niedziela, 7 września 2014

"Jaskiniowiec" [przedpremierowo]

10 września do polskich księgarń trafi "Jaskiniowiec" Jørna Liera Horsta, jednego z najpopularniejszych twórców kryminałów w Norwegii. Udało mi się zapoznać z tą książką przed premierą.

Głównym bohaterem jest William Wisting, policjant z Larviku. Pewnego dnia zostaje wezwany do domu swojego sąsiada Viggo Hansena, który został znaleziony martwy przed migającym ekranem telewizora. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna siedział tak przez 4 miesiące, zanim ktoś go znalazł. Jak można się domyślić, widok jest makabryczny: zmarły mężczyzna był całkiem zasuszony. Siedział w fotelu, lekko odchylony do tyłu, z popękanymi wargami i żółto-czarnymi odsłoniętymi zębami. Kępki zakurzonych, wyschniętych włosów zwisały z czaszki. Blade, świecące kości prześwitywały przez skórę twarzy. Palce były czarne, skurczone i popękane.

Okoliczności śmierci wstrząsają córką Wistinga. Line postanawia napisać reportaż o Hansenie, w którym poruszy problem samotności i społecznego znieczulenia. Chce stworzyć portret osoby, która przez tyle lat żyła w izolacji - bez rodziny, przyjaciół, kolegów z pracy. A nawet bez kontaktów z sąsiadami. Artykuł miałby ukazać się w świątecznym dodatku gazety jako przeciwwaga dla bożonarodzeniowej radości, kuracji odchudzających i reportaży o wymianie świątecznych prezentów. Pełna wiary w sukces zaczyna dziennikarskie śledztwo. Nawet nie przypuszcza, jak mozolnie będzie ono szło. I jak wiele potrzeba cierpliwości, by zebrać jakiekolwiek informacje o jego życiu.

Tymczasem Wisting otrzymuje kolejne zgłoszenie o znalezieniu zwłok nieznanego mężczyzny, które przeleżały w lesie około 4 miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że został zamordowany. W toku śledztwa na jaw wychodzą niepokojące fakty na temat seryjnego mordercy z Ameryki...

Pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy weźmie się książkę do ręki, to informacja na obwolucie i okładce, że Horst to "nowy Jo Nesbø". Jednak nie jest to prawdą - Horst nie jest Nesbø. Łączy ich jedynie to, że piszą kryminały i są Norwegami. Mają natomiast odmienne style i poruszają inne tematy. I dobrze, bo po co dwóch tak samo piszących autorów? Co więcej, Horst przyznał w jednym z wywiadów, że porównanie go do Nesbø wprawia go w zakłopotanie.

Nie ma się jednak co martwić, że Horst to nie Nesbo. Bowiem "Jaskiniowiec" to dobry kryminał skandynawski, który ma drugie dno. Autor porusza w nim bowiem temat samotności, która przybiera formę ekstremalną, najgłębszą. Człowiek staje się niewidoczny dla otoczenia, ludzie o nim zapominają - do tego stopnia, że gdy umiera, nikt tego nie zauważa przez 4 miesiące. Trzeba przyznać, że jest to przerażająca wizja, świadcząca o zaniku poczucia wspólnoty w społeczeństwie i narastania znieczulicy.

Ciekawym zabiegiem jest połączenie dwóch światów - policyjnego i dziennikarskiego. I pokazanie, że w relacji ojciec (policjant) - córka (dziennikarka) może pojawić się konflikt interesów. Szczególnie, gdy każda ze stron chce jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Niestety nie zawsze da się to pogodzić, szczególnie, gdy dziennikarka jest zbyt nadgorliwa.

Książkę czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem. Dużym ułatwieniem są także krótkie rozdziały. Horst umiejętnie buduje napięcie poprzez nagłe zwroty akcji oraz dawkowanie informacji istotnych dla śledztwa. Autor miesza ze sobą z pozoru niepowiązane wątki, które mają wspólny mianownik. Dzięki drobiazgowemu opisowi kolejnych etapów śledztwa czytelnik ma wrażenie, że w nim uczestniczy. Zakończenie jest zaskakujące, nie spodziewałam się takiego rozwiązania. Polecam tę książkę miłośnikom skandynawskich kryminałów, które poruszają tematykę społeczną.

Warto wspomnieć, że "Jaskiniowiec" to dziewiąta książka z cyklu o Williamie Wistingu. Niestety poprzednie nie ukazały się w Polsce. A szkoda, bo najlepiej czytać cykl od początku, a nie od końca. Na pewno byłoby łatwiej zrozumieć niektóre wątki poruszane w książce.

"Jaskiniowiec" ukaże się 10 września nakładem wydawnictwa Smak Słowa.

Jørn Lier Horst (ur. 1970) jest dramaturgiem i pisarzem, specjalizującym się w powieściach kryminalnych. Zadebiutował w 2004 roku powieścią "Świadek koronny", stanowiącą pierwszą część cyklu o Williamie Wistingu. Na swoim koncie ma także cykl Clue. Co ciekawe, Horst do września 2013 roku pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold.









