piątek, 11 marca 2016

"Prokurator" - kobieta, która się nie bała

"Prokurator. Kobieta, która się nie bała" to historia niezwykłej kobiety, obdarzonej siłą i determinacją, które pozwoliły jej przetrwać w męskim świecie przestępców, milicjantów i donosicieli.

Prokurator Małgorzata Ronc w rozmowie z Joanną Podgórską zdradza kulisy słynnych śledztw i przyznaje, co musiała poświęcić, by odnieść sukces odnaleźć się w męskim świecie przestępców, milicjantów i donosicieli.

Książka zawiera 11 rozdziałów (m.in. "Kilogram cytryn czyli o chciwości w czasach niedoboru", "Milion to za mało, czyli siedem zabójstw na bieżące wydatki", "Gdzie jest Kaśka, czyli kronika zapowiedzianych śmierci") i 2 wywiady ("Rób, Gośka, rób" i "Walcz, Gośka, walcz").

Małgorzata Ronc, była prokuratorem w Prokuraturze Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, potem prokuratorem w Prokuraturze Wojewódzkiej. Po 2005 roku została oddelegowana do spraw cywilnych i administracyjnych, a potem do nadzoru prokuratury rejonowej. Jak sama przyznaje, kocha tę pracę i zamierza ją wykonywać do 70. roku życia.

Od zawsze była ambitna i pracowita. W wielu 28 lat została zastępcą szefa i prowadziła najbardziej skomplikowane śledztwa. Powierzono jej niemal wszystkie sprawy o zabójstwa, dostawała też oszustwa, łapówki, kradzieże i przekręty.

Zajmowała się sprawą Mariusza Trynkiewicza oraz seryjnego mordercy Henryka Morusia. W obu przypadkach zażądała kary śmierci, mimo że przestępcy ci mieli zupełnie inne motywacje. Trynkiewicz był chory - stwierdzono u niego nadpobudliwość i pociąg do chłopców, zaś Moruś zabijał dla zysku. O Trynkiewiczu zdarza się Andrzejowi Matuszczykowi mówić: Mariusz, biedny, chory. O Morusiu nigdy. To najbardziej bezwzględny, zimny typ; tępy kat, który bez mrugnięcia okiem zabijał ludzi, którzy wydawali mu się bogaci. Najpaskudniejszy bandyta, jakiego spotkał w życiu. Ronc wiedziała, że nie może zażądać innej kary, gdyż zabijaliby dalej (wtedy w kodeksie nie było dożywocia).

W swojej karierze badała także sprawę lekarki podejrzanej o nagminne branie łapówek oraz sprawę tajemniczej śmierci prof. Walerego Pańki, prezesa NIK-u, który wiedział za dużo. Po zakończeniu pierwszej sprawy była spalona w środowisku lekarskim w Piotrkowie Trybunalskim, po zakończeniu drugiej - wciąż pojawiają się teorie spisku, a przy każdej zmianie rządu kolejny Minister Sprawiedliwości żąda z sądu akt tej sprawy.

Ronc bardzo poważnie traktowała swoją pracę. Poświęcała jej nawet więcej czasu niż rodzinie (m.in. przez to jej małżeństwo się rozpadło). W środku nocy jeździła na miejsca zbrodni, oglądała ciała ofiar i przesłuchiwała podejrzanych. Była dociekliwa i nieustępliwa, dzięki czemu prawie wszystkie sprawy, w których oskarżała, zakończyły się wyrokiem skazującym. Niestety były też porażki, jak choćby wymiganie się byłego funkcjonariusza policji od zarzutu zabójstwa (został skazany za fałszerstwa i wyłudzenia) czy skazanie słupa zamiast organizatora przekrętu w dużej sprawie gospodarczej.

