważne problemy finansowe, które chce rozwiązać tajemnicza i ekscentryczna hrabina Chattearstone. Chce, by zajął się on znalezieniem dla niej kota. W tym celu wynajęła wcześniej detektywa, by odnalazł dla niej odpowiedniego detektywa do tego trudnego zadania. Jak sama tłumaczy: nie potrzebuję byle jakiego kota. Potrzebuję kota dla mnie. Żądam, żeby Pan poznał moje zwyczaje, przyzwyczajenia i wszelkie upodobania. Mój kot ma spełniać moje wymagania. (...) Skoro ma mnie pan poznać, musi pan spędzić ze mną trochę czasu. Nie lubię mówić o sobie, więc musi być pan cierpliwy. I patrzeć. Sam oceni pan to wszystko najlepiej. Jej zlecenie zadziwia Bialasa i uważa je za niegodne dla detektywa zajęcie. Dość szybko przekonuje się jednak, że hrabina nie przyjmuje sprzeciwu i uznaje zasadę, że wszystko można kupić...

niedziela, 21 grudnia 2014

"Sherlock Holmes. Tom 1" - klasyka w nowym wydaniu

W tym roku ukazała się kompletna edycja przygód Sherlocka Holmesa, zebranych w trzech tomach. W pierwszym znalazły się trzy powieści: "Studium w szkarłacie", "Znak czterech" oraz "Pies Baskerville'ów".

Bardzo lubię Arthura Conana Doyle'a i wykreowanego przez niego detektywa wszech czasów - Sherlocka Holmesa. Nic więc dziwnego, że bardzo ucieszyło mnie to, że wydawnictwo Zysk i S-ka wydało kompletną edycję jego przygód zebranych w trzech tomach. I postanowiłam przypomnieć sobie dzieła Doyle'a.

W pierwszym tomie znalazły się trzy powieści, których bohaterem jest jeden z najsłynniejszych detektywów świata: "Studium w szkarłacie", "Znak czterech" oraz "Pies Baskerville'ów". Dzieła te zyskały nowe tłumaczenie Jerzego Łozińskiego.

piątek, 13 czerwca 2014

"W szpilkach na tropie" [przedpremierowo]

Rebecca Jane w książce "W szpilkach na tropie" odsłania kulisy pracy jako prywatny detektyw i ujawnia ciekawe historie swoich klientów i klientek.

Rebecca Jane w wieku 24 lat została sama z trzyletnią córeczką Paris. Jej mąż był lekkoduchem, nie mogła na nim polegać, bo znikał na kilka dni lub nawet tygodni, a potem okazywało się, że był zagranicą. Przez ten czas nie odbierał telefonów i nie czytał smsów. W dodatku podejrzewała go o zdradę. Postanowiła skorzystać z firmy detektywistycznej w znalezieniu dowodów, ale okazały się za drogie, więc poprosiła o pomoc swoje przyjaciółki. Mimo że poznała prawdę, Rebecca walczyła o swoje małżeństwo, ale do niczego to nie prowadziło. W końcu uznała, że dłużej nie chce tego tolerować. I po 3 latach niewierności postanowiła poprosić o rozwód. Zbiegło się to także ze stratą pracy w agencji nieruchomości. Inną osobę może by to załamało, ale nie Rebeccę. Postanowiła działać, by móc utrzymać siebie i dziecko.

Postanowiła przykuć porażkę w sukces i wykorzystać swoje doświadczenia. Założyła Damską Agencję Detektywistyczną, w której pomaga się klientom, a nie naraża się ich na duże koszty. Bowiem ona i jej przyjaciółki - Stephanie, Helen i Jess dostosowują ofertę do potrzeb klienta. Jeśli trzeba, pracują na godziny. Na zlecenie śledzą niewiernych mężów czy sprawdzają lojalność narzeczonych podczas wieczorów kawalerskich.

piątek, 20 grudnia 2013

"Morderstwo w Boże Narodzenie", czyli Poirot nie świętuje

Co robi Hercules Poirot w Boże Narodzenie? Świętuje czy prowadzi śledztwo? Odpowiedź jest banalnie prosta, ale rozwiązanie kryminalnej zagadki zawartej w powieści "Morderstwo w Boże Narodzenie" Agathy Christie nie jest już takie oczywiste.

Boże Narodzenie kojarzy się z miłą rodzinną atmosferą i czasem spędzonym z najbliższymi. To także wspólne ubieranie choinki, wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, wspólna wieczerza wigilijna, rozdawanie prezentów, kolędowanie i Pasterka. Podczas tych dni zapomina się o waśniach, gdyż nie wypada się kłócić w te radosne święta. Niestety Hercules Poirot nie ma czasu na odpoczynek nawet w święta, a wszystko przez rodzinę Lee i jej mroczne tajemnice...

