"Pierwsza kawa o poranku" Diega Galdina to historia miłosna z tajemnicą w tle, rozgrywająca się w jednym z najbardziej magicznych miast świata - Rzymie.
Uwielbiam kawę, piję ją rano do śniadania, potem drugą po obiedzie. Kawa rozpuszczalna z mlekiem, cappuccino, caffè latte z syropami smakowymi, caffè macchiato - to moje ulubione smaki. Dlaczego o tym wspominam? Bo kawa jest tematem przewodnim książki Diega Galdina, którą właśnie przeczytałam.
Głównym bohaterem jest Massimo Tiberi, trzydziestokilkuletni właściciel baru, w którym parzy się pyszną kawę. Barista zawsze przed otwarciem lokalu czyści filtry i przewody ekspresu, potem sprawdza ciśnienie i zaparza kawę, jednak nie podaje jej nikomu, tylko wylewa. Kolejną kawę, jaką parzy, pije sam. Pierwsza kawa jest zawsze dla baristy. Dopiero następne można podać gościom baru.
Uwielbiam kawę, piję ją rano do śniadania, potem drugą po obiedzie. Kawa rozpuszczalna z mlekiem, cappuccino, caffè latte z syropami smakowymi, caffè macchiato - to moje ulubione smaki. Dlaczego o tym wspominam? Bo kawa jest tematem przewodnim książki Diega Galdina, którą właśnie przeczytałam.
Głównym bohaterem jest Massimo Tiberi, trzydziestokilkuletni właściciel baru, w którym parzy się pyszną kawę. Barista zawsze przed otwarciem lokalu czyści filtry i przewody ekspresu, potem sprawdza ciśnienie i zaparza kawę, jednak nie podaje jej nikomu, tylko wylewa. Kolejną kawę, jaką parzy, pije sam. Pierwsza kawa jest zawsze dla baristy. Dopiero następne można podać gościom baru.
