piątek, 17 lutego 2012

Pierwsze (koty?) robaczywki, czyli perypetie młodej belferki

Spora dawka dobrego humoru, połączona z dystansem do świata, sympatyczni bohaterowie i ich niezwykłe perypetie – tego można spodziewać się po debiutanckiej powieści Kariny Bonowicz.

Ida Werner jest absolwentką Polonistyki, która z braku możliwości zrobienia doktoratu, rozpoczyna pracę w szkole średniej. To nie lada wyzwanie, gdyż musi poradzić sobie z nową maturą, Myszorem, Dywanową i Nowakową, a także dojrzewającymi uczniami, którzy się w niej podkochują. Powodem owej fascynacji jest nie tylko jej wygląd, lecz także sposób bycia.

Starsza zaledwie o kilka lat od swoich podopiecznych Ida ubiera się w dżinsy, kolorowe T-shirty z nadrukiem i trampki. Jest miłośniczką fantastyki, gra w Diablo i uważa, że uczniowie powinni mieć własne zdanie. Interesuje ją, co czytają po lekcjach i co chcieliby, by znalazło się na liście lektur. Dzięki stosowanej przez nią taktyce, udaje jej się dotrzeć do zbuntowanej młodzieży i zachęcić ją do czytania. Pod tym względem Ida kojarzy mi się z Johnem Keatingiem, nauczycielem angielskiego ze "Stowarzyszenia umarłych poetów" Nancy H. Kleinbaum.

środa, 1 lutego 2012

"Dom Jedwabny", czyli Sherlock Holmes w nowej odsłonie

Mistrz obserwacji i dedukcji powraca – tym razem we wspomnieniach swojego oddanego przyjaciela, doktora Watsona. Wielbiciele genialnego detektywa będą zachwyceni.

Pisanie kontynuacji przygód znanej postaci literackiej przez innego autora jest zadaniem karkołomnym. Trzeba liczyć się ze słowami krytyki i licznymi porównaniami do oryginału. Jest to ciężka próba, którą przechodzą bez szwanku nieliczni. Do tej elitarnej grupy możemy śmiało zaliczyć Anthony'ego Hotowitza. Jak pisze w przedmowie do "Domu jedwabnego": (...) docenić muszę geniusz Arthura Canona Doyle’a, z którego dziełami zetknąłem się po raz pierwszy jako szesnastolatek i który natchnął mnie do podjęcia własnej pracy twórczej. Pisanie owej powieści sprawiło mi wiele radości i mam nadzieję, że udało mi się nawiązać do tradycji oryginału. Moim zdaniem autor spisał się na medal, jednak kosztowało go to wiele wysiłku. Swojemu dziełu poświęcił bowiem 8 lat - wszystko po to, aby uzyskać tak znakomity efekt końcowy. Ale po kolei...

Horowitz serwuje czytelnikom niezwykle skomplikowaną zagadkę, której nie powstydziłby się sam Doyle. W domu Sherlocka zjawia się Edmund Carstairs, marszand z Wimbledonu, który przypadkiem został wplątany w transatlantycką aferę. Choć z pozoru sprawa nie wydaje się zbyt skomplikowana, wkrótce okazuje się, że prowadzi ona do afery znacznie poważniejszej i do tego przerażającej, w którą zamieszana jest londyńska elita. Jak tłumaczy sam Watson wydarzenia te są zbyt potworne, by mogły się ukazać drukiem. Dlatego postanawia je spisać dopiero u schyłku swego życia, w domu opieki i ukryć je na 100 lat. Nie pozwalają mu postąpić inaczej delikatny charakter sprawy i pozycja zamieszanych w nią osób.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Podróże małe i duże niezwykłego duetu Mann - Materna

"Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami" Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników dobrego humoru.

W książce opisane są prywatne wspomnienia tego legendarnego duetu, znanego m.in. z programów: "MdM", "Za chwilę dalszy ciąg programu" czy "M kwadrat". Autorzy opisują w niej najzabawniejsze przygody swojego życia.

