niedziela, 2 listopada 2014

"Białe kruki" [przedpremierowo]

3 listopada ukaże się norweska powieść medyczna "Białe kruki" Christera Mjåseta. Autor ma na koncie bestsellerową powieść "Lekarz, który wiedział za dużo".

Głównymi bohaterami najnowszej powieści Christera Mjåseta są Mathias Grande, Thea Michelsen i Werner Schlunk - młodzi lekarze-asystenci pracujący na Oddziale Neurochirurgii Szpitala Haukeland w Bergen. Ich życie prywatne podporządkowywane jest do morderczych dyżurów, podczas których muszą się wykazać i udowodnić, że wybór tego zawodu nie był przypadkowy.

Sytuacja komplikuje się, gdy okazuje się, że liczbę stałych posad zredukowano. Pozostały jedynie dwa stanowiska, a kandydatów jest trzech. Młodzi lekarze będą musieli walczyć o upragnione miejsca na oddziale, nie zawsze etycznie. Przy czym każdy ma swojego mentora, który ma własne plany... Ile są w stanie poświęcić? Komu uda się wygrać? A kto odejdzie pokonany?

Muszę przyznać, że ucieszyłam się, gdy zobaczyłam na okładce, że "Białe kruki" to thriller medyczny. Bowiem to mój ulubiony gatunek literacki. Przy czym czytam jedynie Robina Cooka, którego uważam za mistrza gatunku. Potrafi on nie tylko stworzyć misterną intrygę, lecz także ciekawie opisywać świat medyczny i mechanizmy nim rządzące. Porusza kwestie etyki lekarskiej oraz zagrożeń wynikający z posługiwania się zdobyczami medycyny w złych celach. Dzięki temu oprócz rozrywki, zawsze wynoszę cenną wiedzę.

Czy jednak rzeczywiście "Białe kruki" są thrillerem medycznym? Jak sama nazwa wskazuje, akcja takiej powieści powinna toczyć się w środowisku medycznym. I ten warunek spełnia powieść Christera Mjåseta. Autor bardzo dokładnie opisuje operacje przeprowadzane przez neurochirurgów - i to jest mocny punkt lektury. A także samo środowisko lekarzy, które potrafi być bezwzględne. Łamie się w nim zasady lub trochę się je nagina, stosuje się białe kłamstwa albo oszukuje w mniej wyrafinowany sposób, np. poprzez fałszowanie wyników badań. Nieustająca presja otoczenia, mobbing, a nawet wykorzystywanie seksualne - to tylko niektóre aspekty tej pracy, które porusza autor. Mjåset wie, o czym pisze, gdyż sam jest lekarzem. Dlatego umiejętnie łączy swoje doświadczenia medyczne z talentem pisarskim. Oczywiście nie opisuje konkretnego szpitala. Jak twierdzi w posłowiu, powieść ta nie jest próbą opisania warunków panujących na Oddziale Neurochirurgii Szpitala Haukeland w Bergen. Do stworzenia postaci zainspirowały mnie w równym stopniu wrażenia  z lektur i filmów, jak i wszyscy lekarze, których spotkałem w życiu, najpierw w związku z wykorzystywaniem przez mojego ojca zawodem chirurga, następnie zaś w trakcie moich studiów i pracy w służbie zdrowia.

Powieść taka porusza także temat zagrożenia życia ludzkiego oraz powiązań świata medycznego ze środowiskiem przestępczym. I tu pojawia się problem, gdyż w powieści nie ma środowiska przestępczego, nie ma nawet ani jednego trupa. Powieść stanowi opis mechanizmów rządzących światem medycznym. Dlatego "Białe kruki" są jedynie powieścią medyczną, ale za to bardzo dobrą. Trzeba tylko nie nastawiać się na thriller medyczny i dopiero wtedy czerpać przyjemność z czytania.

Książkę czyta się szybko, dzięki lekkiemu językowi. Każdy rozdział dotyczy jednego z trzech bohaterów, którzy chcą zdobyć wymarzone stanowisko pracy. Dzięki temu możemy poznać sytuację z różnych perspektyw. Autor tworzy wyrazistych bohaterów z krwi i kości - każdy z nich ma inne pobudki, które nim kierują, każdy ma swoje problemy, z którymi się zmaga. Autor przedstawia ich rozterki, plany, marzenia.

