środa, 3 lipca 2013

"Zombiefilia", czyli wariacje na temat zombie

Motyw zombie w literaturze i filmie jest ostatnio dość popularny. Dlatego znawców tematu powinien ucieszyć fakt, że niedawno ukazała się "Zombiefilia", pierwsza polska antologia o żywych trupach.

"Zombiefilia" to pierwsza polska antologia zombie, którą współtworzyło 22 autorów. Wśród nich znaleźli się: Dawid Kain, Magdalena M. Kałużyńska, Sylwia Błach, Marcin Rojek, Paweł Waśkiewicz, Aleksandra Zielińska, Paulina Kuchta, Artur Olchowy, Paulina J. Król, Michał Stonawski, Grzegorz Gajek, Karol Mitka, Łukasz Radecki, Marcin Podlewski, Robert Rusik, Artur Kuchta, Krzysztof T. Dąbrowski, Maciej Kaźmierczak, Rafał M. Skrobot, Rafał Christ, Bartosz Orlewski oraz Carlton Mellick III, amerykański mistrz bizzarro. Warto wspomnieć, że Artur Olchowy, Robert Rusik, Bartosz Orlewski, Paulina J. Król i Rafał M. Skrobot są zwycięzcami konkursu "Napiszmy razem pierwszą polską antologię o zombie".

Na początku muszę się do czegoś przyznać. Otóż nie jestem wielką fanką zombie i postapokaliptycznych wizji. Nie przeczytałam ani jednej książki o tej tematyce, nie widziałam także "Nocy żywych trupów", "Świtu żywych trupów" czy innej "Martwicy mózgu". Oglądałam jedynie "Rec", ale to raczej nie jest taki typowy film o zombie. Oczywiście lubię horrory, ale oparte na innych motywach - duchy, zjawy i inne nadprzyrodzone zjawiska. A najbardziej przypadł mi do gustu Stephen King, uznawany za mistrza grozy. Postanowiłam jednak dać zombie szansę. Tym bardziej, że rozpoznałam w spisie treści dwa nazwiska - Magdaleny M. Kałużyńskiej, której powieść grozy "Ymar" bardzo mi się podobała oraz Pauliny J. Król, jednej z blogerek, którą miałam okazję poznać na żywo. Właśnie ich tekstów zamieszczonych w "Zombiefilii" byłam najbardziej ciekawa i się nie zawiodłam.

poniedziałek, 1 lipca 2013

"Wściekły sztorm" - druga część przygód Derricka Storma

Serial "Castle" cieszy się tak dużą popularnością w Stanach Zjednoczonych, że wydano książki głównego bohatera – Richarda Castle'a. W tym znaną z serialu trylogię o przygodach Derricka Storma.

Niezwykle trudno jest napisać recenzję książki, która wchodzi w skład trylogii. Trzeba uważać, by za dużo nie zdradzić i nie popsuć zabawy czytelnikom. Tym bardziej, gdy jej akcja rozpoczyna się w chwili, gdy urywa się poprzednia książka. I tak jest w przypadku "Wściekłego sztormu". To druga powieść z cyklu o Derricku Stormie, byłym agencie CIA, który musiał upozorować własną śmierć, by odejść z wywiadu. Jednak przeszłość dała o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie...

Otóż w poprzedniej części Derrick Storm został poproszony przez swojego byłego szefa Jedidiaha Jonesa o przysługę. A mianowicie miał przeprowadzić śledztwo w sprawie porwania pasierba senatora Windslowa. Jednak sprawy potoczyły się bardzo niefortunnie i tak, że nikt się tego nie spodziewał. W tej części Storm musi wyśledzić zabójcę i odkryć miejsce ukrycia prawie 60 miliardów dolarów w sztabkach złota. Jak można się domyślić, nie jest to proste zadanie. Dlatego Storm ponownie musi połączyć siły z agentką FBI April Showers, a także nawiązać kontakt z tajemniczym miliarderem Iwanem Pietrowem. Co z tego wyniknie?

niedziela, 30 czerwca 2013

"Masłem do dołu", czyli na czym polega czeski humor

Wiedziona ciekawością, na czym polega czeski humor, postanowiłam sięgnąć po książkę "Masłem do dołu" Petra Šabacha, jednego z najpopularniejszych humorystów zza południowej granicy.

Muszę przyznać, że do tej pory czeski humor znałam jedynie z adaptacji książki Bohumila Hrabala "Obsługiwałem angielskiego króla" w reżyserii Jiříego Menzela. Niewiele z niego pamiętam, może tyle, że było całkiem zabawnie. Postanowiłam zmierzyć się jeszcze raz z czeskim poczuciem humoru, ponieważ bardzo cenię sobie tę cechę charakteru.

"Masłem do dołu" to zbiór z pozoru niepowiązanych ze sobą anegdot, których bohaterami są dwaj sześćdziesięciolatkowie - Antošt i Evžen. Antošt to wieloletni rozwodnik, który na stare lata otworzył antykwariat, natomiast Evžen to wielbiciel piwa, który maluje portrety samochodów. Wydawać by się mogło, że to zgorzkniali staruszkowie, którzy siedzą na emeryturze i narzekają. Nic bardziej mylnego. Panowie mają więcej wigoru i zwariowanych pomysłów niż niejeden nastolatek. Spotykają się prawie codziennie na piwie w hospodzie Cisza, by porozmawiać albo tylko pomilczeć. To właśnie przy piwie rodzą się najciekawsze anegdoty pisane przez życie.

sobota, 29 czerwca 2013

Liebster Blog Award #1

Zwykle nie biorę udziału w zabawach blogowych ani żadnych łańcuszkach, ale tym razem zrobiłam wyjątek dla Liebster Blog Award. Nie będę jednak nikogo nominować.


Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań, otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Tak się złożyło, że zostałam nominowana przez trzy blogerki: Marta Kor, monalisap oraz Queen Margot za co im serdecznie dziękuję.

piątek, 28 czerwca 2013

"Forrest Gump" - największy książkowy zawód

Czy książka musi być zawsze lepsza od filmu? Okazuje się, że nie! Wystarczy przeczytać "Forresta Gumpa" Winstona Grooma i porównać go z filmem Roberta Zemeckisa.

"Forrest Gump" to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które jeśli się tego bardzo chce, można spełnić. Tylko na niektóre rzeczy trzeba poczekać dłużej. Tytułowy bohater to prosty chłopak, który cierpi na łagodną odmianę autyzmu. Nie miał zbyt szczęśliwego dzieciństwa, miał problemy w szkole, w dodatku musiał nosić "specjalne buty" (szyny ortopedyczne), które wzbudzały śmiech u rówieśników. Jednak miał też miłe wspomnienia z tego okresu, gdyż od początku towarzyszyła mu Jenny Curan, w której potem się zakochał. Przez lata znajomości ich losy się ze sobą przeplatały, spotykali się, tracili kontakt na długie lata i tak w kółko.

Już w dorosłym życiu, mimo swojej choroby i wskutek zbiegów okoliczności Forrest uczestniczył w najważniejszych wydarzeniach w historii Stanów Zjednoczonych - w tym w wojnie w Wietnamie. Poznał prezydenta Johna Kennedy'ego i Lyndona Johnsona. A nawet zdobył spory majątek. Przez całe życie był przez wszystkich wykorzystywany w taki czy inny sposób i nawet o tym nie wiedział. Nawet przez Jenny, która wracała do niego, tylko wtedy gdy miała problemy.

czwartek, 27 czerwca 2013

"Kra kra krakowski kryminał" - to dopiero magia

Morderstwo hrabiny, porwanie znanego reżysera oraz cała masa absurdalnych sytuacji, które nawet nie śniły się naszym filozofom. A to wszystko w magicznym Krakowie, opisanym przez Pawła Oksanowicza w powieści "Kra kra".
 
Do Krakowa zostaje oddelegowany Ivo Łebski, superglina z Warszawy, który ma udzielać konsultacji do kręconego właśnie serialu o policjantach. Zadanie wydaje się dziecinnie proste, jednak życie potrafi płatać figle, szczególnie w takim magicznym miejscu. Nie dość, że Ivo zostaje posądzony o romans z aktorką Adelą Fajfusówną, to jeszcze zostaje porwany reżyser Dyjma.

Ale to nie koniec niemiłych niespodzianek, wkrótce ginie hrabina de Szumiejska - staruszka, u której Łebski wynajmował pokój, a on sam staje się głównym podejrzanym tej makabrycznej zbrodni. Śledztwo prowadzi Kazimierz Nawała, który bardziej interesuje się piękną aktorką niż samą zbrodnią. Co więcej, jest o Adelę chorobliwie zazdrosny. Tymczasem Ivo jest w szachu, i to podwójnym, bo morderca prawdopodobnie gra z nim... w szachy.

wtorek, 25 czerwca 2013

"To zwierzę mnie bierze", czyli niezwykły zbiór felietonów

Jeśli chcesz zobaczyć kosmiczne "robale", inżyniera z ryjem albo atak krwiożerczych sikorek, ewentualnie wyłudzić 100 mln od bobra, koniecznie przeczytaj książkę "To zwierzę mnie bierze" Adama Wajraka.

