"Tryptyk" to niezwykły kryminał z elementami thrillera i powieści psychologicznej. Brutalne morderstwa kobiet, sprawa sprzed lat i drobiazgowe śledztwo - tak można opisać powieść Karin Slaughter.
W Atlancie zaczynają ginąć młode kobiety. Psychopata, który dokonuje tych zbrodni, wykazuje się niezwykłą brutalnością. Szeroko otwarte oczy patrzyły beznamiętnie w ścianę. Od jednej z powiek odkleiły się sztuczne rzęsy i leżały pod lewym okiem, tworząc trzecią parę. Nos był złamany, policzek przemieszczony w miejscu, gdzie zgruchotano jej kość pod okiem. W otwartych ustach coś połyskiwało i kiedy Michael zbliżył się o kolejny stopień, zobaczył, że są po brzegi wypełnione płynem i że ten płyn to krew. Górne światło odbijało się w czerwonej kałuży jak księżyc w pełni.
Miejscowa policja postawiona jest w stan gotowości. Śledztwa prowadzi detektyw Michael Omerwood, który staje do nierównej walki z seryjnym mordercą. Musi przy tym rywalizować z agentem specjalnym Willem Trentem, który został przysłany w charakterze doradcy. W dodatku sprawcy morderstw szuka na własną rękę były więzień John Shelley. Co wyniknie z takiego obrotu spraw?
W Atlancie zaczynają ginąć młode kobiety. Psychopata, który dokonuje tych zbrodni, wykazuje się niezwykłą brutalnością. Szeroko otwarte oczy patrzyły beznamiętnie w ścianę. Od jednej z powiek odkleiły się sztuczne rzęsy i leżały pod lewym okiem, tworząc trzecią parę. Nos był złamany, policzek przemieszczony w miejscu, gdzie zgruchotano jej kość pod okiem. W otwartych ustach coś połyskiwało i kiedy Michael zbliżył się o kolejny stopień, zobaczył, że są po brzegi wypełnione płynem i że ten płyn to krew. Górne światło odbijało się w czerwonej kałuży jak księżyc w pełni.
Miejscowa policja postawiona jest w stan gotowości. Śledztwa prowadzi detektyw Michael Omerwood, który staje do nierównej walki z seryjnym mordercą. Musi przy tym rywalizować z agentem specjalnym Willem Trentem, który został przysłany w charakterze doradcy. W dodatku sprawcy morderstw szuka na własną rękę były więzień John Shelley. Co wyniknie z takiego obrotu spraw?
