poniedziałek, 31 lipca 2017

"Charlie i fabryka czekolady" - Willy Wonka i jego królestwo

"Charlie i fabryka czekolady" Roalda Dahla to powieść dla dzieci, która pokazuje, że warto mieć marzenia.

Uwielbiam czekoladę, mleczną, łaciatą, truskawkową, karmelową, im słodsza, tym lepiej. Mieszkam nieopodal fabryki czekolady i codziennie czuję jej zapach. Podczas Nocy Muzeów ustawia się gigantyczna kolejka, by dostać się do środka. Ludzie chcą zobaczyć, jak powstaje ich ulubiony smakołyk, a przede wszystkim spróbować różnych czekoladowych produktów. Na pocieszenie, że nie udało mi się tam jeszcze dostać, bo nie mam tyle cierpliwości, sięgnęłam po powieść "Charlie i fabryka czekolady" Roalda Dahla.

Głównym bohaterem jest Charlie, skromny chłopak pochodzący z biednej rodziny. Uwielbia on czekoladę, niestety dostaje ją tylko raz w roku - na urodziny. Tuż koło jego domu jest największa fabryka czekolady, której właścicielem jest ekscentryczny pan Wonka. A największym marzeniem Charliego jest zobaczyć ją od środka.

Pewnego dnia pan Wonka ogłasza otwarcie fabryki dla piątki dzieci, które znajdą w czekoladzie Złoty Kupon. A Charlie jest jednym ze szczęśliwców (należało mu się, w przeciwieństwie do pozostałej czwórki rozpieszczonych dzieciaków). Chłopiec nawet się nie spodziewa, że trafi do tak fantastycznego świata.

W fabryce szalonego pana Wonki rzeką płynie czekolada, która następnie opada wodospadem. Bo wodospad miesza czekolad. Ubija ją. Wali nią w dół i tłucze. Dzięki temu jest lekka i puszysta. Zaś rośliny zrobione są ze słodyczy, np. trawa z miętowego cukru. Wycieczka, złożona z dzieci i ich opiekunów, będzie mogła popłynąć landrynkową łodzią i zobaczyć niezwykłe wynalazki, np. gumę o smaku trzydaniowego obiadu czy czekoladowa telewizja.



"Charlie i fabryka czekolady" to powieść dla dzieci, która pokazuje, że warto mieć marzenia. Wystarczy bardzo czegoś chcieć, by się spełniło, a może nawet przerosło nasze oczekiwania. Tak było w przypadku Charliego, który dostał swoją szansę od losu.

Rolad Dahl piętnuje ludzkie przywary na przykładzie dzieci - wiecznie obżerającego się Augustusa, ciągle żującej gumę Violet, nieustannie grającego w gry komputerowe Mike'a, rozkapryszonej Veruki, która chce wszystko, co jej się tylko spodoba. To rozpuszczone, żyjące w dobrobycie dzieci. Zupełnie innym dzieckiem jest Charlie, który żyje skromnie, w rozpadającym się domu, ze swoją rodziną.



Autor stworzył postać pana Wonki, ekscentrycznego właściciela fabryki czekolady, który ma zwariowane pomysły. Bita śmietana musi być bita za pomocą biczy, czekolada musi spadać wodospadem, by była lekka i puszysta.

Bardzo podobali mi się także Umpa-Lumpasi, mali ludzie z odległego kraju zatrudnieni przez pana Wonkę za dostęp do kakao, które uwielbiają. Co ciekawe, Umpa Lumpasi mają specyficzne poczucie humoru, zbliżone do czarnego, śpiewali po każdym wyeliminowaniu krnąbrnego dziecka. Oto przykład ich radosnej twórczości:
Augustus Gloop! Augustus Gloop!
Nic tylko tłuszcz od głów do stóp!
Co tylko wpadnie w jego łapska,
To zaraz wpycha w dziób i mlaska.
Żre, ćpa, opycha się, zażera,
Że aż na mdłości nam się zbiera!




Książkę czyta się szybko, gdyż została napisana lekkim i zabawnym językiem. A opisana w niej historia pobudza wyobraźnię, nie tylko dziecięcą. sama chciałabym zwiedzić taka fabrykę czekolady. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, które sprawiają, że robi się coraz ciekawiej i coraz bardziej nieprawdopodobnie. Polecam tę książkę miłośnikom powieści dla dzieci, czekolady i innych słodyczy oraz Roalda Dahla.

Roald Dahl (1916-1990) był angielskim pisarzem, scenarzystą i publicystą oraz  szpiegiem. Na swoim koncie ma także inne książki dla dzieci, m.in. "Wiedźmy", "Matylda", "Fantastyczny Pan Lis" oraz powieści dla dorosłych, m.in. "Wuj Oswald".






Autor: Roald Dahl
Tytuł: "Charlie i fabryka czekolady"
Ilość stron:
Oprawa: twarda





7 komentarzy:

  1. Książki nie czytałam, ale z chęcią się zapoznam. Widziałam film, był ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Film widziałam i to nie jeden raz. Książka z pewnością spodobałaby się moim dziewczynom, a szczególnie starszej. Będę miała tytuł na uwadze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również jestem miłośniczką czekolady! :) Za to "Charlie i fabryka czekolady" nigdy mnie nie pociągała - ani w wersji książkowej, ani w wersji filmowej. Z kolei mój 9,5-letni brat bardzo lubi tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam film, książki jeszcze nie czytałam, ale za to mam przeczytane inne powieści Dahla :) Rozbraja mnie jego warsztat literacki :D Nie wiem czy ma jakieś złe powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. boję sie, że jestem na nią trochę już za stara

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam dawno temu film, ale książkę też chcę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę przeczytałam, gdy zobaczyłam, że moja siostra wypożyczyła ją z biblioteki. Bardzo mi się podobała i niedługo ponownie zamierzam powtórzyć jej lekturę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)