Nie poddawała się, choć wielokrotnie jej grożono i ją zastraszano. Podczas jednego z przesłuchań podejrzany rzucił się na panią prokurator. Jednak najbardziej bała się podczas przesłuchania biznesmena, którego porwali i przetrzymywali członkowie gangu Sisiego z Opoczna. Nie miałam żadnej ochrony. I żadnych wątpliwości, że jak będzie trzeba, to taki Sisi podejdzie i palnie mi w łeb. Nawet policjanci, którzy eskortowali porwanego biznesmena do prokuratury, mówili, że mają wrażenie, że ktoś ich obserwuje.

Książkę czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem, a przytoczone sprawy są naprawdę ciekawe. Dzięki niej można dowiedzieć się, jak wygląda praca prokuratora. Jest to zawód nielubiany przez społeczeństwo i niedoceniany, a przecież wymaga wiele wysiłku. Jednak ja polubiłam bohaterkę tej książki za jej bezkompromisowość i odwagę. Bez jej pracy wielu przestępców uniknęłoby kary. Polecam tę książkę każdemu bez wyjątku.

Małgorzata Ronc jest prokuratorem w Piotrkowie Trybunalskim. Prowadziła m.in. sprawę Mariusza Trynkiewicza i Henryka Morusia.

Joanna Podgórska jest dziennikarką "Polityki".










Autor: Małgorzata Ronc, Joanna Podgórska
Tytuł: "Prokurator. Kobieta, która się nie bała"
Ilość stron: 304
Oprawa: miękka







Książka przeczytana w ramach wyzwań:

ABC czytania (wariant 1 - tytuł na P)
Grunt to okładka (do trzech razy sztuka - czerń i biel)
Historia z trupem
Klucznik (trafny wybór, czytana w łóżku)
Kryminalne wyzwanie
Motyw zdrady w literaturze
Pod hasłem (medium rare)
Polacy nie gęsi IV (kradzież)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( cm)
W 200 książek dookoła świata (Polska)




20 komentarzy:

  1. Twarda kobieta... Ach, jakby tacy byli wszyscy stojący po stronie prawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, takich ludzi jest jak na lekarstwo.

      Usuń
  2. Praca prokuratora to ciężki kawałek chleba. Nie chciałabym wykonywać takiej pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, prokurator to niewdzięczny zawód. Jeśli już, wolałabym być adwokatem ;)

      Usuń
  3. To naprawdę może być interesująca lektura. Zapisuje tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Interesujące sprawy i z pewnością trzeba być bardzo silną osobą, by wykonywać taki zawód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, na szczęście siły bohaterce tej książki nie brakuje :)

      Usuń
  5. Podziwiam takich ludzi. W tych czasach to niebezpieczny i niewdzięczny zawód;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście to niewdzięczny zawód, a przecież to dzięki pracy prokuratorów możemy czuć się bezpiecznie ;)

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, ale po Twojej recenzji z chęcią ją przeczytam. Praca prokuratora może nie jest lubiana, ale pożytek z niej jest ogromny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba tak jak mnie ;) Zgadzam się :)

      Usuń
  7. Zawód prokuratora jest naprawdę niebezpieczny. Podziwiam, że niektórzy decydują się na takie ryzyko. A książkę chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zawód niebezpieczny, ale daje też dużo satysfakcji. Choć niestety nie jest dobrze kojarzony. Cieszę się, że Cię zachęciłam :)

      Usuń
  8. Intrygujące! Podziwiam takich bezkompromisowych, odważnych ludzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja podziwiam ludzi, którzy wykonują swój zawód z powołania. Odwaga i bezkompromisowość to dodatkowe atuty :)

      Usuń
  9. Poluję na tę książkę w bibliotece, ale ciągle jest rozrywana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się na nią trafić :)

      Usuń
  10. Z największą przyjemnością widziałabym tą książkę nie tylko w moich rękach, ale również i w mojej biblioteczce. Uwielbiam czytać książki, gdzie poruszany jest temat sądów, morderstw, rozpraw. Ciężki, ale mocno wciągające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz się za nią rozejrzeć ;) Ta książka rzeczywiście wciąga :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)