Mann i Materna rozpoczynają narrację od podróży po Morzu Śródziemnym na statku Stefan Batory, który zawinął m.in. do portów w Izmirze (Turcja), Wenecji (Włochy) czy Rotterdamie (Holandia). Akcja dzieje się także m.in. w Palermo (Włochy), Acapulco (Meksyk), Tunezji, Kanadzie oraz w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji autorzy pokazują absurdy PRL-u oraz porównują ówczesną Polskę do innych krajów. Podróże te są tak niewiarygodne, jakby były wymyślone przez satyryka. Tym bardziej, gdy patrzymy na nie z dzisiejszej perspektywy.

czwartek, 22 września 2011

Czy można wyśnić miłość? Recenzja "Pożeracza snów"

Co byście zrobili, gdyby okazało się, że wasz ukochany lub ukochana jest zmorą, czyhającą na wasze sny? Właśnie z takim problemem musi poradzić sobie bohaterka "Pożeracza snów" Bettiny Belitz.

Pojawiła się nowa dusza. Trzepocze jak schwytany ptak. Jest niespokojna, gniewna, kapryśna. Jest delikatna i dzika zarazem. Ma drobne, ostre haczyki.

Smakuje cudownie.

To dusza dziewczyny. Siedzę na szczycie swoich ruin, spoglądam na dół w mrok i czuję głód.


Nastoletnia Elisabeth Sturm, ku swojemu niezadowoleniu, przeprowadza się z rodzicami z centrum Kolonii na wieś w Westwaldzie. Pozbawiona swoich przyjaciółek, nie potrafi odnaleźć się w nowym otoczeniu. Ma problemy z nawiązaniem nowych znajomości, ponieważ wszyscy widzą w niej panienkę z wielkiego miasta. Sytuację pogarsza fakt, że jej ojciec jest szefem tamtejszej kliniki psychiatrycznej.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Co jest stawką tej gry? Recenzja książki Robina Cooka

Wielbiciele Robina Cooka długo czekali na "Niebezpieczną grę", kolejną powieść mistrza thrillera medycznego. Czy było warto?

Tytułowa gra toczy się o wpływy na gruncie biotechnologii, a konkretnie medycyny regeneracyjnej. Stawką jest patent Satoshiego Machity, wynalazcy komórek macierzystych iPS wart biliony dolarów. Jednymi z głównych graczy są włoskie mafie i organizacje jakuzy (japońskie grupy przestępcze), które działają w Stanach Zjednoczonych.

W sam środek tego niebezpiecznego kulturowego "miszmaszu" wkracza patomorfolog Laurie Montgomery-Stapleton pracująca w Inspektoracie Medycyny Sądowej. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego dostaje ona z pozoru prostą sprawę. Ma ustalić przyczynę tajemniczej śmierci Japończyka, którego znaleziono na stacji metra, bez żadnych dokumentów. Wszystko wskazuje na zgon z przyczyn naturalnych, ale to nie zadowala dociekliwej lekarki. Zaczyna drążyć temat, który jest niewygodny dla pewnych osób. Nie wie, na jakie niebezpieczeństwo naraża siebie i swoją rodzinę...

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Koszmarne ramy, czyli "Ymar" Magdaleny Marii Kałużyńskiej

Muszę przyznać, że nie przepadam za fantastyką, ale książka Magdaleny Marii Kałużyńskiej mnie do siebie przekonała. Jest połączeniem kryminału, z powieścią z pogranicza thrillera i horroru, z dużą dozą metafizyki.

