niedziela, 10 kwietnia 2016

Puzzle podróżnicze Beaty Pawlikowskiej - zabawa i nauka

Kolekcja autorska puzzli podróżniczych powstała z niezwykłych fotografii wykonanych przez Beatę Pawlikowską podczas jej licznych wypraw - do Brazylii, Indii, Japonii, Kambodży i Peru.

Beata Pawlikowska, znana podróżniczka, ma coraz więcej ciekawych pomysłów. Oprócz książek podróżniczych, książek do nauki języków obcych i poradników, zaczęła pisać także książki kucharskie. Miałam okazję zapoznać się ze "Szczęśliwymi garnkami" - książkami kulinarnymi na 4 pory roku, na święta oraz na ciastka, a także książką "Soki i koktajle świata". A ostatnio zrealizowała kolejny projekt - puzzle podróżnicze.


Autorskie puzzle Beaty Pawlikowskiej składają się z 60 elementów, które są średniej wielkości. Po ułożeniu powstaje obrazek o wymiarach 330x220 mm. Układanki powstały z niezwykłych fotografii wykonanych przez Beatę Pawlikowską podczas jej licznych wypraw - do Brazylii, Indii, Japonii, Kambodży i Peru.

Puzzle podróżnicze Beaty Pawlikowskiej dostępne są w 5 wzorach:
  • Popołudnie w dżungli amazońskiej (Brazylia),
  • Na ulicach starej części Varanasi (Indie),
  • Śnieżne małpy w Jigokudani (Japonia),
  • Opiekun słoni w Angkor Vat (Kambodża),
  • Andyjskie lamy w wełnianych czapeczkach (Peru).

Do mnie trafiły puzzle przedstawiające śnieżne małpy w Jigokudani z Japonii, które po ułożeniu wyglądają tak:

Fot. Wiki
Dawniej uwielbiałam układać puzzle. Im było więcej elementów, tym lepiej. Pamiętam, jak układałam je wspólnie z tatą - najpierw ramka, potem środek. Za sprawą puzzli Beaty Pawlikowskiej mogłam przenieść się do czasów dzieciństwa.

Przekonałam się, że układanie puzzli nie tylko pomaga dzieciom rozwijać wyobraźnię przestrzenną, sprawność manualną i cierpliwość, lecz także jest doskonałą okazją do nauki. Dzięki puzzlom Beaty Pawlikowskiej można poznać zwyczaje zwierząt - w tym przypadku są to śnieżne małpy. Okazuje się bowiem, że ten gatunek małp mieszkający wysoko w górach, wygrzewa się w gorących źródłach Jigokudani. Jak tłumaczy autora zdjęcia w nagraniu dostępnym dzięki aplikacji TAP2C: Szare, takie kosmate małpy o różowych twarzach siedziały prawie całe zanurzone w bardzo ciepłej wodzie i miały przy tym tak rozmarzone i tak zadowolone miny, nawet powiedziałabym, wyglądały na małpy medytujące, rozkoszujące się kąpielą w ten japoński, lodowaty dzień.



Barwne zdjęcia przyciągają uwagę, wzbudzają ciekawość i zachęcają do zabawy zarówno dzieci, jak i dorosłych. Ułożone puzzle można umieścić w ramce i powiesić w dziecięcym pokoju. Puzzle polecam dzieciom od 4 roku życia (choć na pudełku napisano od 3 do 100 lat). To doskonała zabawa dla całej rodziny.

Warto wspomnieć, że puzzle zostały wzbogacone o innowacyjne rozwiązanie na rynku wydawniczym - aplikację TAP2C. Dzięki niej można skorzystać z dodatkowych treści multimedialnych (w tym przypadku nagranie i kilka dodatkowych zdjęć). Więcej informacji znajdziecie tutaj.


Beata Pawlikowska (ur. 1965) jest polską pisarką, podróżniczką i dziennikarką. Swoją pierwszą książkę – "Powieść z nurtu realizmu magicznego" napisała w wieku 18 lat i była ona czytana w Programie III Polskiego Radia. Na swoim koncie ma m.in. książki podróżnicze (np. "Blondynka w dżungli", "Blondynka na Jawie"), cykle poradników psychologicznych (np. "W dżungli życia", "W dżungli miłości") czy "Rozmówki". A także serię książek kucharskich "Szczęśliwe garnki".











Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: "Puzzle podróżnicze - Japonia"
Liczba elementów: 60
Wiek: 3-100 lat (moim zdaniem więcej)








Recenzja puzzli została zgłoszona do wyzwania Dziecinnie...



22 komentarze:

  1. Hoho, jako dziecko kochałam puzzle! Spędziłam godziny nad różnymi obrazkami, świetnie spędzony czas. Chętnie wróciłabym do tego hobby. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wrócić do tego hobby :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za puzzlami, ale widzę, że Pawlikowska ma coraz więcej pomysłów :)

    Zapraszam do mnie
    http://www.recenzjezpazurem.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pewnie nie raz i nie dwa nas zaskoczy ;)

      Usuń
  3. No proszę proszę :D
    A to ciekawostka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za Pawlikowską, a puzzle cóż, to już nie dla mnie, jestem na to za duża :D
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem, ale wcale się tym nie przejmuję ;) Te są wyjątkowe bo zrobione z fotografii Pawlikowskiej :)

      Usuń
  5. Uwielbiam puzzle, chociaż te raczej są dla małych dzieci. Sam pomysł połączenia puzzli z aplikacją wydaje się bardzo interesujący. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla małych i dużych dzieci, do 3 do 100 lat ;) Aplikacja jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł. Puzzle to świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja dawno nie układałam puzzli. Całe wieki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może powinnaś do tego wrócić ;)

      Usuń
  8. Byłabym chętna, jednak ilość tych puzzli mnie przeraża, 5 minut i już ułożone, nawet nie wiem, czy mniej, a szkoda, bo gdyby było ich więcej..

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie układanie zajęło więcej niż 5 minut, ponieważ wbrew pozorom jest sporo szczegółów ;)

      Usuń
  9. Puzzle są świetne. Ja mam na ścianie powieszoną mapę świata, ułożoną z puzzli, fantastycznie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym to zobaczyć :) Ja kiedyś ułożyłam konie chyba z 1000 elementów i chciałam powiesić na ścianie, ale nie mam miejsca ;)

      Usuń
  10. I takie puzzle z naturą lubię najbardziej. Są zachwycające. Córka byłaby zachwycona. Ja też haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię puzzle z takim motywem :) Na pewno by Wam się spodobały ;)

      Usuń
  11. Jako dziecko uwielbiałam puzzle i do teraz mi to zostało. 60 elementów to coś w sam raz dla mnie. Dodatkowo - widok cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ale jednak wolę większe wyzwania niż 60 elementów ;)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)