piątek, 8 maja 2015

"Z Archiwum X. Wyzwawcy" - komiksowa kontynuacja serialu

"Z Archiwum X. Wyznawcy" to komiksowa kontynuacja kultowego serialu o parze agentów FBI.

"Z Archiwum X" był jednym z moich ulubionych seriali. Oglądałam każdy odcinek z zapartym tchem, śledziłam perypetie bohaterów zmagających się z trudnymi do wyjaśnienia sprawami. I tak było przez pierwszych kilka serii. Potem mój entuzjazm osłabł, gdyż sprawy były coraz dziwniejsze i dotyczyły UFO. Niemniej jednak, gdy zobaczyłam że powstała książka stanowiąca oficjalną kontynuację tego serialu, musiałam ją poznać.

Głównymi bohaterami są Dana Scally i Fox Mulder, byli agenci specjalni, pracujący w Archiwum X,  tajnej komórce FBI. Do niedawna zajmowali się tropieniem i wyjaśnianiem niewytłumaczalnych zjawisk. Jednak pewnego dnia postanowili odejść z FBI i rozpocząć nowe życie jako państwo Blake.

Niestety ktoś włamał się do sieci FBI i dostał się do poufnych danych. Spowodowało to lawinę zdarzeń, atak na Skinnera i porwanie Scully. W takiej sytuacji Mulder postanawia wkroczyć do akcji i uratować swoją partnerkę. Czy uda mu się dowiedzieć, kto za tym stoi i pokonać niebezpiecznego wroga?

"Z Archiwum X. Wyznawcy" to komiksowa kontynuacja kultowego serialu o agentach FBI - Danie Scally i Foxie Mulderze. Rysunki stworzył Michael Walsh, fabułę wymyślili Joe Harris i Chris Carter. Ten ostatni jest pomysłodawcą i opiekunem komiksu, a także twórcą serialu.

materiały promocyjne

Muszę przyznać, że dawno nie czytałam żadnego komiksu. Ostatnim razem w podstawówce - Komis Gigant o przygodach Kaczora Donalda. I gdy sięgnęłam po tę lekturę, odżyły wspomnienia z czasów dzieciństwa. Oczywiście nie twierdzę, że komiksy są tylko dla dzieci, wprost przeciwnie - tematyka książki graficznej "Z Archiwum X. Wyznawcy" jest zdecydowanie dla dorosłych. Nie brakuje w niej strzelaniny, pogoni i pozaziemskich istot.

Fabuła jest bardzo dynamiczna i pomysłowa. Został także zachowany mroczny klimat rodem z serialu. Jednakże wolałabym, żeby tematyka tego komiksu oscylowała wokół zjawisk paranormalnych, a nie obcych cywilizacji. Odcinki, w których pojawiali się kosmici, zawsze uważałam za słabsze. Bardziej podobały mi się nietypowe i niewytłumaczalne zjawiska, z jakimi musieli zmierzyć się bohaterowie.

Fot. Weronika Trzeciak


Rysunki bardzo mi się podobały, postacie przypominały aktorów grających w serialu. Co więcej, do komiksu dołączony jest plakat przedstawiający UFO i podpis "I want to believe". Jest to bardzo miła niespodzianka. Polecam tę książkę miłośnikom komiksów oraz serialu "Z Archiwum X".










Twórcy: Joe Harris, Chris Carter, Michael Walsh
Tytuł: "Z Archiwum X. Wyznawcy"
Ilość stron: 128
Oprawa: twarda




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam opasłe tomiska (I tom - 128 s.)
Historia z trupem
Klucznik (coś białego)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
W 200 książek dookoła świata (Wielka Brytania)





22 komentarze:

  1. Fajna sprawa :D
    Choć nie znam serialu, wiec nie bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może poznaj ;) Wtedy będziesz mogła zapoznać się z tą książką :)

      Usuń
  2. Jakoś nie jestem przekonana do komiksowej kontynuacji tego serialu... Chyba bałabym się, że moje zdanie o "Z archiwum x" się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o tym komiksie i bardzo chciałabym go przejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubiłam "Z archiwum X", ale komiks nie do końca mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam pojęcia, że jest komiksowa kontynuacja serialu. Za czasów małolaty ogladałam go z wypiekami na twarzy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trafiłam na nią przypadkiem ;) Ja tak samo, choć wcale się nie bałam. Mogłam obejrzeć cały odcinek i nic, byle nie usłyszeć muzyczki na koniec :P

      Usuń
    2. Kurczę, a myślałam, że tylko ja się bałam tej melodii :) Nie wiem co w niej takiego było, ale ciarki przechodziły mnie za każdym razem jak ją słyszałam.
      A serial uwielbiałam. I tak, podkochiwałam się w agencie Mulderze :P

      Usuń
    3. A widzisz, jest nas więcej :) Melodia ta działała na podświadomość, miała coś złowrogiego, kojarzyła się z tymi strasznymi rzeczami, które działy się przez cały odcinek ;) Pamiętam, jak raz wysłuchałam muzyczki po jakimś odcinku i potem się bałam chodzić do łazienki, że wyskoczy z niej ten stwór :P

      A ja nie podkochiwałam się w Mulderze :P

      Usuń
    4. Ja i owszem. Słabość do garniturów do dzisiaj mi została :D

      Usuń
    5. Haha, ale w garniturach chodzi nie tylko Mulder ;)

      Usuń
  6. Ja ja dawno nie czytałam komiksów, co do tego- sama nie wiem... jakoś historie z archiwum x już mnie nie pociągają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serial kiedyś oglądałam podobnie jak Ty do pewnego momentu, ale na komiks już nie mam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  8. W komiksach nie gustuję, więc raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna sobie obiecuję, że przyjrzę się bliżej komiksom (najchętniej kryminalnym), ale na razie powstrzymuje mnie ich cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie spojrzałam a cenę, ale rzeczywiście drogi :P

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)