Inspektor Aleksander Wojciechowski oraz technik Michał Smolik stają przed nie lada zagadką kryminalną. Dostają wezwanie do starej kamienicy, w której popełniono morderstwo. Widok, jaki ukazuje się ich oczom, mrozi im krew z żyłach. Krew oblepiała nagie ciało kobiety od krocza do stóp. Podłogę między łóżkiem a przeciwległą ścianą pokrywało kilka małych, ciemnych kałuż. Łysawy powiódł spojrzeniem po błyszczących śladach i zamarł. Szeroki czerwony pas pełzł po ścianie do wysokości około dwóch metrów. Urywał się nagle, tuż przed dolną krawędzią powyginanych szerokich ram, które okalały ogromny fragment ściany. Nie było w nich żadnego obrazu ani lustra. Nie przypuszczają nawet, że to początek ich problemów...

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy podczas sekcji zwłok... dziewczyna ożywa. Jest to niesamowite nawet dla lekarki Agnieszki Chomrzan, która zajmuje się tym przypadkiem. Ale to nie wszystko… jeśli dodamy do tego koszmarne ramy do obrazu oraz kolejne nadprzyrodzone zjawiska, to łatwo o zawrót głowy. Nic nie jest, jak być powinno, a rzeczy nierealne stają się realne...

środa, 16 marca 2011

"Alienista", czyli kryminał historyczno-psychologiczny

Książka Caleba Carra jest połączeniem kryminału z powieścią historyczną i psychologiczną. Dzięki temu zabiegowi "Alienista" wyróżnia się wśród swojego gatunku.

Na początku kilka słów o samym tytule. Alienista to przodek dzisiejszego psychopatologa. Skąd się wzięła nazwa tego lekarza? Otóż do dwudziestego wieku panował pogląd, że osoby chore psychicznie są "wyalienowane" ze społeczeństwa oraz ze swojej prawdziwej natury. Dlatego specjalistów, którzy badali takie zaburzenia, nazywano "alienistami".

I takim właśnie alienistą jest Laszlo Kreizler. Nie cieszy się on jednak dobrą sławą w środowisku lekarskim oraz wśród zamożnych obywateli i mediów. Jego poglądy na temat teorii "kontekstu" kolidują ze sławną wówczas teorią wolnej woli. Jest przekonany, że o czynach każdego człowieka w znacznym stopniu przesądzają jego wczesne doświadczenia i że bez znajomości tych doświadczeń nie można zrozumieć niczyjego zachowania ani na nie wpłynąć. Na domiar złego założył on Instytut Dziecięcy, połączenie szkoły z ośrodkiem badawczym. Nie podoba się to opinii publicznej, gdyż odłącza dzieci od rodziców.

niedziela, 26 grudnia 2010

Do czego może prowadzić nienawiść?

Na tytułowe pytanie odpowiada najnowsza powieść Anne Holt - "Materialista". Jest to doskonały kryminał z przesłaniem.

W Oslo w ostatnią niedzielę adwentu zostają wyłowione niezidentyfikowane zwłoki młodego chłopaka. Zdaniem policji musiał leżeć w wodzie około miesiąca. Kim był i z jakiego powodu zginął? Wkrótce w tym mieście giną kolejne osoby, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego.

Tymczasem w wigilijny wieczór na opustoszałej drodze w Bergen zostaje zamordowana Eva Karin Lysgaard, biskup Kościoła Norweskiego. Wywołuje to ogólne poruszenie w kraju. Sześćdziesięciodwuletnia duchowna, znana z obrony homoseksualistów i radykalnych poglądów odnośnie aborcji, była powszechnie lubiana i poważana. Do sprawy zaangażowany zostaje Yngvar Stubø z jednostki Kripos, który ma wspomóc miejscową policję. Powstaje pytanie dlaczego Eva Karin chodzi po ulicach w Wigilię w środku nocy? Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, ponieważ jej mąż Erik nie chce udzielić żadnych informacji...

piątek, 29 października 2010

Azriel, Sługa Kości. Recenzja książki Anny Rice

Kim jest Azriel? I co go sprowadza do górskiej chaty, położonej na odludziu? Czego tam szuka? Tego dowiemy się z książki Anny Rice "Sługa kości".

