sobota, 10 maja 2014

"Krew, pot i łzy" - przedziwny horror

"Krew, pot i łzy" Carli Mori to połączenie powieści kryminalnej z horrorem. Powieść porusza kontrowersyjny wątek religijny, który nie każdemu może się spodobać.

W Częstochowie, mieście kojarzonym głównie z pielgrzymkami wiernych na Jasną Górę i cudownym obrazem Matki Boskiej, znajdującym się w tamtejszym sanktuarium, zaczynają się tajemnicze morderstwa. Pierwszymi ofiarami stają się nauczyciel języka polskiego oraz jego uczennica i zarazem kochanka. Para zostaje znaleziona w pokoju hotelowym w jednoznacznej sytuacji. Sekcja wskazuje, że przyczyną ich śmierci było wykrwawienie, jednak na miejscu zbrodni nie ma śladów krwi. Śledztwem zajmuje się prokurator Zuzanna Bachleda oraz Klara Wasowska, dziennikarka i zarazem wieloletnia przyjaciółka pani prawnik.
Choć co dwie głowy, to nie jedna, a co dopiero trzy głowy (bowiem paniom pomaga także komisarz Malinowski), śledztwo nie przynosi spektakularnych rezultatów. Wprost przeciwnie, kolejne zgony coraz bardziej nieprawdopodobne i rodzą więcej pytań niż odpowiedzi. Przed bohaterami nie lada wyzwanie, muszą dowiedzieć się, kto stoi za tymi morderstwami i powstrzymać szaleńca, który zaczyna tworzyć złowróżbne wiersze...

"Krew, pot i łzy" to połączenie powieści kryminalnej z horrorem. Nie brakuje drobiazgowego śledztwa i nadprzyrodzonych zjawisk. Autorka umiejętnie buduje napięcie, poprzez nagłe zwroty akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Dużym walorem lektury są dobrze skonstruowane postaci. Na pierwszy plan wysuwają się: Klara Wasowska - dziennikarka, która aktualnie mieszka w Łodzi i próbuje oderwać się od swoich częstochowskich korzeni, niestety praca zmusza ją do powrotu do rodzinnego miasta, w którym spodziewa się ostracyzmu z powodu nieplanowanej ciąży oraz braku kandydata na męża; oraz Zuzanna Bachleda - prokurator, piękna i z pozoru ostra kobieta, która tak naprawdę nie potrafi poradzić sobie z sytuacją i coraz częściej sięga po alkohol.

Niestety wątek religijny jest zbyt kontrowersyjny, wyjaśnienie zagadki w ogóle mnie do siebie nie przekonało. Teoria spisku była moim zdaniem zbyt wydumana. Z powieści wyłania się hipoteza, jakoby Kościół był na usługach Szatana. Wiadomo, że zdarzają się czarne owce, jak wszędzie, w każdym środowisku, społeczności, ale nie można generalizować.

Powieść Carli Mori mnie nie tyle zbulwersowała, co pozostawiła jakiś niesmak. Owszem jest wolność słowa, można pisać o wszystkim, ale trzeba to zrobić w taki sposób, by nikogo nie urazić. Niestety powieść w pewnym stopniu obraża uczucia religijne i nie pomaga nawet posłowie, w którym autorka wyznaje, że pochodzi z Częstochowy, wspaniałego miasto, które warte jest literackiej fikcji na miarę "Kodu da Vinci" czy "Egzorcysty". Pierwsza powieść jest szukaniem sensacji na siłę, druga - horrorem w starym stylu, nie o wierze, tylko o opętaniu, więc nie bardzo widzę związek. Pocieszające są natomiast słowa autorki: Klasztor jasnogórski prawdopodobnie nie jest siedliskiem demonów, Kościół katolicki prawdopodobnie nie jest w zmowie z Szatanem, a papież najpewniej nie uprawia czarnej magii.

Niemniej jednak "Krew, pot i łzy" mogą się spodobać szczególnie miłośnikom teorii spiskowych, osobom wiecznie narzekającym na Kościół, niepraktykującym katolikom oraz ateistom.

Carla Mori [właściwie Magdalena Ślęzak] jest wielbicielką horrorów klasy D i dobrego klasycznego kina akcji. Pasjonuje się także muzyką. "Krew, pot i łzy" to jej debiut literacki.










