W poniedziałek, 27 października, w warszawskim Domu Artysty Plastyka, przy ul. Mazowieckiej, odbyło się spotkanie autorskie Olgi Tokarczuk, promujące Jej najnowszą książkę - "Księgi Jakubowe".
Autorka wytłumaczyła, że barokowy ciąg à la ksiądz Chmielowski widoczny na okładce należy odczytywać jako podtytuł, który jest ukłonem w stronę "Nowych Aten" Chmielowskiego. - Te barokowe tytuły zawsze mi się bardzo podobały, a nigdy nie było okazji, by coś takie zrobić, więc teraz mogłam spełnić swoje marzenie - przyznała autorka. Dodała także, że jest w niej zawarta dedykacja żywcem wzięta z księdza Chmielowskiego - mądrym dla memoryału, kompatriotom do refleksji, laikom dla nauki, melancholikom zaś dla rozrywki. Olga Tokarczuk zmieniła tylko jedną rzecz, w oryginale było - idiotom to refleksji. Kiedyś słowo idiota miało inne znaczenie, stąd zmiana na kompatriotom, by nie obrażać czytelników. Tytuł oraz konstrukcja książki, sposób opowiadania, budowania narracji jest barokowy. Patronem tej książki jest ksiądz Chmielowski.
| Fot. Weronika Trzeciak |
Autorka wytłumaczyła, że barokowy ciąg à la ksiądz Chmielowski widoczny na okładce należy odczytywać jako podtytuł, który jest ukłonem w stronę "Nowych Aten" Chmielowskiego. - Te barokowe tytuły zawsze mi się bardzo podobały, a nigdy nie było okazji, by coś takie zrobić, więc teraz mogłam spełnić swoje marzenie - przyznała autorka. Dodała także, że jest w niej zawarta dedykacja żywcem wzięta z księdza Chmielowskiego - mądrym dla memoryału, kompatriotom do refleksji, laikom dla nauki, melancholikom zaś dla rozrywki. Olga Tokarczuk zmieniła tylko jedną rzecz, w oryginale było - idiotom to refleksji. Kiedyś słowo idiota miało inne znaczenie, stąd zmiana na kompatriotom, by nie obrażać czytelników. Tytuł oraz konstrukcja książki, sposób opowiadania, budowania narracji jest barokowy. Patronem tej książki jest ksiądz Chmielowski.