Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

"Ta dziewczyna" - niebezpieczna gra

"Ta dziewczyna" Michelle Frances to powieść psychologiczna z domieszką thrillera, która pokazuje trudne relacje między najważniejszymi osobami w życiu mężczyzny – matką i dziewczyną.

Relacje między matką i dziewczyną jedynaka nie zawsze są przyjazne. Kobiety mogą rywalizować o względy ukochanego syna/chłopaka. Do czego mogą się posunąć, by wyeliminować rywalkę i stać się najważniejszą osobą w życiu ukochanego mężczyzny? Czy konflikt może przybrać niebezpieczny obrót? Tego dowiemy się z powieści „Ta dziewczyna”.

Głównymi bohaterkami są Cherry, dziewczyna gotowa na wszystko dla swojego chłopaka i Laura, matka gotowa na wszystko dla jedynego syna. Obie kochają Daniela, 23-letniego przyszłego lekarza. Każda z nich uważa, że jej miłość jest bezwarunkowa i największa, że tylko ona, nie ta druga, może dać Danielowi szczęście. Dla Laury jest Daniel dumą, oczkiem w głowie, dla Cherry przepustką do lepszego świata. Czy te dwie postawy można pogodzić?

sobota, 29 kwietnia 2017

"Jesień Mikołajka" - jesienno-szkolne opowiadania dla dzieci

"Jesień Mikołajka" René Goscinny'ego i Jean-Jacques'a Sempégo to wybór jesienno-szkolnych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej.

Mikołajek to niezły łobuziak swoim zachowaniem sprawiający kłopoty rodzicom i nauczycielom, który zyskał sympatię dzieci. Potrafi coś spsocić i nawet nie wie, że zrobił źle. Jest naprawdę rozbrajający w tej swojej naiwności. Jest przy tym bardzo energicznym i przebojowym chłopcem. Poznałam go przy okazji wiosennych i letnich opowiadań, w których był bezkonkurencyjny. Dlatego chciałam zobaczyć, jak radzi sobie w szkole.

"Jesień Mikołajka" to wybór jesienno-szkolnych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej. Teksty pochodzą z różnych zbiorów - "Nowe przygody Mikołajka", "Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja", "Nieznane przygody Mikołajka", ale łączy je jesienna tematyka.

niedziela, 23 kwietnia 2017

"Lato Mikołajka" - letnio-wakacyjne opowiadania dla dzieci

"Lato Mikołajka" René Goscinny'ego i Jean-Jacques'a Sempégo to wybór letnio-wakacyjnych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej.

Lubię wracać do czasów dzieciństwa poprzez lektury dla dzieci. Dlatego ostatnio moją uwagę przykuł Mikołajek, postać, której nie miałam okazji poznać, gdy byłam mała. Poznałam go dopiero niedawno, przy okazji wiosennych opowiadań i chciałam zobaczyć, jak ten mały łobuz radzi sobie w okresie letnim.

"Lato Mikołajka" to wybór letnio-wakacyjnych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej. Teksty pochodzą z różnych zbiorów - "Nowe przygody Mikołajka", "Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja", "Nieznane przygody Mikołajka", ale łączy je letnia tematyka.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Wiosna Mikołajka" - świąteczno-wiosenne opowiadania dla dzieci

"Wiosna Mikołajka" René Goscinny'ego i Jean-Jacques'a Sempégo to wybór świąteczno-wiosennych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej.

Mikołajek to postać wykreowana przez René Goscinny'ego i zilustrowana przez Jean-Jacques'a Sempégo. Co ciekawe, ten słynny łobuziak ma już ponad 50 lat. Bowiem, pierwsze opowiadanie o Mikołajku powstało w 1959 roku, a cała seria liczy 221 opowiadań. W Polsce pierwsza książka ukazała się w latach 60. Jednak w dzieciństwie nie miałam styczności z tym bohaterem i nawet nie wiedziałam o jego istnieniu (mimo że w latach 80. wydano dwie książki). Dopiero niedawno, kiedy Mikołajek stał się modny, byłam zaskoczona, że ja go nie znam. Ale co się odwlecze, to nie uciecze... I tak w moje ręce trafiła seria o Mikołajku, podzielona na pory roku.

"Wiosna Mikołajka" to wybór świąteczno-wiosennych opowiadań o najsłynniejszym łobuziaku w historii literatury dziecięcej. Teksty pochodzą z różnych zbiorów - "Nowe przygody Mikołajka", "Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja", "Nieznane przygody Mikołajka", ale łączy je wiosenna tematyka.

