niedziela, 29 października 2017

21. Targi Książki w Krakowie - dzień trzeci

Współautor: Lucas

28 października, podczas trzeciego dnia Targów Książki, można było spotkać się z polskimi i zagranicznymi pisarzami - m.in. Erikiem-Emmanuelem Schmittem, Anną Polony i Jurkiem Owsiakiem.

Pierwsze kroki tego dnia skierowaliśmy do Ałbeny Grabowskiej. Miałam ze sobą jej najnowszą książkę - "Ostatnia chowa klucz".

Fot. Lucas

Potem poszliśmy do Katarzyna Berenika Miszczuk, której miałam "Sekretnik szeptuchy" oraz "Obsesję".

Fot. Lucas

Izabela Sowa, której na studiach czytałam owocową serię. Miałam do podpisu "Tymczasem" i "Powrót".

Fot. Lucas

Agata Przybyłek jest bardzo sympatyczna. Podpisaliśmy "Małżeństwo z odzysku" i zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia.

Fot. Lucas

Fot. Wiki

Udało się dostać także do Marty Kisiel, która miała sporą kolejkę. Zrobiłam sobie pamiątkowe zdjęcie. I dostałam kisiel z Szaławiłą ;)

Fot. Lucas

Niestety nie udało nam się dotrzeć do Augusty Docher, Tadeusza Kontkowskiego (trzeba umieć czytać program i nie mylić godzin :P). Spóźniliśmy się także na Annę Dymną i Katarzynę Bondę. Odpuściliśmy też kolejki do Janusza L. Wiśniewskiego i Camilli Lackberg.

Na pocieszenie zrobiliśmy sobie zdjęcie z Martinem Lutherem Kingiem:

Fot. Lucas

Fot. Wiki

Z Mistrzem z serialu animowanego "Było sobie życie".

Fot. Lucas

Fot. Wiki

Ze skazańcem i strażnikiem więziennym.

Fot. Lucas

Fot. Wiki

Był także Reksio.

Fot. Lucas

Na jednym ze stoisk można było także porysować profesjonalnymi flamastrami.



Dziś kolejny dzień targowych zmagań, choć pogoda nie zachęca. Będziemy polować na kolejnych autorów.


Naszą dziennikarską fotorelację możecie obejrzeć tutaj.

6 komentarzy:

  1. Bawcie się dobrze ;). Ja do Krakowa na Targi nie mogłam w tym roku pojechać, ale sobie też za to jakąś mini-wycieczkę dziś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Udało się Wam dostać do kilku intrygujących postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skazaniec i jego strażnik to dla mnie hit tegorocznych targów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ja Was widziałam, tylko nie wiedziałam, że Wy to Wy... :D Szkoda...

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)