środa, 28 czerwca 2017

"Bolek i Lolek zwiedzają Polskę" - na tropie Smoka Wawelskiego

"Bolek i Lolek zwiedzają Polskę" to książka dla dzieci, przypominająca dwójkę bohaterów z czasów mojego dzieciństwa.

Aż trudno uwierzyć, że Bolek i Lolek, bohaterowie serialu animowanego, powstali w 1962 roku. Wychowało się więc na ich przygodach kilka pokoleń Polaków. Ja też jako dziecko lubiłam ten serial (kiedyś to były bajki). Dlatego nie mogłam przejść obojętnie wobec książki.

Bolek i Lolek wraz z rodzicami wybierają się do Krakowa na wakacje. Ucieszyli się na samą myśl - Kraków, Planty, zamek, migotliwa wstęga Wisły - a nade wszystko on. Wawelski Smok. W całym swoim smoczym majestacie.

Bracia zaraz po śniadaniu wyruszają na Wawel. Niestety na miejscu zamiast smoka zastają tajemniczy list: Tu byłem, Wawelski oraz mapę Polski. Niewiele myśląc, wyruszają na poszukiwania smoka.

Na ich trasie jest m.in. Wieliczka z kopalnią soli, Bielsko-Biała ze Studiem filmów rysunkowych, Zamek w Mosznej, Wrocław słynący z krasnoludków, Częstochowa z jasnogórskim klasztorem, Bieszczady, zamek w Łańcucie, Kazimierz Dolny z festiwalem filmowym, Puszcza Białowieska, Warszawa, Ostrów Wielkopolska z Nową Synagogą, Poznań, Jezioro Bełdany na Mazurach, Malbork z Zamkiem Krzyżackim, Krzywy Las koło Gryfina, Gdańsk...


"Bolek i Lolek zwiedzają Polskę" to książka dla dzieci, która jednocześnie uczy i bawi. Bohaterowie poznają nowe zakątki i uczą się o nich czegoś nowego. O ich wycieczce zaczyna być głośno, być może to pomoże im znaleźć smoka?



Książkę czyta się szybko, teksty są krótkie i ciekawe. Waloru lekturze dodają ilustracje przedstawiające zwiedzane miejsca.

4 komentarze:

  1. A mówiłaś, że nie lubisz książek podróżniczych. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh :) zawsze ich lubiłam, może dlatego, że jestem z miasta, gdzie ta bajka powstała :). Najfajniejsze dla mnie były odcinki, jak podróżowali po świecie :). Zabawne, jak się z dzieciństwa zwyczaje przenosi - teraz też uwielbiam wszystko co podróżnicze ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mojego smyka książka będzie jeszcze zbyt trudna, jednak chętnie sprezentuję ją chrześniakowi. Tym bardziej, iż teraz w wakacje razem z rodzicami ma pooglądać wiele zakątków naszego kraju.

    OdpowiedzUsuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)