"To zwierzę mnie bierze" jest zbiorem felietonów o florze i faunie. Warto wspomnieć, że felietony te początkowo ukazały się na stronach naukowych "Gazety Wyborczej" w ramach cyklów "Poczta Teremiski" i "To Zwierzę Mnie Bierze" oraz w "Dużym Formacie". Następnie książka wzbogacona została pięknymi fotografiami zwierząt i roślin, wykonanymi przez Adama Wajraka. I w tym aspekcie książka ta przypomina atlas zwierząt i roślin.

Felietony podzielone zostały na miesiące od maja do kwietnia. Jak tłumaczy autor Niebieskie żaby widuję w kwietniu, małe liski wychodzą przed nory w czerwcu, kozice najbardziej są zestresowane w środku lata, a wielkie drzewa najlepiej wyszukać w listopadzie, gdy już nie ma liści i widać, jak są potężne. Tak powstał swoisty kalendarz moich spotkań ze zwierzętami i nie tylko.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

"Cała prawda o..." – wywiad rzeka z Iloną Felicjańską

Nigdy nie interesowały mnie żadne konkursy piękności i gdy emitowali je w telewizji, przełączałam na inny kanał. W dodatku ledwie kojarzyłam, kim jest Ilona Felicjańska. Do tej pory nawet nie wiedziałam, że spowodowała wypadek. Mimo to postanowiłam sięgnąć po jej biografię.

"Cała prawda o..." to biografia w formie wywiadu rzeki z Iloną Felicjańską, przeprowadzonego przez Anetę Pondo. Na potrzeby tej książką dziennikarka spotykała się z Iloną przez 2 lata, w kluczowych dla modelki momentach. Jesienią 2011 roku (gdy Ilona przyznała się publicznie do swojego problemu z alkoholem i postanowiła się leczyć), wiosną 2012 roku (po rozwodzie, gdy musiała się tłumaczyć, dlaczego nie walczyła o opiekę nad dziećmi) oraz zimą 2013 roku (po wydaniu książki "Wszystkie odcienie bieli", która spotkała się z krytyką, jeszcze zanim trafiła do księgarń).

Książka ta jest podsumowaniem 40 lat życia kobiety, która przez jeden błąd przekreśliła wszystko, co do tej pory osiągnęła. Zaczyna się od trudnego dzieciństwa w domu krytym strzechą, poprzez lata małżeństwa, które miało być wielkim szczęściem, a okazało się porażką, pozorne życie jak w bajce, w którym kieliszek stał się ucieczką od problemów aż do wypadku spowodowanego alkoholem i zmianie nastawienia do życia.

niedziela, 23 czerwca 2013

Śladami bohaterów "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz

"Jeżycjada" to cykl powieści dla młodzieży o rodzinie Borejków z Poznania. Akcja powieści rozgrywa się głównie na Jeżycach, które zwiedziłam wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu miejsc opisanych przez Małgorzatę Musierowicz. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że wreszcie udało mi się spełnić jedno z moich podróżniczych marzeń :)

To zaczynamy naszą wycieczkę, popartą cytatami z powieści:

Figurką ową był Bobcio, inteligentny sześciolatek,zamieszkujący wraz z rodziną Żaków pierwsze piętro żółtego domu z wieżyczką - "Szósta klepka".

 Słowackiego 18 - dom Żaków.
Fot. Weronika Trzeciak

Oto podchodzili już do bramy żółtej kamienicy z wieżyczką, osłoniętej wielkim, starym drzewem. Dom, miły i zaciszny, nosił nad bramą datę budowy: 1911 - "Noelka".

 Słowackiego 18 - data budowy.
Fot. Weronika Trzeciak

sobota, 22 czerwca 2013

Relacja ze spotkania blogerek w Poznaniu

Jak zapewne niektórzy z Was zauważyli, nie wklejałam ostatnio żadnych postów. A to dlatego, że byłam przez 2 dni w Poznania, w którym odbyło się spotkanie blogerek.

Spotkanie miało miejsce w czwartek, 20 czerwca, w niewielkiej kawiarence na Jeżycach. Jednej z najbardziej znanych dzielnic w Polsce za sprawą cyklu Małgorzaty Musierowicz. Pomyślałam, że to znakomita okazja na poznanie dziewczyn z zaprzyjaźnionych blogów oraz zwiedzenie miasta, które kusiło mnie już od wielu wielu lat.

Po lewej: Ola (Armalkolit), Ania (AnnRK),
Po prawej: Jagna (Binola), Paulina.
Fot. Weronika Trzeciak

wtorek, 18 czerwca 2013

"Błysk rewolwru" – Szymborska, jakiej nie znacie

"Błysk rewolwru" to zbiór niepublikowanych dotąd dziełek Wisławy Szymborskiej – m.in. wierszy, poematów, limeryków, listów, epitafiów, moskalików, kolaży, karykatur oraz innych zabaw literackich, w tym... kryminałku.

Wisława Szymborska w dzieciństwie chciała zostać powieściopisarką. Mało kto wie, że poczyniła ku temu pewne kroki i... popełniła kryminałek – "Błysk rewolwru". Niestety nie zachowały się 3 środkowe strony rękopisu. Ale czemu się dziwić, skoro to zabawne dziełko napisała około 1935 roku i schowała na dno szuflady razem ze zbiorem innych zupełnie nieznanych perełek.

Gdyby nie sekretarz poetki Michał Rusinek, który je odnalazł, nigdy nie ujrzałby one światła dziennego. Do tej pory nie były nigdzie publikowane, dlatego tak wielką mają wartość. Wśród nich znajdziemy m.in. wiersze, poematy, limeryki, listy, epitafia, moskaliki, kolaże, karykatury oraz inne zabawy literackie.

niedziela, 16 czerwca 2013

"Wariacje pocztowe" – rozrachunek z przeszłością narodu

Chciałabym podzielić się z Wami książką, która wywarła na mnie duże wrażenie – niestety negatywne. Muszę przyznać, że nie dałam rady jej przejść w całości. Choć czytałam ją jeszcze na studiach, niektóre opisy pamiętam do dziś. Chodzi o "Wariacje pocztowe" Kazimierza Brandysa.

"Wariacje pocztowe" to powieść epistolarna. Przedziwną korespondencję prowadzą ojcowie ze swymi synami i tak przez kilka pokoleń. Bowiem powieść rozpoczyna się listem napisanym przez Prota Zabierskiego w 1770 roku do jego syna Jakuba, a kończy listem napisanym przez Zyndrama w 1970 roku do swego syna Jacka.

Wszystko zaczyna się niewinnie, bólem zęba przedstawionego jako diabelskie nasienie przez Prosta Zabierskiego, lecz potem jest coraz gorzej... Dla przykładu przytoczę dwa najmocniejsze akcenty powieści – losy Jakuba i Seweryna.

piątek, 14 czerwca 2013

"I dusza moja" – znakomity polski thriller

Jak człowiek radzi sobie w chwilach zagrożenia życia? Czy myśli wtedy tylko o sobie, czy ratuje też innych? Co się odczuwa w takich chwilach? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w powieści Michała Cetnarowskiego.

W 2007 roku na uczelni Virginia Tech w Blacksburgu (USA) doszło do dwóch strzelanin, w których zginęły łącznie 33 osoby. Sprawca Cho Seung-Hui zastrzelił najpierw swoją byłą dziewczynę i jej chłopaka. Jednak to mu nie wystarczyło, po dwóch godzinach wtargnął do sal wykładowych i zaczął strzelać do studentów i wykładowców. Podobna sytuacja miała miejsce w 2012 roku. Tym razem obiektem innego psychopaty – Adama Lanzy, stała się szkoła w Newtown (USA). W strzelaninie zginęło 28 osób, w tym 20 dzieci. Napastnik ubrany w kamizelkę kuloodporną oraz uzbrojony w samopowtarzalny karabin i dwa pistolety, wszedł do szkoły i oddał około 100 strzałów. Na koniec popełnił samobójstwo. Niestety, nie jest to fikcja literacka, to wydarzyło się naprawdę. Jak widać, życie potrafi pisać krwawe scenariusze. A gdyby tak podobna masakra rozegrała się w Polsce?