Trudno jednoznacznie powiedzieć, kim jest Azriel - to duch, anioł i demon w jednej postaci. Uwielbia dobro, a gardzi złem. Zjawia się on pewnego wieczoru w górskiej chacie, położonej na odludziu i prosi obecnego tam Jonathana, by był świadkiem i kronikarzem jego historii. Początek przypomina "Wywiad z wampirem", w obu przypadkach nieśmiertelny bohater zjawia się u kogoś w domu i chce zwierzyć mu się ze swojego życia oraz z tego, jak stał się tym, kim jest obecnie. I ich historie zostają dokładnie spisane.

Losy Azriela, zarówno jako człowieka, jak i późniejszego ducha, są bardzo zawiłe. Za życia był Hebrajczykiem urodzonym Babilonie i pochodził z bogatej rodziny. Nie pamięta Jeruzalem, ponieważ w dzieciństwie jego matkę wywiózł do swego kraju władca Nabuchodonozor. Azriel żył według tamtejszych obyczajów, według których każdy miał własnego boga. On wybrał sobie Marduka, do którego się modlił i któremu składał ofiary. Z czasem bożek ten zaczął mu odpowiadać. I przyjaźń ta, jeśli ich relacje można tak nazwać, stała się przyczyną jego zguby...

wtorek, 21 września 2010

James Bond na wesoło

"Tajny agent Jaime Bunda" to antykryminał angolskiego pisarza Pepeteli. Tytułowy bohater jest parodią agenta 007. Przekonajcie się sami, co to za agent...

Kim jest Jaime Bunda? Należy podkreślić, że to nie jego prawdziwe nazwisko (którego nikt nie używa, bo jest za długie). Po portugalsku bunda oznacza "pupa, dupa". Przezwisko to pochodzi od charakterystycznej budowy jego ciała: Rzeczywiście jego siedzenie było wyjątkowo wielkie. W ogóle cały był okrągły, nawet jego oczy przypominały kształt spodków, gdy namiętnie ćwiczył przed lustrem groźne miny. Przez swoją słabość do jedzenia porusza się niezwykle wolno, czym budzi powszechne zdziwienie: Maria patrzyła jak zahipnotyzowana. Nigdy nie widziała, aby młody człowiek poruszał się z takim trudem. Robił to wolnej od osiemdziesięcioletniego Pascoala, którego ciało wskutek wilgotnego klimatu Wyspy powykręcał reumatyzm.

Jaime jest wiecznym stażystą tajnej policji Luandy, miasta w Angoli. Pracę w Biurze Kryminalnym (nazywanym Bunkrem) załatwił mu wysoko postawiony kuzyn, który namówił go do zostania detektywem. Nie bez przyczyny Bunkier budzi strach wśród obywateli oraz urzędników państwowych. Jednak Jaime jest tam tylko chłopcem na posyłki bez perspektyw na awans oraz pośmiewiskiem całego wydziału. Od prawie dwóch lat siedzi w sali detektywów, obserwuje innych i czeka na polecenia..

sobota, 28 sierpnia 2010

Na domiar złego... Recenzja powieści Sarah-Kate Lynch

Powiadają, że nieszczęścia chodzą parami, ale czy na pewno? Bohaterka książki "Na domiar złego" ma na to inną teorię...

Sarah-Kate Lynch przedstawia w swojej książce losy Florence, której jednego dnia wali się cały świat. Traci pracę w sklepie z antykami, którego jest współwłaścicielką, a mąż, który powinien ją wspierać, po 20 latach małżeństwa, porzuca ją dla... mężczyzny. Na domiar złego, po rocznym pobycie w Australii wraca jej jedyny i ukochany syn Monty... z dużo starszą kobietą, która okazuje się jego żoną. Florence ma teorię na temat nieszczęść. Według niej nie chodzą one parami, ale... trójkami. A te trójki mogą się jeszcze dublować. Uważa, że nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej.

