Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkie gry Bernarda Żbika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkie gry Bernarda Żbika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Jaką mroczną zagadkę skrywa "Dom tajemnic"?

"Dom tajemnic" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

Bardzo cenię inspektora Bernarda Żbika za jego niezwykle analityczny umysł oraz zmysł psychologiczny. Do tej pory "byłam" przy trzech prowadzonych przez niego śledztwach, a każde z nich było niezwykłe. Sprawa z motywem zbrodni w zamkniętym pokoju, sprawa z motywem zbrodni z wieloma podejrzanymi czy sprawa z motywem tajemniczej zbrodni z nieboszczykiem, który był widziany... po swoim zabójstwie. Jednak to w mrocznym "Domu tajemnic" Żbik pokazał wszystkie swoje atuty.

Do inspektora Bernarda Żbika z Centrali Służby Śledczej przychodzi jego dawny przyjaciel, Piotr Breda. Detektyw od razu zauważa jego zdenerwowanie. Jego dziwne zachowanie oraz nabity rewolwer schowany w teczce wskazują na to, że się czegoś obawia. Jednak nie chce niczego powiedzieć. Breda postanawia zaprosić przyjaciela na czas urlopu do swojej willi "Gong" w Wilanowie.

środa, 13 lipca 2016

Kim jest "Człowiek z Kimberley"?

"Człowiek z Kimberley" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

Inspektora Bernarda Żbika polubiłam od naszego pierwszego spotkania w "Alibi", w którym pokazał, że nie ulega sugestii i potrafi myśleć racjonalnie, nawet gdy sprawa wydaje się być nie do rozwiązania (motyw zbrodni w zamkniętym pokoju). Jednak to w "Operze śmierci" zaskarbił sobie moje serce, gdy pokazał, że nie daje się zwieść pozorom i potrafi znaleźć sprawcę choć potencjalnych zbrodniarzy jest wielu (motyw zbrodni z wieloma podejrzanymi). Wtedy już wiedziałam, że spotkamy się jeszcze nie raz. I się nie pomyliłam, bo w moje ręce trafiła powieść "Człowiek z Kimberley".

Tym razem inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej otrzymuje tajemniczy telefon. W słuchawce aparatu słyszy tylko dwa słowa, które naprowadzają go na trop, że musi chodzić o morderstwo. Po przybycie na miejsce okazuje się, że został zamordowany słynny neurolog Wiesław Borzęcki. Jednak portier w kamienicy twierdzi, że widział go żywego, wychodzącego z bramy po rzekomym zabójstwie... Jak to możliwe?

wtorek, 24 listopada 2015

"Opera śmierci" - inspektor Żbik w akcji

"Opera śmierci" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

Bardzo lubię chodzić do opery, gdyż mogę posłuchać pięknych arii i przenieść się do innego świata - pełnego cudownych kostiumów i dekoracji. Moim kolejnym hobby są powieści kryminalne, które sprawiają, że włącza mi się zmysł detektywistyczny. A gdyby tak połączyć obie te pasje? Okazuje się, że jest to możliwe za sprawą Adama Nasielskiego, który napisał "Operę śmierci".

Głównym bohaterem jest inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej, który także jest miłośnikiem opery. Tego wieczoru ma zamiar spędzić miło czas, oglądając "Trocadero" - pierwszą na świecie operę o treści kryminalnej, skomponowaną przez wiedeńskiego kompozytora z librettem polskiego autora kryminalnego. Zapowiada się interesujący spektakl, którego nie może zepsuć nawet niewygodny strój galowy, który detektyw musiał włożyć na tę okazję.

wtorek, 20 października 2015

"Alibi" - inspektor Żbik na tropie

"Alibi" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

Wyobraźcie sobie sytuację, że otrzymujecie list, w którym ktoś grozi Wam śmiercią. Co więcej podaje dokładny termin egzekucji. Co robicie? Zawiadamiacie policję czy nic sobie z tego nie robicie, uznając, że to tylko głupi żart? A może organizujecie kolację dla przyjaciół, przecież wśród nich nie może być morderca? Taki dylemat miał bohater powieści Adama Nasielskiego, w końcu zdecydował się na trzecie rozwiązanie.

Adam Godlewski zaprasza swoich przyjaciół na kolację. Wśród nich są m.in. lekarz Witold Żabiński i detektyw Jerzy Klin. Okazuje się, że kolacja nie została zorganizowana jedynie w celach towarzyskich, bowiem Godlewski otrzymał niepokojący anonim:

Albercie Godlewski.
Z wiadomych powodów zabiję Cię dziś wieczorem podczas kolacji u Ciebie w domu.
Nie mam innego wyjścia.