wtorek, 8 lipca 2014

"Parszywa dwunastka" - co nowego u Stephanie Plum?

"Parszywa dwunastka" Janet Evanovich to dwunasta część przygód Stephanie Plum. Co tym razem przydarzyło się Śliweczce?

O Stephanie Plum słyszała już chyba większość moli książkowych. A wielu z nich miało już okazję ją poznać z kart powieści. Ta niepokorna dziewczyna z Jersey, która nazywana jest przez fanów Śliweczką, pracuje jako łowca nagród w firmie poręczycielskiej swojego kuzyna Vinniego. Ma więcej szczęścia niż talentu, ale lubi swoją pracę. I choć daleko jej do ideału, to potrafi być skuteczna w tym, co robi. Spotyka się z przerwami z Joem Morellim, policjantem z Trenton. Jednak cały czas kręci się wokół niej Komandos, jej kolega po fachu, który wprowadził ją w tajniki zawodu. Oto cała Śliweczka, bohaterka serii książek Janet Evanovich.

Stephanie nie potrafi żyć bez swojej pracy jako łowca nagród, mimo że wciąż narażona jest na niebezpieczeństwo. Ale potrzebuje adrenaliny i nie potrafi siedzieć w miejscu. Pech chce, że do agencji poręczycielskiej Vinniego napływa coraz więcej spraw, którymi musi się zająć i nie wyrabia się ze zleceniami. Na domiar złego, jakaś obłąkana i uzbrojona kobieta zaczyna czyhać na jej życie. Co ciekawe, ma to związek z Komandosem, który przepadł jak kamień w wodę... Czy Stephanie uda się rozwikłać tę zagadkę i nie stracić przy tym życia?

"Parszywa dwunastka" jest powieścią kryminalno-sensacyjną przepełnioną humorem. Książkę czyta się bardzo szybko z uwagi na lekki i zabawny język. Przygody Stephanie są tak niesamowite i groteskowe, że trudno się nie śmiać - szczególnie z jej nietypowych metod łapania przestępców. Zalicza się do nich m.in. chodzenie do sex shopu po kilka razy i robienie w nich zbędnych i kosztownych zakupów, byle tylko złapać NS-a.

Oprócz wątku kryminalno-sensacyjnego, jest także wątek romansowy. Stephanie będzie musiała spędzać dużo czasu zarówno z Joem Morellim, jak i z Komandosem. Dwóch rywali w jednym pomieszczeniu, to za duże komplikacje. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że sama nie wie, co tak naprawdę czuje. Z jednej strony chce być wierna Morelliemu, a z drugiej przyciąga ją Komandos.

W powieści zastosowana została narracja pierwszoosobowa - z perspektywy Stephanie. Dzięki czemu możemy poznać jej zabawne, choć nie zawsze błyskotliwe, przemyślenia i komentarze. Przykładem może być może być taka oto złota myśl: Kiedy miałam dwanaście lat, pomyliłam cukier z solą. Upiekłam ciasto, oblałam je polewą i oczywiście podałam na stół. Na pierwszy rzut oka wyglądało jak ciasto. Ale gdy tylko je przekroiłam, to od razu było wiadomo, że coś jest nie tak. Ludzie są właśnie tacy. Czasem, gdy się patrzy z zewnątrz, za nic nie można stwierdzić, co jest w środku. Niekiedy ludzie są taką niespodzianką z solą. Czasami to zaskoczenie jest jak najbardziej pozytywne. Czasami niespodzianka nie zalicza się do najlepszych. A czasami jest wściekle myląca.

Janet Evanovich potrafi budować napięcie poprzez wprowadzenie nagłych zwrotów akcji, które diametralnie zmieniają sytuację oraz dawkowanie istotnych informacji. Książka wciąga od pierwszych stron, do tego stopnia, że trudno ją odłożyć na potem. Co więcej, zakończenie jest jak zawsze zaskakujące. Polecam tę książkę fanom Stephanie Plum oraz miłośnikom kryminałów, którzy cenią sobie poczucie humoru, a także osobom, które dopiero chcą poznać Śliweczkę.

