środa, 19 kwietnia 2017

"Kiełbasa i sznurek" - rozmowa Bralczyka i Ogórka

"Kiełbasa i sznurek" to niezwykła rozmowa Jerzego Bralczyka i Michała Ogórka na różne tematy, nie tylko językowe.

Bardzo lubiłam program Jerzego Bralczyka, w którym objaśniał zawiłości języka polskiego. Czytałam także kilka jego książek, które napisał sam lub z Michałem Ogórkiem lub z Janem Miodkiem i Andrzejem Markowskim. I bardzo mi się podobały, dlatego nie mogłam przejść obojętnie wobec pierwszej książki duetu Bralczyk - Ogórek.

"Kiełbasa i sznurek" to niezwykła rozmowa Jerzego Bralczyka i Michała Ogórka na różne tematy, nie tylko językowe. O czym jest ta książka, najlepiej napisał Wojciech Młynarski w swoim wierszu:

Miłe Panie i Panowie bardzo mili,
utworzycie wielbicieli spory chórek,
gdy będziecie obcowali
z książką, którą napisali
świetni dwaj Panowie – Bralczyk i Ogórek.



Rozmawiają jasno, mądrze i z humorem
i przykładów odnajdziecie tu bez liku,
jak przemiany obyczaju,
losy ludzi, losy kraju
przeglądają się w myśleniu i języku.

Lecz ten wątek to dopiero jest początek,
mnóstwo innych wątków w tej książeczce czeka,
moc anegdot, moc impresji,
czar aluzji, wdzięk dygresji,
przecudownie rozrzucona kartoteka.

Doceń też, jak ważną rzeczą jest rozmowa,
dialog erudycją oraz żartem tchnący,
potwierdź, że wśród ścian zacisza ciągle się znajduje nisza,
skromna nisza przeznaczona dla myślących…


Książka została podzielona na 9 części - Genesis? A skąd!, Pochodzenie, Inteligencja, Wiara, Opowieść, Czas, Kobieta, Seks, Słowo.

Pomysł na tytuł książki jest oczywisty, wynika ze znanej rymowanki. Jurek, ogórek - tak przezywano zarówno Jerzego Bralczyka, jak i Michała Ogórka. I właśnie o tym dyskutują panowie na początku. Michał Ogórek: "Jurek, ogórek, kiełbasa i sznurek" - skąd się to wszystko w ogóle wzięło? Skąd my się poniekąd wzięliśmy? Jerzy Bralczyk: Dalszy ciąg tej wyliczanki jest dużo jaśniejszy, a może tylko bardziej poetycko logiczny. ''Kiełbasa uciekła, a Jurek do piekła''. Kiełbasa, która uciekła, czyli prawdopodobnie przestała być w zasięgu tego kogoś. Człowiek, który goni kiełbasę, musi się liczyć z tym, że kiełbasa będzie uciekała.

"Kiełbasa i sznurek" to bardzo inteligentna rozmowa, pełna dowcipu, ironii i finezji językowej. Ale czego innego można spodziewać się po wybitnym językoznawcy, który objaśnia arkana języka polskiego i felietoniście "Gazety Wyborczej", który ma ciekawe obserwacje.

Profesor Jerzy Bralczyk przytacza nieznane i niewygodne fakty z dziedziny języka polskiego, np. jak objaśnić słowo chaos, rozważania na temat rodzajów gramatycznych poszczególnych słów oraz zaimków, dlaczego język aluzyjny jest ciekawszy niż język przezroczysty, a także o swoich chłopskich korzeniach, o swoich lekturach, zauroczeniach, fascynacjach i pasjach. Przyznaje się także, dlaczego lubił PRL i był w PZPR do końca.

Z kolei Michał Ogórek opowiada m.in. o tym, dlaczego nie uczył się języka niemieckiego. Najwięcej pretensji mam do śląskiego, że uniemożliwił mi naukę języka niemieckiego. Zacząłem uczyć się języka niemieckiego i dowiedziałem się, że popielniczka nazywa się aschenbecher. Na Śląsku inaczej się nie mówi jak aschenbecher. Za każdym razem takie salwy śmiechu to wywoływało we mnie, że nie byłem się w stanie tego uczyć, mimo że ileś słów miałem darowanych, bo je znałem. Nie mogłem uważać za poważny język, w którym aschenbecher nazywa się aschenbecher. A także o tym, jak napisał ten sam felieton dla "Playboya", "Twojego Dziecka" i pisma katolickiego. Brzmi niewiarygodnie? A jednak.

Książkę czyta się w miarę szybko, ponieważ to ciekawa rozmowa na różne tematy. Bralczyk i Ogórek dyskutują na temat przeszłości, współczesności i języka polskiego. Waloru lekturę dodają rysunki Jacka Gawłowskiego, które przedstawiają zabawne scenki. Polecam tę książkę miłośnikom Jerzego Bralczyka i Michał Ogórka.

Jerzy Bralczyk (ur. 1947) - językoznawca, specjalista od języka i mediów, reklamy i polityki. Jest profesorem, członkiem Rady Języka Polskiego oraz Polskiego Towarzystwa Językoznawczego, Komitetu Językoznawstwa PAN, Rady Etyki i Ładu Informacyjnego przy Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i Collegium Invisibile. Na swoim koncie ma m.in. "Przestrogi i porady językowe dla dziennikarzy", "Leksykon zdań polskich" oraz "Mówi się. Porady językowe profesora Bralczyka".

Michał Ogórek (ur. 1955) - dziennikarz, satyryk, felietonista i krytyk filmowy. Na swoim koncie ma m.in. "Mister O'goreck", "Polska ogórkowa".

Warto wspomnieć, że Jerzy Bralczyk i Michał Ogórek napisali razem także książkę "500 zdań polskich".








Autor: Jerzy Bralczyk
Tytuł: "Kiełbasa i sznurek"
Liczba stron:
Oprawa: półtwarda




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

ABC Czytania (wariant 1 - tytuł na K)
W 200 książek dookoła świata (Polska)
Wyzwanie czytelnicze u Wiedźmy (jedzenie)











10 komentarzy:

  1. O, ciekawa propozycja. Bardzo lubię i szanuję profesora Bralczyka, więc ta książka jest z pewnością godna przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ci się spodoba, skoro lubisz profesora Bralczyka :)

      Usuń
  2. Lubię zgłębiać takie rozmowy. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, będziesz się dobrze bawić :)

      Usuń
  3. W gwarze śląskiej mamy więcej takich śmiesznych słów, nie tylko aschenbecher. Mamy np. "szmaterloka" (motyla). Czyż to nie przejaw śląskiego poczucia humoru? Bardzo lubię książki i rozmowy tej błyskotliwej dwójki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zabawne ;) Po niemiecku motyl jest podobnie - Schmetterling (nie znam języka, ale pamiętam, jak pisał o tym Cejrowski).

      Tyle że Ogórkowi chodziło o to, że popielniczka po śląską i po niemiecku jest tak samo. A Bralczyk wspomina o słowie ancug, ze też takie samo w obu językach.

      Usuń
  4. Nie należę do miłośników Jerzego Bralczyka i Michał Ogórka, bo nawet nie kojarzę tych panów. Dopiero u Ciebie na blogu pierwszy raz o nich czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do wiary, myślałam, że słyszał o nich każdy ;) Powinnaś ich poznać :)

      Usuń
  5. Z wielką chęcią zgłębię tę publikację

    Zapraszam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)