Powieść Michała Cetnarowskiego opisuje podobne, mrożące krew w żyłach, wydarzenia. Być może przytoczone przeze mnie przykłady były inspiracją dla autora do napisania tej książki. Oto w liceum w Strzeszowicach nieopodal Wrocławia dochodzi do niewyobrażalnej tragedii. Na korytarzu wybuchła kanonada strzałów. Jeden z biegnących chłopców potknął się, wylądował na kolanach, tnąc głęboko, do mięsa, dłonie na szklanych odłamkach z podłogi. Potem trzasnęło znowu, skryty w cieniach korytarz rozbłysnął krótkim ogniem, jak flesz z aparatu, i bark klęczącego chłopaka wybuchł krwawą chmurą. Ściany pokryły cętki krwi, ciało w agonalnych drgawkach zwaliło się na posadzkę. Obok w panice przebiegali inni uczniowie. Brzmi przerażająco? I takie jest!

środa, 12 czerwca 2013

Umberto Eco snuje opowieść "O bibliotece"

W jaki sposób pewien człowiek przez 25 lat kradł najpiękniejsze inkunabuły? Jaka jest biblioteka idealna? I jakie są dwie ulubione biblioteki Umberta Eco? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w jego eseju "O bibliotece".

Na studiach uwielbiałam chodzić do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Wszystko jest łatwo dostępne, gdyż można swobodnie poruszać się po całym gmachu (oprócz magazynu) oraz ułożone według klucza, dzięki czemu można szybko znaleźć interesujące nas książki. Poza tym BUW dysponuje bogatym księgozbiorem, z którym nie może konkurować żadna biblioteka miejska. Dlatego tak ubolewam, że już nie mogę w niej wypożyczać. Poza tym lubiłam tak spędzać czas, spacerować między półkami i wybierać interesujące mnie tytuły. Zamiłowanie to może zrozumieć jedynie mol książkowy. Dlaczego o tym wspominam? Bowiem biblioteka jest głównym tematem tego eseju Umberta Eco.

Na początku swoich rozważań autor powołuje się na fragment opowiadania "Biblioteka Babel" pochodzącego ze zbioru "Fikcje" Borgesa. Jak ona wygląda biblioteka według tego argentyńskiego pisarza? Wszechświat (który inni nazywają Biblioteką) składa się z nieokreślonej i być może nieskończonej, liczby sześciobocznych galerii, z obszernymi studniami wentylacyjnymi w środku, ogrodzonymi bardzo niskimi balustradami. Z każdej galerii widać piętra niższe i wyższe: nieskończenie.

wtorek, 11 czerwca 2013

"Nadchodzący sztorm" – udany thriller bohatera "Castle"

Serial "Castle" cieszy się sporą popularnością w Stanach Zjednoczonych. Do tego stopnia, że wydano książki głównego bohatera – Richarda Castle'a. W tym wspominany w serialu thriller "Nadchodzący sztorm" o przygodach Derricka Storma.

Derrick Storm to były agent CIA, który wiele lata temu upozorował własną śmierć, by móc odejść z wywiadu. Pewnego dnia przeszłość daje o sobie znać, bowiem jego były szef Jedidiah Jones prosi go o przysługę. Ma on przeprowadzić śledztwo w sprawie porwania pasierba senatora Windslowa. Ktoś taki jak ty potrzebuje zastrzyku adrenaliny. Niebezpieczeństwo ci służy. Nie byłeś szczęśliwy w Montanie. I w głębi serca dobrze o tym wiesz. Tak jak ja. Wiedziałeś, że ten dzień kiedyś nadejdzie – tłumaczy mu Jones. Musi współpracować z agentką April Showers z FBI, której praca nie przynosi żadnych efektów.

Jak bardzo zdesperowany jest senator najlepiej pokazuje jedna z jego wypowiedzi: Po pierwsze chcę, żeby pan namierzył tych skurwysynów, a później ma pan zabić ich wszystkich. Nie chcę, aby czytał im pan ich prawa i aresztował ich, a potem żeby dostali jakiegoś wygadanego adwokata, który to wszystko zatuszuje i doprowadzi do ciągnącego się latami procesu. Chcę, żeby byli martwi. Choć Storm podejrzewa, że gra toczy się o znacznie wyższą stawkę, podejmuje się tego zlecenia. Nie przypuszcza nawet, że to dopiero początek burzy, która ma wkrótce nadejść...

niedziela, 9 czerwca 2013

"Kanalia" – udany polski kryminał

Ile człowiek jest w stanie zrobić dla miłości? I kiedy przeradza się ona w nienawiść, prowadzącą do zemsty? Na te pytania odpowiada "Kanalia" Pawła Pollaka.

W różnych częściach miasta i niewielkich odstępach czasu zostają znalezione ciała 3 osób – pięknej młodej dziewczyny, która została wrzucona do Wisły z kulą w potylicy, narkomana z roztrzaskaną głową oraz torturowanej i bestialsko zamordowanej pani architekt. Siedziała związana na krześle stojącym pośrodku pokoju w kałuży zaschniętej krwi. Żyły na przegubach dłoni miała przecięte. Palce u rąk były częściowo pozbawione paznokci. W oczy rzucały się liczne rany na twarzy i szyi, zadane nożem albo innym ostrym narzędziem. Jednak najbardziej makabryczny widok stanowiły obcięte uszy ułożone starannie na stole obok wyrwanych paznokci i jakiejś otwartej książki.

Śledztwo prowadzi inspektor Markowski, który choć ma duże doświadczenie zawodowe, staje przed nie lada wyzwaniem. Rozwikłać sprawę pomagają mu komisarz Semik oraz ku niezadowoleniu inspektora... aspirant Lepka. Z pozoru nic nie łączy tych morderstw. Przecież osoby te nie mogły mieć ze sobą nic wspólnego. Ale czy na pewno? Śledczy będą musieli odwiedzić wiele podejrzanych miejsc, by odkryć prawdę.

sobota, 8 czerwca 2013

Jak wytłumaczyć "Zjawiska paranormalne"?

Skąd się wziął przesąd o czarnych kotach? Dlaczego nie powinno się witać przez próg? Komu zawdzięczamy horoskopy? Odpowiedzi można znaleźć w książce "Zjawiska paranormalne".

Książka "Zjawiska paranormalne" to zbiór 11 artykułów napisanych przez dziennikarzy, naukowców oraz szefa działu nauki miesięcznika "Focus". Jej autorami są: dziennikarz Andrzej Fedorowicz, dziennikarz i publicysta Kazimierz Pytko, redaktorka Monika Maciejewska, podróżniczka i poszukiwaczka skarbów Joanna Lamparska, dziennikarka Agnieszka Fiedorowicz, doktor Paweł Kempa, dziennikarz i fotograf Marcin Jamkowski, dziennikarka Zuzanna Kisielewska oraz szef działu nauki "Focusa" Jan Stradowski.

Opisane są w niej irracjonalne zjawiska i ludzkie zachowania. Mimo iż żyjemy w XXI wieku, ponad połowa Polaków wierzy w przesądy i astrologię. Na pewno wielu z nas wierzy, że czarne koty przynoszą pecha oraz w to, że nie można witać się przed próg. A ilu z nas będąc w mieście, do którego chcemy wrócić, wrzuca monetę do fontanny?

piątek, 7 czerwca 2013

Norwid prekursorem modernizmu?

W środę, 5 czerwca, na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego odbyło się spotkanie poświęcone najnowszej książce dr hab. Wiesława Rzońcy - "Premodernizm Norwida - na tle symbolizmu literackiego drugiej połowy XIX wieku".

Na spotkaniu obecni byli m.in. prof. Zbigniew Sudolski, autor książki "Norwid: opowieść biograficzna", prof. UW Andrzej Lam, historyk i teoretyk literatury, dr Barbara Łazińska, dr Maria Makaruk z Towarzystwa Literackiego, Iwona Rusek, red. nacz. kwartalnika naukowo-literackiego "Literacje", a także doktoranci i studenci. Spotkanie poprowadził Karol Samsel doktorant z Zakładu Literatury Romantyzmu Uniwersytetu Warszawskiego.

Uczestnicy spotkania
Fot. Weronika Trzeciak

środa, 5 czerwca 2013

Czy rzeczywiście "Zemsta jest kobietą"?

"Zemsta jest kobietą. Czasem z klasą, subtelna, a czasem prostacka, rodem z magla" – pisze w jednym z opowiadań Dorota Stachura. Czy rzeczywiście tak jest? Czy zemsta zawsze przyjmuje kobiecą postać? Przekonajcie się sami.

Motyw zemsty w literaturze znany jest od zarania dziejów. Już w Starym Testamencie wspominano o zasadzie oko za oko, ząb za ząb. Z kolei niektórzy uważają, że zemsta smakuje nawet na zimno, a jeszcze inni – że zemsta jest słodka. Ale czy można wiązać tę dość drastyczną metodę wyrównywania rachunków głównie z płcią piękną? Widocznie można.

