środa, 15 października 2014

"Szczerze oddana" - fiński thriller psychologiczny

"Szczerze oddana" to debiut fińskiego pisarza Pekki Hiltunena i zarazem pierwsza część kryminalnego cyklu. Czy warto się z nim zapoznać?

Na początku muszę przyznać, ze z literaturą fińską stykam się rzadko. To dopiero moje trzecie spotkanie. Wcześniej czytałam thriller ekologiczny "Lit-6" Risto Isomakiego oraz powieść kryminalną "Harjunpää i dręczyciel kobiet" Mattiego Yrjänä Joensuu. Obie przypadły mi do gustu, dlatego postanowiłam kontynuować tę passę. Mój wybór padł na "Szczerze oddaną" Pekki Hiltunena.

Główną bohaterką jest Lia, graficzka komputerowa, pracująca w dwutygodniku "Level". Z pochodzenia jest Finką, jednak w wieku 22 lat wyemigrowała do Anglii i tam próbuje ułożyć swoje życie na nowo.

Pewnego dnia, w drodze do pracy, staje się świadkiem makabrycznej sceny, która wstrząsa mieszkańcami Londynu. W bagażniku samochodu zaparkowanego w samym sercu City znaleziono zmasakrowane zwłoki kobiety. Od tego czasu minął niecały miesiąc, sprawa zniknęła z nagłówków gazet, a policyjne śledztwo stanęło w martwym punkcie.  Jednak Lia nie może przestać myśleć o tym wydarzeniu. W dniu swoich 28 urodzin poznaje w barze Mari, Finkę, która potrafi "czytać" ludzi i wykorzystuje tę umiejętność w rozwiązywaniu spraw, w których policja jest bezradna. Tak Lia trafia do Studia, którego działalność jest nie jest na granicy prawa. Kobiety postanawiają wspólnie odnaleźć sprawcę brutalnego mordu...

"Szczerze oddana" jest ciekawym thrillerem psychologicznym, choć trochę nierównym. Książka z racji swojej objętości (ma bowiem ponad 500 stron) jest trochę przegadana i mało dynamiczna. Moim zdaniem niektóre opisy można było sobie spokojnie odpuścić. Przez nie początkowo akcja trochę spowalnia, dopiero od połowy nabiera tempa.

W powieści jest wiele rozmów na trudne tematy, takie jak: przestępczość, handel żywym towarem czy sytuacja nielegalnych imigrantów. Autor porusza także problem winy i kary oraz zadaje pytanie, czy mamy prawo do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. A wszystko to w kontekście nielegalnej działalności Mari i jej stosunku do tego zagadnienia.

Na szczęście zdarzają się także niespodziewane zwroty akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. A zakończenie jest zaskakujące. Niemniej jednak, mimo wspomnianych mankamentów polecam tę lekturę miłośnikom thrillerów psychologicznych i powieści kryminalnych. Najlepiej wyrobić sobie o niej własne zdanie, gdyż jak wiadomo, każdemu podoba się co innego.

Warto wspomnieć, że "Szczerze oddana" to pierwsza część cyklu o Lii i Mari. Kolejny już ukazał się w Finlandii i nosi tytuł "Sysipimeä".

Pekka Hiltunen (ur. 1966) jest fińskim pisarzem i dziennikarzem, specjalizującym się w tematyce społecznej i politycznej. Zadebiutował w 2011 roku powieścią "Szczerze oddana". Na swoim koncie ma także powieści "Sysipimeä" oraz "Iso".









Autor: Pekka Hiltunen
Tytuł: "Szczerze oddana"
Ilość stron: 508
Oprawa: miękka







Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam opasłe tomiska (508 str.)
Czytamy polecane książki (przez Ewę Książkówkę)
Europa da się lubić (I poziom - Wielka Brytania)
Historia z trupem
Kapitan Żbik i Skandynawia
Klucznik (mroczny klimat)
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Anglia)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3,9 cm)
Rekord 2014 (121)
Serie na starcie
W 200 książek dookoła świata (Finlandia)



18 komentarzy:

  1. Uwielbiam skandynawskie kryminały, ale literatury fińskiej jeszcze nie miłam okazji poznać. Myślę, że ta książka może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimat tej książki odbiega od literatury skandynawskiej. Poza tym Finlandia nie należy do Skandynawii ;) Ale może ta książka Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Oj, sporo stron, ale może sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście sporo i może to zniechęcić, szczególnie, gdy akcja toczy się niespiesznie. Ale może zaryzykuj ;)

      Usuń
  3. Ej, czy poruszanie tematu handlu żywym towarem jest jakimś znakiem rozpoznawczym literatury kryminalnej w 2014 roku? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie, może to trend na ten rok. Niedawno czytałam również "Wykolejonego", w którym był poruszany ten temat ;)

      Usuń
  4. Na kryminały zawsze mam chęć, ale chwilowo muszę odpocząć od opasłych tomisk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może skusisz się później na tę lekturę ;)

      Usuń
  5. Ja raczej takich książek nie czytuję, więc skoro ta nie jest wybitna, to szkoda mi na nią czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak. Początek jest nieco trudny, ale myślę, że warto ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że warto spróbować. A nuż się spodoba ;)

      Usuń
  7. Co jest takiego w skandynawskich kryminałach, że chce się je czytać. Niemniej ciekawe jest to, dlaczego akurat stamtąd mamy tylu pisarzy tego gatunku.
    Myślę, że ta książka jest godna mojej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fińskie kryminały nie należą do skandynawskich. Podejrzewam, że panuje tam odpowiedni klimat dla kryminałów. W takim razie mam nadzieję, że się na nią skusisz ;)

      Usuń
  8. Czytałam tę książkę. Warstwa kryminalna to tylko jedna z wielu jej płaszczyzn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trochę szkoda, że akcja jest taka niespieszna.

      Usuń
  9. Prawda. Książka jest ok, ale szału nie robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie robi, ale nie jest zła i warto sobie wyrobić o niej własne zdanie ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)