piątek, 18 lipca 2014

Jaka jest "Wiosna po wiedeńsku"?

"Wiosna po wiedeńsku" to udany debiut literacki, będący połączeniem powieści obyczajowej z kryminałem.

Główną bohaterką jest Katarina, Polka mieszkająca w stolicy Austrii. Dostała się tam na swój wymarzony kierunek - projektowanie mody na Uniwersytecie Sztuki Stosowanej. Mimo że po ponad 2 latach przerwała edukację, została w Wiedniu, gdyż zakochała się w tym mieście. Jak przyznaje: Kocham to miasto. Kocham je szczególnie wiosną. Wiosna w Wiedniu była najpiękniejsza. Biała i różowa dzięki kwitnącym magnoliom. Złota dzięki forsycjom. Kolorowa dzięki wyrastającym jak grzyby po deszczu kawiarnianym stolikom.

Ale ta wiosna jest dla bohaterki zupełnie inna niż wszystkie - złowieszcza i niebezpieczna. Forsycje i magnolie muszą zejść na dalszy plan. Wszystko za sprawą nowej znajomości zawartej w pobliskim parku. Katarina poznaje w nim Davida, fotografa, który chce zrobić jej sesję. Następnego dnia zostaje znaleziony martwy, a wszystkie dowody świadczą przeciwko niej. Na domiar złego śledztwo prowadzi jej były chłopak Martin, nazywany przez nią Leo. Do tego jeszcze dochodzą rosyjscy gangsterzy i intrygujący Włoch. Bohaterka będzie musiała wykazać się nie lada sprytem, by ujść z życiem i zawalczyć o dawną miłość...

"Wiosna po wiedeńsku" to udany debiut literacki, będący połączeniem powieści obyczajowej z kryminałem. Katarzyna Targosz dobrze skonstruowała postać Katariny, trochę zagubionej w swoich uczuciach dziewczyny z niemocą twórczą. Będzie musiała wybrać policjantem Martinem, a tajemniczym i trochę szemranym Włochem. Poznajemy także jej współlokatorów - Wiktora, który po przemianie w Wiktorię stosuje przedziwne diety i wciąż powtarza "my kobiety..." oraz Wuja, malarza, który uwielbia jeść jajka i od jakiegoś czasu nie opuszcza mieszkania, a także jej przyjaciółki - Yvonne, otyłą panią psycholog, która wciąż wymyśla Katarinie coraz to nowe terapie (np. holistyczno-prognostyczny dialog z wewnętrznym dzieckiem) i bardzo atrakcyjną Karol, która spotyka się z dwoma chłopakami naraz.

Kolejnym walorem lektury jest pierwszoosobowa narracja, dzięki której możemy zobaczyć wydarzenia z perspektywy Katariny, poznać jej myśli, emocje i sercowe rozterki. Bohaterka jest także dobrym przewodnikiem, dzięki niej możemy przejść się z nią uliczkami Wiednia. Co ciekawe, bohaterka, podobnie jak autorka książki, zachwycona jest wiedeńską spalarnią śmieci, zwieńczoną błyszczącym kominem ze złotą kulą.

Książkę czyta się w miarę szybko, gdyż jest napisana lekkim i zabawnym językiem. Autorka ma niezwykłe poczucie humoru, które przywodziło mi na myśl lekkie kryminałki Joanny Chmielewskiej. Co więcej, w powieści nie brakuje w niej nagłych i zaskakujących zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Autorka potrafi budować napięcie poprzez dawkowanie istotnych informacji. Zakończenie wątku kryminalnego jest nieprzewidywalne, zaś obyczajowego - otwarte, trzeba się domyślić, jak potoczą się dalsze losy Katariny.

Katarzyna Targosz (ur. 1982) jest absolwentką hotelarstwa w SHMS w Caux-sur-Mountreux oraz geografii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z zamiłowania jest pisarką i fotografem. "Wiosna po wiedeńsku" to jej debiut literacki - jakże udany.











Autor: Katarzyna Targosz
Tytuł: "Wiosna po wiedeńsku"
Ilość stron: 192
Oprawa: miękka






Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytamy kryminały (kobiety zajmują się rozwiązywaniem zagadek)
Czytamy powieści obyczajowe
Debiuty pisarskie
Europa da się lubić (II poziom - Polska)
Historia z trupem
Kapitan Żbik i Skandynawia
Klucznik (tomisko nieopasłe, tytuł w trzech słowach)
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Wiedeń)
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (kropka)
Polacy nie gęsi II
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,3 cm)
Rekord 2014 (90)
W 200 książek dookoła świata (Polska)



24 komentarze:

  1. Jeśli jest tu chociaż trochę kryminału, warto przeczytać.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminału jest sporo, polecam :)

      Usuń
  2. Wyglada na fajną ksiażkę - taką na mile spędzone popołudnie. Szczególnie roztaczając ten obraz magnolii i kawiarenek... :) No i ci bohaterowie - każdy z innej parafii. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka jest ;) Z tymi bohaterami masz rację :)

      Usuń
  3. Jeśli zauważyłaś podobieństwo do Joanny Chmielewskiej - to ja biorę w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wiosna po wiedeńsku" to lekki kryminał z humorem, stąd moje skojarzenie z Joanną Chmielewską ;)

      Usuń
  4. Cieszę się z Twojej pozytywnej recenzji, bowiem niedługo będę miała u siebie książkę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę przyjemnej lektury :)

      Usuń
  5. Świetna powieść na wakacje. Gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie też się podobała :)

      Usuń
  6. Awiola ma rację - to dobra pozycja na lato :) Fajnie, że o niej napisałaś bo na pewno przeoczyłabym ją :)
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Myślę, że warto ją poznać :)

      Usuń
  7. To może i ja się skuszę? Książka zapowiada się naprawdę fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, to naprawdę udany debiut :)

      Usuń
  8. Po raz pierwszy przeczytałam o tej książce na blogu Awioli i przyznaję, że jestem zaintrygowana debiutem tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinnaś przeczytać :)

      Usuń
  9. Lubię takie lekkie książki, z chęcią przeczytam latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz, to ta powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  10. Jeśli to taki humorystyczny kryminał, to mogłabym i przeczytać, chociaż jakoś szczególnie nie czuję się zainteresowana. Poza tym wolę chyba bardziej zwyczajnych bohaterów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie marudź, tylko daj szansę tej książce :)

      Usuń
  11. Strasznie zainteresowałaś mnie tą książką ze względu na umiejscowienie akcji. Musze jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że Cie zainteresuje ta książka. Co więcej, jest duża szansa, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  12. Ciągnie mnie do tej książki, więc dałabym jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj jej szansę, mam przeczucie, że Ci się spodoba :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)