Udowodnił to Daniel Koziarski twórca projektu, w ramach którego grupa pisarzy i pisarek zmierzyła się z tematem kobiecej zemsty. Skąd taki niecodzienny pomysł? Otóż postanowił on przełożyć na język literatury swoją tezę, z której wynika, że słaba płeć zdolna jest dzięki sile wewnętrznej i determinacji przezwyciężyć trudności, pokonać demony przeszłości, wybić się na niezależność i zaspokoić potrzebę sprawiedliwości. Jego zdaniem zemsta wyrasta nierzadko z naszych uczuć do kogoś lub czegoś, a jej efektem może być zniszczenie.

wtorek, 4 czerwca 2013

Cała prawda o... Ilonie Felicjańskiej - relacja z konferencji

Dziś w Warszawie odbyła się konferencja prasowa promująca książkę "Ilona Felicjańska: Cała prawda o...". Nie mogło zabraknąć tam obecnego partnera Ilony – Yossariana Malewskiego oraz projektanta Jerzego Antkowiaka.

"Ilona Felicjańska: Cała prawda o…" to biografia w formie wywiadu-rzeki spisanego przez Anetę Pondo. Była Miss Polonia z dystansem podchodzi do swojej drogi życiowej i mówi o problemie wielu kobiet – uzależnieniu. Ilona chce przekazać kobietom, że nigdy nie jest za późno, by zacząć nowe życie. Oczywiście życie nie jest łatwe, ale trzeba wstać i iść dalej z podniesioną głową.

– Alkohol jest ucieczką. Jeżeli rzeczywistość nas przerasta, to przez lęk zaczynamy pić. Funkcjonowałam świetnie. U mnie wszystko było zadbane, wyglądało pięknie. Czekałam na odpowiedni moment, aż dzieci pójdą spać. Wewnętrzne nieszczęście brało górę. Mąż nie był tym, którego szukałam. Zaczęłam pić, uciekałam od siebie – wyznała Felicjańska.

sobota, 1 czerwca 2013

"Morderstwo w klasztorze", czyli duchowni na tropie zbrodni

Tajemnicze morderstwo zakonnika, mroczna zagadka, niecodzienne śledztwo oraz ciekawe wykłady z historii z Kościoła - tego można spodziewać się po powieści "Morderstwo w klasztorze" Donny Fletcher Crow.

W Kolegium Przemienienia w Kirktrope, małej miejscowości w Anglii, zostaje zamordowany ojciec Dominic. Jego zmasakrowane ciało znajduje Felicity Howard, młoda Amerykanka, która przygotowuje się tam do pełnienia kapłaństwa. Widok jest przerażający: całe pomieszczenie było zabryzgane krwią. Jasnoczerwone plamy były wszędzie: na nieskazitelnie białych ścianach i pościeli, na otwartych stronicach modlitewnika, na posągu Chrystusa - tworzyły upiorne, krwawe stygmaty na Jego miłosiernie wyciągniętych dłoniach... Pośrodku pokoju w kałuży krwi leżał jej ukochany ojciec Dominic z głową zmasakrowaną. Był nie do poznania. W dodatku w pomieszczeniu znajduje się brat Antony, który jest cały we krwi.

Mnisi nie wierzą jednak w winę Antony'ego. Dlatego proszą go, by wraz z Felicity zbadali tę sprawę. Bohaterowie będą musieli wyruszyć w niebezpieczną podróż śladami ojca Dominica, zgłębić prastarą wiedzę, by zrozumieć współczesne wydarzenia i odkryć prawdę. Co więcej, Felicity będzie miała chwile zwątpienia, czy postąpili słusznie, opuszczając klasztor. W dodatku ktoś będzie podążał ich śladem i chciał ich zastraszyć, a może nawet zabić. W toku śledztwa zrozumieją, że nikomu nie mogą ufać, bo nie wiadomo tak naprawdę, kto jest ich przyjacielem, a kto wrogiem. Czy uda im rozwiązać zagadkę i ujść z życiem... oraz się w sobie nie zakochać?

piątek, 31 maja 2013

"Detektywi w służbie miłości", czyli tak się pisze opowiadania

Jak przekonać zaborczą matkę do narzeczonej syna? Jak udowodnić, że rzekome samobójstwo było w rzeczywistości morderstwem? Dla detektywów stworzonych przez Agathę Christie nie ma rzeczy niemożliwych.

"Detektywi w służbie miłości" to zbiór 8 opowiadań kryminalnych i detektywistycznych. Jednak głównym ich motywem nie zawsze jest zbrodnia. Natomiast wspólny mianownik stanowi... miłość. Detektywi zapobiegają zbrodni w imię miłości albo ratują uczucia.

Na kartach książki pojawiają się dobrze znani miłośnikom Agathy Christie bohaterowie: Parker Pyne ("lekarz dusz", zamieszczający w gazetach ogłoszenia dotyczące swoich usług), Hercules Poirot (ekscentryczny Belg z sumiastym wąsem i jajowatą głową, zwolennik wytężania "małych szarych komórek") oraz Harley Quin ("opiekun zakochanych" i "adwokat umarłych").

środa, 29 maja 2013

Ludzie listy piszą, czyli jak odnaleźć "Zagubione szczęście"?

Czy zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje w listami, które są źle zaadresowane lub nie mają naklejonego znaczka? Odpowiedź na to pytanie kryje się w powieści Toma Wintera.

Główną bohaterką jest 38-letnia Carol, która czuje się nieszczęśliwa jako żona i matka. Jak sama twierdzi, ma za męża skończonego palanta, a mimo to żyje z nim już 18 lat. Poza tym nie potrafi porozumieć się z nastoletnią córką. Moje życie jest jak czekoladowy suflet. Spędzasz godziny na przygotowaniu, a gdy wyciągasz z piekarnika, wygląda jak przygnieciony kot. Niby żadna tragedia, po prostu nie taki powinien być. Jedno wielkie rozczarowanie. Na rodziców też nie może liczyć, gdyż ojciec jest warzywem na wózku, a matka ma osobowość toksycznego wysypiska.

Przyjaciółka podpowiada jej, by zaczęła pisać listy, w których wyrazi cały swój żal do wszechświata. I tak Carol zaczyna przelewać swoje myśli na papier. Następnie koperty bez adresu i znaczka wrzuca do skrzynki pocztowej – przecież i tak jej listy do nikogo zostaną zniszczone. A gdyby jednak je ktoś czytał?

wtorek, 28 maja 2013

Rozwiązanie zagadki i wyniki losowania!

Przyszedł długo wyczekiwany moment, czyli zakończenie zagadki dotyczącej pewnej książki wydawnictwa Fabryka Słów oraz poznanie zwyciężczyni losowania.

Wiem, będzie Wam bardzo "brakować" tej zagadki (szczególnie, że przez 4 dni na każdym blogowym kroku można było natknąć się na tajemnicze pomarańczowo-żółte okładki). Jak się słusznie domyśliliście, chodziło o książkę "52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca" Jessici Brody.

sobota, 25 maja 2013

Kim właściwie są "Ekscentrycy, pasjonaci, dziwacy"?

Czy można w pełni poznać i zrozumieć człowieka? Jeśli myślisz, że już nic Cię nie zaskoczy, sięgnij po książkę "Ekscentrycy, pasjonaci, dziwacy".

Książka "Ekscentrycy, pasjonaci, dziwacy" to zbiór 23 artykułów napisanych przez dziennikarzy, naukowców oraz redaktorkę miesięcznika "Focus". Jej autorami są: niezależny dziennikarz Max Suski, szef działu cywilizacja w "Focusie" Joanna Nikodemska, dziennikarka Zuzanna Kisielewska, dziennikarz Andrzej Fedorowicz, dziennikarz i publicysta Kazimierz Pytko, dziennikarz Marcin Janikowski, Leszek Belke, politolog i dziennikarz Piotr Rogala, dziennikarz Andrzej Kus, Bartek Wrześniowski, dr fizyki Piotr Szymczak, historyk dr Jarosław Gawroński oraz dziennikarka Małgorzata Brączyk.

Opisywane są w niej przedziwne historie ludzi, których zachowania znacznie odbiegają od ogólnie przyjętych norm społecznych. Wśród nich są m.in. kontrowersyjni politycy, szaleni artyści, ryzykanci czy poszukiwacze przygód. Jedni całkowicie oddali się swojej pasji, inni – poświęcili życie dla szalonej idei. Zachowania niektórych są niezrozumiałe, jak np. przyłączenie się do watahy wilków i jedzenie padliny czy bycie wyznawcą latającego makaronu.

środa, 22 maja 2013

"Nano", czyli tajniki nanotechnologii

Czym jest nanotechnologia i jakie może mieć znaczenie dla medycyny? I czy jest ona bezpieczna dla ludzkiego organizmu? Na te pytania odpowiada najnowszy thriller medyczny Robina Cooka.

