środa, 20 lutego 2013

Tajemniczy skarb, fałszywa księżna i misterna intryga

Niedawno ukazała się najnowsza książka Anny i Siergieja Litwinowów "Wszystkie dziewczyny kochają brylanty", która stanowi połączenie powieści kryminalnej, przygodowej i sensacyjnej. Co więcej, to druga powieść z cyklu o Tani Sadownikowej.

Tania Sadownikowa to młoda, piękna i niezależna dziewczyna mieszkająca w Moskwie. Prowadzi ona ciekawe życie, dobrze zarabia, ma własne mieszkanie i samochód. Niestety jej największą wadą jest to, że nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, jest żądna przygód, przez co pakuje się w coraz to nowe tarapaty. Tymczasem jej mama, Julia Nikołajewna, oddaje się swojemu hobby, jakim jest stworzenie drzewa genealogicznego swojej rodziny. Systematycznie zamieszcza ogłoszenia w paryskiej gazecie i liczy, że ktoś się odezwie.

Żmudne poszukiwania okazują się owocne. Kobiety dostają list od ostatniej księżnej z rodu, która mieszka w Paryżu. Rzekoma krewna, z powodu zbliżającej się śmierci, powierza im tajemnicę rodzinnego skarbu oraz mapę z zaznaczonym miejscem jego ukrycia. Tania chce podążyć ku przygodzie i odnaleźć skarb "babuni". Z kolei Julia jest sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, jednak nie może jej powstrzymać. Szczególnie, że Tania chce wyrwać się z Moskwy i poczuć odrobinę adrenaliny. Nie wie jednak, jak niebezpieczna jest to wyprawa i że może kosztować ją życie...

"Wszystkie dziewczyny kochają brylanty" jest drugą powieścią cyklu o Tani Sadownikowej, młodej poszukiwaczce przygód. Poprzednia książka nosi tytuł "Wyprawa na tamten świat". Osoby, które jej nie czytały, nie mają się czego obawiać. Obie części łączy jedynie osoba Tani, nie ma nawiązań do fabuły z poprzedniej powieści. Dla mnie było to dużym ułatwieniem, gdyż nie miałam przyjemności zapoznać się z pierwszą częścią przygód Tani. Jedyne, co mi nie daje spokoju, to dlaczego Tania ma inne nazwisko niż jej matka. Być może była o tym mowa wcześniej.

Muszę przyznać, że zawsze stroniłam od rosyjskich kryminałów. I teraz żałuję. Historia przedstawiona przez Annę i Siergieja Litwinowów po prostu mnie urzekła. Fabuła obfituje w nagłe zwroty akcji i nieprawdopodobne zdarzenia. Aż trudno się od niej oderwać. Czytelnik wciąż zastanawia się, czy Tania wyjdzie z opresji i po cichu kibicuje tej sympatycznej bohaterce.

Autorzy nieźle się napracowali przy konstruowaniu powieści. Nie dość, że akcja dzieje się aż w trzech krajach: Rosji, Turcji i Francji, to jeszcze pojawia się tylu bohaterów, że trudno ich wszystkich zapamiętać. Przeplatanie się licznych wątków sprawia, że można zobaczyć dane wydarzenie z różnych perspektyw. Niektóre rozdziały przenoszą nas nawet do wydarzeń dziejących się ponad 20 lat wcześniej (a konkretnie między grudniem 1972 a grudniem 1978 roku).

Na początku można poczuć się zagubionym z powodu zbyt wielu różnych informacji naraz, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Na szczęście pod koniec wszystko zaczyna układać się w logiczną całość i prowadzi do zaskakującego zakończenia. Jedyne czego mi zabrakło w tej powieści, to tajemniczego morderstwa czy krwawych opisów z miejsca zbrodni. Mimo to książka jest warta polecenia, szczególnie miłośnikom książek z wartką akcją, trudnymi do rozwikłania zagadkami i misternymi intrygami. To naprawdę świetna rozrywka, dzięki której można zapomnieć o szarej codzienności.

Anna i Siergiej Litwinowie są piszącym rodzeństwem. Anna jest z zawodu dziennikarką, której pasją jest spadochroniarstwo, zaś Siergiej – inżynierem energetykiem, który interesuje się archeologią. Na ich koncie jest już ponad 40 powieści i 4 zbiory opowiadań.








Autor: Anna i Siergiej Litwinowie
Tytuł: "Wszystkie dziewczyny kochają brylanty"
Ilość stron: 338
Oprawa: miękka






Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!
Rosyjsko mi!



2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Ja teraz planuję pierwszą część - mam ją nawet na półce :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)