czwartek, 26 maja 2016

"Strona po stronie" - (nie)zwykły dziennik

"Strona po stronie" Adama J. Kurtza to dziennik zawierający 365 zadań, które mają na celu odstresowanie się i oderwanie od problemów.

Czasami potrzebujemy w życiu odskoczni, gdyż problemy nas przytłaczają albo jesteśmy wciąż zestresowani. Najlepszym sposobem jest relaksacyjna lektura lub książka, która pozwoli nam rozwinąć kreatywność i zapomnieć o problemach. Do tej drugiej grupy należy "Strona po stronie" Adama J. Kurtza.

"Strona po stronie" to nietypowy dziennik, zawierający 365 zadań, które mają na celu odstresowanie się i oderwanie od problemów. Adam J. Kurtz zachęca do poszerzania horyzontów i ćwiczenia kreatywności. Autor dedykuje tę książkę pamięci Blanche Davids Gewirtz, która nauczyła go odważnie zadawać pytania, nie żałować sobie odrobiny słodyczy, doceniać życiowe niespodzianki i wszystko dokumentować.

Książka zawiera zabawne polecenia typu narysuj, napisz, opisz, wklej, przyklej, wytnij. Trzeba także się nagłowić i coś policzyć. Do wykonania zadań potrzebne są: ołówek, długopis, nożyczki oraz poczucie humoru.

Już na samym początku dowiadujemy się, czym jest ta publikacja: ta książka może być dla Ciebie dziennikiem, pamiątką, kalendarzem, przyjacielem, wszystkim tym naraz. Wszystko zależy od Ciebie (przy odrobinie pomocy).

Autor skłania do robienia różnych dziwnych rzeczy - np. przez 20 minut rysuj banany. Uważaj, żeby się nie pośliznąć na skórce albo narysuj igłę na środku strony. A teraz dorysuj stóg siana wokół niej. Postaraj się nie zgubić igły w stogu siana albo narysuj drabinę (tylko nie spadnij) albo napisz do siebie list, który przeczytasz za pół roku. Trzeba też napisać wiadomość, której nie można wysłać.

Fot. Wiki

Niektóre polecenia nawiązują do Facebooka i Twittera: Napisz coś #sensownego, po czym wszystko #zepsuj nadmiarem #hashtagów albo Zaproszenie na wydarzenie: Wyjdź na słońce. Wezmę udział. zainteresowany. Zignoruj. Jest także miejsce na "reklamy".

Fot. Wiki

Inne zadania są nieco szalone, np. przyklej tu banknot dziesięciozłotowy i zapomnij o nim albo to tylko papier! Narysuj ścianę z cegieł. Jeżeli jest już gotowa, to ją zburz! albo opisz kompromitujące wydarzenie z udziałem twojego przyjaciela, żebyś mógł je kiedyś opowiedzieć, wznosząc toast na jego weselu. Albo trzeba zastanowić się, jak wyglądałby nasz nagrobek.

Fot. Wiki

W założeniu książka ma być na cały rok, codziennie powinna być wypełniana jedna strona. Jednak w praktyce można wykonywać tyle zadań, ile się chce. To od nas zależy, jak będzie wyglądać praca nad nią. I to, czym dla nas będzie - dziennikiem, albumem albo czym tylko będziemy chcieli. Może być także pamiątką z całego roku. I choć wypełnia się ją samemu, to dzięki hashtagom można połączyć się z innymi ludźmi na całym świecie.

Polecam tę książkę osobom zestresowanym, przy niej się nieco odprężą i wyluzują. To świetna publikacja także dla osób podchodzących do wszystkiego z dystansem i humorem. Jest idealnym sposobem na rozładowanie napięcia i ćwiczenie swojej kreatywności.

Adam J. Kurtz jest grafikiem i artystą. Jego celem jest tworzenie autentycznych, dostępnych dla szerszego odbiorcy prac, m.in. linia małych produktów oraz seria kalendarzy "Unsolicited advice". Mieszka w Nowym Jorku.










Autor: Adam J. Kurtz
Tytuł: "Strona po stronie"
Ilość stron: 365
Oprawa: miękka






Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Pod hasłem (muzyczne tytuły)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)



20 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu, ale nie lubię takich książek. Coś mnie od nich odpycha ;/

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem wielką entuzjastką, ale ta jest pomysłowa :)

      Usuń
  2. Jakoś te zadania mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Troszkę wydaje mi się, że jestem za stara na książki tego typu, w stylu "Zniszcz ten dziennik", jak i wszystkie odstresowujące kolorowanki, ale fakt - życi ebywa strasznie stresujące i fajnie, że są takie zabawne publikacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem, ale wcale się tym nie przejmuję ;) Odstresowujące kolorowanki tylko bardziej mnie denerwują, są zbyt drobiazgowe.

      Usuń
  4. Czasem wystarczy piętnaście minut przerwy, zamyślenia i można złapać drugi oddech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sposób jest dobry, najważniejsze, żeby dawał efekty :)

      Usuń
  5. Widać, że to publikacja z humorem, a to już mi się podoba :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz zdążyłaś opisać tą książkę?
    Ja jeszcze o tym nie zdążyłam pomyśleć ;)

    I tej strony z "komórką" nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siadłam do niej chyba we wtorek czy w środę i przeczytałam całą ;) To pomyśl, jest ciekawa :) Niedługo zabiorę się za książkę Cooka.

      Usuń
  7. Żałuję, że nie było takich dzienników, kiedy byłam dużo młodsza. Wtedy za coś takiego dałabym się pokroić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to dziennik dla każdego, niezależnie od wieku ;)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa i oryginalna pozycja. :) Może do niej kiedyś zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj, jest dobra na stres :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za tego typu książkami, ale jeśli innym się podobają i im pomagają, to czemu nie. Oferta wydawnicza jest na szczęście na tyle bogata, że ja nie muszę sięgać po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to może nie, ale zastanawiam się nad prezentem dla kuzynki, i myślę, że ten dziennik mógłby się jej spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się spodobać, jeśli lubi takie publikacje :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)