środa, 3 sierpnia 2016

"W mojej francuskiej kuchni" - opowieści o tradycji i miłości do gotowania

"W mojej francuskiej kuchni" to smakowita i niezwykle inspirująca opowieść o tradycji i miłości do gotowania i jedzenia domowych posiłków.

Francuska kuchnia kojarzy się z wykwintnością, drogimi restauracjami i wysokimi cenami. A jak jest naprawdę? Jak wygląda typowy posiłek Francuzów? Jak jest przygotowywany? Na te i inne pytania odpowiada książka Susan Herrmann Loomis.

"W mojej francuskiej kuchni" nie jest książką kucharską, to opowieść o tradycji i miłości do gotowania i jedzenia domowych posiłków. Książka została podzielona na 13 rozdziałów - m.in. "Miłość do jedzenia", "Zażyłość wśród warzyw i owoców", "Sery, ach sery!", "Rozkosze francuskiego pieczywa".

środa, 10 lutego 2016

"Szkoła żon" - komedia Moliera

"Szkoła żon" Moliera to komedia, która pokazuje, do czego może doprowadzić zazdrość.

Jakiś czas temu byłam w Teatrze Polskim w Warszawie na "Szkole żon" w reżyserii Jacquesa Lassalle'a (recenzja). I bardzo mi się podobało to przedstawienie. Postanowiłam więc zapoznać się z literackim pierwowzorem, który znalazłam na portalu Wolne Lektury.

Głównym bohaterem jest Arnolf, stary kawaler, który do tej pory zwlekał z małżeństwem, gdyż panicznie bał się zdrady potencjalnej żony. W przypadku niewierności byłby wystawiony na hańbę i śmieszność. A to byłby dla niego największy cios.

środa, 23 grudnia 2015

"Lekarz mimo woli" - komedia Moliera

"Lekarz mimo woli" to komedia Moliera, która kpi z medycyny wszystkowiedzącej i ludzkiej głupoty.

Jakiś czas temu byłam w Teatrze XL na Stadionie Narodowym na "Lekarzu mimo woli" w reżyserii Sergeia Timofeeva (recenzja). I bardzo mi się podobało to przedstawienie. Postanowiłam więc zapoznać się z literackim pierwowzorem - ponieważ sztuka nie doczekała się osobnego wydania, wyszukałam w Internecie e-book.

Głównym bohaterem jest drwal Sganarell, hulaka i utracjusz, który całe dnie przesiaduje w lesie i nie pomaga swojej żonie Marcynie w codziennych obowiązkach. Ma przy tym wielkie aspiracje: Znajdźże mi, proszę, drugiego z mojej profesji, coby umiał tak jak ja rozprawiać o świecie. Toć nie darmo człek obsługiwał sześć lat sławnego lekarza i za młodu gryzł łacinę jak rzepę. Nie przyjmuje słów krytyki i kłóci się z żoną, którą zdarza mu się uderzyć.

piątek, 21 sierpnia 2015

"Listy Napoleona i Józefiny"
[przedpremierowo]

"Mam nadzieję, że dziś wieczorem na miejscu odbiorę jeden z twoich listów. Znasz, droga Józefino całą rozkosz, jaką mi ich czytanie przynosi, nie wątpię więc, że je z przyjemnością piszesz" - przyznał w jednym z listów do żony Napoleon Bonaparte.

Dziś mało kto pisze tradycyjne listy, a szkoda, bo maile nie mają już tego uroku. Z uwagi na to że sztuka pisania lisów już umiera, czytanie cudzej korespondencji sprzed wieków może być fascynujące. Zwłaszcza tak romantycznej, jaką pisał Napoleon Bonaparte do swojej żony Józefiny.

"Listy Napoleona i Józefiny" to korespondencja z lat 1796-1813. Publikacja zwiera listy Napoleona do Józefiny oraz Józefiny do córki. Jeśli chodzi o życie małżeńskie, to obejmują trzy okresy: kampanię włoską, okres konsulatu i cesarstwa.

czwartek, 21 maja 2015

"Historia kotów" - dzieje futerkowych pupili

"Według kociego rozumowania obowiązkiem kota jest łaskawie brać to, co daje człowiek, obowiązkiem tego drugiego - sumiennie składać przed kotem ofiary" - twierdzi Madeline Swan, autorka książki "Historia kotów".

