Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irena Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irena Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

Czym jest "Odkurzanie firmamentu"?

Czy można być szczęśliwym, mimo życiowej porażki? Tego dowiecie się po przeczytaniu "Odkurzanie firmamentu" Ireny Matuszkiewicz.

Jak już wspominałam nie raz i nie dwa, bardzo lubię twórczość Ireny Matuszkiewicz. Jej powieści obyczajowe są inne niż wszystkie. Jej bohaterki to silne, zdecydowane, niebojące się ryzyka kobiety. I taka właśnie jest Sabina, główna bohaterka "Odkurzania firmamentu".

Sabina zajmuje się sprzątaniem firmamentu niebieskiego, czyli mieszkań gwiazd. W poprzednim życiu, jako córka znanego jubilera i odnosząca sukcesy sportsmenka, wychowywała się w luksusie (jak na czasy PRL-u). W czasie przemian ustrojowych otworzyła kawiarnię ze wspólnikiem, który okazał się oszustem i wplatał ją w szemrane interesy. Jak można się domyślić, jej firma splajtowała, a sama musiała zacząć inaczej zarabiać na życie.

czwartek, 1 maja 2014

Ulubieni autorzy:
Irena Matuszkiewicz

Kolejną bohaterką mojego cyklu "Ulubieni autorzy" jest Irena Matuszkiewicz.

Irena Matuszkiewicz (ur. 1945) jest polską pisarką, specjalizującą się w powieściach obyczajowych oraz lekkich kryminałach. Zadebiutowała w 2000 roku powieścią "Agencja Złamanych Serc". Na swoim koncie ma także m.in. powieści "Salonowe życie", "Przebudzenie" oraz kryminały "Nie zabijać pająków" i "Czarna wdowa atakuje".

Powieści obyczajowe tej autorki są inne niż wszystkie, po pierwsze nigdy nie wiadomo, jak się zakończy wątek miłosny. Zazwyczaj panie wybierają najmniej spodziewanych przez czytelników partnerów. Poza tym, jak wspomina Bernadetta Darska: cechą charakterystyczną twórczości Matuszkiewicz są silne, zdecydowane, nielękające się ryzyka kobiety, będące głównymi bohaterkami tekstów. Powieści kobiece tłumnie zaludnione są wzdychającymi panienkami, zrozpaczonymi kochankami czy zazdrosnymi żonami, które zgodnie zamykają oczy i wyobrażają sobie swój życiowy cel: mężczyznę zdobytego na zawsze. W książkach Matuszkiewicz akurat takich kobiet nie znajdziemy.

środa, 6 stycznia 2010

"Przebudzenie" - życie zaczyna się po setce?

"Życie wcale nie jest takie złe, zwłaszcza jeżeli patrzeć na nie od tyłu. Trzeba tylko nauczyć się uciekać w siebie. Można siedzieć, można leżeć, czyli fizycznie tkwić w bezruchu i jednocześnie uciekać" - pisze Irena Matuszkiewicz w "Przebudzeniu".

Główną bohaterką jest stuletnia Jadwiga, która kieruje się zasadą wspomnianą w powyższym cytacie. Kobieta ucieka przed złymi wspomnieniami, które nagromadziły się przez lata i zostawia w pamięci same dobre.

W sanatorium, w którym przebywa od nowa przeżywa swoje życie. Podzieliła je na poszczególne etapy: wejście do raju, otwarty raj, jasne dnie, złote dnie, cudny sen, wygnanie z raju, zły sen, koszmary senne, po których następuje tytułowe przebudzenie. Poznajemy jej losy od szczęśliwego dzieciństwa w domu o proniemieckich sympatiach, przez czasy młodości, przepełnione tańcem i spotkaniami towarzyskimi (w tym lata spędzone na wytwornej pensji dla panien), aż po czasy drugiej wojny światowej, która zabiera jej ukochanego męża i weryfikuje jej spojrzenie na świat.