Główną bohaterką jest ambitna absolwentka medycyny Pia Grazdani, która po traumatycznych przeżyciach, mających miejsce 2 lata wcześniej, postanawia wyjechać z Nowego Jorku. Przenosi się do Boulden w stanie Kolorado i zatrudnia się w Nano, nowoczesnym instytucie nanotechnologicznym, położonym u podnóża Gór Skalistych. Ośrodek ten słynie z produkcji molekularnej. Nic więc dziwnego, że Pia z entuzjazmem i niezwykłym zaangażowaniem podchodzi do pracy badawczej nad mikrobiworami oraz maleńkimi nanorobotami, które jej zdaniem mogą zrewolucjonizować leczenie zakażeń wirusowych i bakteryjnych.

Pewnego dnia na leśnej ścieżce nieopodal zabudowań instytutu znajduje nieprzytomnego pracownika Nano z objawami udaru. Po szybkiej reanimacji Chińczyk odzyskuje przytomność, ale nie chce jechać do szpitala, jakby się czegoś bał. Mimo że ostatecznie trafia na oddział, nie pozostaje tam długo. Wkrótce zostaje uprowadzony przez ochronę Nano. Dla Pii sprawa ta staje się coraz bardziej podejrzana. Tym bardziej, że wszystkie próbki krwi pacjenta zostają skonfiskowane, a jej szef Zachary Berman każe jej nie interesować się innymi badaniami prowadzonymi przez firmę. Ambitna dziewczyna postanawia odkryć sekrety Nano. Podejrzewa bowiem, że jest ona poligonem doświadczalnym. Jej zdaniem pracownicy ponoszą odpowiedzialność za działania organizacji i firm, w których są zatrudnieni, a ignorancja nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Nie wie jednak, na jakie niebezpieczeństwo się naraża...

poniedziałek, 20 maja 2013

Zdobycze z wymiany na Warszawskich Targach Książki

Obiecałam sobie, że nie będę dawać żadnych stosików książkowych na swoim blogu, jednak muszę złamać to postanowienie. Bowiem jest to dla mnie stosik szczególny...

Stosik książkowy. Fot. Wiki

niedziela, 19 maja 2013

Warszawskie Targi Książki 2013. Podsumowanie

W tegorocznych Warszawskich Targach Książki uczestniczyło 60 tys. zwiedzających. W dodatku zaszczycili je swoją obecnością m.in. Prezydentowa Kaczorowska, Wojciech Cejrowski oraz Eustachy Rylski. 

Trzeba przyznać, że Stadion Narodowy spisał się na medal. Jednym słowem targi można zaliczyć do udanych.


Prezydentowa Kaczorowska i Iwona Walentynowicz podpisywały książkę "Prezydentowa Karolina Kaczorowska. Stanisławów - Sybir - Afryka - Londyn" wydawnictwa Bellona.
Fot. Wiki

czwartek, 16 maja 2013

Warszawskie Targi Książki 2013. Wielkie otwarcie na Stadionie Narodowym

Dziś rozpoczęły się Warszawskie Targi Książki 2013, które potrwają do niedzieli. W tym roku po raz pierwszy impreza odbywa się na Stadionie Narodowym. To prawdziwa gratka nie tylko dla miłośników literatury, lecz także fanów piłki nożnej.


Stadion Narodowy w całej krasie. Zastąpił on dotychczasowe miejsce odbywania się targów - Pałac Kultury i Nauki. Fot. Weronika Trzeciak

środa, 15 maja 2013

"Amy, moja córka" – wzruszająca biografia Mitcha Winehouse’a

"Marzę, by występować na scenie. To mój życiowy cel. Chcę, by ludzie, słysząc mój głos, mogli po prostu… zapomnieć choć na chwilę o swoich troskach. Chcę przejść do historii jako aktorka i piosenkarka" - napisała Amy w wieku 12 lat. I jej marzenie po części się spełniło.

Książka upamiętnia jedną z największych gwiazd rocka minionej dekady - Amy Winehouse. Brytyjska piosenkarka zadebiutowała w 2003 roku płytą Frank, która wzniosła ją na szczyty sławy. Jej najbardziej znaną piosenką jest Rebah. Zasłynęła także licznymi skandalami, w tym rozwodem po dwóch latach małżeństwa. Przyznała się publicznie, że ma depresję i cierpi na bulimię. Była także uzależniona od narkotyków, alkoholu i papierosów. Niestety jej kariera nie trwała długo. Zmarła w 2011 roku, w wieku 27 lat, z powodu wstrząsu wywołanego wypiciem dużej ilości alkoholu (w Jej krwi były 4 promile).

W rok po śmierci Mitch Winehouse postanowił podzielić się swoimi wspomnieniami o Amy, swojej ukochanej córce i jednocześnie wielkiej gwieździe, która miała problemy z uzależnieniem. Poznajemy jej losy od chwili narodzin, poprzez lata sławy, aż do tragicznego finału...

piątek, 10 maja 2013

Czy istnieje "Święty od ćpunów"?

Powieść Michała Kotlińskiego to z pozoru niepowiązane ze sobą historie, poruszające problem narkomanii, sensu istnienia, natury Boga oraz bezradności wobec zastanej rzeczywistości. Czy warto po nią sięgnąć?

Temat narkomanii jest stary jak świat i obecny w literaturze od dawna. Można przywołać choćby "Pamiętnik narkomanki" Barbary Rosiek czy "My, dzieci z dworca Zoo" Christiane Felscherinow. Jednak Michał Kotliński nie twierdzi, że będzie pisał o czymś nowym. W dzisiejszych czasach byłoby nawet trudno wymyślić coś innowacyjnego. Jak mówi jeden z bohaterów jego powieści żyjemy w czasach postpostmodernizmu. Wszystko już powiedziano naprawdę dawno temu. Przeżuto na nowo też dawno. Teraz moim zdaniem przeżuwamy po raz trzeci. Jednak Kotliński podchodzi do tego problemu po swojemu. Nie moralizuje, jedynie przedstawia różnorodne historie narkomanów.

I tak poznajemy m.in. narkomankę Marzenę, która zatraca się w swoim nałogu do tego stopnia, że nie przeszkadza jej, że leży w błocie; Marcina, który woli jawę od snu oraz czyta i pisze w oparach trawki; prostytutkę Mariolę, która chce żyć naprawdę, bez obecnego wciąż wokół niej alfonsa Kędziora; Jakuba, który jest uzależniony od muzyki i psychotropów, muzyka i alkoholika; Karolinę, która czuje wstręt do swojej matki alkoholiczki, przez co pali marihuanę; Adama i Ewę, którzy uciekli z domów i zamieszkali na wysypisku śmieci, gdzie próbują stworzyć prawdziwą rodzinę; a także bukinistę i teologa Józka, który jest uzależniony od swojej bierności, choć chciałby pójść do przodu, coś zmienić w swoim życiu.

środa, 8 maja 2013

Tajemnice z przeszłości, czyli "Zimny dzień w Raju"

Po dobrym kryminale oczekuje się napięcia, nagłych zwrotów akcji, porywającej zagadki kryminalnej, krwawych opisów z miejsca zbrodni, a także zaskakującego zakończenia. Czy znalazło się to w powieści "Zimny dzień w Raju" Steve'a Hamiltona?

Głównym bohaterem jest Alex McKnight, były policjant z Detroit, który podczas jednej z akcji stracił partnera (został zastrzelony przez szaleńca) i zdrowie (jedna z kul przeszła tuż obok serca i na zawsze została w jego ciele). Choć od napaści minęło 14 lat, obraz tamtej feralnej nocy pozostał z nim do tej pory. Alex rzucił służbę w policji i przeniósł się do Raju, małego miasteczka w stanie Michigan, myśląc, że zostawia przeszłość za sobą. Nie wie jednak, jak bardzo się mylił...

Obecnie jest prywatnym detektywem, któremu trafiają się drobne sprawy. Pewnego dnia zostaje wezwany na miejsce zbrodni. Widok przywołuje niemiłe wspomnienia sprzed lat. Krew była wszędzie. Lśniła jaskrawą czerwienią na białej podłodze łazienki, a tam gdzie wsiąkła w dywan, była niemal czarna. Jej wielkie rozbryzgi na ścianach spływały smugami aż do samej podłogi. I pokrywała cała leżącego mężczyznę. Wyglądał, jakby zanurzono go w niej niczym piankę. Ale to nie jedyny problem Alexa. Ktoś zaczyna go osaczać Alexa i przypomina mu o przeszłości. Dzwoni, przysyła listy i róże - próbuje nawiązać z nim więź. Czyżby morderca jego partnera powrócił, choć siedzi w najbardziej strzeżonym więzieniu?

poniedziałek, 6 maja 2013

Jaka była "Ostatnia noc jej życia"?

