poniedziałek, 23 maja 2016

Warszawskie Targi Książki 2016 - czwarty dzień

22 maja, podczas ostatniego dnia targów, można było spotkać się z polskimi i zagranicznymi pisarzami. Wśród nich byli m.in. Marc Pastor, Hanna Krall i Marek Niedźwiecki.

Tego dnia nie dotarłam na czas, bo nieco zaspałam po weselu. Położyłam się dopiero po 7, a wstałam po 10. Niemniej jednak udało mi się zdobyć trzy dedykacje i zrobić sobie zdjęcia z autorami.

Najbardziej cieszę się, że wreszcie spotkałam Marka Niedźwieckiego, gdyż odwołali jego spotkanie na Targach Książki w Krakowie w październiku. Miałam ze sobą "Radiotę" oraz "Australijczyka", które bardzo mi się podobały. I podpytałam słynnego radiowca, czy planuje kolejną książkę. Na razie nie, za to wybiera się do Australii.

Fot. Pan z kolejki

Odwiedziłam także Joannę Opiat-Bojarską, ponieważ "Gra pozorów" czekała na podpis. Autorka kojarzyła mnie z poprzednich Warszawskich Targów Książki. I pamiętała nawet, że byłam wtedy z mamą, która robiła nam zdjęcie. W sumie nie da się tego zapomnieć, gdyż postawiła na głowie cały sztab ludzi ;)

Fot. AnnRK

W ostatniej chwili przyszłam do Grzegorza Kalinowskiego, autora "Śmierci frajera" i "Śmierci frajera. Złotej maski". Nie czytałam jeszcze tych książek, ale jestem ich bardzo ciekawa.

Fot. AnnRK

Miałam plan zdobyć autograf na "Wilkach" Adama Wajraka, jednak kolejka do autora mnie przeraziła. Ale co się dziwić, skoro autor rysuje na każdej książce jakieś zwierzątko (ja mam już żubra i ). Spróbuję dostać się do Niego na Targach Książki w Krakowie. Akurat trafiłam na Miłkę Kołakowską z bloga Mozaika literacka. Jednak uświadomiłam to sobie dopiero po targach, oglądając zdjęcia na Jej blogu.

Fot. Wiki

Furorę, swoim kapeluszem, robił Papcio Chmiel, autor komiksów o Tytusie, Romku i Atomku. Kolejka do Niego była ogromna.

Fot. Wiki

W niedzielę można było spotkać także Katarzynę Pakosińską, aktorkę i byłą członkinię kabaretu Moralnego Niepokoju. To osoba, która miała najszczerszy uśmiech na targach. Muszę przeczytać jej książkę "Malina, cud dziewczyna".

Fot. Wiki

Spotkałam także Bronisława Komorowskiego, który także napisał książkę "Zwykły polski los". Jednak nie mam tej książki, bo zrobiłabym sobie zdjęcie z poprzednim prezydentem. Z obecnym już mam ;)

Fot. Wiki

Przez 4 dni po targach chodził Globus, który mi zapozował.

Fot. Wiki

Dowiedziałam się także, że książka mnie kocha.

Fot. Wiki

Spodobały mi się kubki na stoisku wydawnictwa Benedyktynów Tyniec. Szczególnie ten z napisem: "Jesteś powołany i stworzony do szczęścia".

Fot. Wiki

Targi mogę zaliczyć do w miarę udanych, zważywszy na ograniczenie czasowe. Nie wszystkie autografy udało mi się zdobyć i nie wymieniłam książek, jednak liczę na październik. Zdobyłam za to 3 nowe książki:



Od góry:
  1. "Znieczulenie" Robina Cooka - od wydawnictwa Rebis
  2. "Strona po stronie" Adama J. Kurtza - od wydawnictwa Rebis (recenzja)
  3. "Bercik i niuniuch" Petry Soukupovej - od wydawnictwa Afera (recenzja)


Chyba rzeczywiście jestem cyborgiem, jak twierdzi moja przyjaciółka. Bo obskoczyłam sobotnie targi książki, wesele do 5 nad ranem, potem niedzielne targi książki i poprawiny. Przed 2 dni (dzień przed weselem i po weselu) spałam łącznie zaledwie 7 godzin. Kryzys przyszedł dopiero w poniedziałek, wcześniej działała adrenalina ;)


Moją dziennikarską fotorelację możecie zobaczyć tutaj.

14 komentarzy:

  1. To Targi Książki Ci się udały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udały się, choć musiałam trochę ograniczyć swoją obecność ;)

      Usuń
  2. Kiedy zdążyłaś zrobić mi fotkę? :)
    Następnym razem będę się lepiej przyglądać, nauczę się wszystkich twarzy znajomych blogerów i przywitam się, bo nie ogarnęłam tego tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadkiem, akurat potrzebowałam zdjęcia Wajraka ;) Mam nadzieję, że następnym razem uda się spotkać :)

      Usuń
  3. Ja to jestem pod Twoim wrażeniem, jesteś śliczna, wyglądasz jak nastolatka i jest w Tobie cudowny spokój :) :* Będę Cię często molestowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to miłe, ale nie jestem taka spokojna - wprost przeciwnie, jestem cholerykiem ;) Dobrze :)

      Usuń
  4. Dla tylu cudownych spotkań warto było skakać z sali weselnej na stadiom i z powrotem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Choć sala weselna mogłaby być bliżej, a nie 45 km od Warszawy ;)

      Usuń
  5. To ostatnie dni miałaś pełne wrażeń. :) Fajnie, że targi się udały, kiedyś w końcu też będę musiała się wybrać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam, ale lubię, jak coś się dzieje ;) Musisz koniecznie się wybrać :)

      Usuń
  6. Bycie cyborgiem jest fajne. Można zrobić więcej niż zwykły ludź. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, ale nieco męczące ;) To zdaje egzamin przez kilka dni, potem następuje zmęczenie materiału.

      Usuń
  7. Komorowski nawet :O Jestem w szoku :) Kubki cudowne ! :)

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)