czwartek, 28 maja 2015

Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2015 - dzień drugi

27 maja, podczas drugiego dnia XII Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, odbyły się kryminalne warsztaty literackie, wykłady oraz mityng AA. Tego dnia można też było zwiedzić zakamarki Opery Wrocławskiej z Nadią Szagdaj.

O godz. 15 wielbiciele literatury kryminalnej mogli wybrać się na spacer po zakamarkach Opery Wrocławskiej - śladami literackiej zbrodni (była to impreza towarzysząca). Nadia Szagdaj przybliżyła uczestnikom ciekawostki związane z tym niezwykłym miejscem. Opowiadała m.in. o duchu Opery oraz niebezpieczeństwach czających się na aktorów podczas prób do sztuk z wątkami diabelskimi.

Nadia Szagdaj
Fot. Weronika Trzeciak

- W miejscu, gdzie teraz jest scena znajdowały się garderoby artystów. Przebierała się tam śpiewaczka Liliana Zamojska. Pracownicy opery pamiętający te czasy twierdzą, że czasami w rogu sceny pojawia się jej duch, który się przebiera - zdradziła Nadia Szagdaj.

Moją fotorelację z tego wydarzenia można zobaczyć tutaj.

O godz. 19 miało miejsce niezwykłe wydarzenie - był nim "Mityng AA". Przy czym skrót AA nie odnosił się do Anonimowych Alkoholików, lecz… Anonimowych Autorów. W kręgu zasiedli autorzy, absolwenci Kryminalnych Warsztatów Literackich. Byli nimi Katarzyna Ferenc, Piotr Mielczarek, Przemysław Morawski, Grzegorz Nowicki, Joanna Pawłusiów, Magdalena Przyborowska, Anna Rozenberg, Magdalena Sikora, Szymon Skrzecz i Karol Szupryczyński. Spotkanie prowadził Irek Grin, redaktor naczelny wydawnictwa EMG i organizator Festiwalu.


Obecni byli także ich trenerzy - Marta Mizuro, Marcin Wroński i Mariusz Czubaj, którzy zaprezentowali fragmenty ich opowiadań zamieszczonych w zbiorze "Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia". Irek Grin "przesłuchiwał" każdego po kolei, zadawał podchwytliwe pytania i próbował zbić ich z tropu. Jednak uczestnicy udzielali zabawnych odpowiedzi.

Najbardziej rozbawił wszystkich Karol Szupryczyński, autor opowiadania "Zaciemnienie inżyniera Ścierniaka". Użył w nim określenia "uwalić na stojanach". Na pytanie Irka Grina, co to znaczy, przyznał z rozbrajającą szczerością: - A skąd ja to mogę wiedzieć? Ja się nie znam na elektryce wysokich napięć. Ja wyszedłem z założenia, że nigdy nie będę w elektryce tak dobry jak elektryk. Zamiast udawać, że się znam na czymś, na czym się de facto nie znam, postanowiłem obnażyć swoją niekompetencję… w tym temacie.

Karol Szupryczyński
Fot. Weronika Trzeciak

Całkiem nieźle poradziła sobie Anna Rozenberg, autorka opowiadania "Wierność". Irek Grin zauważył, że niewiele się zmieniło to opowiadanie od nadesłania do wersji ostatecznej. Dlaczego nie ewaluowało? Autorka przyznała, że warsztaty nieszczególnie ją czegoś nauczyły. Nie spotkały się z korektą, ewentualnie jakieś przecinki. - Powieści w moim wydaniu są, ale nie trafiły jeszcze na biurka wydawnictw. Są w moim biurku, po prostu nie mam kiedy się tym zająć. Nie mówię tego z przekory, ale naprawdę nie mam na to czasu. Pierwsze opowiadanie, jakie napisałam, powstało w dramatycznych okolicznościach. Potrzebowałam bodźca emocjonalnego. A następne opowiadania to już hazard i nałóg - powiedziała Rozenberg.

O godz. 20.45 nastąpiło ostatnie wydarzenie tego dnia - "Nauka w praktyce śledczej. Wielkie pytania kryminologii". Spotkanie poprowadził Sebastian Zakrzewski, a na pytania odpowiadał Maciej Szostak, który napisał m.in. "Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne" i "Profilowanie kryminalistyczne".

Maciej Szostak i Sebastian Zakrzewski
Fot. Weronika Trzeciak

Szostak wyjaśnił, czym jest kryminologia, dlaczego warto popularyzować tę wiedzę. Opowiadał również o mitach w kryminologii. Jednym z nich jest taki, że pijani kierowcy popełniają najwięcej przestępstw drogowych. Tak naprawdę są na 7. pozycji. Właściwa kolejność: prędkość, stan dróg, edukacja, wiek.

Poruszył także problem sekt religijnych. Przytoczony został przykład sprawy z Jonestown z 1978 roku, kiedy to 909 osób popełniło samobójstwo poprzez zażycie cyjanku potasu. Zrobili to pod wpływem swojego guru. - Założenie sekty jest najłatwiejszym sposobem na zarobienie miliona dolarów. Sposób przekonania nie jest łatwy. Przekonanie 1000 osób do przekazania nam złotówki nie jest proste - stwierdził Szostak. - Dlatego, żeby mówić herezje, trzeba być człowiekiem nadzwyczajnym. Taka osoba musi być albo człowiekiem psychicznie chorym lub mieć inne przesłanki.

Szostak wspomniał także o tym, czym jest przemoc i jakie są jej kulturowe uwarunkowania, a także o tym, kto ponosi odpowiedzialność karną. Opowiedział także o Galu, ale nie Anonimie, który zaczął wycinać ośrodki agresji w mózgu swoich pacjentów. Metoda ta początkowo okazała się sukcesem. Do czasu gdy nie został zamordowany przez jednego ze swoich pacjentów.


To tylko najciekawsze wydarzenia tego dnia. Całą moją relację możecie przeczytać tutaj.



4 komentarze:

  1. Tylko pozazdrościć możliwości uczestnictwa w takim przedsięwzieciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyjechać następnym razem ;)

      Usuń
  2. Trochę daleko, ale może kiedyś ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się wybrać choć raz. Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)