Toronto z czasów wiktoriańskich, tajemnicze morderstwa, liczne półprawdy i sekrety – tak można scharakteryzować pierwszą powieść z cyklu o detektywie Murdochu. Na pewno jego przygody spodobają się miłośnikom kryminałów.

W śnieżnym Toronto zostaje znalezione zamarznięte ciało młodej kobiety. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, ot kolejna bezdomna lub prostytutka zamarła na śmierć, gdyby nie to, że denatka nie ma na sobie żadnego ubrania. Pomijając śmiertelną bladość, w zaokrągleniu jej policzków ciągle kryła się jakaś słodycz, a skóra nie nosiła jeszcze znaków upływającego czasu. (...) Lewa strona jej ciała była pokryta sinymi plamami. Stężenie pośmiertne daleko posunięte, nie można było odwrócić głowy, nogi i ramiona zamarznięte. Oczy zamknięte.

Na miejsce zostaje wezwany William Murdoch, młody i ambitny sierżant, pełniący obowiązki detektywa. Wkrótce okazuje się, że zmarła była służącą, a w jej śmierć może być zamieszanych wiele osób. A przynajmniej mają oni coś do ukrycia. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy ginie kolejna osoba. Detektyw Murdoch próbuje dowiedzieć się, czy oba zabójstwa miały ze sobą coś wspólnego. W toku śledztwa zagłębi się w najmroczniejsze zakątki ludzkich dusz i odkryje wiele nagromadzonych przez lata tajemnic, które nie powinny wyjść na światło dzienne...

piątek, 3 maja 2013

"Dziecko księżyca", czyli siła matczynej miłości

Ile jest w stanie zrobić matka dla swojego chorego dziecka? I czy cel uświęca środki? Na te pytania odpowiada powieść z cyklu "Wampir do wynajęcia" J.R. Raina.

Główną bohaterką jest Samantha Moon, która jest samotną matką (gdyż rozwiodła się ze swoim mężem), prywatnym detektywem, a także... wampirem. Okazuje się, że jej 7-letni synek Anthony choruje na zespół Kavasakiego i pozostało mu niewiele czasu. Samantha staje przed najtrudniejszym wyborem, jaki może mieć matka. Albo będzie patrzeć, jak umiera jej ukochany synek ale ocali jego duszę albo przemieni go wampira i skaże na wieczne potępienie ale ocali go przed śmiercią...

Samantha postanawia postawić wszystko na jedną kartę, by go ratować. W zanadrzu ma przecież medalion, który może odwrócić przemianę. Sytuacja komplikuje się, gdy na jej drodze staje drugi wampir, niezwykle stary i potężny, który chce rozstać się ze światem i potrzebuje do tego medalionu. Zapowiada się ostre starcie potężnego wampira ze zdesperowaną wampirzycą, która nie cofnie się przed niczym. Kto wyjdzie z niego cało? I czy uda się ocalić chłopca?

wtorek, 30 kwietnia 2013

Powtórka z morderstwa? Recenzja kryminału Moniki Szwai

"Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy zobaczyła swojego telewizyjnego kolegę taszczącego na przełaj przez studio wielkie pudło z reflektorami i zaczęła się zastanawiać, co by było, gdyby kolega zamiast świateł znalazł w pudle nieboszczyka..." – tak powstał pomysł na "Powtórkę z morderstwa", pierwszy kryminał Moniki Szwai. 

Na początku muszę przyznać, że nie za bardzo lubię polskie powieści kryminalne. Uważam, że czegoś im brakuje. Dużo przyjemniej czyta mi się kryminały, których akcja dzieje się zagranicą, w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Skandynawii czy Niemczech. Nie mogę tego racjonalnie wytłumaczyć, po prostu tak mam. Ale musiałam zrobić wyjątek dla jednej z moich ulubionych pisarek. Choć przyznaję, że powieść przeczytałam bardziej z ciekawości, jak poradzi sobie na obcym gruncie (Monika Szwaja słynie z literatury kobiecej) niż dla samego gatunku.

Ewelina Proszkowska, dyrektorka ośrodka telewizji w Szczecinie jest osobą nieznoszącą sprzeciwu i lubiącą narzucać innym własne zdanie. Problem w tym, że się na niczym nie zna. Jej zdaniem reportaże wymagają końcowego komentarza, a u prezenterki liczy się bardziej wygląd i wiek niż rozum. Dlatego dzień przed emisją nowego talk-showu postanawia zmienić prowadzące Wiktorynę Wojtyńską i Eulalię Manowską na swoją protegowaną – niezbyt rozgarniętą Karolinę Pućko. Nie trzeba chyba dodawać, że wzbudza to ogólny protest, szczególnie że Wika i Lalka wymyśliły go od podstaw. Niestety nie mają nic do powiedzenia, klamka zapadła. Następnego dnia tuż przed wejściem na antenę ciesząca się złą sławą pani dyrektor zostaje znaleziona martwa w pudle z reflektorami...

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jaką tajemnicę kryje "Hotel Bertram"?

Dziwne spotkania i znajomości gości hotelowych, napad na irlandzki pociąg, tajemnicze zniknięcie duchownego – co łączy te sprawy? Z pozoru nic, ale czy na pewno? Aby się dowiedzieć, wystarczy przeczytać "Hotel Bertram" Agathy Christie.

Hotel "Bertram" to niezwykłe miejsce na mapie Londynu. Ten staroświecki budynek, w którym czas się jakby zatrzymał, odwiedzają starsze panie, emerytowani wojskowi, duchowni przybywający na spotkania z biskupem oraz dobrze ułożone panienki podróżujące pod opieką ciotek czy starszych matron. W czym tkwi jego sukces? Jak tłumaczy dyrektor hotelu: Lokal ma wyglądać na edwardiański, ale musi zapewnić gościom nowoczesny komfort, uważany dziś za rzecz oczywistą. Nasi staruszkowie powinni odnosić wrażenie, że od przełomu stuleci nic się tu nie zmieniło, zaś naszym podróżującym zagranicznym klientom zapewnić stylowe otoczenie i tradycyjne menu, a jednocześnie wszystkie wygody, jakie mają w domu, bez których po prostu nie potrafią żyć!

Z sentymentu zatrzymuje się w nim również panna Jane Marple podczas swojego kilkunastodniowego pobytu w Londynie. To właśnie w tym hotelu mieszkała, gdy miała 14 lat. Tuż po przybyciu ze zdziwieniem stwierdza, że na pierwszy rzut oka nic się od tamtej pory nie zmieniło. Mimo że są już lata 50. pozostał ten sam wystrój, atmosfera, miła obsługa oraz zapach świeżo parzonej kawy i smak maślanych bułeczek, przywołujących wspomnienia z początku XX wieku. Jednak obraz ten jest zwodniczy, gdyż za piękną fasadą kryje się wiele sekretów, w tym tajemnicze zniknięcie duchownego... Ale od czego jest panna Marple, przed którą nic się nie ukryje?

sobota, 27 kwietnia 2013

"Osaczona", czyli w poszukiwaniu prawdy

Świat pełen intryg, szantażu i korupcji, tajemnicze morderstwo, jedna podejrzana i cała masa wątpliwości – tego możecie spodziewać się po powieści "Osaczona" Tess Gerritsen.

Jak wiadomo romans z żonatym facetem, który w dodatku ma dzieci, nigdy nie wychodzi na dobre żadnej ze stron. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy tym mężczyzną jest nasz szef. Najbardziej cierpią żona i dzieci, zaś najwięcej upokorzeń znosi kochanka, bez względu na to, czy to ona była inicjatorką romansu czy wprost przeciwnie.

Miranda Wood, korektorka w lokalnej gazecie "Island Herald", nie domyślała się nawet, jak poważne może mieć to konsekwencje. Niedawno zakończyła romans ze swoim pracodawcą Richardem Treimanem, który miał opinię kobieciarza. Ten jednak nie daje za wygraną i chce ją odzyskać. Co więcej, postanawia ją odwiedzić i szczerze porozmawiać. Miranda chcąc uniknąć nieproszonego gościa, wychodzi z domu. Nie przypuszcza nawet, co zastanie po swoim powrocie...

piątek, 26 kwietnia 2013

W marokańskim świecie, czyli "Żona sułtana"

Egzotyczny arabski świat, pełen przemocy i okrucieństwa, spisków i intryg, a także lojalności i pożądania – tak można opisać powieść Jane Johnson.

