piątek, 28 sierpnia 2015

Ślad życia czy ślad śmierci? Recenzja powieści Paula L. Maiera

"Pewne odkrycie archeologiczne zagroziło ogromnym wstrząsem całej zachodniej cywilizacji. Dotyczyło ono co trzeciego mieszkańca Ziemi, mniej więcej 1 800 000 000 ludzi, których życie zostało nagle i brutalnie wywrócone do góry nogami..."

Głównym bohaterem jest profesor Jonathan Weber, wykładowca na Harvardzie, znawca języków starożytnych i archeolog z zamiłowania. W swoim dorobku naukowym ma głośną książkę o Jezusie z Nazaretu, która zyskała przychylność samego papieża. Pewnego dnia przychodzi do niego tajemniczy list od profesora Austina Balfoura Jenningsa, który prosi go o przybycie do Izraela i dołączenia do prowadzonych przez niego wykopalisk. Weber właśnie otrzymał roczny urlop na uczelni, więc bez chwili wahania udaje się na tę ekspedycję.

Na miejscu okazuje się, że Jennings znalazł ruiny domu Józefa z Arymatei i kilka cennych artefaktów z tego okresu. Ale to nie koniec niespodzianek, wkrótce zostają odkryte ludzkie szczątki - Józefa, a może nawet... samego Chrystusa. W przypadku drugiej ewentualności, znalezisko to może podważyć dogmaty wiary mówiące, że Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia od ukrzyżowania.

Jak można się spodziewać, wywołuje to wielkie poruszenie w chrześcijańskim świecie. Do tego stopnia, że niektórzy zrobią wszystko, by zataić sensacyjne informacje przed wiernymi. Jakie to będzie miało konsekwencje? Czy świat legnie w gruzach? Ekipa archeologiczna ma pełne ręce roboty, by dociec prawdy. W dodatku walczy z czasem, naciskana przez opinię publiczną. Jednym słowem, nie ma łatwego zadania. A gra toczy się o najwyższą stawkę.

Choć powieść "Ślad życia, ślad śmierci" porusza drażliwe tematy religijne, to opisana w niej historia jest niezwykle ciekawa. W dodatku opisywane w niej badania naukowe są niezwykle wiarygodne i przedstawione w przystępny sposób, dzięki temu może zrozumieć je laik. Widać, że autor dysponuje niezwykłą wiedzą z dziedziny historii, archeologii i teologii.

Powieść Paula L. Maiera przypominała mi trochę "Interwencję" Robina Cooka, której fabuła dotyczyła także odkrycia archeologicznego, które mogło zaważyć na losach świata chrześcijańskiego. Jednak informacje o znalezisku nigdy nie przedostało się do wiernych. Maier idzie o krok dalej, pokazuje przerażającą wizję tego, co mogło by się stać, gdyby podważono publicznie jeden z dogmatów wiary chrześcijańskiej. Scenariusz zdarzeń jest niezwykle prawdopodobny.

Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrego thrillera, trzymającego w napięciu do ostatniej strony. Zakończenie jest zaskakujące, szczerze spodziewałam się zupełnie innego. Objętość książki może trochę przerazić czytelnika (ma bowiem ponad 500 stron), jednak dzięki lekkości języka czyta się ją jednym tchem. Polecam ją każdemu, szczególnie miłośnikom thrillerów, powieści historycznych oraz osobom zafascynowanym archeologią.

Paul L. Maier jest amerykańskim pisarzem i wykładowcą historii starożytnej w Western Michigan University. Na swoim koncie ma ponad 200 artykułów naukowych i 13 powieści dla dorosłych i 6 dla dzieci. . Warto wspomnieć, że "Ślad życia, ślad śmierci" jest pierwszą częścią trylogii o Jonathanie Weberze. Kolejne części to: Coś więcej niż ślad (który ma ukazać się wkrótce) i "Kodeks Konstantyna" (wydany w naszym kraju jako pierwszy). W Polsce ukazały się także powieści historyczne "Poncjusz Piłat" i "Rzym w płomieniach".







Autor: Paul L. Maier
Tytuł: "Ślad życia, ślad śmierci"
Ilość stron: 507
Oprawa: miękka



Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Czytamy książki historyczne
Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!



2 komentarze:

  1. Skończyłam przed chwileczką czytać pewien rewelacyjnie napisany thriller (recenzja niebawem) i obawiam się, że nic go nie przebije :) Niemniej jednak będę miała na uwadze powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem bardzo ciekawa, co to za thriller :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)