środa, 25 września 2013

"Cienie nocy" - nowe wcielenie zła

"Cienie nocy" to thriller napisany przez trzy znane autorki - Ericę Spindler, J.T. Ellison oraz Alex Kavę. Czy połączenie sił było dobrym pomysłem?

Napisanie dobrego thrillera nie jest prostym zadaniem. Trzeba uknuć misterną intrygę, stworzyć ciekawych i wyrazistych bohaterów oraz stworzyć napięcie, które będzie utrzymane do samego końca. Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy jedną książkę piszą trzy autorki. Pomysł dobry, ale jak z wykonaniem? Podobno gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Czy tak będzie tym razem?

Akcja powieści rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, w których grasuje seryjny morderca-psychopata. Jego ofiarami są zagubione i samotne osoby, najczęściej bezdomni. Zabija za pomocą noża, który wbija w ciała swoich ofiar z niezwykłą precyzją - przypadek? Jako pierwsza ginie młoda dziewczyna z Nowego Orleanu, która niedawno urodziła dziecko. Co się stało z jej maleństwem? Czy detektyw Stacy Killian zdąży je odnaleźć i wytropić sprawcę? A może oprawca zdoła uciec do innego stanu?

"Cienie nocy" to dość dobry thriller trzech znanych autorek - Erici Spindler, J.T. Ellison oraz Alex Kavy. Wspólnie stworzyły coś oryginalnego - z pozoru odrębne historie, które łączy osoba sprawcy - seryjnego mordercy, który wciąż wymyka się policji, zmieniając miejsca pobytu. Tropią go wrażliwa i pełna empatii po stracie dziecka detektyw Stacy Killian z Nowego Orleanu (Luizjana), doświadczona pani porucznik Taylor Jackson z Nashville (Tennessee) oraz bystra agentka FBI Meggie O'Dell z Omaha (Nebraska).

Moim zdaniem połączenie trzech historii w jedną całość jest ciekawym pomysłem. Można poznać różne style pisarskie i wybrać sobie ulubioną autorkę oraz stworzoną przez nią bohaterkę. Z drugiej strony widać jak na tacy, kto pisze lepiej, a kto gorzej. W tym przypadku części książki uporządkowane są od najsłabszej do najlepszej.

Erica Spindler miała trudne zadanie, gdyż musiała zaintrygować czytelnika, wprowadzić go do tematu. Niestety w swojej części "Kto zaginął, kto przepadł" bardziej skupiła się na ofierze niż na sprawcy, postawiła na aspekt emocjonalny. I to mi się nie bardzo podobało. J.T. Ellison, autorka części "Słodka krew", zaczęła rozkręcać akcję, co jest dużym plusem. To dzięki niej poznajemy mordercę oraz jego motywy działania. Autorka postawiła na śledztwo i to jej się chwali. Z kolei Alex Kava miała najtrudniej, gdyż nie dość, że musiała utrzymać tempo akcji, to jeszcze zgrabnie zakończyć tę historię. Jej część "Noc stalowego noża" - łączy poprzednie historie i ukazuje coraz więcej detali. Akcja przyśpiesza, rozpoczyna się walka z czasem. W dodatku autorka rozszerza aspekt psychologiczny. Według mnie ostatnia Kava poradziła sobie najlepiej.

Książkę czyta się szybko, dzięki lekkiemu językowi, ciekawej fabule i stopniowo budowanemu napięciu. Nie brakuje także kilku zwrotów akcji, które zmieniają sytuację o 180 stopni. Dużym atutem jest także zaskakujące zakończenie. Szczerze mówiąc, nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Spindler, Ellison ani Kavy i była to dla mnie świetna okazja. Wykreowane przez nie bohaterki bardzo przypadły mi do gustu i planuję przeczytać inne powieści z ich udziałem. Tymczasem książkę polecam zarówno miłośnikom tych autorek jak również osobom, które jeszcze nie miały szansy ich poznać.

Erica Spindler (ur. 1957) jest amerykańską pisarką, specjalizującą się w thrillerach romantycznych. W swoim dorobku ma m.in. "Złodzieja tożsamości", "Krwawe wino" czy "Opętanie".



J.T. Elllison jest amerykańską pisarką, specjalizującą się w powieściach sensacyjnych. Na swoim koncie ma m.in. "Złodzieja dłoni".



Alex Kava jest amerykańską pisarką, specjalizującą się w thrillerach psychologicznych. W swoim dorobku ma m.in. "Fałszywy krok", "Truciznę", a także cykl o Maggie O'Dell.









Autor: Alex Kava, Erica Spindler, J.T. Ellison
Tytuł: "Cienie nocy"
Ilość stron: 184
Oprawa: twarda












Książka przeczytana w ramach Kryminalnego wyzwania




34 komentarze:

  1. Chyba nie czytałam jeszcze książki, która pisana byłaby aż przez trzy autorki, dlatego sięgnę po tę powieść głównie, żeby się przekonać jak takie połączenie wypadło. Może mnie wszystkie części spodobają się tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz czytałam taką książkę. Co ciekawe, w tym miesiącu ukazały się "Żywioły" - kolejne wspólne dzieło tych autorek. Chyba im się spodobała wspólna praca :)