Akcja powieści rozpoczyna się w Maroko w 1677 roku. A dokładnie w mieście Meknes, zwanym Drugim Wersalem. To miejsce, w którym bardzo łatwo stracić życie, gdyż rządzi tam okrutny i porywczy sułtan Mulaj Ismail, który nie zna litości. Gdy kogoś zabije, udaje przy tym, że nic się nie stało. W dodatku cierpi on na manię wielkości i ma obsesję na punkcie przepychu. Dlatego chce wybudować największy pałac w całym Maroko, którego mury mają się rozciągać od Meknesu po Marrakesz. W zamierzeniu ma on przyćmić budowle wersalskie. Nie trzeba chyba dodawać, że dzieje się to kosztem niewolników, którzy giną każdego dnia z przemęczenia, oparzenia wapnem czy innych wypadków przy pracy. Przeżywają tylko najsilniejsi, a ci słabsi zostają zmieszani z wapnem i tworzą konstrukcję budynku.

O trudnym charakterze króla wie aż nazbyt dobrze Nus-Nus, skryba prowadzący sułtańską Księgę Łoża. Jego historia jest niezwykle ciekawa, ale także bardzo smutna. Jako jeden z najbliższych sług sułtana, jest on enuchem. W dodatku, codziennie musi on lawirować między nieprzewidywalnym sułtanem Ismailem, jego pierwszą żoną Zidaną, która uznawana jest za czarownicę oraz zepsutym do szpiku kości wielkim wezyrem Abd al-Azizem. Sytuacja komplikuje się, gdy na dwór sułtana trafia Alys Swann, Angielka porwana przez korsarzy. Nus-Nus wkrótce się w niej zakochuje i postanawia pomóc jej przeżyć. Ta jednak ma inny, dość śmiały plan...

wtorek, 23 kwietnia 2013

Franciszek - papież z końca świata

Jaka jest największa pasja papieża? Jaka jest Jego ulubiona książka, muzyka i dzieło sztuki? Jaką szkołę skończył nim poszedł do seminarium? Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie w książce Leszka Śliwy.

Argentyna postrzegana jest jako odległy kraj, znany z tanga, jednego z najbardziej namiętnych tańców na świecie oraz wołowiny doskonałej jakości. Argentyńczycy mówią po hiszpańsku z wyraźnym włoskim akcentem, przez co trudno ich zrozumieć. Laureat Nagrody Nobla z 1990 roku, Octavio Paz zauważył nawet, że Argentyńczycy to Włosi mówiący po hiszpańsku i uważający się za Francuzów.

Jest w tym wiele prawdy, gdyż Argentynę w 98 proc. zamieszkują Europejczycy. W XIX i XX wieku najwięcej wyemigrowało tam Włochów i Hiszpanów. Przyczyniły się do tego nie tylko szybki rozwój kraju, lecz także łagodny klimat i kulturowa bliskość. Obecnie jest ona krajem dość ubogim. Co to ma wspólnego z obecnym papieżem?

Otóż z tego wielokulturowego kraju pochodzi Jorge Mario Bergoglio, czyli papież Franciszek. Jednak ma On także europejskie korzenie. Jego ojciec był imigrantem z Włoch, a matka córką imigrantki z Włoch oraz Argentyńczyka. Warto wspomnieć, że Franciszek to pierwszy papież o imieniu Franciszek, co więcej pierwszy w historii papież pochodzącego spoza Europy i Bliskiego Wschodu oraz pierwszy papież, który jest jezuitą.

Franciszek jest bardzo wykształcony, po wstąpieniu do seminarium, ukończył studia humanistyczne, filozoficzne i teologiczne. Oprócz języka hiszpańskiego, zna włoski, francuski, niemiecki i angielski. Dlaczego wybrał zakon jezuitów? Poczułem, że chciałbym zostać misjonarzem, najlepiej w Japonii. A tam działają jezuici. Coraz bardziej podobało mi się ich zaangażowanie w misjach. Pociągało mnie ich zorganizowanie, oparte na wielkiej obowiązkowości, co sprawiło, że byli pod wieloma względami prawdziwą "awangardą Kościoła".

Książka Leszka Śliwy podzielona jest na 4 rozdziały: "Franciszek. Papież z końca świata", "Papież który tańczy tango", "Biedaczyna z Buenos Aires", "Nie płacz za mną, Argentyno". Publikacja ta przybliża osobę papieża Franciszka. Pokazuje Go jako niezwykle skromnego człowieka, który się nie wywyższa. Ojciec mi zawsze powtarzał: kiedy wdrapujesz się na szczyt, pozdrawiaj każdego człowieka po drodze. Bo kiedy będziesz potem spadał w dół, spotkasz tych samych ludzi.

Autor przestawia wiele ciekawostek z Jego życia, głównie z okresu przed pontyfikatem. A także wyjaśnienia, skąd wzięło się posądzenie papieża o kolaborację podczas dyktatury wojskowej w Argentynie. Zadziwiające jest jednak to, że papież mógłby się nigdy nie narodzić, gdyby nie pewien przypadek. Nie zdradzę jaki, musicie sięgnąć po książkę, by się przekonać.


Książka jest napisana lekkim językiem, nie jest to nudna biografia. Na pewno można się z niej dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy nie tylko o papieżu, lecz także o jego kraju. Opowieść Śliwy przeplata się z wypowiedziami papieża oraz osób z Jego najbliższego otoczenia. Co więcej, wzbogacona jest fotografiami pokazującymi rodzinę Bergoglio oraz samego Franciszka, pochodzące w różnych okresów. Moim zdaniem to wartościowa publikacja. Polecam ją każdemu, kto chce poznać bliżej papieża Franciszka.

Leszek Śliwa jest zastępcą sekretarza redakcji Gościa Niedzielnego. Prowadzi również stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Studiował historię oraz kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim. Przez 10 lat pracował w Gazecie Wyborczej. Jest m.in. współautorem kilku tomów "Piłkarskiej Encyklopedii Fuji" oraz autorem książki "Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów".






Autor: Leszek Śliwa
Tytuł: "Franciszek. Papież z końca świata"
Ilość stron: 164
Oprawa: miękka










Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!
Polacy nie gęsi
Nie tylko literatura piękna



poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Powieści, które odmieniły moje życie

"Z książkami jest tak jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie" – zauważył Voltaire.

Trudno nie zgodzić się ze słowami znakomitego francuskiego pisarza doby oświecenia. Jedne książki zapominamy zaraz po ich przeczytaniu, inne wywierają na nas takie wrażenie, że na długo zapadają nam w pamięć. Chciałabym przedstawić Wam swoje typy...

niedziela, 21 kwietnia 2013

Detektyw Monk w opałach?

Powieści Lee Goldberga o detektywie Monku to prawdziwa gratka dla miłośników serialu, ale nie tylko. Kto raz po nie sięgnie, będzie do nich wracał. Jakie tym razem śledztwo poprowadzi ten nietuzinkowy detektyw? Odpowiedzi na to pytanie szukajcie w książce "Detektyw Monk w Opałach".

Na pewno wiele osób słyszało o Adrianie Monku - ekscentrycznym, ale niezwykle genialnym detektywie, który potrafi rozwikłać najbardziej skomplikowaną zagadkę kryminalną. Jest tak precyzyjny, że w swoich przypuszczeniach jeszcze nigdy się nie pomylił. Niestety ma jedną wadę, panicznie boi się niemalże wszystkiego. A jego lista fobii wciąż rośnie. Na szczęście nie przeszkadza mu to być najlepszym detektywem. A może to właśnie one pomagają mu rozwiązywać nawet najtrudniejsze sprawy i zauważać to, czego nie dostrzegają inni?

W Muzeum Gorączki Złota w Opałach zostaje zamordowany pracujący tam strażnik. Na miejsce zostaje wezwany detektyw Monk, który na co dzień pracuje w San Francisco. Tam dowiaduje się, że w 1962 roku w tym niewielkim kalifornijskim miasteczku bandyci napadli na pociąg i wyrzucili z niego sztabki złota. Choć wydarzyło się pół wieku temu, niektórzy nadal odwiedzają to miejsce i szukają zaginionego skarbu. Nic więc dziwnego, że Monka zaczyna interesować ta sprawa tak samo jak morderstwo. Szczególnie, że może mieć wiele wspólnego z Opałami...

sobota, 20 kwietnia 2013

"Wojna w Blasku Dnia" – gdy na świat wychodzą demony

Niedawno ukazała się kolejna powieść z cyklu demonicznego Petera V. Bretta. Wielowątkowa fabuła, nieprawdopodobna historia, wyraziści bohaterowie i brutalny świat rządzony przez otchłańce – tak można ją opisać.

Na początku muszę się przyznać do dwóch rzeczy. Po pierwsze, nie przepadam za fantastyką – wyjątkiem są książki o wampirach, wilkołakach, czarodziejach i ewentualnie zombie. Po drugie, nie czytałam poprzednich części cyklu demonicznego. Dlaczego więc sięgnęłam po tę książkę? Z dwóch powodów – gdyż spodobała mi się okładka, która wabi czytelnika oraz dlatego, że chciałam dać szansę tej dziedzinie literatury i wyrobić sobie własne zdanie.

