poniedziałek, 5 stycznia 2015

"Zabij, jeśli potrafisz!" - nadzieja umiera ostatnia

Do czego jest zdolny człowiek, który chce uratować własne dziecko? Na to pytanie odpowiada powieść Susanne Mischke "Zabij, jeśli potrafisz!".

Jaki może być największy koszmar rodziców? Porwanie dziecka, niepewność o jego los - czy jeszcze żyje, czy już nie. W takim momentach niegasnąca nadzieja przeplata się z bezsilnością, że nic nie można zrobić. Takie emocje targają bohaterami powieści Susanne Mischke.

Tinca Hansson podczas zakupów w hali targowej zostawiła na chwilę swoją dwuletnią córeczkę Lucie bez opieki, dosłownie spuściła ją z oczu na moment. Okazało się to fatalne w skutkach, gdyż w tym czasie ktoś porwał jej dziecko. Niestety z braku świadków i śladów, śledztwo stanęło w martwym punkcie.

Od tego czasu mijają cztery lata - żalu, niepewności, ale także niegasnącej nadziei, wszak nadzieja umiera ostatnia. Pewnego dnia komisarz Gregor Forsberg trafia na pewien ślad i postanawia wznowić śledztwo. Pomaga mu w tym Selma Valkonen, młoda policjantka. Śledczy nie wiedzą, że do ojca Lucie przychodzi niepokojący sms: Chcesz swoją córkę z powrotem? Wiem, gdzie jest Lucie... Tajemniczy nadawca stawia warunek - Leander musi zabić, aby odzyskać dziecko... Czy się tego podejmie? I jaka jest pewność, że jego córka nadal żyje? Może to tylko okrutny dowcip.

"Zabij, jeśli potrafisz" to bardzo dobry kryminał z wielowątkową akcją. Początkowo wątki są ze sobą niepowiązane, jednak powoli wszystko zaczyna układać się w logiczną całość. Sussane Mischke umiejętnie buduje napięcie poprzez dozowanie informacji i nagłe zwroty akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni.

Spodobali mi się śledczy wykreowani przez Susanne Mischke. Komisarza Gregora Forsberga życie doświadczyło podobnie jak państwa Hanssonów. Jego córka też zaginęła lata temu i to zaważyło na całym jego dalszym życiu. Na domiar złego co roku ktoś przysyła pocztówki z różnych zakątków świata i od nowa budzi nadzieję, że jego córka żyje. Nie dziwi więc, że policjant ma problemy z alkoholem, którym próbuje zagłuszyć ból. Selmie Valkoven, nazywanej za plecami przez komisarza Ptaszycą, także daleko do normalności. Policjantka ubiera się na czarno, słucha gotyckiej muzyki, jest wielką indywidualistką. Co więcej, słyszy kolory w wypowiedziach innych ludzi.

Dużym walorem lektury jest to, że nie jest to zwykłe kryminalne czytadło. Powieść stawia trudne pytanie, ile jesteśmy w stanie zrobić, by odnaleźć własne dziecko. Czy moglibyśmy zabić? Szczerze, nie wiem, co bym zrobiła na miejscu państwa Hansson. Jedno jest pewne, zakończenie jest zaskakujące. Polecam tę książkę miłośników kryminałów i thrillerów.

Susanne Mischke (ur. 1960) jest niemiecką pisarką, mieszkającą w Szwecji. Autorka ma na koncie wiele powieści, jednak "Zabij, jeśli potrafisz!" to jej debiut na rynku polskim.










Autor: Susanne Mischke
Tytuł: "Zabij, jeśli potrafisz"
Ilość stron: 432
Oprawa: miękka








Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam opasłe tomiska (430 s.)
Historia z trupem
Motyw zdrady w literaturze
Klucznik (śnieżna okładka)
Kryminalne wyzwanie
Motyw zdrady w literaturze
W 200 książek dookoła świata (Niemcy)



Książka bierze udział w konkursie Zimowy mix książkowy

36 komentarzy:

  1. Skoro to nie jest czytadło, a fabuła jak czytam interesująca, to muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminał z głębszym przesłaniem... jestem jak najbardziej zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Też nie wiem co bym zrobiła! Ale wolę nawet o tym nie myśleć. Książkę przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę nie myśleć, bo to bardzo trudna sytuacja. Nie do pozazdroszczenia. W takim razie życzę miłej lektury :)

      Usuń
  4. Największy koszmar rodzica. Nie ręczyłabym za siebie. Zapisuję tytuł;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najgorszy. Mam nadzieję, że Ci się spodoba ta książka :)

      Usuń
  5. Dzisiaj oglądałam tę powieść w księgarni, bo tytuł przykuł moją uwagę. Teraz już wiem, że powinnam była ją kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł rzeczywiście przykuwa wzrok ;) Oj tak, powinnaś :)

      Usuń
  6. Muszę zapamiętać ten tytuł, bo czuję , że to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby Ci się spodobać ta książka :)

      Usuń
  7. Czekałam na jakąś recenzję tej książki i teraz jestem praaawie przekonana :) Jeśli nie typowe kryminalne czytadło, to tym bardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przekonasz :) Warto ją poznać.

      Usuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tym tytule. Te pocztówki z różnych stron świata przyprawiają mnie o dreszcze, podobnie jak okładka. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pocztówki mogą wywołać deszcze, szczególnie, że przychodzą puste. Koniecznie przeczytaj :)

      Usuń
  9. Znowu policjant z alkoholowym problemem? To jakaś plaga w kryminałach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi bardzo zachęcająco. Myślę że mogłabym się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, myślę, że warto :)

      Usuń
  11. Mimo, że autorka jest Niemką, to można ją sklasyfikować jako składową literatury skandynawskiej. Ciekawi mnie fakt, że tylu dobrych pisarzy kryminałów się stamtąd bierze. Z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można, bo mieszka w Szwecji i opisuje tamtejsze realia. Koniecznie przeczytaj :)

      Usuń
  12. Tytuł bardzo szokujący. Czytelnik zastanawia się co kryje taka powieść, do tego kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tytuł szokuje. Zawartość jest ciekawa ;)

      Usuń
  13. Myślę, że każdy potrafiłby zabić- odpowiednio "zmotywowany". Intryguje mnie fabuła, poszukam książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem przekonana, czy każdy. Być może to kwestia motywacji. Poszukaj koniecznie :)

      Usuń
  14. Oczywiście książka dopisana do wyzwania, bo bardzo szwedzko to wygląda. Cóż, jak tylko znajdę trochę czasu poszukam książki, bo wg tego co piszesz, warta czytania, a zachęcić potrafisz, oj potrafisz ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się książka załapała do wyzwania :) Dzięki, mam nadzieję, że się skusisz :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Na forum kryminalnym ta książka startuje do najlepszej dziesiątki roku 2014, więc na pewno coś w sobie ma ;)

      Usuń
    3. No proszę, nawet nie wiedziałam :)

      Usuń
  15. Ostatnio mi z kryminałami bardzo nie po drodze. Mam nawet jeden egzemplarz recenzencki, który już dawno powinnam przeczytać, ale nie mogę się za niego zabrać.
    Ty mnie jednak skutecznie zainteresowałaś "Zabij, jeśli potrafisz", pewnie przez to, że rzecz dotyczy zaginionego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie cieszę się, że Cię zainteresowałaś tą książką, bo warto ją poznać :)

      Usuń
  16. Kryminał z tym "czymś" - no, no:)

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)