Autor: Carla Mori
Tytuł: "Krew, pot i łzy"
Ilość stron: 310
Oprawa: miękka








Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam fantastykę II
Czytamy kryminały (wyłącznie kobiety zajmują się rozwiązywaniem zagadek)
Czytamy polecane książki (m.in. przez Ewę Książkówkę)
Debiuty pisarskie
Europa da się lubić (I poziom - Polska)
Historia z trupem
Jasna Strona Mocy (310 stron)
Kapitan Żbik and Skandynawowie
Klucznik (kolor w tytule)
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Częstochowa)
Motyw zdrady w literaturze
Polacy nie gęsi II
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,1 cm)
Rekord 2014 (66)
W 200 książek dookoła świata (Polska)
W prezencie (I)




28 komentarzy:

  1. Czytałam i podobało mi się umiejscowienie akcji w Częstochowie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiejscowienie akcji też mi się podobało, jednak zdecydowanie mniej intryga ;)

      Usuń
  2. Brzmi intrygująco. Ciekawy kolaż wątków. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury :)

      Usuń
  3. Książkę czytałam i mnie akurat ona przypadła do gustu. Ja tam nie czułam żadnego niesmaku. Podeszłam do całej tej religijnej otoczki bardziej z dystansem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnam odczekać z recenzją, nabrałabym dystansu. A tak pisałam tuż po lekturze i stąd pewne emocje ;)

      Usuń
  4. Z chęcią się skuszę na lekturę tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  5. Intryguje mnie ta kontrowersyjna fabuła, książkę panuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrowersyjne tematy zawsze przyciągają uwagę czytelników ;)

      Usuń
  6. A mi się bardzo podobała ta książka, w szczególności jej ostatnie rozdziały :)

    P.S. masz literówkę w tytule powieści, na samym końcu recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam Twoją recenzję i chyba właśnie wtedy postanowiłam, że się przekonam, co w trawie piszczy ;) Jednak trochę się zawiodłam.

      Dzięki za uwagę, już poprawiłam :)

      Usuń
  7. Coś dla mnie, z chęcią przeczytam. Bardzo ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz kontrowersyjne tematy, to powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  8. A mnie się podobała. Może dlatego, że należę do czytelników z grupy, którą wymieniłaś w ostatnim zdaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mówię, że mi się nie podobała,bo kilka elementów było dobrych. Tylko że aspekty religijne zbyt wydumane. Pewnie tak, druga grupa czytelników może być mniej entuzjastycznie nastawiona ;)

      Usuń
  9. Cóż, nie dziwię się, że Ciebie książka zbulwersowała - spodziewałam się tego szczerze mówiąc. :) Ja patrzę na nią inaczej, mam inny stosunek do religii...Dużo by mówić. ;) W każdym bądź razie, ja "Krew, pot i łzy" lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja reakcja wcale nie była taka oczywista. Czytałam 3 thrillery z wątkiem religijnym, które były dość kontrowersyjne i mi się podobały. Chodzi o trylogię Paula L. Maiera. Jednak autor nie szukał sensacji na siłę, wszystko było logicznie wyjaśnione i poparte wiedzą historyczną. A tutaj autorka opierała się na artykule o białej magii.

      Dlatego napisałam, że książka nie była zła, kilka elementów mi się podobało, autorka ma dobry styl pisania. I powieść ta może się spodobać szczególnie pewnej grupie osób. Absolutnie nie odradzam czytania :)

      Usuń
  10. Przepadł mój wpis (?)
    Trudno. Wszystko, co budzi kontrowersje, w jakimś sensie pociąga. Zapewne i ta książka ma tyluż zwolenników co i przeciwników. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się skasował.

      Oczywiście masz rację. Dlatego warto się z nią zapoznać i wyrobić sobie własne zdanie :)

      Usuń
  11. Jak już mam czytać coś kontrowersyjnego, to odświeżę sobie Kota da Vinci :D Wartościowość tych książek jest pewnie taka sama, a styl Browna przynajmniej już znam i wiem, że lubię. Nie mam strasznej ochoty na czytanie Morii, ale okres wakacyjny wszystko zweryfikuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Dona Browna jakoś mnie nie ciągnie. Nie lubię podążać za modą, za dużo szumu było wokół niego ;) Dlatego nie wiem, ile jest podobieństw między tymi książkami. Ale, jak dla mnie, za bardzo wydumana ta intryga w powieści Mori. Spróbuj, może Ci się spodoba ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak ją odbierzesz - pozytywnie czy negatywnie ;)

      Usuń
  13. Muszę ją przeczytać i sama się przekonać jak mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to najrozsądniejsze wyjście :)

      Usuń
  14. Nie przepadam za horrorem, więc tym razem spasuję :)

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)