Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Axis Mundi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Axis Mundi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 września 2014

"Al Pacino" - wieloletnie rozmowy z aktorem

"Mój ojciec był żonaty pięć razy. Zastanawiam się nad małżeństwem tylko wtedy, gdy ktoś chce o tym porozmawiać" - przyznaje Al Pacino w wywiadzie spisanym przez Lawrence'a Grobela.

Ala Pacino nie trzeba chyba nikomu przedstawiać - to aktor przez duże A. Zagrał m.in. Michaela Corleone w "Ojcu chrzestnym", Tony'ego Montanę w "Człowieku z blizną" czy Johna Miltona w "Adwokacie diabła". Był osiem razy nominowany do Oscara, jednak statuetkę otrzymał dopiero za rolę Franka Slade'a w "Zapachu kobiety". To jeden z nielicznych aktorów, który zdobył tzw. Potrójną Koronę (trzy najważniejsze nagrody filmowe - Oscar, Emmy, Tony). Kocha grać w teatrze, od którego zaczynał swoją karierę. A jego największą miłością pozostaje Szekspir (na każdy temat ma cytat z Szekspira).

22 września Al Pacino przybył do Warszawy - był gościem inauguracyjnego spotkania otwierającego cykl "An Evening with…", prezentujący największe gwiazdy Hollywood. Bilety kosztowały bagatela - 1000 zł. Dodatkowo można było wykupić bilet na kolację z Alem Pacino - za jedyne 6150 zł. Niestety nie każdego stać na taki luksus. Na pocieszenie niedawno została wznowiona biografia tego niezwykłego aktora - "Al Pacino. Rozmowy". Jest to doskonała okazja na prywatne spotkanie z legendą amerykańskiego kina.

sobota, 13 września 2014

"Słowik" - czarodziejski głos

"Słowik" Hansa Christiana Andersena to wzruszająca baśń z przesłaniem o ptaszku, który swoim śpiewem uzdrawia.

W dzieciństwie bardzo lubiłam baśnie Hansa Christiana Andersena, znałam je niemal na pamięć. "Krzesiwo", "Dziewczynka z zapałkami", "Słowik". Właśnie ten ostatni utwór doczekał się adaptacji teatralnej - w formie opery. Jakiś czas temu miałam okazję zobaczyć ją w Operze Narodowej. I tak mi się podobała, że postanowiłam przypomnieć sobie tę historię w literackiej wersji.

Dla przypomnienia tytułowy słowik mieszkał w lesie, położonym nieopodal ogrodu cesarza Chin. Wszyscy o nim wiedzieli, tylko nie monarcha. Dowiedział się o nim dopiero z książek i chciał go usłyszeć. Rozkazał, by sprowadzono go do jego pałacu jeszcze tego samego wieczoru.

poniedziałek, 17 marca 2014

"Woody Allen" - rozmowy Erica Laxa z Woodym Allenem

Dlaczego Allen uwielbia aktorstwo Marlona Brando, Roberta De Niro czy Scarlett Johansson? Co ceni w Bergmanie czy Fellinim? Jakie są jego ulubione filmy? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w książce "Woody Allen" Erica Laxa.

Okładka z 2008 roku
Na początku muszę wspomnieć, że Woody'ego Allena uwielbiam od czasów liceum. Pierwszym filmem, jaki obejrzałam było "Wszyscy mówią kocham Cię" na lekcji angielskiego. I choć wtedy rozumiałam mniej więcej o co chodzi, musical ten zrobił na mnie duże wrażenie. Od tamtego czasu powoli zaczęłam poznawać świat tego nietuzinkowego reżysera, jego specyficzne poczucie humoru i wszechobecną ironię. Z każdym filmem odkrywać w nim coś nowego. Do moich ulubionych należą: "Wszystko gra" (motyw zbrodni bez kary), "Scoop - gorący temat" (motyw detektywistyczny z groteskowym zakończeniem), "Morderstwo na Manhattanie" (motyw kryminalny), "Vicky Cristina Barcelona" (w klimacie Almodóvara). Dlaczego o tym wspominam? Z racji tego, że fani tego Woody'ego Allena powinni zapoznać się z niezwykłą biografią stworzoną przez Erica Laxa, zatytułowaną "Woody Allen. O sobie samym" lub "Woody Allen. Rozmowy".

