poniedziałek, 25 marca 2013

"Śmierć o świcie" - udany kryminał Jacka Krakowskiego

Tajemnicze morderstwo znanego malarza, skradzione obrazy, nieboszczyk znaleziony na plaży, narkotyki i szantaż – tak można w kilku słowach opisać powieść Jacka Krakowskiego.

Akcja powieści rozgrywa się w pensjonacie Albatros znajdującym się w Szalupach, jednym z nadmorskich kurortów. Obecnie przebywa w nim kilka osób, m.in. dwoje studentów, babcia z wnuczkiem oraz znana aktorka z młodszym od siebie modelem. Wśród nich jest także młoda policjantka Laura Sawicka, która przybyła tu na zasłużony urlop.

Z pozoru spokojna okolica z dnia na dzień zamienia się w miejsce prawdziwej sensacji. Na okolicznej plaży zostaje znalezione ciało jednego z pensjonariuszy - Eligiusza Miliusa. Wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak Laura ma pewne wątpliwości. Jej uwagę przykuwają mieszkańcy pensjonatu, którzy dziwnie się zachowują. Czyje oblicze jest prawdziwe, a kto kryje się za maską? Policjantka nie ma zbyt wiele czasu na rozwikłanie tej zagadki, gdyż wkrótce ginie kolejna osoba...

"Śmierć o świcie" to zabawny i lekki kryminał, przypominający trochę stylem twórczość Joanny Chmielewskiej. Nie ma w nim krwawych opisów z miejsca zbrodni. Jedyny mocniejszy opis, jaki zapamiętałam, to wypowiedź jednego z bohaterów na temat samobójcy: "rozsmarował się na kamieniach aż miło było popatrzeć". Jednak w dobrym kryminale liczy się coś więcej, niż tylko makabryczne opisy. Chodzi oczywiście o nagłe zwroty akcji, tajemnicze morderstwa i trudne do rozwiązania zagadki. I tego w powieści nie zabrakło.

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, z perspektywy Laury i czasami jej wujka, któremu opisuje minione wydarzenia. Dzięki temu możemy poznać myśli i emocje tej bystrej policjantki i tok jej rozumowania w dojściu do prawdy. Trzeba przyznać, że to ciekawy zabieg narracyjny.

Przedstawiona w powieści misterna intryga przywodzi na myśl kryminały Agathy Christie, szczególnie "Morderstwo w Orient Expressie". Z pozoru niepowiązane ze sobą wątki zaczynają łączyć się w całość. Jednak Jacek Krakowski dozuje informacje, by nie zdradzić za wiele na samym początku. Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące.

Warto podkreślić, że Laura Sawicka znana jest z poprzednich powieści tego autora – m.in. "Postrach-Zdrój", "Zły sen", "Prywatne śledztwo", "Nikomu nic nie mów". Ta młoda adeptka Szkoły Policyjnej wzbudza sympatię czytelnika od pierwszej strony.

Choć nie przepadam za polskimi kryminałami, to książka Krakowskiego mnie do siebie przekonała. Kto wie, może przeczytam poprzednie jego powieści. Jedno jest pewne, polecam tę powieść miłośnikom kryminałów.

Jacek Krakowski to polski poeta i prozaik, który zadebiutował w 1983 roku. Mało kto wie, że ukończył chemię na Uniwersytecie Łódzkim. Na swoim koncie ma 2 tomiki wierszy, kilka powieści (m.in. "Autopsja", "Zaraza", "Trans"), książki dla dzieci i młodzieży ("Uśmiechy roku", "Kto tak pięknie gra"), eseje (m.in. cykl "Ciemna strona czasu") oraz scenariusze.







Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl:







Autor: Jacek Krakowski
Tytuł: "Śmierć o świcie"
Ilość stron: 190
Oprawa: miękka




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!
Polacy nie gęsi



Recenzja zgłoszona do Konkursu dla syndykalistów.

6 komentarzy:

  1. Mała ilość stron troszeńkę zniechęca, a dodatkowo to też że nie ma makabry :) Ale tak jak piszesz - w kryminale liczy się coś więcej niż tylko barwne opisy rozkładających się zwłok, ale kolejna rzecz - narracja w pierwszej osobie, eh, zniechęca strasznie. No nie wiem! Chyba jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że powieść przypomina swoją objętością dłuższe opowiadanie, co jest małym mankamentem. Fabuła jeszcze nie zdąży się na dobre rozkręcić, a już się kończy. Przez co czytelnik czuje niedosyt. Ale wszystkie książki z serii superkryminał są takie krótkie. ;) Niemniej jednak cieszę się, że ją przeczytałam. :)

      Usuń
  2. Jeśli dla miłośników kryminałów to 100% dla mnie :) I to, że podobieństwo do Christie. Rany, kiedy ja tylko znajdę czas na te wszystkie wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam MORD Krakowskiego. Wygląda na to, że Krakowski potrafi do siebie przekonać. Powieść, którą kupiłam jest króciutka, ale mam nadzieję, że zabawna. Świetna recenzja, czuję się do Krakowskiego przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta też jest króciutka, to chyba znak firmowy tego autora ;) Dzięki, starałam się zachęcić :)

      Usuń

Po przeczytaniu wpisu zostaw swój ślad (najlepiej bez adresu swojego bloga!). Dziękujemy za każdy komentarz :)