Simeon Lee, majętny senior rodu, zaprasza na święta całą rodzinę do rezydencji Gornston House. Mieszka w niej z synem Alfreda i jego żoną Lidią. Przybyć mają Dawid z żoną Hildą, George z żoną Magdaleną, a także dwoje specjalnych gości... Harry'ego, syn marnotrawny oraz Pilar Estravados, nieznana wnuczka. Przez wiele lat nie utrzymywał z dziećmi kontaktów i nagle organizuje rodzinne spotkanie. Złośliwy staruszek ma jednak w tym swój cel, którym nie jest bynajmniej spędzenie miło świątecznego czasu. Wprost przeciwnie - lubi prowokować kłótnie i robi to od samego początku. Atmosfera się zagęszcza, podsycana chęcią zdobycia spadku. Jednak jak wiadomo, kto sieje wiatr, zbiera burzę. Ktoś w końcu nie wytrzymuje i zabija staruszka.

czwartek, 14 listopada 2013

Jaką tajemnicę skrywa "Samotny dom"?

Co robi Herkules Poirot na emeryturze? Wygrzewa się na słońcu czy rozwiązuje kryminalne zagadki? Odpowiedzi należy szukać w powieści "Samotny dom" Agathy Christie.

Hercules Poirot jest zmęczony pracą prywatnego detektywa i postanawia przejść na emeryturę. Od tej pory ma zamiar korzystać z rozkoszy życia. Wszak każdemu należy się odpoczynek. W tym celu wybiera się ze swoim przyjacielem Hastingsem do St. Loo, miejscowości uzdrowiskowej w południowej Anglii. Zdaniem przyjaciela nie ma chyba na południu Anglii miejscowości bardziej atrakcyjnej od St. Loo. Toteż St. Loo znane jest powszechnie jako Królowa Uzdrowisk i przypomina pod wieloma względami najpiękniejsze zakątki francuskiej Riwiery. Wybrzeże Kornwalii jest bowiem równie piękne jak słynne południe Francji.

Jednak słynnemu detektywowi nie dane będzie odpocząć. Już drugiego dnia pobytu poznaje Nick Buckley, młodą dziewczynę mieszkającą w Samotnym Domu. Okazuje się, że wokół niej dzieją się dziwne i niepokojące rzeczy. Podobno już 3 razy uniknęła śmierci. Pech czy może ktoś czyhał na jej życie? Czy Herculesowi Poirot uda się zapobiec tragedii? Na pewno zrobi wszystko, by jej pomóc.

sobota, 7 września 2013

"Dolina trwogi", czyli Sherlock Holmes na tropie

Kto z nas choćby nie słyszał o Sherlocku Holmesie. Ten niezrównany detektyw, mistrz obserwacji i dedukcji, podbił moje serce od pierwszego spotkania. Dziś chciałabym przedstawić jedną z moich ulubionych książek z jego udziałem.

Moja przygoda z Sherlockiem Holmesem zaczęła się dość nietypowo. Oczywiście w szkole podstawowej czytałam "Przygody Sherlocka Holmesa", ale niewiele z nich pamiętałam. Dopiero niedawno trafiła w moje ręce powieść "Dom jedwabny" Anthony'ego Horowitza - stanowiąca dalsze przygody tego niezwykłego detektywa. Po tej lekturze postanowiłam odświeżyć swoją znajomość z Holmesem. Ze wszystkich książek i opowiadań, jakie poznałam, najbardziej spodobała mi się właśnie "Dolina trwogi".

W hrabstwie Sussex, w Bilstone Manor House, dochodzi do okrutnego morderstwa. Ofiarą pada John Douglas, majętny obywatel o nieznanej przeszłości. Sherlock Holmes i jego wierny kompan, doktor Watson, pomagają policji rozwiązać tę zawiłą zagadkę. Tropy prowadzą do profesora Moriarty'ego i tytułowej Doliny trwogi...

wtorek, 13 sierpnia 2013

"I nie było już nikogo" - jak to możliwe?

Misterna intryga, skomplikowana zagadka kryminalna, tajemnicze morderstwa i wielu podejrzanych - tego można spodziewać się po książce "I nie było już nikogo" Agathy Christie.

Motyw bezludnej wyspy przewija się w wielu filmach i książkach. daje on duże pole do popisu. Świetnie nadaje się na kryminał czy horror. Nie dziwi więc, że sięgnęła po niego także Królowa kryminału i wykorzystała go do uknucia misternej intrygi, w której wszyscy są podejrzani.

