poniedziałek, 31 marca 2014

"Walkirie" - poszukiwanie anioła

"Walkirie" to jedna z najbardziej osobistych książek Paulo Coelho, w dodatku bardzo metafizyczna. Łączy w sobie wiarę z magią.

Według mitologii skandynawskiej Walkirie to straszliwe, zbrojne dziewice, jeżdżące konno albo na wilkach po polach bitew lub unoszące się nad nimi jak drapieżne ptaki, zwiastujące śmierć wojownikom, którym dane jest polec, wybierające spośród nich bohaterów, których odprowadzały Odynowi do Walhalli, gdzie im posługiwały w czasie uczt. Przedstawiano je jako skandynawskie mojry tkające losy ludzkie w krwawych jelitach i jako wiedźmy topiące pola bitew we krwi a. płynące łodzią po oceanie krwi, w krwawej. I właśnie te mityczne postacie są bohaterkami powieści Paulo Coelho.

Głównym bohaterem jest Paulo, który postanowił spędzić 40 dni na pustyni, by odnaleźć swojego anioła. W tej wyprawie duchowej towarzyszy mu żona Chris. Jednak najistotniejszą rolę odgrywają tytułowe Walkirie, które znacznie różnią się od mitycznych wyobrażeń. Także zachowania małżonków czasem odbiegają od normy...

Z książki kupionej przez Chris możemy dowiedzieć się, że Walkirie to: córki Odyna usługujące w jego pałacu. Posłanki bogów, prowadziły wojowników na śmierć a następnie do raju. Ich urok budzi miłość w sercach wojowników, skłaniając ich do poświęceń. Dają przykład odwagi, walcząc na pierwszej linii na rumakach szybkich jak obłoki, nieokiełznanych jak burza z piorunami. Symbolizują nieustraszoną odwagę i odpoczynek wojownika, miłosną przygodę w boju, spotkanie i stratę. Jednakże współczesne Walkirie są zdecydowanie inne - jeżdżą motorami, noszą czarne stroje i kolorowe chusty oraz nawołują ludzi do wiary.

Jeśli jesteśmy już przy temacie wiary, to nie do końca wiadomo, co to za wiara. Niby jest Bóg, modlitwy chrześcijańskie, ale przewija się też magia i dziwne rytuały. Trochę trudno mi się było odnaleźć w tej rzeczywistości.

"Walkirie" to jedna z najbardziej osobistych książek Coelho, w dodatku bardzo metafizyczna. W "Walkiriach" opisałem swoje doświadczenia ba pustyni i wydarzenia, które rozegrały się między września a 17 października 1988 roku. Ich kolejność miejscami zmieniłem, a czasem uciekałem się do fikcji, żeby lepiej wyrazić to, co wydaje się najważniejsze. Jednak opisane wydarzenia są prawdziwe. Szkoda, że nie mogłam do końca odgadnąć, co jest prawdą, a co fikcją.

Muszę przyznać, że ta powieść mnie nie zachwyciła. Na szczęście czyta się ją szybko, dzięki lekkiemu językowi. Niestety można odnieść wrażenie, że to powtórka z rozrywki, a konkretnie "Pielgrzyma". Bohater po raz kolejny poszukuje swojej drogi. Tylko tym razem na pustyni szuka swojego anioła, w towarzystwie żony. Jednak najbardziej z twórczości Coelho podobały mi się książki: "Demon i panna Prym", "Zwycięzca jest sam" oraz "Weronika postanawia umrzeć".

Co do "Walkirii", to polecam tę książkę przede wszystkim miłośnikom Paulo Coelho, którzy chcą przeczytać całą jego twórczość. Pozostali mogą się z nią zapoznać, ale nie muszą.

Paulo Coelho (ur. 1947) jest brazylijskim pisarzem i poetą. Zadebiutował w 1982 roku powieścią "Arquivos do Inferno", która jak na razie nie doczekała się polskiego tłumaczenia. Na swoim koncie ma także m.in. powieści "Pielgrzym", "Alchemik", "Weronika postanawia umrzeć", "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam".









Autor: Paulo Coelho
Tytuł: "Walkirie"
Ilość stron: 192
Oprawa: miękka












Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Book-Trotter (literatura Ameryki Łacińskiej - brazylijska)
Grunt to okładka (kobieta)
Jasna Strona Mocy (192 strony)
Książkowe podróże (Stany Zjednoczone, pustynia Mojave)
Mitologia w literaturze (skandynawska - Walkirie)
Pod hasłem II (bez spacji)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,2 cm)
Rekord 2014 (44)
W 200 książek dookoła świata (Brazylia)
Z półki



18 komentarzy:

  1. Mnie Coelho i jego złote myśli odrzucają, kompletnie twórczość tego faceta mi nie leży ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go lubię, choć nie wszystkie jego złote myśli. I jak każdy pisarz ma słabsze i lepsze książki ;)

      Usuń
  2. A mnie ta książka, pomimo małej objętości, bardzo umęczyła. "Demon i panna Prym" chyba najbardziej mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet szybko się ją czytało, ale tematyka odgrzewana. Mnie też się podobał najbardziej "Demon i panna Prym" :)

      Usuń
  3. Książkę czytałam już dość dawno, zresztą jak pozostałe książki autora. Chyba przyszła pora odświeżyć sobie te piękne powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niektórych jego książek też chętnie bym wróciła :)

      Usuń
  4. Czytałam i tak jak Ciebie mnie nie zachwyciła;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam krótka przygodę z Coelho, który mnie nie zachwycił, a wręcz bardzo rozczarował. Teraz Twoja recenzja oddaliła jeszcze bardziej moment ponownej próby kontaktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykle podobały się jego książki, tylko ta jakaś słaba. Może daj mu szansę i przeczytaj "Demona i pannę Prym" albo "Zwycięzca jest sam" :)

      Usuń
    2. Pewnie kiedyś dam mu szansę :)

      Usuń
  6. Paulo Coelho posiada takie specyficzne pióro, które niezbyt mi odpowiada, dlatego na razie nie będę szukać tej książki. Chyba, że przypadkiem trafi w moje ręce,to wtedy z czystej ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak jej nie przeczytasz, to nic nie stracisz ;)

      Usuń
  7. Niestety ja za Coelho nie przepadam i nigdy nie wiem jak pisać jego nazwisko!! Cohelo, Coelho... no nic, tym razem książka nie dla mnie niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdemu podoba się jego styl pisania :)

      Usuń
  8. jeśli chodzi o tego autora to uwielbiam jego powieść "Na brzegu rzeki...." i "11 minut" resztę po prostu przeczytałam bez zachwytu;) a Walkirie jako postacie mitologiczne bardzo mnie interesują, ale myślę ,że poszukam innej lektury o nich;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Na brzegu rzeki Piedry..." i "11 minut" też mi się podobały. Ale nie tak jak "Demon i panna Prym", "Zwycięzca jest sam" oraz "Weronika postanawia umrzeć" :)

      Poszukaj innej, te Walkirie są mało mitologiczne ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)