      Usuń
  2. ja jestem już jakiś czas po lekturze tej książki i śmiało mogę powiedzieć że była dobra, ale nie zachwyciła mnie, nie zaintrygowała ani zaskoczyła...była po prostu ok;) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie była rewelacyjna, ale przyjemnie się czytało, a to chyba najważniejsze :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zazwyczaj trochę sceptycznie podchodzę do książki, która jest dziełem kilku autorów. Obawiam się, że zabraknie płynności i różnica w stylach będzie wyczuwalna. Jednak w przypadku tej powieści chyba zaryzykuję, bo zarówno twórczość Kavy, jak i Spindler znam i lubię. Ten kryminał wydaje się przyjemnym czytadłem, więc jak tylko gdzieś się napatoczy, to z chęcią przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też obawiałam się rażącej różnicy stylów, ale nie było tak źle. Płynność jest, jedna część przechodzi w drugą dość zgrabnie :)
      Jakby co mogę Ci pożyczyć ;) A wybierasz się może na Międzynarodowy Festiwal Kryminału do Wrocławia?

      Usuń
    2. Dzięki, ale sprawdziłam i książka jest u mnie w bibliotece, co prawda teraz wypożyczona, ale w końcu ją dorwę. ;) Na festiwal chciałabym jechać, ale jeszcze nie wiem konkretnie, które to będą dni, bo nie sądzę, że uda mi się być na całości. A Ty się wybierasz? :)

      Usuń
    3. A mnie nie udało się zdobyć najnowszej książki tych autorek "Żywioły" do recenzji - obudziłam się za późno. Kto by pomyślał, że dzień po wydaniu nie będzie już egz. ;)

      Wstępnie się wybieram, na wszystkie dni. Tylko mogliby już podać program ;)

      Usuń
    4. "Żywioły" również będę miała na uwadze. ;)
      Też właśnie czekam na program, a potem się wezmę za szukanie noclegu. :)

      Usuń
    5. Ja już muszę zacząć, bo chcę jechać na wszystkie dni ;)

      Usuń
  4. Czekam właśnie na inną książkę tej autorki. A w następnej kolejności może zajrzę i do tej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A której autorki - Kavy, Spindler czy Ellison? Ja mam w domu jedną książkę Kavy i trzy książki Spindler, więc niebawem się z nimi zapoznam :)

      Usuń
  5. Twórczość Kava i Splinder poznałam i przypadły mi do gustu. Trio literackie nie spotkałam się jeszcze z takim czymś, ale wygląda ciekawie, choć wolę książki pisane "jednolicie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie miałam okazji poznać do tej pory. Ale w domu czekają na mnie inne książki tych autorek, tyle że już pisane osobno ;)

      Usuń
  6. 3 x nie :D właściwie powinno być tylko "1 x nie", bo tylko Spindler coś czytałam ("Złodzieja tożsamości"), ale że mi się nie podobało i nikt mi nie zabroni kierować się uprzedzeniami, to nie skuszę się na tę książkę ;) ogólnie zaś zawsze mnie ciekawiło jak to jest, gdy pisze się książkę z kimś... ale tutaj autorki miały trochę inną sytuację, bo jak zrozumiałam, każda napisała swoją część, a to co innego niż razem tworzyć całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że kierując się uprzedzeniami, możesz przegapić ciekawe lektury. Może zaryzykuj w tym przypadku :) Tak, każdą część pisała inna autorka. Ale tworzy to nawet zgrabną całość ;)

      Usuń
    2. W sumie słuszna uwaga... zwłaszcza, że Kavy nic nie czytałam, a chwali się ją... nie no, kierowanie się uprzedzeniami jest poniżej moich wymagań, muszę się zmienić ;)

      Usuń
    3. Dobre postanowienie :)

      Usuń
    4. I to nie noworoczne ani wielkopostne - podziwiam się sama :P

      Usuń
    5. Tym bardziej Ci się chwali :)

      Usuń
  7. Spindler uwielbiam, Kava mnie nudzi, Ellison nie znam - ciężko wyczuć, czy by mi się spodobało. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się wziąć w końcu za poznanie twórczości tej autorki, dwie książki czekają u mnie na półce, dosyć cierpliwie od jakiegoś czasu :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabierz się za nie koniecznie. A której pisarki Kavy, Spindler czy Ellison? ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Z chęcią przeczytam, nie czytałam niczego tych autorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myślę, że to dobra okazja do ich poznania :)

      Usuń
  10. Hmm, bardzo ciekawy eksperyment. Można będzie porównac styl aż trzech autorek. To zdecydowanie książka warta uwagi. Tak się zastanawiam czy nie widziałem dziś tej książki w jakimś markecie, ale na 100 procent nie jestem przekonany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to ciekawy eksperyment. A teraz wyszła kolejna książka tych autorek - "Żywioły" ;)

      Usuń
  11. Koniecznie będę musiała się za nią zabrać. Czytałam "Żywioły" w tym samych składzie i miłe je wspominam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro podobały Ci się "Żywioły", to i "Cienie nocy" powinny. Ja niestety będę musiała poczekać, aż ich najnowsza książka będzie w bibliotece ;) Pozdrawiam

      Usuń
  12. Tak wiele książek.... tak mało czasu!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, a w dodatku wciąż przybywa nowych ;)

      Usuń
  13. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Same wybitne pisarki!

    Chyba zapomniałaś mi zgłosić tę recenzję do wyzwania, ale na szczęście ją zobaczyłam, więc już dopisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinnaś przeczytać :)

      Dopiero dziś przyszło mi do głowy, że nadaje się ta książka do Twojego wyzwania ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)