Powieść opisuje zupełnie inny świat – otchłani i mroku. To właśnie nocą wychodzą krwiożercze demony, zwane otchłańcami i atakują ludzi przebywających poza bezpiecznym kręgiem runicznym. Do kolejnej bitwy zostało zaledwie 30 dni, to mało czasu na przygotowanie się do odparcia ataku. Pokonać ich może tylko dwoje ludzi – Arlen, zwany Malowanym Człowiekiem oraz Jadir, który sam ogłosił się Wybawicielem. Niegdyś byli niczym bracia, teraz są rywalami z powodu intrygi. Czy uda im się uwolnić świat od demonów?

piątek, 19 kwietnia 2013

Kto otrzyma "Polisę śmierci"? Recenzja powieści Robina Cooka

Czym są indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste? Jak mogą one pomóc w leczeniu śmiertelnych chorób? I co mają z tym wspólnego polisy ubezpieczeniowe? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w powieści "Polisa śmierci" Robina Cooka.

Główną bohaterką jest ambitna studentka medycyny Pia Grazdani, która współpracuje z Tobiasem Rothmanem, wybitnym genetykiem molekularnym Centrum Medycznego Uniwersytetu Columbia. Przeprowadzane tam badania mogą zapewnić tanie narządy do przeszczepów i pomóc milionom ludzi na świecie, nawet tym śmiertelnie chorym. Zaledwie niewielki krok dzieli naukowców od sukcesu, czyli przeszczepiania organów wyhodowanych z komórek macierzystych. Z pewnością byłaby to rewolucja na gruncie opieki zdrowotnej.

Niestety wkrótce w wydawałoby się bezpiecznym biolaboratorium dochodzi do tragicznego wypadku, w wyniku którego giną Rothman i jego asystent. Powstaje pytanie, czy rzeczywiście był to nieszczęśliwy wypadek czy zaplanowane działanie? Pia nie wierzy w zbiegi okoliczności, dlatego postanawia za wszelką cenę poznać prawdę. Nie wie, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo...

czwartek, 18 kwietnia 2013

Gdy miasto zalewa "Fala upału"

Tajemnicze morderstwo, śmiertelne sekrety, wielu podejrzanych i mozolne śledztwo w niemiłosiernym upale – tak można opisać książkę Richarda Castle'a (głównego bohatera serialu "Castle").

Nowy Jork przeżywa falę 40-stopniowego upału. Miasto jest jak piec, a po chodnikach idzie się niczym po mokrym piasku. Trudno jest się skoncentrować w takich warunkach, a co dopiero prowadzić sprawę o morderstwo. Niestety w ten upalny dzień detektyw Nikki Heat zostaje wezwana na miejsce zbrodni.

Ofiara zostaje znaleziona na chodniku tuż pod hotelem Guilford z poważnymi urazami głowy, szyi i klatki piersiowej oraz ze zmasakrowaną twarzą. Nie jest to przyjemny widok, gdyż ktoś wyrzucił go z balkonu. Parasole kawiarniane i kamienne ściany budynku również nosiły ślady zaschniętej krwi, odłamków lodu i fragmentów tkanki. Okazuje się, że to Matthew Starr, potentat nieruchomości, który naraził się wielu osobom. Kto z nich miał motyw, by go zabić?

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Jakie były "Największe wpadki tajnych służb"?

Jak doszło do "krwawej niedzieli"? Kto przyczynił się do wybuchu wojny domowej w Afganistanie? Czym była operacja o kryptonimie "Kaczka"? Na te i podobne pytania odpowiada książka Andrzeja Krajewskiego.

Jak wiadomo, zadaniem służb specjalnych jest zdobywanie tajnych informacji oraz ich ochrona, kształtowanie polityki zagranicznej, a nawet pozbywanie się wrogów politycznych. Niejednokrotnie, aby osiągnąć cel, stosują przekupstwo, szantaż i tortury. Powstaje pytanie, co się dzieje, gdy do tego typu zadań są wybierane nieodpowiednie osoby?

"Największe wpadki tajnych służb" to książka opisująca nie zawsze trafne działania agentów wywiadów, takich jak m.in.: Ochrana, KGB, NKWD, SWR, MI6, CIA, Mossad. Andrzej Krajewski pokazuje zupełnie inny świat - spisków i tajemniczych morderstw na zlecenie. Jednak nie wszystko szło zgodnie z planem, przez co kończyło się to fiaskiem albo mogło zdecydować o klęsce.

środa, 10 kwietnia 2013

"Prawo panny Murphy" – kryminał w stylu retro

Niedawno ukazała się pierwsza powieść z cyklu o Molly Murphy – rudowłosej Irlandce o zapędach detektywistycznych. Z pewnością jej przygody spodobają się wielbicielom lekkich kryminałów.

Tytułową bohaterką jest Molly Murphy – młoda dziewczyna pochodząca z wioski Ballykillin w Irlandii. Nie należy ona do grzecznych i dobrze ułożonych kobiet. W dodatku nie boi się mieć własnego zdania, przez co wciąż popada w kłopoty. Najlepszym tego przykładem są dwa wydarzenia z jej życia: Jeszcze zanim skończyłam dziesięć lat, cała moja rodzina o mały włos nie została eksmitowana na bruk tylko dlatego, że nie potrafiłam trzymać języka za zębami. A tydzień przed dwudziestymi trzecimi urodzinami uciekłam, ścigana za morderstwo.

Aby uniknąć stryczka, musi ratować ucieczką do Liverpoolu, gdzie ma nadzieję rozpocząć nowe życie. Nie wie, że to dopiero początek jej tułaczki. W Anglii otrzymuje bowiem szansę przedostania się do Ameryki na pokładzie statku Majestic. Musi jedynie popłynąć pod fałszywym nazwiskiem i podczas podróży zaopiekować się dwójką dzieci. Niestety po przybyciu do Nowego Jorku okazuje się, że to nie koniec jej kłopotów. Molly staje się jedną z głównych podejrzanych zabójstwa pewnego niesympatycznego pasażera...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Kulisy "Psychozy" - prekursora thrillerów psychologicznych

Jakie było hasło reklamowe "Psychozy"? Kto finansował ten film? Czy spotkał się on z dobrym przyjęciem? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z książki "Alfred Hitchcock. Nieznana historia Psychozy" Stephena Rebello.

Z pewnością każdy słyszał o Alfredzie Hitchcocku i jego głośnym filmie "Psychoza". Wiele osób prawdopodobnie widziało ten film niejeden raz. Najbardziej rozpoznawalną sceną jest oczywiście morderstwo pod prysznicem, które przeszło do historii kina. Choć od jego produkcji minęło ponad 50 lat, thriller ten nadal przeraża i szokuje widza.

Stephen Rebello, zafascynowany tym wielkim reżyserem i samym filmem, postanowił napisać książkę na ich temat. W tym celu przeprowadził wywiady z ekipą pracującą przy produkcji filmu, w tym z samym Hitchcockiem. Książka stanowi zbiór faktów z życia reżysera i ciekawostek na temat powstawania filmu. Co więcej, zawiera w sobie wiele informacji na temat powieści Roberta Blocha pod tym samym tytułem oraz Eda Geina, zwanego Potworem z Wisconsin.

środa, 3 kwietnia 2013

Kim jest Jeszua ben Josef? Recenzja powieści Paula L. Maiera

"Jezus powiedział, że powróci, kiedy najmniej będziemy się tego spodziewali. Ale czy możliwe, aby sposób, w jaki miał powrócić, także był najmniej spodziewany?" - na to pytanie odpowiada nowa powieść Paula L. Maiera "Coś więcej niż ślad".

Ostatnio coraz częściej słyszy się o końcu świata. Pojawiają się kolejne przepowiednie i proroctwa, które mają utwierdzić nas w przekonaniu, że niedługo rozpocznie się ostateczne odliczanie. Niemniej ponure są wizje pochodzące z Apokalipsy św. Jana, na które wiele wizjonerów się powołuje. Nic więc dziwnego, że temat apokalipsy podjął także Paul L. Maier, który w swoich powieściach lubi poruszać kontrowersyjne tematy.

Głównym bohaterem jest znany już z poprzednich książek profesor Jonathan Weber, wykładowca z Harvardu, znawca języków starożytnych i archeolog z zamiłowania. Tym razem otrzymuje on zaproszenie na Uniwersytet Hebrajski, na którym przez najbliższe dwa semestry ma wygłaszać gościnne wykłady. Temat seminarium staje się problem "Żydzi a Jezus". Tymczasem w Galilei pojawia się Jeszua ben Josef, który czyni cuda opisane w Nowym Testamencie i porywa tłumy swoim słowem...