Warto wspomnieć, że "Parszywa dwunastka" to dwunasta część przygód Stephanie Plum. Poprzednie części to: "Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy", "Po drugie dla kasy", "Po trzecie dla zasady", "Zaliczyć czwórkę", "Przybić piątkę", "Po szóste nie odpuszczaj", "Szczęśliwa siódemka", "Ósemka wygrywa", "Wystrzałowa dziewiątka", "Dziesięć kawałków", "Najlepsza jedenastka". Każdą część można czytać jak odrębną historię. Brak znajomości poprzednich części nie przeszkadza w zrozumieniu bieżących wydarzeń, dlatego można zacząć od początku jak i od środka serii. Wybór pozostawiam czytelnikom.

Janet Evanovich (ur. 1943) to amerykańska pisarka, specjalizująca się w powieściach kryminalno-sensacyjnych. Zasłynęła z cyklu o Stephanie Plum. W Polsce ukazało się dwanaście z dwudziestu jeden części.











Autor: Janet Evanovich
Tytuł: "Stephanie Plum: Parszywa dwunastka"
Ilość stron: 350
Oprawa: miękka





Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam literaturę amerykańską
Czytam nowości!
Czytamy kryminały (rozwiązaniem zagadki zajmuje się kobieta)
Czytamy opasłe tomiska (350 stron)
Historia z trupem
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Stany Zjednoczone)
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (kropka)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3,2 cm)
Rekord 2014 (87)
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)




20 komentarzy:

  1. Cieszy mnie fakt, że brak znajomości poprzednich części nie przeszkadza w zrozumieniu bieżących wydarzeń, dlatego można zacząć od początku jak i od środka serii, bowiem początkowo sądziłam, że trzeba ściśle trzymać się chronologii. Mimo to wolałabym zacząć przygodę z tą serią od pierwszego tomu, a potem to się zobaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam od ósmej części i zupełnie mi to nie przeszkadzało. Autorka wyjaśnia niektóre kwestie, oczywiście za dużo nie zdradza. Dlatego możesz zacząć, od którego tomu chcesz :)

      Usuń
  2. A ja tak zabieram się za tę serię i zabrać nie mogę... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że każda kolejna część książki nie jest powiązana z poprzednim tomem, bo trudno byłoby mi zacząć w ten sposób przygodę ze Śliweczką, tym bardziej, że w bibliotece nie ma tej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest powiązana wątkiem osobistym, ale autorka wyjaśnia niektóre kwestie ;) Możesz spokojnie czytać od tomu, który wpadnie Ci w ręce. Ja zaczęłam od 8. ;)

      Usuń
  4. Tak wiele już słyszałam o tej serii, a wciąż nie przeczytałam ani jednej powieści.
    Pora to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Mam nadzieję, że wreszcie Ci się uda i podzielisz się swoimi wrażeniami :)

      Usuń
  5. I znów kusisz tą serią! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dwunasta część a ja jeszcze nawet pierwszej nie przeczytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas to zmienić :) Szczególnie, że niedługo ukaże się 13. cześć ;)

      Usuń
  7. Przy następnej wizycie w bibliotece wypożyczę sobie pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i czekam na recenzję :)

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze ani jednej części z tej serii, chociaż zamierzam to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak Ci się ta seria spodoba ;)

      Usuń
  9. Mam jedynkę na półce i z każda pozytywną recenzją przygód Śliweczki obiecuje sobie, że w końcu wezmę się za czytanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź się za nią koniecznie, ale ostrzegam, że na jednej się nie skończy - ta seria jest zaraźliwa ;)

      Usuń
  10. ja mimo tego, iż można je czytać w różnej kolejności przeczytałabym z czystej ciekawości pierwszą i przekonała się o co cała ta wrzawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jaka była pierwsza, ale książki od ósmej do dwunastej mogę Ci polecić :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)