wtorek, 29 lipca 2014

"Stan zagrożenia" - udany thriller

Czy adopcja dziecka może doprowadzić przybranych rodziców do niebezpieczeństwa? Na to pytanie odpowiada powieść "Stan zagrożenia" Eriki Spindler.

Wiele małżeństw marzy o dziecku, niestety nie mogą go mieć z powodu bezpłodności męża lub żony. W takim przypadku jednym z wyjść jest adopcja. Dzięki temu można zapewnić lepszy byt dzieciom, które czekają na nowy dom i jednocześnie spełnić się w roli rodzica. Podobny problem mają Kate i Richard Ryanowie, bohaterowie "Stanu zagrożenia" Eriki Spindler.

Kate i Richard Ryanowie są małżeństwem z wieloletnim stażem. Żyją na wysokim poziomie i mają prawie wszystko - wzajemną miłość, pieniądze, piękny dom, wymarzoną pracę i pasje. Prawie, gdyż do szczęścia brakuje im dziecka, którego oczekują od dawna. Niestety okazuje się, że z powodu bezpłodności Richarda nie dane im będzie zostać rodzicami.

Para postanawia skorzystać z usług Citywide Charities, organizacji adopcyjnej. I za jej pośrednictwem udaje im się adoptować śliczną dziewczynkę o imieniu Emma. Niestety ich sielanka nie trwa długo, Kate zmienia się w kurę domową, nie ma na nic czasu ani siły, co przeszkadza Richardowi. W dodatku, małżonkowie nie wiedzą, że biologicznymi rodzicami Emmy są: 19-letnia Julianna, oszalała z miłości do Richarda i próbująca zająć miejsce jego żony oraz John Powers, psychopatyczny, płatny zabójca, który podążą jej tropem. Kate i Richard będą musieli stawić czoło złu, które wkradnie się do ich domu...

"Stan zagrożenia" to udany thriller z wątkiem romansowym. Autorka porusza w nim kilka istotnych tematów: bezpłodności, która wywołuje poczucie bezsilności; adopcji i zagrożeń z niej wynikających; molestowania dzieci, a także wynajmowania płatnych morderców przez rządy wielu krajów. Widać, że Spindler dobrze się przygotowała do napisania tej książki.

Autorka świetnie sportretowała swoje postacie. Juliannę, zagubioną dziewczynę, która musi uciekać przed byłym ukochanym i przypadkowo poznaje Richarda, obiekt swoich nowych westchnień, Johna, bezwzględnego mordercę, który nie cofnie się przed niczym, Kate, kobietę o artystycznej duszy, która prowadzi własną kawiarenkę, Richarda, twardo stąpającego po ziemi mężczyznę, który chcąc uszczęśliwić żonę, postanawia zgodzić się na adopcję, choć sam nie jest do końca przekonany, Luke'a, przyjaciela Kate, którego przed laty kochała, ale wybrała Richarda.

Powieść czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Nie brakuje w niej nagłych zwrotów akcji, które sprawiają, że sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Erica Spindler od początku podaje, kto jest czarnym charakterem i teoretycznie można domyślić się, co będzie dalej. Tak naprawdę autorka bawi się z czytelnikiem, przez co trudno przewidzieć, jak potoczą się losy bohaterów. Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące.

Erica Spindler (ur. 1957) jest amerykańską pisarką, specjalizującą się w thrillerach z wątkiem romansowym. W swoim dorobku ma m.in. "Koszmary przeszłości", "Naśladowcę" oraz "Opętanie".










Autor: Erica Spindler
Tytuł: "Stan zagrożenia"
Ilość stron: 496
Oprawa: miękka








Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytam literaturę amerykańską
Czytam opasłe tomiska (496 stron)
Czytamy polecane książki (przez awiolę)
Historia z trupem
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Stany Zjednoczone)
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (kropka)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3 cm)
Rekord 2014 (94)
W 200 książek dookoła świata (Stany Zjednoczone)





24 komentarze:

  1. Pisałam już kiedyś, że lubię powieści Spindler i zamierzam stopniowo uzupełniać biblioteczkę o jej thrillery, więc nie będę się powtarzać. Natomiast zapytam Cię o odmianę imienia "Erica". W wielu recenzjach spotkałam się z formą "Erici", która mnie się wydaje błędna, ale nie znam stosownej reguły. U Ciebie zauważyłam "Eriki" i chciałabym się upewnić, że tak jest poprawnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już 5 książek w swojej kolekcji, z czego jeszcze 2 przede mną :)

      Przy odmianie konieczne jest spolszczenie imienia Erica. Rzeczywiście Erici wygląda źle. Podobnie jest z imionami Rebecca - Rebeki (Rebekki) czy Sarah - Sary :)

      Usuń
    2. Dzięki za wyjaśnienie, czyli intuicję miałam dobrą, że mnie to często spotykane "Erici" raziło w oczy.

      Usuń
    3. Tak, miałaś dobrą intuicję :)

      Usuń
  2. Właśnie sobie uświadomiłam, że już dawno nie czytałam dobrego thrillera, dlatego chętnie poznałabym tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Planuję zapoznać się z twórczością tej autorki, jednak do tej pory jakoś nie miałam okazji. O "Stanie zagrożenia" już kiedyś słyszałam i myślę, że będzie to doba książka na początek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo warto poznać jej twórczość. Myślę, że ta książka będzie dobra na początek :)

      Usuń
  4. Czytałam, polecam - to świetna książka trzymająca w napięciu, w tytułowym stanie zagrożenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie też się podobała :)

      Usuń
  5. Nie wiem czy słusznie, ale książka bardziej przypomina mi jakąś argentyńską telenowelę niż kryminał. I nie jestem przekonany, czy mi się to do końca podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię, że ma w sobie wiele z thrillera, mnie się nie skojarzyła z argentyńską telenowelą ;)

      Usuń
    2. No to może, może... ;D

      Usuń
    3. Jestem ciekawa, jak by Ci się spodobała ;)

      Usuń
  6. Świetna książka, polecam każdemu miłośnikowi wartkiej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planie książki Erici, ale chyba nie koniecznie Stan zagrożenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to naprawdę trzymający w napięciu thriller ;)

      Usuń
  8. ja także już miałam przyjemność przeczytać tę książkę i nie ukrywam, iż twórczość tej autorki bardzo przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy podobne odczucia co do tej autorki :)

      Usuń
  9. Lubię książki Spindler i ze spokojem sobie uzupełniam braki w jej twórczości. :) "Stan zagrożenia" na pewno też przeczytam, jak wypatrzę w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli poznaje kolejne jej powieści. Jakby nie było w bibliotece, to mam swój egzemplarz :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)