wtorek, 23 kwietnia 2013

Franciszek - papież z końca świata

Jaka jest największa pasja papieża? Jaka jest Jego ulubiona książka, muzyka i dzieło sztuki? Jaką szkołę skończył nim poszedł do seminarium? Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie w książce Leszka Śliwy.

Argentyna postrzegana jest jako odległy kraj, znany z tanga, jednego z najbardziej namiętnych tańców na świecie oraz wołowiny doskonałej jakości. Argentyńczycy mówią po hiszpańsku z wyraźnym włoskim akcentem, przez co trudno ich zrozumieć. Laureat Nagrody Nobla z 1990 roku, Octavio Paz zauważył nawet, że Argentyńczycy to Włosi mówiący po hiszpańsku i uważający się za Francuzów.

Jest w tym wiele prawdy, gdyż Argentynę w 98 proc. zamieszkują Europejczycy. W XIX i XX wieku najwięcej wyemigrowało tam Włochów i Hiszpanów. Przyczyniły się do tego nie tylko szybki rozwój kraju, lecz także łagodny klimat i kulturowa bliskość. Obecnie jest ona krajem dość ubogim. Co to ma wspólnego z obecnym papieżem?

Otóż z tego wielokulturowego kraju pochodzi Jorge Mario Bergoglio, czyli papież Franciszek. Jednak ma On także europejskie korzenie. Jego ojciec był imigrantem z Włoch, a matka córką imigrantki z Włoch oraz Argentyńczyka. Warto wspomnieć, że Franciszek to pierwszy papież o imieniu Franciszek, co więcej pierwszy w historii papież pochodzącego spoza Europy i Bliskiego Wschodu oraz pierwszy papież, który jest jezuitą.

Franciszek jest bardzo wykształcony, po wstąpieniu do seminarium, ukończył studia humanistyczne, filozoficzne i teologiczne. Oprócz języka hiszpańskiego, zna włoski, francuski, niemiecki i angielski. Dlaczego wybrał zakon jezuitów? Poczułem, że chciałbym zostać misjonarzem, najlepiej w Japonii. A tam działają jezuici. Coraz bardziej podobało mi się ich zaangażowanie w misjach. Pociągało mnie ich zorganizowanie, oparte na wielkiej obowiązkowości, co sprawiło, że byli pod wieloma względami prawdziwą "awangardą Kościoła".

Książka Leszka Śliwy podzielona jest na 4 rozdziały: "Franciszek. Papież z końca świata", "Papież który tańczy tango", "Biedaczyna z Buenos Aires", "Nie płacz za mną, Argentyno". Publikacja ta przybliża osobę papieża Franciszka. Pokazuje Go jako niezwykle skromnego człowieka, który się nie wywyższa. Ojciec mi zawsze powtarzał: kiedy wdrapujesz się na szczyt, pozdrawiaj każdego człowieka po drodze. Bo kiedy będziesz potem spadał w dół, spotkasz tych samych ludzi.

Autor przestawia wiele ciekawostek z Jego życia, głównie z okresu przed pontyfikatem. A także wyjaśnienia, skąd wzięło się posądzenie papieża o kolaborację podczas dyktatury wojskowej w Argentynie. Zadziwiające jest jednak to, że papież mógłby się nigdy nie narodzić, gdyby nie pewien przypadek. Nie zdradzę jaki, musicie sięgnąć po książkę, by się przekonać.


Książka jest napisana lekkim językiem, nie jest to nudna biografia. Na pewno można się z niej dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy nie tylko o papieżu, lecz także o jego kraju. Opowieść Śliwy przeplata się z wypowiedziami papieża oraz osób z Jego najbliższego otoczenia. Co więcej, wzbogacona jest fotografiami pokazującymi rodzinę Bergoglio oraz samego Franciszka, pochodzące w różnych okresów. Moim zdaniem to wartościowa publikacja. Polecam ją każdemu, kto chce poznać bliżej papieża Franciszka.

Leszek Śliwa jest zastępcą sekretarza redakcji Gościa Niedzielnego. Prowadzi również stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Studiował historię oraz kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim. Przez 10 lat pracował w Gazecie Wyborczej. Jest m.in. współautorem kilku tomów "Piłkarskiej Encyklopedii Fuji" oraz autorem książki "Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów".






Autor: Leszek Śliwa
Tytuł: "Franciszek. Papież z końca świata"
Ilość stron: 164
Oprawa: miękka










Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!
Polacy nie gęsi
Nie tylko literatura piękna



16 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytałabym kiedyś biografię papieża Franciszka. Konklawe rozpoczęło się akurat w dniu moich urodzin, przez co czuję się jakoś szczególnie zaproszona do zapoznania się z nowym papieżem ;) Na razie mam zbiór jego wypowiedzi, homilii, itd. "Chciałbym Kościoła ubogiego dla ubogich". I choć to krótka książeczka jeszcze się z nią nie zapoznałam, ech...
    Ciekawi mnie jaki przypadek zaważył na narodzinach papieża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie powiem ;) Ale mógłby się nigdy nie urodzić, gdyby nie zrządzenie losu.

      Usuń
    2. A szkoda, że nie dajesz się pociągnąć za język ;P będę musiała sama przeczytać ;)

      Usuń
    3. Jestem twarda, nie tak łatwo mnie podejść :P

      Usuń
    4. Poczekam jakiś czas, aż stracisz czujność, a wtedy... :P

      Usuń
  2. Taką biografię to i ja chciałabym przeczytać :) Zachęciłaś mnie, zwłaszcza, że jakoś umknęła mi ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem to książka nie dla mnie. Biografia tego człowieka mnie zbytnio nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę to przerażające, że w tak krótkim czasie powstała już jego biografia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego przerażające? Tak się dzieje przy każdym kolejnym pontyfikacie. Już wiele wydawnictw ma w ofercie biografię papieża Franciszka, jak choćby Znak, wydawnictwo M czy Wydawnictwo Poznańskie.

      Usuń
    2. Dla mnie biografia powinna powstawać po śmierci, a nie za życia. Poza tym pierwsze książki o papieżu pojawiły się już kilka dni po jego wyborze - czy w tak krótkim czasie może powstać porządna i obiektywna pozycja? Ja mam co do tego wątpliwości.

      Usuń
    3. Ja nie widzę w tym nic złego. Biografia niekoniecznie musi powstać po śmierci danej osoby. Jest wiele takich przykładów - jak choćby "Johnny Depp. Współczesny buntownik", "Leonardo DiCaprio. Biografia" czy "Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki". Myślę, że skoro owe "sławy" mogły mieć swoje biografie za życia, to tym bardziej zasługuje na nią Jorge Mario Bergoglio, który zrobił już bardzo wiele dobrego (przed zostaniem papieżem). ;)

      Usuń
  5. Świetna, świetna recenzja! Biografie czytam niezmiernie rzadko, ale po tą sięgnąć muszę! ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Cieszę się, że Cię zachęciłam :) Pozdrawiam.

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)