wtorek, 24 czerwca 2014

"Happy end" - czy na pewno szczęśliwe zakończenie?

"Happy end" to opowieść o końcu świata, jednak w zupełnie innym rozumieniu, gdyż tu główną rolę odgrywają Aberracje.

Aberracje to odchylenia, zboczenia od przyjętych norm, zachowania czy sposobu myślenia. Jednakże w powieści Marcina Podlewskiego to zakłócenia rzeczywistości, której objawiają się nagłymi spadkami temperatury, dźwiękami o wysokiej częstotliwości czy wyładowaniami elektrycznymi. I właśnie tą tematyką zajął się główny bohater "Happy endu".

Głównym bohaterem jest dziennikarz Tomasz Lebański, który postanowił napisać książkę o Aberracjach. Jego dzieło było innowacyjne i nie spodobało się władzy, gdyż autor negował sens istnienia władzy ustawodawczej w obliczu Aberracji. Książkę uznano za "wywrotową" i wycofano ze sprzedaży, co więcej nie można jej było czytać ani o niej rozmawiać. W średniowieczu powiedziałoby się, że trafiła do indeksu ksiąg zakazanych.

Pewnego dnia Tomasz poznaje Annę Krajec, dziennikarkę, która che poznać prawdę na temat Aberracji i namawia go do współpracy. Wspólnie odkrywają niepokojące fakty...

"Happy end" to połączenie fantastyki z horrorem. To powieść o końcu świata, ale w zupełnie innym rozumieniu, gdyż tu główną rolę odgrywają Aberracje. Książka opisuje ludzkie historie, Tomasza, który próbuje ocalić swoje ojca, dziennikarki Ani Krajec, która cierpi na przerost ambicji oraz ciepiącej na anoreksję Patrycji Staw z Zespołu Zapobiegawczego.

Marcin Podlewski ma bardzo dobry warsztat, jego książka napisana jest lekkim językiem, choć nie pozbawionym fachowej terminologii. Niestety sama tematyka nie trafiła w moje upodobania. Trudno mi było odnaleźć się w stworzonej przez autora rzeczywistości, jak dla mnie była zbyt abstrakcyjna. Przez co książkę czytało mi się powoli, szczególnie pierwszą połowę. Potem poszło trochę szybciej. Trzeba przyznać, że zakończenie było zaskakujące, ale otwarte - od czytelnika zależy, jak je zinterpretuje. "Happy end" polecam miłośnikom fantastyki, którym z pewnością się spodoba.

Marcin Podlewski jest dziennikarzem i pisarzem. Swoją przygodę pisarską rozpoczął od opublikowania opowiadań na łamach magazynu "Lampa". Jego opowiadania pojawiały się także w "Nowej Fantastyce" oraz w antologii horroru "Halloween 31.10 Wioska Przeklętych" oraz antologii "Zombiefilia". Wydał także zbiór opowiadań "Szklana Góra".














Autor: Marcin Podlewski
Tytuł: "Happy end"
Ilość stron: 352
Oprawa: miękka








Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Historia z trupem
Klucznik (autor jest mężczyzną, wydana w 2013 roku)
Polacy nie gęsi II (najwspanialszy tata)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
Rekord 2014 (80)
W 200 książek dookoła świata (Polska)
Z literą w tle (autor na M)



30 komentarzy:

  1. Mam problem z takimi książkami, więc raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna okładka. A co do książki, to napewno w te wakacje będę mieć chrapkę na ambitną, polska, fantastyke. Co z tego wyjdzie, jeszcze zobaczę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do jej przeczytania, może przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  3. Tematyka nie moja, więc pewnie nie doceniłabym walorów powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie za bardzo potrafiłam je docenić ;)

      Usuń
  4. To chyba bardzo dziwna książka, ale mnie wcale nie przekonuje - tak jakby czegoś zabrakło...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dla mnie była dziwna ;) Ale jest wiele pozytywnych opinii, czyli się podoba...

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc, nie jestem przekonana do Happy endu. Tematyka Aberracji brzmi ciekawie, ale i tak... nie wiem, czy się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a nuż Ci się spodoba ;)

      Usuń
  6. Nie wiem, czy to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem, chyba najłatwiej się przekonać empirycznie ;)

      Usuń
  7. Kto wie? Może przeczytam, jeżeli mi się przytrafi :)
    Na pewno przyciąga mnie okładka i ciekawy tytuł! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, jestem ciekawa, czy Ci się spodoba. To prawda tytuł i okładka ciekawe ;)

      Usuń
  8. Fantastyka z horrorem - powiadasz. To ja lubię. Niech no tylko wpadnie mi w łapki...

    Zajrzyj do mnie. Nowa książka Jessiki Brody :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/06/25/nowa-ksiazka-jessiki-brody-trailer/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, a do Ciebie już zajrzałam ;)

      Usuń
  9. Eee tam, słyszałem o tej książce bardzo dobre opinie, a że fantastykę lubię, to sądzę, że mi by się spodobała o wiele bardziej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim musi się podobać to samo ;) Ale Tobie pewnie ta książka przypadnie do gustu :)

      Usuń
  10. Książka jak najbardziej w moim guście :) Kiedyś muszę ją gdzieś dostać i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zapisz się do Obiegu zamkniętego, będziesz miała okazję ją przeczytać? :)

      Usuń
    2. O, dzięki za podpowiedź :)

      Usuń
  11. Zapowiada się fajnie, ale nie wiem czy przeczytam :) Tyle ich teraz mam :D Okładka przyciągająca uwagę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie poczekaj, aż trochę się mniejszy kolejka książek do przeczytania ;) To prawda, okładka intrygująca.

      Usuń
  12. Miłośnik fantastyki - to nie ja, więc raczej podziękuję :) horrorów też nie lubię, więc już w ogóle nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale zachęciła mnie okładka i zachwyty blogerów :P A ja horrory lubię ;)

      Usuń
  13. Fantastyka i horror - dwa gatunki, których nie czytuję :( , więc tym razem grzecznie podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam horrory, z fantastyki tylko niektóre motywy ;) Rozumiem i nie namawiam.

      Usuń
  14. Interesująca tematyka i taka również okładka. Z chęcią zapoznam się z lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się skusisz :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)