czwartek, 5 czerwca 2014

Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2014 - dzień czwarty

31 maja, podczas czwartego dnia XI Międzynarodowy Festiwal Kryminału, odbywały się kryminalne warsztaty literackie, sesja naukowe i wykłady. Jednak najważniejszym punktem programu była Uroczysta Gala wręczenie Nagrody Wielkiego Kalibru.

Od rana trwała sesja naukowa "Droga do kryminału". Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in. "Ohydne życie! Ohydne miasto! Nostalgia flâneura, czyli miejskie wędrówki komisarza Maigret", "Stare kryminały - o powieściach Jerzego Edigeya" oraz "Kryminał jako forma bardziej pojemna. Kampania Marcina Króla".

Fot. Weronika Trzeciak

O godz. 14.30 odbyło się spotkanie autorskie Katarzyny Bondy i Mariusza Czubaja (była to impreza towarzysząca). Pisarze promowali swoje najnowsze książki - "Pochłaniacz" i "Martwe popołudnie", które pierwszymi częściami serii. Autorzy musieli opowiedzieć o swoich nowych bohaterach - Saszy Załuskiej i Marcinie Hłasce - i stworzyć im portrety psychologiczne. Moją fotorelację z tego wydarzenia możecie zobaczyć tutaj.

Fot. Weronika Trzeciak

O godz. 16 rozpoczął się wykład "Polskie trupy eksportowe - o tłumaczeniach i karierze międzynarodowej" poprowadzony przez Zygmunta Miłoszewskiego. Był to jeden z najciekawszych wykładów, obok wystąpienia Jana Gołębiowskiego, dotyczącego profilowania seryjnych przestępców.

Autor kryminałów opowiadała o swoich kontaktach z tłumaczami i śmiesznych sytuacjach z tym związanych. Rozpoczął od opowieści o swoich kontaktach z Terezą, tłumaczką na czeski. Ta bardzo sympatyczna pani zadzwoniła i zapytała, czy może wyjaśnić z nim kilka spraw. Zaczęła od tego, że jest miłośniczką ornitologii i w związku z tym ma problem. W jednej ze scen książki "Ziarno prawdy" pojawiają się kruki na murze i trotuarze, i prowadzą drugoplanowego bohatera do miejsca odkrycia zwłok. Otóż to byłoby niemożliwe, gdyż kruki są bardzo płochliwe, pewnie chodziło o gawrony. Miłoszewski uznał, że chodziło mu o czarne ptaki. Na co tłumaczka spytała: duże czy małe? - Nie wiem, takiej średniej wielkości - odpowiedział autor. Tłumaczka upierała się, że to nie mogą być kruki, bo są małe i bardzo płochliwe, i nigdy by się nie zbliżyły do ludzi. Spytała czy może napisać, że to gawrony. - Droga pani jest mi to absolutnie obojętne, proszę napisać, że to są gawrony - zapewnił Miłoszewski.

Fot. Weronika Trzeciak

O godz. 17 odbył się wykład "Zbrodnia i tiara. Papiestwo w dobie "Pornokracji" poprowadzone przez Zbigniewa Mikołejko. Profesor ma ogromną wiedzę na temat swoich przedmiotów, jednak nie bardzo potrafi ją ciekawie zaprezentować. Jego wykład podobał mi się najmniej z całego Festiwalu.

Prowadzący wyjaśnił, że tytuł wykłady nie nawiązuje do Dostojewskiego i jego "Zbrodni i kary". Pornokracja to określenie techniczne, fachowe, nie metafora. To okres, przy którym epoka Borgiów to jest opowieść dla sentymentalnych panienek. Pornokracja okres w I poł. X w., który rozpoczął się od pontyfikatu papieża Sergiusza III, a skończył się wraz ze śmiercią papieża Jana XII, w którym silny wpływ na papiestwo miała rodzina Teofilaktów (a szczególnie Teodora i jej córka Marozja). Wraz z prowadzącym zagłębialiśmy się w niechlubnej historii papieży, którzy posuwali się do haniebnych czynów, by dojść do władzy. Apogeum okrucieństwa wydarzyło się pod koniec X wieku, kiedy to jeden z papieży wywlókł z grobu zwłoki swojego poprzednika, posadził go na tronie, osądził i zbezcześcił ciało.

Fot. Weronika Trzeciak

Jednak najważniejszym punktem programu była Uroczysta Gala wręczenie Nagrody Wielkiego Kalibru. Tegorocznym laureatem został Marcin Wroński za "Pogrom w przyszły wtorek". Pisarz był nominowany już 6 razy i wreszcie doczekał się statuetki. Jak podkreśliła Janina Paradowska, po raz pierwszy Jury było jednomyślne i przyznało nagrodę z pełnym przekonaniem. Wroński otrzymał także Nagrodę Wielkiego Kalibru Czytelników. Moją fotorelację z tego wydarzenia możecie zobaczyć tutaj.

Całą relację możecie przeczytać tutaj.



6 komentarzy:

  1. Gratulacje dla pisarza. Świetna impreza, zazdroszczę pobytu na niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, świetna impreza. Polecam każdemu :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie mogłam się pojawić na tym festiwalu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za rok się uda? :)

      Usuń
    2. Ja również żałuję...

      Usuń
    3. Szkoda, że Cię nie było...

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)