Dziesięcioro pozornie nie powiązanych ze sobą osób dostaje zaproszenie do domu tajemniczego pana Owena na Wyspie Żołnierzyków. W dniu przyjazdu okazuje się, że gospodarz się nie pojawi, a goście zostali zwabieni w śmiertelną pułapkę. Podczas obiadu dowiadują się, jaka była prawdziwa przyczyna ich przyjazdu: Wszyscy jesteście postawieni w stan oskarżenia... Wkrótce ginie pierwsza osoba według słów dziecięcej wyliczanki:

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jaką tajemnicę kryje "Hotel Bertram"?

Dziwne spotkania i znajomości gości hotelowych, napad na irlandzki pociąg, tajemnicze zniknięcie duchownego – co łączy te sprawy? Z pozoru nic, ale czy na pewno? Aby się dowiedzieć, wystarczy przeczytać "Hotel Bertram" Agathy Christie.

Hotel "Bertram" to niezwykłe miejsce na mapie Londynu. Ten staroświecki budynek, w którym czas się jakby zatrzymał, odwiedzają starsze panie, emerytowani wojskowi, duchowni przybywający na spotkania z biskupem oraz dobrze ułożone panienki podróżujące pod opieką ciotek czy starszych matron. W czym tkwi jego sukces? Jak tłumaczy dyrektor hotelu: Lokal ma wyglądać na edwardiański, ale musi zapewnić gościom nowoczesny komfort, uważany dziś za rzecz oczywistą. Nasi staruszkowie powinni odnosić wrażenie, że od przełomu stuleci nic się tu nie zmieniło, zaś naszym podróżującym zagranicznym klientom zapewnić stylowe otoczenie i tradycyjne menu, a jednocześnie wszystkie wygody, jakie mają w domu, bez których po prostu nie potrafią żyć!

Z sentymentu zatrzymuje się w nim również panna Jane Marple podczas swojego kilkunastodniowego pobytu w Londynie. To właśnie w tym hotelu mieszkała, gdy miała 14 lat. Tuż po przybyciu ze zdziwieniem stwierdza, że na pierwszy rzut oka nic się od tamtej pory nie zmieniło. Mimo że są już lata 50. pozostał ten sam wystrój, atmosfera, miła obsługa oraz zapach świeżo parzonej kawy i smak maślanych bułeczek, przywołujących wspomnienia z początku XX wieku. Jednak obraz ten jest zwodniczy, gdyż za piękną fasadą kryje się wiele sekretów, w tym tajemnicze zniknięcie duchownego... Ale od czego jest panna Marple, przed którą nic się nie ukryje?

środa, 1 lutego 2012

"Dom Jedwabny", czyli Sherlock Holmes w nowej odsłonie

Mistrz obserwacji i dedukcji powraca – tym razem we wspomnieniach swojego oddanego przyjaciela, doktora Watsona. Wielbiciele genialnego detektywa będą zachwyceni.

Pisanie kontynuacji przygód znanej postaci literackiej przez innego autora jest zadaniem karkołomnym. Trzeba liczyć się ze słowami krytyki i licznymi porównaniami do oryginału. Jest to ciężka próba, którą przechodzą bez szwanku nieliczni. Do tej elitarnej grupy możemy śmiało zaliczyć Anthony'ego Hotowitza. Jak pisze w przedmowie do "Domu jedwabnego": (...) docenić muszę geniusz Arthura Canona Doyle’a, z którego dziełami zetknąłem się po raz pierwszy jako szesnastolatek i który natchnął mnie do podjęcia własnej pracy twórczej. Pisanie owej powieści sprawiło mi wiele radości i mam nadzieję, że udało mi się nawiązać do tradycji oryginału. Moim zdaniem autor spisał się na medal, jednak kosztowało go to wiele wysiłku. Swojemu dziełu poświęcił bowiem 8 lat - wszystko po to, aby uzyskać tak znakomity efekt końcowy. Ale po kolei...

Horowitz serwuje czytelnikom niezwykle skomplikowaną zagadkę, której nie powstydziłby się sam Doyle. W domu Sherlocka zjawia się Edmund Carstairs, marszand z Wimbledonu, który przypadkiem został wplątany w transatlantycką aferę. Choć z pozoru sprawa nie wydaje się zbyt skomplikowana, wkrótce okazuje się, że prowadzi ona do afery znacznie poważniejszej i do tego przerażającej, w którą zamieszana jest londyńska elita. Jak tłumaczy sam Watson wydarzenia te są zbyt potworne, by mogły się ukazać drukiem. Dlatego postanawia je spisać dopiero u schyłku swego życia, w domu opieki i ukryć je na 100 lat. Nie pozwalają mu postąpić inaczej delikatny charakter sprawy i pozycja zamieszanych w nią osób.