Czym różni się ta biografia od innych? Otóż stanowi zapis  wywiadów, które zostały przeprowadzone przez Erica Laxa w latach 1971-2007. Ta książka jest albumem, na który złożyło się pół życia Woody Allena, począwszy od 1971 roku. (...) Od trzydziestu sześciu lat mam przyjemność obserwowania z bliska ewolucji tego artysty.

środa, 29 stycznia 2014

"Dziedzictwo Sinobrodego" - od Bartóka do Hitchcocka

Historia Sinobrodego od wieków fascynowała pisarzy, kompozytorów i filmowców (m.in. Alfreda Hitchcocka, Jane Campion). Nic dziwnego, skoro to bardziej horror niż baśń, która pokazuje, że instytucja małżeństwa to nie tylko "żyli długo i szczęśliwie".

Niedawno byłam na spektaklu w reżyserii Mariusza Trelińskiego "Jolanta|Zamek Sinobrodego", który mnie oczarował. Reżyser umiejętnie połączył losy niewidomej Jolanty z opery Piotra Czajkowskiego, która postrzega świat za pomocą innych zmysłów z zaślepioną Judytą z opery Beli Batóka, która dobrowolnie idzie do zamku Sinobrodego. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie druga opera dotycząca brodatego Księcia cieszącego się złą sławą. Dlatego, gdy zobaczyłam książkę "Dziedzictwo Sinobrodego", wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

"Dziedzictwo Sinobrodego. Śmierć i tajemnice od Bartóka do Hitchcocka" to zbiór tekstów znakomitych badaczy na temat motywu Sinobrodego w literaturze, teatrze i filmie. Jej współtwórcami są: Griselda Pollock, Victoria Anderson (redaktorzy) oraz Maria Tatar, Mererid Puw Dawies, Dawid Cooper, Michael Hiltbrunner, Elisabeth Bronfen oraz Jan Christie. Celem tej publikacji jest pokazanie, co dzieję się z kluczowymi elementami baśni o Sinobrodym, kiedy zostają przetworzone w różnych formach kulturowo-estetycznych - w obrębie teatru, muzyki, literatury, sztuk wizualnych i kina.

piątek, 20 września 2013

"Sprawa Makropulos" - przepis na długowieczność?

Ile powinien żyć człowiek, by był szczęśliwy i usatysfakcjonowany? Chyba żaden wiek na umieranie nie jest odpowiedni. A co by było gdybyśmy mogli żyć wiecznie? Na te pytania odpowiada sztuka Karela Čapka.

Ludzie od zawsze chcieli wynaleźć sposób na długowieczność. Dlatego alchemicy próbowali znaleźć kamień filozoficzny, piątą esencję czy eliksir młodości. Według legend miały one zatrzymywać proces starzenia, dawać młodość i wieczne życie. Po raz pierwszy o kamieniu filozoficznym usłyszano dzięki Zosimosowi z Pampolis, który żył w III wieku n.e. Natomiast eliksir życia zwany eliksirem nieśmiertelności wymyślił Nicolas Flamel, francuski alchemik żyjący w XV wieku. Mikstura ta wspominana jest także w mitach Enocha, Thota oraz przez Hermesa Trismegistusa. Warto wspomnieć, że motyw długowieczności przejawia się także w literaturze i filmie. Zainteresował się nim także Karel Čapek i napisał niezwykły dramat, który stał się librettem do opery Leoša Janáčka - "Sprawa Makropulos".

Sztuka opowiada niesamowitą i poniekąd smutną historię, której główną bohaterką jest Emilia Marty. Jest rok 1922 i od blisko 100 lat trwa proces sądowy Gregor kontra Prus. Przedmiotem sporu jest majątek Loukov, który pierwotnie należał do barona Josefa Ferdinanda Prusa. Po jego śmierci w 1827 roku pojawiło się dwóch spadkobierców - Emmerich Prus, kuzyn zmarłego oraz Ferdinand Gregor, któremu Josef Prus rzekomo zapisał majątek. Przez cały czas szala zwycięstwa przechyla się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Najbliższa rozprawa ma być decydująca a największe szanse na wygraną ma Prus. Nagle w biurze pojawia się Emilia Marty, która wie, gdzie ukryty jest testament zmarłego prawie 100 lat temu barona. Czy rzeczywiście może pomóc Gregorowi w wygraniu procesu? A może to zwykła manipulatorka?