poniedziałek, 4 kwietnia 2016

"Nie oddam szczęścia walkowerem"
[przedpremierowo]

Powieść "Nie oddam szczęścia walkowerem" Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej to słodko-gorzka historia dwóch zagubionych kobiet, które poszukują szczęścia i w dążeniu do celu obierają własną, nie zawsze właściwą, drogę.

Chyba każdy z nas choć raz stanął przez dylematem, czy posłuchać serca czy rozumu. Pierwsze mówi, zaryzykuj i daj się porwać uczuciu, bo będziesz żałować, drugie mówi nie idź tą drogą, bo się sparzysz, to się nie może udać. Co wybrać? Właśnie takie rozterki mają bohaterki powieści Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej.

Głównymi bohaterkami są Magda i Jagoda, dawne przyjaciółki ze szkolnej ławy, które utraciły kontakt na kilka lat. Ich przypadkowe spotkanie w sklepie z używaną odzieżą sprawia, że odnawiają łączące je niegdyś więzi. Zaczynają pisać do siebie maile, w których zwierzają się ze swoich problemów, wzlotów i upadków. Okazuje się, że te trzydziestoletnie już kobiety mają podobne losy - obie są o krok od romansu i mają w związku z tym podobne wątpliwości.

Magda jest rozwódką, porzuconą przez męża dla innej kobiety. Ma córkę Irenkę, która jest jej całym światem. Została wychowana w wierze chrześcijańskiej, wzięła ślub kościelny, który trudno unieważnić. W dodatku pracuje w katolickiej gazecie "On Żyje", dlatego boi się przyznać do życiowej porażki. Sytuacja komplikuje się, gdy poznaje Wiktora, żonatego mężczyznę z dwójką dzieci. Jest nim tak zauroczona, że nie przejmuje się, że ewentualny romans może zniszczyć życie wielu osób.

Jagoda jest nieszczęśliwą mężatką, której brakuje czułości i większego zainteresowania ze strony Piotra. Mają dwójkę dzieci - Matyldę i Jeremiasza. Niestety spędzają ze sobą mało czasu z powodu pracy. Brak bliskości na co dzień odbija się na ich relacjach, które stają się coraz bardziej chłodne. Do tego stopnia, że pożegnalny pocałunek z szefem przyprawia Jagodę o szybsze bicie serca, którego już dawno nie zaznała. O pokolenie od niej straszy Jerzy chce utrzymywać z nią bliższe kontakty, mimo że sam nie jest wolny. Jagoda musi zdecydować, czy wdać się w romans, czy ratować małżeństwo.

"Nie oddam szczęścia walkowerem" to powieść obyczajowa napisana w formie maili. To słodko-gorzka opowieść o dwóch zagubionych kobietach, które poszukują szczęścia i w dążeniu do celu obierają własną, nie zawsze właściwą, drogę.

Książka skłania do refleksji na temat skomplikowanych związków damsko-męskich i sile przyjaźni. Trudno oceniać zachowanie bohaterek, gdyż życie nie jest czarno-białe. Oczywiście romans nie jest niczym dobrym, gdyż nie można zbudować szczęścia na nieszczęściu innych. Jednak rozum mówi co innego, a serce co innego. I często wybieramy to drugie, wbrew zdrowemu rozsądkowi.

Powieść czyta się szybko, dzięki lekkiemu językowi i ciekawej historii. Dużym walorem jest to, że książka napisana została przez dwie autorki. Dwa odmienne style sprawiają, że czytelnik odnosi wrażenie, jakby rzeczywiście czytał korespondencję Magdy i Jagody. Może wniknąć do ich umysłów, poznać ich myśli i plany oraz towarzyszyć im w przełomowych momentach ich życia. Magda i Jagoda to postacie z krwi i kości, które mają zarówno zalety, jak i wady. Czytelniczki mogą się z nimi identyfikować, wyciągnąć wnioski z ich historii i być może nie popełniać tych samych błędów. Polecam tę książkę miłośnikom powieści obyczajowych z przesłaniem.

"Nie oddam szczęścia walkowerem" ukaże się już 13 kwietnia nakładem Wydawnictwa Czarna Owca.

Agnieszka Jeż jest absolwentką filologii polskiej i bałtyckiej na Uniwersytecie Warszawskim. Jest od lat związana z branżą wydawniczą. Prywatnie jest mamą Kaliny, Jeremiego i Jagody oraz żoną Andrzeja.

Paulina Płatkowska jest absolwentką Katedry Teorii Literatury, Teatru i Filmu na Uniwersytecie Łódzkim. Pracuje w branży wydawniczej od IV roku studiów. Prywatnie jest mamą Zosi i Tereski oraz partnerką Waldka.


Fragment mojej recenzji ukazał się na jednej z ostatnich stron książki:










Autor: Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska
Tytuł: "Nie oddam szczęścia walkowerem"
Ilość stron: 464
Oprawa: miękka









Książka przeczytana w ramach wyzwań:

ABC czytania (wariant 1 - tytuł na N)
Pod hasłem (alfabet)
Polacy nie gęsi IV (zdrada w związku)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
W 200 książek dookoła świata (Polska)




18 komentarzy:

  1. Nie moje klimaty, ale jestem pewna, że wielu osobom przypadnie do gustu :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, pod warunkiem, że lubią powieści w formie maili :)

      Usuń
  2. Na powieść bym się skusiła, ale nie lubię formy maili, listów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale może zrobisz wyjątek dla tej powieści? ;)

      Usuń
  3. Wydawać by się mogło, że nic nowego w tej fabule nie ma, a jednak wyjątkowo przypadła mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ma w sobie to "coś" :)

      Usuń
  4. Coś czuję, że to książka jest przeznaczona dla mnie i przyjemnie by mi się ją czytało.. ;)


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;]
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Ci się spodobać :)

      Usuń
  5. Ja też czytałam tę książkę przed premierą. Niebawem zamieszczę swoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach. Czekam na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio głośnio o tej książce. Ja chyba także się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Koniecznie podziel się wrażeniami ;)

      Usuń
  8. Historia może nie do końca mnie porywa, gdyż nie jestem wielką fanką miłosnych rozterek, jednak forma, w jakiej została skomponowana książka nieco mnie kusi. Poza "Cierpieniami Młodego Wertera" chyba żadnej powieści epistolarnej nie czytałam. Pozycja ląduje u mnie zatem na liście KONIECZNIE DO PRZECZYTANIA i czekam na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję takiego wyróżnienia! A książka czeka już na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie fakt, że została napisana różnymi stylami przez dwie autorki. Myślę, że będzie idealna na urlop. Do wakacyjnej listy polecam dodać jeszcze "Prokuratora" Pauliny Świst, moje odkrycie ostatnich tygodni, bardzo udane połączenie kryminału i romansu :D

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)