niedziela, 1 września 2013

"Zazdrość i medycyna", czyli trójkąt miłosny

"Wśród dziesięciu znajomych mężczyzn mąż zawsze będzie zazdrosny o dziewięciu niewinnych, dziesiątego zaś, z którym żona go zdradza, nigdy nie będzie podejrzewał" - twierdził Michał Choromański.

"Zazdrość i medycyna" była kultową powieścią lat 30., a Widmar, Rebeka i doktor Tamten byli najbardziej znanym trójkątem miłosnym. Dziś mało kto zna tę powieść. A szkoda, bo myślę, że poznać ją warto. Ja miałam okazję przeczytać ją na studiach i od tamtej pory stała się jedną z moich ulubionych lektur. Czym mnie tak urzekła?

Głównym bohaterem jest Widmar, przemysłowiec obsesyjnie zazdrosny o swoją żonę - do tego stopnia, że podejrzewa ją o zdradę. Rebeka pod nieobecność męża przebywała przez kilka dni w szpitalu, w którym zajmował się nią chirurg Tamten - prawdopodobny rywal Widmara. Choć nikomu nie powiedziała o przeprowadzonym tam zabiegu, wiadomość dotarła do męża i jeszcze bardziej pobudziła jego obsesję. Czy Widmar popada w obłęd czy rzeczywiście coś jest na rzeczy? Aby się przekonać, czy jego przypuszczenia o niewierności żony są prawdziwe, Widmar postanowił przeprowadzić własne śledztwo. Jak ono przebiegało i jaki był jego wynik, tego nie zdradzę. Trzeba przekonać się na własne oczy.

Powieść stanowi studium ludzkich obsesji i namiętności. Czyta się ją szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Autor stopniuje napięcie, nie podaje od razu wszystkich faktów. Trochę bawi się z czytelnikiem. Choć akcja rozgrywa się w ciągu tygodnia, poprzez liczne retrospekcje, następuje zagęszczenie czasu zdarzeń. Można przez to odnieść wrażenie, że wszystko rozgrywa się w przyspieszonym rytmie, który jest właściwy dla uczucia zazdrości.

Plusem powieści jest to, że możemy zobaczyć dane wydarzenie z dwóch różnych perspektyw - Widmara i Tamtena. Możemy wniknąć w umysły bohaterów, poznać targające nimi emocje. Z jednej strony mamy zakochanego i zazdrosnego Widmara, z drugiej - zauroczonego chirurga Tamtena. Prawie przez całą książkę Rebeka pojawia się głównie w ich myślach. Dopiero pod koniec poznajemy całą prawdę o tej kobiecie.

Warto wspomnieć, że Choromański posłużył się zabawną grą słów przy wyborze nazwiska chirurga - Tamten, czyli ten drugi, rywal, być może kochanek żony. Kim jest ten tajemniczy jegomość? Na pewno jest cynikiem albo takiego udaje. Niektóre jego poglądy mogą budzić oburzenie. Rola kobiety zaczyna się i kończy w łóżku. Przynajmniej dla mnie albo Co zaś do mózgu kobiety, to nie obchodzi on mnie nigdy, uważam, że kobieta ma ciekawsze organy. Widmar jest jego całkowitym przeciwieństwem: Zdawał sobie jeszcze sprawę z tego, że im staje się ckliwszy, tym bardziej głupieje. Cóż robić, kiedy w prawdziwej miłości człowiek przede wszystkim zatraca wszelką oryginalność. Im większa jest miłość, tym banalniejsze są jej przejawy.

Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące. Do ostatniej chwili czytelnik ma dylemat, po której stronie stanąć - męża czy żony. Na pewno jest nam żal Widmara - z jednej strony chce poznać prawdę, z drugiej - sam zaprzecza faktom: gdyby w tej chwili Widmarowi udało się nawet przyłapać żonę in flagranti, nie zdołałby wywołać w sobie dawnego oburzenia. Kto wie, czy uwierzyłby własnym oczom. Zdrowie ludzkiego organizmu jest zbudowane na kłamstwie. Jedyną prawdziwą kuracją, do której pcha człowieka sama natura, jest oszukiwanie samego siebie. Powieść skłania do refleksji na temat relacji damsko-męskich, miłości i zdrady.

Choć powieść powstała w latach 30. jej tematyka - miłość, zdrada i obsesyjna zazdrość - jest wciąż aktualna. Jeśli chodzi o drugi człon tytułu, medycynę, to metody leczenia przedstawione w książce są dziś przestarzałe. Niemniej jednak ma to swój urok, gdyż można przenieść się z bohaterami w czasie. Polecam ją każdemu, a w szczególności miłośnikom powieści obyczajowych i psychologicznych.

Michał Choromański był polskim pisarzem i dramaturgiem. Zadebiutował w 1931 roku powieścią "Biali bracia". "Zazdrość i medycyna" została wydana rok później i doczekała się ekranizacji. Autor w swoim dorobku ma także m.in. "Schodami w górę, schodami w dół", "Makumba, czyli drzewo gadające" czy "Miłosny atlas anatomiczny".







