wtorek, 30 września 2014

"Otwórz oczy, zaraz świt" [przedpremierowo]

"Otwórz oczy, zaraz świt" Mateusza Czarneckiego to połączenie literatury podróżniczej i powieści z wątkiem filozoficznym.

Już 4 października do księgarń trafi debiutancka powieść Mateusza Czarneckiego - "Otwórz oczy, zaraz świt". Udało mi się ją przeczytać jeszcze przed premierą. I choć trochę obawiałam się tej lektury, to mój niepokój był nieuzasadniony.

Głównym bohaterem jest Teo, mieszkaniec Warszawy i człowiek sukcesu. Wydawać by się mogło, że ma wszystko - mieszkanie, drogi samochód, jest prezesem zarządu w dobrze prosperującej firmie. W dodatku ma niespełna 30 lat. Świat stoi przed nim otworem. Jednak nie jest szczęśliwy, w jego życiu brakuje miłości, marzeń, poczucia sensu. Pod wpływem chwili postanawia na kilka dni polecieć do Indii. Tam poznaje Amirę, piękną i młodą muzułmankę. Znajomość ta całkowicie go odmieni i przewróci jego uporządkowany świat do góry nogami...

"Otwórz oczy, zaraz świt" trudno przypisać do konkretnego gatunku - to połączenie literatury podróżniczej i powieści z wątkiem filozoficznym. Lektura zmusza do refleksji na temat wartości, jakimi kierujemy się w życiu. Czasami warto coś w nim zmienić i odkryć siebie na nowo. Książka dostarcza także cennych informacji na temat Indii, islamu i buddyzmu. Wraz z bohaterem zwiedzamy m.in. Bombaj, Agrę, Delhi, Varanasi i Kalkutę. Poznajemy tamtejszą kulturę i obyczaje, np. jak się przechodzi przez jezdnię (nie czekając na zielone światło, gdyż to nie ma sensu).

Fabuła i opis miejsc są bardzo wiarygodne. Mateusz Czarnecki, aby napisać tę książkę, jeździł po Indiach i Nepalu (pokonał pond 8000 km), zagrał w filmie w Bollywood, zamknął się w klasztorze buddyjskim w Himalajach, podziwiał Mont Everest, spływał Gangesem i spędził kilka dni w dżungli Sunderbans na granicy z Bangladeszem. I wyszło mu z tego naprawdę świetna lektura, oparta na własnych doświadczeniach, być może nie tylko podróżniczych.

Przez cały czas zastanawiałam się, ile jest Mateusza Czarneckiego w Teo i czy ich przeżycia są podobne, mają jakieś punkty wspólne. Czy Teo to jego alter ego, czy całkowicie fikcyjna postać. Podpowiedzią może być zdanie zamieszczone na okładce: Kiedy mnie pytają, czy ta historia jest prawdziwa, zastanawiam się, czy powiedzieć prawdę. (…) Tak. Ta historia jest inspirowana czymś, co sam przeżyłem.

Książkę czyta się dość szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Fabuła wciąga niesamowicie i z każdą stroną robi się coraz ciekawiej. Czytelnik zastanawia się, jak potoczą się losy Teo i Amiry (i po cichu im kibicuje). Zakończenie jest zaskakujące i niestety otwarte. Książka aż prosi się o dalszy ciąg, najlepiej w postaci kolejnego tomu. Polecam tę lekturę miłośnikom refleksyjnych powieści z wątkiem podróżniczym oraz osobom, które planują wyprawę do Indii.

Jak już wspomniałam książka "Otwórz oczy, zaraz świt" ukaże się 4 października nakładem wydawnictwa Al Revés. Ale już teraz można posłuchać fragmentu książki lub go przeczytać na tej stronie.

Mateusz Czarnecki jest podróżnikiem i wielbicielem dobrej fabuły. "Otwórz oczy, zaraz świt" to jego debiut literacki i jakże udany. Obecnie pisze drugą książkę o swoich wyprawach i doświadczeniach z nimi związanych. Autor prowadzi także swoją stronę.












Autor: Mateusz Czarnecki
Tytuł: "Otwórz oczy, zaraz świt"
Ilość stron: 210
Oprawa: miękka







Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Europa da się lubić (I poziom - Polska)
Książkowe podróże (Indie, Wrocław)
Polacy nie gęsi II
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
Rekord 2014 (118)
W 200 książek dookoła świata (Polska)



28 komentarzy:

  1. Jestem ogromnie ciekawa tej książki przez wzgląd na to, że autor tyle przeżył, tyle widział. Pewnie też będę się zastanawiać ile z jego doświadczeń znalazło się w książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać i podzielisz się swoimi refleksjami na jej temat :)

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie :-) z chęcią przyjrze się jej bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam.. I mnie się książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już o tej książce i chętnie bym ją przeczytała. Intryguje mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się uda, bo jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  6. Zachęcająco brzmi ta podróż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinnaś się zapoznać z tą książką :)

      Usuń
  7. Za książkami podróżniczymi nie przepadam, jednak intryguje mnie ten wątek filozoficzny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię w moim wyzwaniu :)

      Usuń
    2. To nie jest typowa książka podróżnicza, tylko powieść z wątkiem podróżniczym i filozoficznym ;)

      Usuń
    3. Co do wyzwanie, to mam nadzieję, że uda mi się co miesiąc coś dopasować ;)

      Usuń
  8. Nie przepadam za wątkami podróżniczymi, więc chyba sobie książkę odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to naprawdę ciekawa lektura ;)

      Usuń
  9. To bardzo ciekawa zapowiedź. Klimat mi odpowiada, chętnie się rozglądnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. I mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  10. Do Indii się nie wybieram :), ale książkę z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nie wybieram, ale nie szkodzi to ją przeczytać ;)

      Usuń
  11. Indie? Chętnie bym się tam wybrała wiec może warto zacząć merytoryczne przygotowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie. Jeśli będę miała okazje przeczytać to z pewnością nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba tak samo jak mnie :)

      Usuń
  13. myślę, że mogłabym się skusić i do niej zerknąć, bo z tego co piszesz jest warta uwagi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z pewnością jest warta uwagi :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)