Kot, obiekt zbiorowej histerii, ikona popkultury i najpopularniejszy bohater Internetu. Tak postrzegany jest dziś. A jaka jest jego historia? Czy zawsze miał się tak dobrze jak teraz? Na te i inne pytania odpowiada Madeline Swan w "Historii kotów"

"Historia kotów" to książka pełna ciekawostek i niezwykłych epizodów, opisująca dzieje futerkowych pupili - od kultu w starożytnym Egipcie, poprzez palenie na stosie za bycie zwiastunami nieszczęścia, aż po czasy współczesne, w których jest hołubiony. To także pozycja ukazująca trudny związek kotów z ludźmi.

piątek, 15 maja 2015

"Koronkowa robota"
[przedpremierowo]

"Koronkowa robota" Pierre'a Lemaitre'a to pierwsza część trylogii o Camille'u Verhoevenie, niezwykle inteligentnym i charyzmatycznym inspektorze paryskiej policji.

Camille'a Verhoevena polubiłam od naszego pierwszego spotkania. Prowadził wtedy śledztwo w sprawie tytułowej Alex, choć sam nie mógł jeszcze otrząsnąć się z dramatu, jaki przeżył w życiu osobistym ("Alex"). Wtedy zrozumiałam, że muszę poznać dalsze jego losy, zobaczyć, jak sobie radzi. Byłam przy Nim, gdy ponownie się zakochał i myślał, że wreszcie ułożył sobie życie u oku wyjątkowej kobiety ("Ofiara"). I ubolewałam, że nie było mnie przy Nim, gdy zdarzyła się największa tragedia w jego życiu, której piętno nosił w sobie przez wszystkie powieści. Na szczęście wreszcie pojawiła się "Koronkowa robota" i mogłam poznać początek tej historii niezwykłej historii.

Inspektor Camille Verhoeven trafił na przebiegłego przeciwnika. Bowiem w Paryżu zaczyna grasować nieuchwytny, seryjny morderca, który jest miłośnikiem literatury kryminalnej i chce złożyć jej hołd. Dlatego popełnia zbrodnie, które naśladują morderstwa opisane w takich książkach, jak m.in. "American Psycho", "Czarna Dalia" oraz "Roseanna".

poniedziałek, 2 marca 2015

"Tartuffe, Don Juan, Mizantrop" - komedie Moliera

Książka "Tartuffe, Don Juan, Mizantrop" zawiera 3 najsłynniejsze dramaty Moliera, które obnażają ludzkie słabości. Dzięki czemu są ponadczasowe.

Jakiś czas temu byłam w Teatrze Dramatycznym na "Mizantropie" w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza (recenzja). I niedługo wybieram się do Teatru Narodowego na "Tartuffe'a albo Szelbiarza" w reżyserii Jacquesa Lassalle'a. Obie te sztuki Moliera przełożył Jerzy Radziwiłowicz. Postanowiłam więc zapoznać się z literackim pierwowzorem i w moje ręce trafiła idealna pozycja - "Tartuffe, Don Juan, Mizantrop".

"Tartuffe albo Szalbierz", znany także pod tytułem "Świętoszek", to komedia Moliera powstała w 1661 roku, a wystawiona na deskach teatru w 1664 roku. Głównym bohaterem jest Tartuffe, łgarz i obłudnik, który wykorzystuje naiwność ludzi pod przykrywką religijności. Jego ofiarą pada Orgon i jego rodzina...

czwartek, 20 listopada 2014

"Ofiara" czy femme fatale?

(Wpis bierze udział w przedświątecznym konkursie dla blogerów na ZwB)

"Ofiara" Pierre'a Lemaitre'a to ostatnia część trylogii o Camille'u Verhoevenie, niezwykle inteligentnym i charyzmatycznym inspektorze paryskiej policji.

Podobno za przełomowe uważa się takie wydarzenie, które wywraca do góry nogami twoje życie. Co gorsza, przeczuwamy ledwie jedną setną tego, co nas spotyka. I tak właśnie było w przypadku Camille'a Verhoevena, bohatera "Ofiary", który nawet nie przypuszczał, jak bardzo jego życie się zmieni za sprawą niefortunnego zabiegu okoliczności (a może świadomego działania).