Czy los da jej szansę na nowe życie? Jak poradzi sobie w nowej sytuacji? Czy spontaniczny pomysł na otworzenie własnej herbaciarni się powiedzie? I weźmie los w swoje ręce? Bohaterka wkrótce przekonuje się o tym, że zdarzają się w życiu takie chwile, które odsuwają w cień wszystkie zmartwienia i troski. Dzięki nim łatwiej przejść przez te gorsze momenty w życiu. Od tej pory stara się przeżyć każdy dzień, jakby był tym ostatnim. I czerpać z życia garściami.

sobota, 8 maja 2010

Sekretna miłość Szekspira

Wokół osoby Williama Szekspira nagromadziło się wiele tajemnic związanych z jego życiem i twórczością. Książka Karen Harper skupia się na jednej z nich - potajemnym małżeństwie barda ze Stanfordu.

Nie ma we wspólnej dwojga serc przestrzeni
Dla barier, przeszkód. Miłość to nie miłość, jeśli
Zmienny świat naśladując sama się odmieni
Lub zgodzi się nie istnieć, gdy ją ktoś przekreśli.
O, nie: to znak wzniesiony wiecznie nad bałwany,
Bez drżenia w twarz patrząc sztormom i cyklonom

(Sonet 116)

"Sekretna miłość Szekspira" Karen Harper to niezwykła powieść historyczna opisująca dzieje romansu Anne Whateley i Williama Szekspira. Obejmuje ona lata 1564-1616 (od narodzin do śmierci). Wokół jego osoby nagromadziło się wiele tajemnic związanych z jego życiem (zgubione lata - nie wiadomo co się z nim działo przez pewien czas) i twórczością (ciągłe spory o autorstwo jego sztuk). Książka ta skupia się na jednej z nich - potajemnym małżeństwie barda ze Stanfordu.

sobota, 27 marca 2010

Czy mężczyźni naprawdę wolą blondynki?

Na to i inne pytania odpowiada biolog Jena Pincott w swoim poradniku, którego podtytuł brzmi: "Ciało, zachowanie, mózg - podstawy seksu, miłości i atrakcyjności".


Podobno mężczyźni wolą blondynki, podobają im się bardziej niż brunetki, szatynki czy rude. Ten kolor włosów jest dla nich bardziej atrakcyjny, bez względu na to, czy jest naturalny czy farbowany. Czy rzeczywiście tak jest, postanowiła zbadać Jena Pincott.

"Czy mężczyźni naprawdę wolą blondynki" to poradnik mający na celu zbadanie atrakcyjności kobiet - nie tylko ze względu na kolor włosów, jak sugerowałby tytuł. O czym jeszcze jest ta książka, podpowiedzi należy szukać w podtytule: "Ciało, zachowanie, mózg - podstawy seksu, miłości i atrakcyjności".

czwartek, 18 marca 2010

Detektyw Monk znów na tropie…

Niedawno ukazała się nowa książka Lee Goldberga z serii o genialnym detektywie z San Francisco - "Detektyw Monk i brudny glina".

Kto z nas nie zna Adriana Monka - ekscentrycznego, ale niezwykle genialnego detektywa, który potrafi rozwiązać każdą zagadkę kryminalną? I który nigdy się nie myli. Jego lista fobii wciąż się powiększa, jednak nie przeszkadza mu to być najlepszym, w tym co robi. A może to właśnie one pomagają w rozwikłaniu nawet najtrudniejszych spraw, gdyż widzi, to czego nie dostrzegają inni?