Autor: Michał Choromański
Tytuł: "Zazdrość i medycyna"
Ilość stron: 240
Oprawa: miękka




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytamy powieści obyczajowe
Pasionkowe Wyzwanie Czytelnicze (książka polskiego autora)
Pod hasłem (galeria uczuć)
Polacy nie gęsi
Trójka e-pik (lata 20., lata 30.)




20 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce wcześniej, aż wstyd, że nie obiła mi się o uszy. Jestem ciekawa jak to w końcu jest z tą żoną Widmara i w jaki sposób on próbuje dociec prawdy. Książkę już zapisuję na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, mało kto o niej słyszał. Gdyby nie studia, to pewnie też bym jej nie przeczytała. Cieszę się :)

      Usuń
  2. Chyba jesteś jedną z nielicznych znanych mi osób, której się podobała "Zazdrość i medycyna" :) Mnie zawsze uważano za dziwaka, bo tez mi przypadła do gustu. Chociaż przyznaję, że warto by było ją sobie teraz odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę, że znalazłam się w tak elitarnym klubie miłośników "Zazdrości i medycyny". Wcale się dziwakiem nie powinnaś czuć. Kilku osobom z mojego roku też się podobało. Warto :)

      Usuń
  3. Lubię powieści obyczajowe, ale historie o trójkątach miłosnych i obsesyjna zazdrość nieszczególnie do mnie przemawia.
    Ale przeczytałam "Zarazę", dobra książka. Długo nie mogłam odgadnąć, kto za tym wszystkim stoi, miałam kilku kandydatów, aż jedna scena mi ostatecznie podpowiedziała. Niebawem na pewno zabiorę się za kolejny tom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest jakiś romans. Myślę, że mogłoby Ci się spodobać ;)
      Wiedziałam, że przepadnie Ci do gustu. Ale z Ciebie detektyw :P Cieszę się, że przekonałam Cię do Cooka. To może teraz "Oślepienie"? :)

      Usuń
  4. Ojej, pisałam o tej książce! Nie sądziłam, że ktoś jeszcze ją czyta. Mi również się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę książkę czytałam kilka lat temu, teraz tylko ją sobie przypomniałam. To witaj w klubie :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ani o autorze, ale Twoja recenzja pokazuje, że warto by ją było przeczytać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że nie słyszałaś, skoro powstała w latach 30. Na początku wzbudzała zachwyt, a potem odeszła w zapomnienie. Naprawdę warto przeczytać tę książkę. Ja bym chciała teraz obejrzeć ekranizację :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetna książka i to chyba 4 recenzja którą czytam. może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  7. Patrząc na okładkę myślełem, ze po raz kolejny będzie mi dane przeczytać jakąś powieść Cooka :P Niestety Chromański z tego co widzę nie trafia w mój gust czytelniczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie samym Cookiem człowiek żyje ;) Ale okładka rzeczywiście podobna tematycznie. Tylko ta strzykawka trochę przestarzała :P Tak myślałam, że książka do Ciebie nie trafi.

      Usuń
  8. Widmar to też gra w nazwisku: widmo + mara ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że już kiedyś wspominałaś o tej książce, fajnie więc przeczytać szczegółową recenzję, zwłaszcza, że zachęca do lektury :)
    bardzo podoba mi się nazwisko Tamten :P

    PS przeczytałam powieść "Ciało obce" Cooka i jestem niestety zawiedziona. Bardzo słaba książka, ale jak rozumiem, zapewne jego starsze powieści są lepsze? Chyba zaczęłam nie najlepiej swoją przygodę z tym autorem... Wybieranie książek na chybił trafił to raczej zły pomysł jak widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może przeczytasz "Zazdrość i medycynę" ;)

      "Ciało obce" jest ósmą książką, więc trudno się trochę zorientować w sytuacji. Ale do bardzo słabych bym jej nie zaliczyła. Mniej podobała mi się "Interwencja". Powinnaś przeczytać "Oślepienie", "Zarazę", "Chromosom 6". Początek serii jest zawsze najlepszy ;) Poza serią polecam Ci m.in. "Wstrząs", "Toksynę" albo "Mózg".

      Usuń
    2. Chciałabym przeczytać, ale nie wiem gdzie ją wcisnąć ;)

      Mi najbardziej w "Ciału obcym" przeszkadzało nie tyle niezorientowanie w sytuacji, ale sama konstrukcja fabuły.
      Myślę, że jeszcze przeczytam któryś z wymienionych przez Ciebie tytułów - każdy zasługuje na drugą szansę w końcu ;)

      Usuń
    3. To jak będziesz miała mnie do czytania :P

      Rozumiem. To dobrze, że się nie zniechęciłaś :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)