Powieść zmusza do refleksji na temat tego, ile jesteśmy w stanie poświęcić, by zrobić karierę. Bohaterowie muszą znieść więcej niż zwykli ludzie. Na porządku dziennym jest 90-godzinny tydzień pracy, towarzyszące temu ciągłe zmęczenie oraz wyczerpujące psychicznie i fizycznie balansowanie między życiem a śmiercią pacjentów. Niestety dobro pacjenta nie jest najważniejsze, liczą się układy oraz wsparcie mentora. Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące.

Polecam tę lekturę miłośnikom powieści medycznych, toczących się w środowisku lekarskim oraz Christera Mjåseta. Na pewno nie będzie to moje ostanie spotkanie z tym autorem. Chętnie zapoznałabym się z "Lekarzem, który wiedział za dużo".

"Białe kruki" ukażą się 3 listopada nakładem wydawnictwa Smak Słowa.

Christer Mjåset (ur. 1973) jest norweskim pisarzem, który z zawodu jest neurochirurgiem. Zadebiutował w 2003 roku zbiorem opowiadań "Taniec u końca drogi". Na swoim koncie ma 4 książki, w tym 2 zbiory opowiadań. W Polsce ukazał się także "Lekarz, który wiedział za dużo".










Autor: Christer Mjåset
Tytuł: "Białe kruki"
Ilość stron: 378
Oprawa: miękka








Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam nowości!
Europa da się lubić (I poziom - Norwegia)
Grunt to okładka (wielokrotność)
Kapitan Żbik i Skandynawia
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Norwegia)
Pod hasłem (nieszczęście)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,7 cm)
Rekord 2014 (127)
W 200 książek dookoła świata (Norwegia)



18 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką powieści medycznych, ale czasami zdarza mi się sięgnąć po ten gatunek, dlatego dam szansę poznania powyższej pozycji jak trafi się ku temu odpowiednia okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię thrillery medyczne, powieści medycznych jeszcze nie czytałam. To był pierwszy raz. Powinnaś spróbować, może Ci się spodoba :)

      Usuń
    2. Miałam na myśli thrillery medyczne np. w wykonaniu Tess Gerritsen/Robin Cook.

      Usuń
    3. Tess Gerritsen znam tylko z powieści kryminalnych z wątkiem romansowym. Jakoś nie mogę się przekonać do sięgnięcia po jej thrillery medyczne ;)

      Usuń
    4. ja lubię Cooka i na te powieść miałam ochotę, ale brak czasu mnie ograniczał, pewnie ją sobie zakupię!

      Usuń
    5. Ja też lubię, ale to zupełnie inna powieść medyczna niż ta Cooka ;)

      Usuń
  2. Na palcach jednej ręki mogę wyliczyć thrillery medyczne, które do tej pory czytałam. Nie po drodze mi z tym gatunkiem. I mimo, że bardzo pozytywnie oceniasz ten tytuł tym razem się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest thriller medyczny, tylko powieść medyczna. Może by Ci się spodobała ;)

      Usuń
  3. To prawda, ze Cook jest najlepszy, trudno więc go będzie przebić. Ciekawa jestem też do jakich rzeczy posuną się bohaterowie aby zrobić karierę (domyślam się, że poleje się krew...). Skoro polecasz to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Cook jest najlepszy. Na szczęście to nie thriller medyczny, więc nie musiałam porównywać obu pisarzy. Nie napiszę, by nie zepsuć lektury ;)

      Usuń
  4. Medyczne książki bardzo lubię (thrillery i tym podobne oczywiście, bo stricte medyczne to nie dla mnie :)). Z chęcią przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jedynie thrillery medyczne, ale ta też przypadła mi do gustu, choć intrygi nie było ;) Polecam :)

      Usuń
  5. Wszystko mnie w tej książce zainteresowało, temat, gatunek, no i oczywiście "norweskość" (fascynacją Skandynawią trwa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę i mam nadzieję, że wkrótce trafi w Twoje ręce :)

      Usuń
  6. Po thrillery sięgam rzadko, ale jeżeli dopisuje się do nich słowo "medyczne" to od razu ciągnie mnie do nich dziesięć razy mocniej. "Białe kruki" mają bardzo intrygujący opis, a po Twojej recenzji stwierdzam, że może to być powieść wpasowująca się w mój gust czytelniczy. Warto to sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest to thriller medyczny, okładka wprowadza w błąd. Ale i tak to bardzo dobra powieść medyczna :)

      Usuń
  7. www.christermjaset.no4 stycznia 2015 11:56

    Thanks for the kind words (that I have read with Google translator) ! A happy new year to you and the readers of your blog.
    Sincerely, Christer Mjåset

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)