Tym razem w Departamencie Policji San Francisco brakuje pieniędzy i potrzebne są cięcia kosztów. Na listę oszczędności trafia honorarium Adriana Monka, zostaje on zwolniony z pracy w charakterze policyjnego konsultanta. Gdy wydaje się, że Monk popadnie w depresję, z niezwykłą propozycją pracy przychodzi do niego Nicholas Slade - dyrektor Intertectu, największej firmy detektywistycznej i ochroniarskiej w mieście. Czy Monk poradzi sobie w nowej firmie, na nowych zasadach? Czy nie przerośnie go ilość spraw do rozwikłania? Tego dowiemy się po przeczytaniu książki. Dodam jedynie, że wszystko skomplikuje się, gdy jego dawny szef a zarazem przyjaciel Leland Stottlemeyer popadnie w tarapaty i zostanie oskarżony o zabójstwo jednego z byłych policjantów. I co to ma wspólnego ze śmiercią Billa Peschela, dawnego informatora policji?

Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony, a przy tym jest niezwykle zabawna. Czyta się ją niemalże jednym tchem. Jest to książka dla miłośników tego niezwykłego detektywa, jak również osób, które jeszcze go nie znają. Miałam obawy, czy będzie równie dobra jak serial. Ale się nie zawiodłam. Choć przyznaję, że serial ma swój urok właśnie dzięki wspaniałemu aktorowi Tony'emu Shalhoubowi, który jest niezastąpiony w roli Monka.

Powieść ta oparta jest na serialu telewizyjnym w reżyserii Andy'ego Breckmana. Warto wspomnieć, że jego scenarzysta Lee Golberg ma już na swoim koncie 10 książek z tego cyklu (w Polsce ukazało się 8 z nich). Był dwukrotnie nominowany do nagrody Edgar Award - dla najlepszych autorów kryminałów.








Autor: Lee Goldberg
Tytuł: "Detektyw Monk i brudny glina"
Ilość stron: 336
Oprawa: miękka



Książka zgłoszona do wyzwania Historia z trupem


środa, 17 lutego 2010

"Interwencja" Robina Cooka

Czy odkrycie ossuarium sprzed dwóch tysięcy lat może zaważyć na postrzeganiu świata i zburzyć panujący w nim porządek? Tego dowiemy się po przeczytaniu najnowszej książki Robina Cooka.

Ukazała się kolejna książka Robina Cooka, uznanego za mistrza thrillera medycznego. Tym razem poznajemy przyjaciół z przeszłości Jacka Stapletona, jednego z anatomopatologów Inspektoratu Medycyny Sądowej. Ich pojawienie się po 30-letniej przerwie nie wróży nic dobrego. Jednym z nich jest Shawn - archeolog, drugim James - arcybiskup stanu Nowy Jork. Pierwszy dokonuje niezwykłego odkrycia, które może zaważyć na wierze chrześcijańskiej, zaś drugi próbuje mu w tym przeszkodzić. I obaj proszą Jacka o pomoc.

W książce tej przeplatają się w dwa wątki religijny i medyczny. Cook poruszył niezwykle kontrowersyjny temat, jakim jest odkrycie ossuarium sprzed dwóch tysięcy lat, które może wstrząsnąć chrześcijańskim światem. Konsekwencje, jakie może przynieść są niewyobrażalne. Drugim ważnym tematem jest medycyna alternatywna, która, jak się okazuje, zamiast pomóc pacjentowi może mu jedynie zaszkodzić. Jack postanawia z początku walczyć z tymi praktykami, jednak wkrótce jego głowę zaprząta inny - poważniejszy problem.

środa, 6 stycznia 2010

"Przebudzenie" - życie zaczyna się po setce?

"Życie wcale nie jest takie złe, zwłaszcza jeżeli patrzeć na nie od tyłu. Trzeba tylko nauczyć się uciekać w siebie. Można siedzieć, można leżeć, czyli fizycznie tkwić w bezruchu i jednocześnie uciekać" - pisze Irena Matuszkiewicz w "Przebudzeniu".

Główną bohaterką jest stuletnia Jadwiga, która kieruje się zasadą wspomnianą w powyższym cytacie. Kobieta ucieka przed złymi wspomnieniami, które nagromadziły się przez lata i zostawia w pamięci same dobre.