Camille Verhoeven, inspektor paryskiej policji, sądził że jego pech już się skończył. Poznał kobietę, która wiele dla niego znaczy i wypełniła pustkę po stracie żony. Nie wie jednak, jak bardzo się mylił. Przekonuje się o tym w dniu pogrzebu swojego przyjaciela. I to już jest dla niego duży cios, jednak jak widać niewystarczający.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Czy rzeczywiście "Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę"?

"Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę" Agnès Martin-Lugand jest opowieścią o miłości, stracie ukochanych osób oraz o samotności.

Zdarzają się w życiu momenty, o których chcielibyśmy zapomnieć, wymazać je z pamięci, sprawić, by wszystko wróciło do normy. Niestety jest to niemożliwe. Co gorsza, jedna decyzja może zaważyć na całym naszym życiu i zmienić je całkowicie i nieodwracalnie. Potem kłębią się w głowie myśli, mogłam/mogłem temu zapobiec, wystarczyło się nie zgodzić. Jednak jest już za późno. Właśnie taka tragedia spotkała Diane, bohaterkę powieści "Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę" Agnès Martin-Lugand.

Diane miała kochającego męża Colina i cudowną córeczkę Klarę. Czuła się spełniona prywatnie i zawodowo, spełniła swoje marzenie - prowadziła kawiarnię literacką o nazwie Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę. Niedługo całą trójką mieli wyjechać na wakacje. Niestety jedna zła decyzja zaważyła na jej życiu i doprowadziła do tragedii. Colin z Klarą chcieli jeszcze gdzieś pojechać sami albo z Diane. Gdyby nie pozwoliła wyjść im z domu, nadal by żyli. Dowiedziałam się później, że wciąż wygłupiali się w samochodzie, kiedy uderzyła w nich ciężarówka. Chciałam wierzyć, że zginęli śmiejąc się. Nie mogłam sobie wybaczyć, że nie byłam wtedy z nimi.

czwartek, 20 lutego 2014

Niestety "Pani komisarz nie czuje się w klubie jak w raju"

Powieść Georgesa Flipo to druga część kryminalnego cyklu z przymrużeniem oka. Czego tym razem dowiemy się o pani komisarz?

Komisarz Viviane Lancier z III Wydziału Kryminalnego Policji w Paryżu zostaje przydzielone nowe śledztwo. Tym razem musi polecieć na Rodos, by w wakacyjnym Rajskim Klubie rozwikłać zagadkę śmierci szefa wioski, zwanego Kingiem. Problem w tym, że prezesem tego przybytku jest wysoko postawionym obywatelem Francji. Z tego powodu śledztwo musi być prowadzone w tajemnicy przez grecką policją, by uniknąć skandalu.

Pani komisarz musi więc przybyć tam incognito, nie jako policjantka, tylko scenarzystka gromadząca materiały do filmu. A towarzyszyć ma jej porucznik Augustine Monot, z którym mają udawać parę. Jednak, nic nie idzie po jej myśli, a na miejscu okazuje się, że to dopiero początek jej zmartwień. Wkrótce zaczynają ginąć kolejne osoby... Czy mimo trudności uda jej się rozwiązać zagadkę?

sobota, 1 lutego 2014

Dlaczego "Pani komisarz nie znosi poezji"?

Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w książce Georgesa Flipo, który stworzył nowy cykl kryminałów z przymrużeniem oka i misterną intrygą. Autor udowodnił, że można to połączyć w zgrabną całość.

Tytułową bohaterką jest 37-letnia komisarz Viviane Lancier z III Wydziału Kryminalnego Policji w Paryżu. Pani komisarz nie przepada za wieloma rzeczami, nie tylko za poezją. Jak sama wspomina lubi powieści kryminalne, ale nie literaturę. A teraz wciągano ją w aferę, w której pojawiała się ona na każdym kroku. Musi bowiem przeprowadzić śledztwo, w którym niebagatelną rolę odgrywa tajemniczy sonet przypisywany Charlesowi Baudelaire'owi. Ten kto ma styczność z tym wierszem, ginie w dość krótkim czasie. Pierwszą ofiarą pada Pascal Mesneux, kloszard, który tak się zakochał w twórczości Wiktora Hugo, że się do niego upodobnił. Kto będzie kolejny?