Autor: Jørn Lier Horst
Tytuł: "Jaskiniowiec"
Ilość stron: 390
Oprawa: miękka











Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytamy kryminały (z seryjnym zabójcą w tle)
Czytam literaturę amerykańską
Czytam opasłe tomiska (390 str.)
Czytamy kryminały (z seryjnym zabójcą w tle)
Czytam nowości
Czytamy polecane książki (przez AnnRK)
Europa da się lubić (I poziom - Norwegia)
Historia z trupem
Kapitan Żbik i Skandynawia
Kryminalne wyzwanie
Książkowe podróże (Norwegia, Stany Zjednoczone)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
Rekord 2014 (107)
W 200 książek dookoła świata (Norwegia)




37 komentarzy:

  1. Wkurza mnie takie porównanie do innego autora. Książkę mam w planach. oby udało mi się ją szybko przeczytac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię takich porównań, od razu wydaje mi się to podejrzane. W takim razie życzę miłej lektury :)

      Usuń
  2. Trochę mam dość kryminałów. Czytałam amerykańskie kryminały, możliwe że te skandynawskie są lepsze, ale aktualnie nie mam ochoty i próbuje pokonać zniechęcenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, może jeszcze najdzie Cię ochota na kryminały. Wtedy pamiętaj o tym tytule ;)

      Usuń
  3. Sporo się o tej książce ostatnio pisze. Mam zamiar ją przeczytać. Faktycznie szkoda, że wcześniejszych książek autora u nas nie wydano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba. Też żałuję, że wydano ten cykl od 9. części. Ale może będą też poprzednie ;)

      Usuń
  4. Tyle dobrego już o tej książce czytałam, muszę odwiedzić księgarnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, to naprawdę ciekawa lektura :)

      Usuń
  5. Chyba będzie to kolejna pozycja wśród norweskich kryminałów, którą koniecznie trzeba będzie przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz, że "Jaskiniowiec" to dziewiąta książka z cyklu o Williamie Wistingu. Frustrujące jest zatem to, że poprzednie częście nie ukazały się w Polsce, tylko wydawnictwo postanowiło wydać prawie ''od końca''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cykl wydano w Polsce od końca. Dopiero za rok ukaże się w Norwegii kolejny tom. Miejmy nadzieję, że wydawnictwo nadrobi zaległości ;)

      Usuń
  7. Książka jest już u mnie, więc niedługo się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  8. I u mnie dziś Jaskiniowiec :P Książka mi się podobała, a że nie znam twórczości Nesbo to czytałam bez obciążeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, zajrzałam. I chyba lepiej na tym wyszłaś, że nie znasz Nesbo ;)

      Usuń
  9. Dzisiaj będę również publikować swoją recenzję. Jestem zadowolona z lektury, pojawił się element zaskoczenia u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu :)

      Usuń
  10. Kryminały to zdecydowanie moja bajka. Z chęcią przeczytam i ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przyjemnej lektury :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam :)

      Usuń
  12. Dziękuję za linki. Pozwoliłam sobie umieścić je swoim blogu w ramach wyzwania ( trochę inna forma - dodatkowa) Nie rezygnuję jednak z podsumowań miesięcznych. Pozdrawiam.

    Czytam ostatnio "Handlarza śmiercią" i tam mam podobny konflikt. Dwie przyjaciółki, jedna policjantka druga dziennikarka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze link do Twoich recenzji ( u mnie )
      http://52tygodnie.blogspot.com/2014/09/zbiki-czytaja-literaturomania-uwikanie.html

      Usuń
    2. Dziękuję za informację. Oczywiście, że nie mam nic przeciwko. Może zapoznam się z "Handlarzem śmiercią" przy najbliższej okazji ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. W takim razie miłej lektury życzę i czekam na recenzję :)

      Usuń
  14. Wolę czytać książki od początku cyklu, ale muszę przyznać, że zainteresowało mnie wspomniane drugie dno i tematyka samotności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tym przypadku na razie jest to niemożliwe. Ale może skusisz się na ten tom ;)

      Usuń
  15. Mam ostatnio fazę na kryminały. Chętnie bym książkę przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinnaś się skusić na tę książkę :)

      Usuń
  16. Wydaje się ciekawie - jak większość skandynawskich kryminałów w mojej opinii ;)
    A co do tego, że to 9 tom serii, to myślę, że jeśli ta powieść się spodoba, to wydawnictwo może chcieć wydać i wcześniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest ciekawa, zapewniam :) Też mam taką nadzieję, bo chciałabym poznać poprzednie części ;)

      Usuń
  17. Odrzucają mnie cykle, chyba że mam cały i mogę go przeczytać od początku do końca. Nie skuszę się niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo w przypadku tego cyklu to nie przeszkadza za bardzo, że czyta się go nie po kolei ;)

      Usuń
  18. Samotność to dla mnie bardziej temat na obyczajówkę czy powieść psychologiczną, a nie kryminał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w przypadku tej książki problem samotności świetnie skomponował się z wątkiem kryminalnym. Był jego centralną częścią :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)