W sanatorium, w którym przebywa od nowa przeżywa swoje życie. Podzieliła je na poszczególne etapy: wejście do raju, otwarty raj, jasne dnie, złote dnie, cudny sen, wygnanie z raju, zły sen, koszmary senne, po których następuje tytułowe przebudzenie. Poznajemy jej losy od szczęśliwego dzieciństwa w domu o proniemieckich sympatiach, przez czasy młodości, przepełnione tańcem i spotkaniami towarzyskimi (w tym lata spędzone na wytwornej pensji dla panien), aż po czasy drugiej wojny światowej, która zabiera jej ukochanego męża i weryfikuje jej spojrzenie na świat.

piątek, 7 sierpnia 2009

Robin Cook – mistrz thrillera medycznego

W swoich książkach porusza kwestie etyki lekarskiej, zarówno praktykujących lekarzy, jak i naukowców oraz zagrożeń wynikający z posługiwania się zdobyczami medycyny w złych celach. Odsłania mechanizmy rządzące światem medycznym. Światem, w którym nie zawsze liczy się dobro pacjenta, a raczej wprost przeciwnie – zysk czy przyszłość nauki.

Moja przygoda z Robinem Cookiem rozpoczęła się jeszcze w liceum. Pojechałam do babci i tam okryłam jedną z jego książek – "Wstrząs", opowiadająca o przerażającej wizji wykorzystywania komórek jajowych. Po jej przeczytaniu przeżyłam wstrząs, z tym, że w sensie pozytywnym. Książka była tak wciągająca, że nie mogłam się od niej oderwać. Od tamtej pory czytałam wszystkie książki tego niezwykłego autora, które wpadły mi w ręce. I przekonywałam się, że każda kolejna jest lepsza od poprzedniej.

Najbardziej polubiłam serię o parze patologów sądowych Jacku Stapletonie i Laurie Montgomery. Są oni pracownikami Medycyny Sądowej dla Miasta Nowy Jork i stanowią zgrany duet, nie tylko na polu zawodowym, ale także prywatnym. Musi jednak minąć trochę czasu, by sobie to uzmysłowili. Seria składa się z następujących książek: "Oślepienie", "Zaraza", "Chromosom 6", "Nosiciel", "Marker", "Kryzys", "Czynnik krytyczny" i najnowsza "Ciało obce".

sobota, 4 lipca 2009

"Zwycięzca jest sam" - obraz współczesnego świata

Igor - rosyjski milioner, Hamid - dyktator mody i Gabriela - niespełniona aktorka. Co ich łączy? Wszyscy troje pozwalają na manipulowanie swoimi marzeniami. I są głównymi bohaterami powieści Paula Coelho.

Jaką cenę trzeba zapłacić za własne marzenia? Przekonują się o tym bohaterowie książki "Zwycięzca jest sam". Coelho przedstawia w niej wierny portret współczesnej rzeczywistości, w której króluje pogoń za sławą i władzą. Człowiek nigdy nie ma dość, zawsze chce więcej. Niektórzy są wiecznie niezadowoleni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy już to osiągną, tęsknią za prostym, skromnym życiem - pisze Paulo Coelho.

Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin w dniu największego europejskiego festiwalu filmowego w Cannes. To właśnie tutaj zbiera się cała śmietanka towarzyska - producenci filmowi, znani aktorzy i aktorki, projektanci mody, supermodelki oraz początkujące gwiazdy filmowe i gwiazdy, nieco już zapomniane. Pokazane są w niej kulisy wielkiego świata. Coelho opisuje rzeczywistość, w której liczy się sława, bogactwo i władza a jedynym wyznacznikiem człowieka jest bycie podziwianym i rozpoznawanym. Do tego świata pełnego próżności i obłudy wkracza Igor i zakłóca uroczystość wręczenia nagród. Jest obsesyjnie zakochany w swojej byłej żonie i pragnie ją odzyskać za wszelką cenę. Jest w stanie poświęcić ludzkie życie, byle tylko wróciła z nim do Rosji.