wtorek, 1 września 2015

"Kobieta, której nikt nie znał" - w matni kłamstw

"Kobieta, której nikt nie znał" Chrisa Pavone to znakomity thriller psychologiczny, w którym opisany został dramat kobiety, która okłamywała najbliższych i sama padła ofiarą ogromnej mistyfikacji.

Wyobraźmy sobie sytuację, że nasz świat nagle się rozpada. Osoby z naszego najbliższego otoczenia są w rzeczywistości kimś innym niż się podawały. Zaczynamy odczuwać strach i rozczarowanie. Grunt zaczyna nam usuwać się spod nóg i tracimy oparcie w bliskich. Czujemy się osamotnieni, gdyż nikomu nie możemy już ufać. Właśnie takie emocje targały bohaterką książki "Kobieta, której nikt nie znał" Chrisa Pavone.

Główna bohaterka jest Kate Moore, była agentka CIA, która skrywa niejedną tajemnicę. Nikt nie wie o jej prawdziwej profesji, wszyscy uważają ją za wzorową panią domu i przykładną matkę. Nawet jej mąż Dexter, który jest specjalistą od zabezpieczeń bankowych.

Kate wraz z mężem i dwójką dzieci niedawno przeniosła się do Luksemburga, gdyż Dexter otrzymał intratną ofertę pracy od jednego z tamtejszych banków. Bohaterka musiała zrezygnować ze służby i rozpocząć nowe, zwyczajne życie. Jak można się domyślić, Kate szybko zaczyna nudzić się w nowej życiowej roli, szczególnie, że męża całe dnie nie ma w domu. Przyzwyczajona do odwiecznej konspiracji, wciąż doszukuje się nieprawidłowości w otaczającej ją rzeczywistości. Wkrótce okazuje się, że jej mąż prowadzi jakieś nieczyste interesy, a nowi znajomi - Bill i Julia, stają się w jej oczach coraz bardziej podejrzani. Kate postanawia rozpocząć własne śledztwo, które przyniesie jej wiele niemiłych niespodzianek...

Istnieją różne rodzaje kłamstwa, jednak najgorsze jest prowadzenie podwójnego życia i okłamywanie samego siebie. W obu tych dziedzinach Kate była specjalistką. Jako agentka CIA musiała stwarzać pozory, udawać kogoś, kim nie jest. Zaś jako człowiek, wierzyła, że tylko ona kłamie, a wszyscy inni są uczciwi. Jednak bardzo się pomyliła. Okazało się, że nikomu nie można wierzyć, bo wszyscy kłamią.

"Kobieta, której nikt nie znał" wbrew pozorom nie jest powieścią szpiegowską, to znakomity thriller psychologiczny. Chris Pavone pokazał w nim dramat kobiety, która okłamywała najbliższych i sama padła ofiarą - nie kłamstwa, a ogromnej mistyfikacji.

Akcja skupia się na Kate, to ona jest tu najważniejsza. To jej oczami widzimy świat - możemy patrzeć jej na ręce, uczestniczyć jej w śledztwie, wniknąć do jej umysłu i poznać tok rozumowania. Dzięki temu zaczynamy jej kibicować, identyfikujemy się z nią. Kate jako agentka nie przypomina tych z kina akcji. Bohaterka jest zwyczajną kobietą, która analizuje wszelkie nieprawidłowości, zdobywa nowe tropy i walczy o swoje dawne życie. Jest zagubiona, ale skuteczna. I niebezpieczna, gdyż krok po kroku zbliża się do prawdy.

Książkę czyta się w miarę szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Autor potrafi budować napięcie, poprzez wprowadzanie kilku wątków naraz i przerywanie ich w najlepszym momencie, zwroty akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni oraz dozowanie informacji. Jednak nie ma w niej pościgów i strzelanin, zawrotnego tempa akcji. A mimo to wprost nie można się od niej oderwać, jesteśmy ciekawi, co wydarzy się dalej i jaki będzie finał. Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące. Polecam tę powieść miłośnikom thrillerów.


Chris Pavone jest amerykańskim redaktorem, przez wiele lat był autorem widmo. "Kobieta, której nikt nie znał" to jego debiut - i jakże udany. Pisarz przez półtora roku mieszkał w Luksemburgu, dzięki czemu potrafił oddać tamtejsze realia.












Autor: Chris Pavone
Tytuł: "Kobieta, której nikt nie znał"
Ilość stron: 510
Oprawa: miękka











Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Gra w kolory II (brązowy)
Historia w trupem
Kryminalne wyzwanie
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (ciąg myślowy)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)





20 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą książka, ale widzę, że warto zwrócić na nią uwagę. Zatem, jak tylko uporam się z moimi obecnymi zaległościami to od razu wezmę na tapetę "Kobietę, której nikt nie znał".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Mam w planach, może niedługo nawet trafi do mojej biblioteczki, nastawiam się na dobrą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę, ale przyznam, że bardzo niewiele z niej pamiętam. Nie jestem nawet w stanie stwierdzić czy mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy ja też ją zapomnę ;)

      Usuń
  4. Lubie thrillery, jednak ta historia jakoś mnie nie przekonała do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest naprawdę ciekawa ;)

      Usuń
  5. Gdybym tylko miała czas na nowe czytelnicze doświadczenie, to mogłabym zaryzykować z tą książką. Ale thrillery to nie do końca moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale może kiedyś znajdziesz chwilkę na tę lekturę ;)

      Usuń
  6. Myślę, że ta książka wpasowałaby się w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takich razie musisz przeczytać :)

      Usuń
  7. Dobrze, że autor potrafi zbudować napięcie. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  8. Ostatnio jakoś z thrillerami psychologicznymi mi nie po drodze, ale ta książką zainteresowałaś mnie, będę ją chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może po tej lekturze zmienisz zdanie o thrillerach psychologicznych ;)

      Usuń
  9. Wiki, dopisałam Cię do wyzwania :)
    Proszę Cię tylko o jeszcze trochę cierpliwości. Nadrobię lekturę wszystkich zgłoszonych linków. Ostatnio nie wyrabiam się z czasem, a ostatni pobyt w SPA (tydzień temu) w ogóle wybił mnie z rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm... w pierwszej chwili pomyślałam, że to właśnie powieść szpiegowska, ale rozwiałaś moje wyobrażenie. Myślałam, że mąż jest w konkurencyjnej agencji i celowo się z nią związał, bo to miała być taka przykrywka.
    Gdy rozwiałaś moje wątpliwości książka wydaje się jeszcze ciekawsza, zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mogę zdradzić. Na pewno lektura ta zaskoczy Cię nie jeden raz ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)