W tym nietypowym śledztwie pomaga jej niedoświadczony asystent - Augustin Monot, który studiował literaturę. Z pozoru fajtłapowaty i nieobyty w procedurze policyjnej, zna się na poezji jak mało kto i jest niezwykle medialny... Czy pani komisarz uda się powstrzymać zabójcę?

czwartek, 2 stycznia 2014

"Alex" - historia kata i ofiary

Kim jest tytułowa Alex i dlaczego zostaje porwana? Podczas czytania thrillera Pierre'a Lemaitre'a należy przygotować się na wiele niespodzianek oraz mocne, brutalne opisy.

Motyw porwań w literaturze i filmie jest stary jak świat. W samym zeszłym roku recenzowałam aż 3 takie książki - "Kolekcjoner"Johna Fowlesa, "Kobieta w klatce" Jussiego Adlera-Olsena oraz "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta. A mimo to Pierrowi Lemaitre'owi udało się wymyślić oryginalną historię, która zaskakuje czytelnika na każdym kroku.

Główną bohaterką jest 30-letnia, atrakcyjna i intrygująca Alex, która zostaje porwana w centrum Paryża i skatowana przez nieznanego sprawcę. Psychopata zamyka ją w opuszczonym magazynie w ciasnej klatce (nazywanej dziewicą - tortura wymyślona za Ludwika XI, chyba dla biskupa Verdun. Spędził w niej ponad dziesięć lat. To bierna, bardzo skuteczna forma tortury. Stawy sztywnieją, mięśnie zanikają). Następnie  przywiesza klatę do sufitu, dwa metry nad ziemią. I doprowadza kobietę na skraj człowieczeństwa. Naga i bezbronna, pozbawiona łazienki i środków czystości, musi walczyć nie tylko z bólem, lękiem i upokorzeniem, ale także z żądnymi krwi szczurami. Oprawca liczy na jej śmierć. Jednak nie wie jednego, Alex jest bardzo inteligentna i przebiegła...

czwartek, 21 listopada 2013

"Mały Książę" - siła przyjaźni

"Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego to powieść pełna symboliki i ukrytych sensów. Skłania do refleksji nad naszym życiem, dorastaniem, a także nad sobą samym.

Motyw przyjaźni pojawia się w literaturze od czasów starożytnych. Być może dlatego, że człowiek od zarania dziejów potrzebował towarzystwa, by nie czuć się samotnie. Poszukiwał bratniej duszy - osoby, która by go zrozumiała oraz dzieliła z nim radości i smutki. Wspominam o tym dlatego, że moim zdaniem najpiękniejszą książką o przyjaźni jest właśnie "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego.

Tytułowy bohater był jedynym mieszkaniec maleńkiej planety o nazwie Asteroid B 612. Jego życie mijało na wyrywaniu młodych baobabów, czyszczeniu wulkanów i obserwacji zachodów słońca. Do czasu, gdy pewnego dnia pojawiła się piękna róża, o którą chłopiec musiał zadbać. Niestety arogancka i wymagająca roślinka nie okazywała mu za to wdzięczności. Przez co, mimo natłoku obowiązków, czuł się samotny. Tak bardzo chciał znaleźć przyjaciela, że był gotów opuścić swoją kapryśną różę i wyruszyć w podróż w nieznane...

wtorek, 29 października 2013

"Tarantula", czyli jakie są granice zemsty

Jakie są granice zemsty? I czy łatwo jest zatracić przy tym swoje człowieczeństwo? Na te pytania odpowiada powieść Thierry'ego Jonqueta "Tarantula".

Nienawiść jest jednym z najpotężniejszych uczuć. Bardzo często jest ono tak silne, że może prowadzić do zemsty, która może zatruć człowieka niczym jad pająka. Właśnie to przytrafiło się Richardowi Lafargue'owi, który zaślepiony nienawiścią posunął się do najbardziej makabrycznej rzeczy, jaką można sobie wyobrazić.

Richard Lafargue jest cenionym chirurgiem plastycznym, który potrafi czynić cuda. Od jakiegoś czasu pojawia się na przyjęciach z piękną i tajemniczą Ewą. Jednak ich szczęście jest tylko pozorne, w rzeczywistości lekarz zmusza ją do niewyobrażalnych rzeczy, które nie mieszczą się w ludzkim pojmowaniu. Kim jest owa dziewczyna i jaką tajemnicę w sobie skrywa? I dlaczego zbudza w chirurgu tak silne emocje, gdy przypomina mu piosenkę "The Men I love"? Więcej nie zdradzę, gdyż zepsułabym jej lekturę. Napiszę jedynie, że z każdą stroną czytelnika ogarnia coraz większe przerażenie...